Wiosenne porządki w szafach mam już prawie za sobą. Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie: dlaczego warto to robić? Czy nie lepiej sobie odpuścić i pozwolić, żeby nasze szafy puchły od zbędnych przedmiotów?
Są osoby, które lubią otaczać się przedmiotami, lepiej się czują w mieszkaniach pełnych mebli i bibelotów. Ja do nich nie należę.
Jakie widzę korzyści z regularnego przeglądu zawartości szaf i komód:
- Możemy czarno na białym zobaczyć, czy i jak często zdarzają nam się nietrafione zakupy. Dzięki temu mamy szansę na jakąś modyfikację postępowania w przyszłości. Wprost przełoży się to na zawartość naszej portmonetki.
- Może się okazać, że mamy całkiem spore zapasy kosmetyków, chemii itp. Oznaczać to zapewne będzie mniejsze zakupy w najbliższym czasie.
- Możemy odkryć, że nasze szafy są pełne całkiem fajnych ciuchów, które w dalszym ciągu nam odpowiadają, ale zapomnieliśmy o nich, gdyż przeładowana szafa uniemożliwiała łatwy dostęp do całej zawartości. Dzięki temu okaże się, że np. wcale nie jest prawdą, że nie mamy się w co ubrać :)
- Mniej przeładowane szafy oznaczają łatwiejsze sprzątanie i prostsze utrzymanie porządku. Oszczędzamy dzięki temu sporo czasu, a żyje się wygodniej.
- Mniej przedmiotów oznacza mniejsze zapotrzebowanie na miejsce do ich przechowywania. Ne musimy kupować kolejnych szaf, komód, itp., a nasze mieszkanie jest bardziej przestronne.


Dodam jeszcze jeden powód, dlaczego warto. W ostatnią niedzielę byłam na wspaniałym babskim spotkaniu, do którego pretekstem była wymiana ciuchów. Wspaniale spędziłam czas i ze ‘zdobyczy’ jestem bardzo zadowolona. Tak więc po wiosennych porządkach można odłożyć rzeczy (nie tylko ubrania), których już nie używamy, są za małe, za duże itp. skrzyknąć parę koleżanek i oprócz pozbycia się paru niepotrzebnych rzeczy świetnie spędzić czas. Polecam!