<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Kredyt hipoteczny – nadpłacać, czy nie nadpłacać?</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 19:38:38 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Opinia</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-34148</link>
		<dc:creator>Opinia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 12:33:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-34148</guid>
		<description>Ja tam wolę bezpieczeństwo i spokojny sen, że mam mniejsze obciążenia i jak tylko mogę to nadpłacam swój kredyt</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tam wolę bezpieczeństwo i spokojny sen, że mam mniejsze obciążenia i jak tylko mogę to nadpłacam swój kredyt</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dawid</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-24013</link>
		<dc:creator>Dawid</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Apr 2011 05:56:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-24013</guid>
		<description>Bardzo fajny artykul. Zgadzam sie w wielu sprawach. Sadzisz ze rodzina na swoim to dobre rozwiazanie dla mlodych par?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo fajny artykul. Zgadzam sie w wielu sprawach. Sadzisz ze rodzina na swoim to dobre rozwiazanie dla mlodych par?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jaro</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-5733</link>
		<dc:creator>Jaro</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 17:22:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-5733</guid>
		<description>Moim zdaniem odpowiedź na to pytanie leży gdzieś pośrodku. Czyli - gromadzić część pieniędzy na lokatach, aby mieć fundusz awaryjny. Ale jesli wpadną jeszcze jakieś dodatkowe pieniądze to dlaczego nie nadpłacić części kredytu? Pamiętajmy że LIBOR 3M w CHF nie będzie wiecznie na poziomie 0.25%. 2 lata temu było to około 2,7%. Nie chcę siać paniki ale 10 lat temu bylo jeszcze weselej bo LIBOR 3M dla franka wynosił ponad 6,8%. Więc gdyby coś takiego się powtórzyło....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem odpowiedź na to pytanie leży gdzieś pośrodku. Czyli &#8211; gromadzić część pieniędzy na lokatach, aby mieć fundusz awaryjny. Ale jesli wpadną jeszcze jakieś dodatkowe pieniądze to dlaczego nie nadpłacić części kredytu? Pamiętajmy że LIBOR 3M w CHF nie będzie wiecznie na poziomie 0.25%. 2 lata temu było to około 2,7%. Nie chcę siać paniki ale 10 lat temu bylo jeszcze weselej bo LIBOR 3M dla franka wynosił ponad 6,8%. Więc gdyby coś takiego się powtórzyło&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ala</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-5426</link>
		<dc:creator>Ala</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 18:26:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-5426</guid>
		<description>Dorota, na Twoim miejscu bym spłacała miejsze kwoty. Moja umowa z bankiem niestety pozwala na minimalna spłatę 10 000, z koniecznościa zapłacenia za przeliczenie kredytu, natomiast gdybym tylko mogła spłacać po 1000 - 1500 to już bym dawno ładny kawałek nadpłaciła.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dorota, na Twoim miejscu bym spłacała miejsze kwoty. Moja umowa z bankiem niestety pozwala na minimalna spłatę 10 000, z koniecznościa zapłacenia za przeliczenie kredytu, natomiast gdybym tylko mogła spłacać po 1000 &#8211; 1500 to już bym dawno ładny kawałek nadpłaciła.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: agnitz</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-5384</link>
		<dc:creator>agnitz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 08:56:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-5384</guid>
		<description>Dorota - czynnik psychologiczny to chyba najważniejszy czynnik w ekonomii ;)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dorota &#8211; czynnik psychologiczny to chyba najważniejszy czynnik w ekonomii ;)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-5349</link>
		<dc:creator>Dorota</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 14:56:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-5349</guid>
		<description>Agnitz - masz racje z tym odkladaniem na lokate czy obligacje, te sa wyzej oprocentowane niz moj kredyt. gdybym byla kalkulatorem to zastosowalabym tylko to rozwiazanie i z głowy. ale czynnik psychologiczny popycha mnie w kierunku małych nadplat kredytu mimo wszystko... i jednoczesnego odkladania (inwestowania?- bo horyzont czasowy jest na tyle dlugi, ze gra jest warta zachodu). kazda nadplata zmniejsza mi kolejne raty (przy naiwnym zalozeniu niezmiennego oprocentowania, no i tylko w walucie, w zlotowkach roznie to moze byc:)), efekt kuli snieznej do mnie przemawia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Agnitz &#8211; masz racje z tym odkladaniem na lokate czy obligacje, te sa wyzej oprocentowane niz moj kredyt. gdybym byla kalkulatorem to zastosowalabym tylko to rozwiazanie i z głowy. ale czynnik psychologiczny popycha mnie w kierunku małych nadplat kredytu mimo wszystko&#8230; i jednoczesnego odkladania (inwestowania?- bo horyzont czasowy jest na tyle dlugi, ze gra jest warta zachodu). kazda nadplata zmniejsza mi kolejne raty (przy naiwnym zalozeniu niezmiennego oprocentowania, no i tylko w walucie, w zlotowkach roznie to moze byc:)), efekt kuli snieznej do mnie przemawia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: agnitz</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-5320</link>
		<dc:creator>agnitz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 07:46:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-5320</guid>
		<description>Dorota - w Twoim przypadku, gdy nie masz innych zobowiązań to rzeczywiście nadpłaty mają sens.
Możesz po prostu kupować walutę przy dobrym kursie i wtedy nadpłacać kredyt.
Zastanawiam się, czy jednak nie lepiej przygotowywać się do spłaty kredytu za 5-6 lat w ten sposób, że wszystkie &quot;nadpłaty&quot; kierować sobie na dobrą lokatę lub, dajmy na to, obligacje kilkuletnie. Pozwoli Ci to zaoszczędzić i spłacić kredyt przy zmianie mieszkania. Oczywiście jeżeli zmiany kursów walut Ci tego nie zjedzą.
Podsumowując wydaje mi się, że nadpłata takiego kredytu jest na rzeczy, kiedy nie możemy odłożyć pieniędzy, które moglibyśmy odłożyć na spłatę w przyszłość. Natomiast jeżeli dobrze nam idzie oszczędzanie i wiemy, że tych pieniędzy nie przejemy na bieżąco, to można pokusić się o składanie sobie kapitału. Pieniądze na koncie (oszczędnościowym) zawsze robią dobrze, szczególnie jak się kupuje nieruchomość. Można wtedy co nieco wynegocjować. Zarówno z bankiem, jak i właścicielem nieruchomości :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dorota &#8211; w Twoim przypadku, gdy nie masz innych zobowiązań to rzeczywiście nadpłaty mają sens.<br />
Możesz po prostu kupować walutę przy dobrym kursie i wtedy nadpłacać kredyt.<br />
Zastanawiam się, czy jednak nie lepiej przygotowywać się do spłaty kredytu za 5-6 lat w ten sposób, że wszystkie &#8220;nadpłaty&#8221; kierować sobie na dobrą lokatę lub, dajmy na to, obligacje kilkuletnie. Pozwoli Ci to zaoszczędzić i spłacić kredyt przy zmianie mieszkania. Oczywiście jeżeli zmiany kursów walut Ci tego nie zjedzą.<br />
Podsumowując wydaje mi się, że nadpłata takiego kredytu jest na rzeczy, kiedy nie możemy odłożyć pieniędzy, które moglibyśmy odłożyć na spłatę w przyszłość. Natomiast jeżeli dobrze nam idzie oszczędzanie i wiemy, że tych pieniędzy nie przejemy na bieżąco, to można pokusić się o składanie sobie kapitału. Pieniądze na koncie (oszczędnościowym) zawsze robią dobrze, szczególnie jak się kupuje nieruchomość. Można wtedy co nieco wynegocjować. Zarówno z bankiem, jak i właścicielem nieruchomości :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-5319</link>
		<dc:creator>Dorota</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 07:11:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-5319</guid>
		<description>witam, moj kredyt we frankach jest oprocentoewny w tej chwili 1,65%. jego nadplata to dla mnie teraz numer jeden do rozmyslan. splacam go dopiero 2,5 roku, czyli jeszcze dosc dluga droga przede mna. nie mam innych obciazen - kredytow konsupcyjnych, odnawialnych, kart kredytowych.splacilam kredyt odnawialny, stworzylam fundusz awaryjny i zastanawiam sie czy nie zaczac nadplacac regularnie (powiedzmy raz na kwartal-raz na pol roku) kredytu niewielkimi kwotami - ok. 1000 pln (moja umowa z bankiem na to zezwala). w perspektywie 5-6 lat mam zamiane mieszkania na wieksze i wiem, ze czekaja mnie spore akrobacje w tym zakresie. moznaby zapytac, czy nie lepiej tych pieniedzy odkladac. moze i mozna, ale tak jak pisalam jestem na poczatku splaty kredytu i im wiekszy kapital splace teraz, tym mniej zostawie w banku w postaci odsetek, a i moje planowane nadplaty nie beda w duzych kwotach. odkladac i tak bede i tak.
moje zdanie jest takie, ze nadplacanie kredytu hipotecznego ma sens na poczatku, a im blizej konca, tym zasadnosc maleje.
bez wzgledu na to gdzie jestesmy na osi czasu nie ma sensu robic nadplat, gdy kurs jest niekorzystny.
a juz zupelnie bez sensu, gdy wczesniejsza splata pociaga za soba dodatkowe koszty, np w formie prowizji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam, moj kredyt we frankach jest oprocentoewny w tej chwili 1,65%. jego nadplata to dla mnie teraz numer jeden do rozmyslan. splacam go dopiero 2,5 roku, czyli jeszcze dosc dluga droga przede mna. nie mam innych obciazen &#8211; kredytow konsupcyjnych, odnawialnych, kart kredytowych.splacilam kredyt odnawialny, stworzylam fundusz awaryjny i zastanawiam sie czy nie zaczac nadplacac regularnie (powiedzmy raz na kwartal-raz na pol roku) kredytu niewielkimi kwotami &#8211; ok. 1000 pln (moja umowa z bankiem na to zezwala). w perspektywie 5-6 lat mam zamiane mieszkania na wieksze i wiem, ze czekaja mnie spore akrobacje w tym zakresie. moznaby zapytac, czy nie lepiej tych pieniedzy odkladac. moze i mozna, ale tak jak pisalam jestem na poczatku splaty kredytu i im wiekszy kapital splace teraz, tym mniej zostawie w banku w postaci odsetek, a i moje planowane nadplaty nie beda w duzych kwotach. odkladac i tak bede i tak.<br />
moje zdanie jest takie, ze nadplacanie kredytu hipotecznego ma sens na poczatku, a im blizej konca, tym zasadnosc maleje.<br />
bez wzgledu na to gdzie jestesmy na osi czasu nie ma sensu robic nadplat, gdy kurs jest niekorzystny.<br />
a juz zupelnie bez sensu, gdy wczesniejsza splata pociaga za soba dodatkowe koszty, np w formie prowizji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Parsimonia</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-5294</link>
		<dc:creator>Parsimonia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 17:44:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-5294</guid>
		<description>ja mam oprocentowanie na poziomie 1,97%, więc motywacja do nadpłacania jeszcze mniejsza. z wakacji kredytowych (jednomiesięcznych) korzystam rzadko - w sumie zdarzyło mi się to chyba ze 2-3 razy. i w każdym wypadku - gdy chciałam szybciej  spłacić jakąś droższą pożyczkę. absolutnie nie po to żeby np pojechać na wakacje (taki wątek był kiedyś w tv, o zgrozo w jednej z reklam kredytu hipotecznego. coś mi się kojarzy że chodziło o Polbank).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja mam oprocentowanie na poziomie 1,97%, więc motywacja do nadpłacania jeszcze mniejsza. z wakacji kredytowych (jednomiesięcznych) korzystam rzadko &#8211; w sumie zdarzyło mi się to chyba ze 2-3 razy. i w każdym wypadku &#8211; gdy chciałam szybciej  spłacić jakąś droższą pożyczkę. absolutnie nie po to żeby np pojechać na wakacje (taki wątek był kiedyś w tv, o zgrozo w jednej z reklam kredytu hipotecznego. coś mi się kojarzy że chodziło o Polbank).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: agnitz</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/parsimonia/2010/02/09/kredyt-hipoteczny-%e2%80%93-nadplacac-czy-nie-nadplacac/#comment-5271</link>
		<dc:creator>agnitz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 12:46:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6613#comment-5271</guid>
		<description>Dyskusja chyba się raczej z mojej strony nie wywiąże :), bo całkowicie się z Tobą zgadzam.
Mój kredyt hipoteczny jest w tej chwili oprocentowany na poziomie 3,01 %. Jak popatrzy się na lokaty i dodatkowo na inflację, to rzeczywiście nie opłaca się go nadpłacać. Co oczywiście nie oznacza, że nie kupuję nieco większej ilości waluty w dobrej cenie. To sprawia, że wahania kursów walut niezbyt mnie obchodzą.
Mam tylko jakiś niepokój związany z &quot;wakacjami kredytowymi&quot;. Mimo wszystko raczej nie wybijałabym się z rytmu spłacania kredytu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dyskusja chyba się raczej z mojej strony nie wywiąże :), bo całkowicie się z Tobą zgadzam.<br />
Mój kredyt hipoteczny jest w tej chwili oprocentowany na poziomie 3,01 %. Jak popatrzy się na lokaty i dodatkowo na inflację, to rzeczywiście nie opłaca się go nadpłacać. Co oczywiście nie oznacza, że nie kupuję nieco większej ilości waluty w dobrej cenie. To sprawia, że wahania kursów walut niezbyt mnie obchodzą.<br />
Mam tylko jakiś niepokój związany z &#8220;wakacjami kredytowymi&#8221;. Mimo wszystko raczej nie wybijałabym się z rytmu spłacania kredytu :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

