Faktury elektroniczne EBPP

Parsimonia

Niższe rachunki za ogrzewanie (2)

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 03.02.2010 | Komentarze (1) »

W poprzednim poście skupiłam się na zagadnieniu wytropienia i wyeliminowania (a w zasadzie ograniczenia) dróg, którymi ucieka ciepło z naszego domu – przede wszystkim drzwiach wejściowych i oknach.
Jednak zasadniczym sposobem na ograniczenie rachunków za ogrzewanie w moim przypadku jest właściwe używanie grzejników.
Z najbardziej oczywistych, aczkolwiek niedużych rzeczy:

  • Ograniczam do niezbędnego minimum (wyłącznie sytuacje “awaryjne”) suszenie prania na kaloryferze. Pranie z zasady suszę w łazience, na suszarce.
  • Po drugie – zadbałam, żeby grzejniki nie były zastawione żadnymi meblami, tak aby cyrkulacja powietrza była jak najlepsza. Wiadomo, że nie zawsze się da, ale warto o tym pamiętać.
  • Czytałam jeszcze, że można za grzejnikami zamontować ekrany, które będą ograniczały pochłanianie ciepła przez ścianę i będą je odbijały. Ale z drugiej strony czytałam również, że stwarza to idealne warunki do rozwoju grzyba na ścianie :( Trzeba więc uważać, i przytomnie podjąć decyzję.

Największe oszczędności (przy niewielkim wysiłku) uzyskuję dzięki wykorzystywaniu pokręteł do ustawiania mocy grzania grzejników. Generalnie:

  • Temperaturę w mieszkaniu utrzymuję na takim poziomie, żeby nie wymagała chodzenia w swetrze z jednej strony, a z drugiej – przebierania się w tshirty i szorty
  • W łazience nie ograniczam ogrzewania – przede wszystkim chodzi o to, żeby nie wyhodować grzyba na ścianie. Oprócz tego wolę korzystać z łazienki, gdy jest dobrze ogrzana
  • Teoretycznie wiem, że powinno spać się w chłodnym pomieszczeniu. ja jednak lubię spać w cieple. Grzejnik w sypialni podkręcam w kierunku końca skali, jakieś 2 godziny przed pójściem spać, a skręcam rano, przed wyjściem z domu.
  • Jeśli wyjeżdżam na dłużej (choćby na weekend) zakręcam grzejniki. W czasie silnych mrozów zostawiam ogrzewanie na niskim poziomie, żeby nie wracać do wyziębionego mieszkania
  • W pomieszczeniach nieużywanych, utrzymuję ogrzewanie na niskim poziomie. Zwiększam albo gdy są duże mrozy, albo gdy pomieszczenie ma być używane (np gościnny pokój – gdy wiem, że przyjadą goście)
  • Unikam przebywania w wychłodzonych pomieszczeniach, gdyż po pierwsze – żadna frajda, a po drugie – najczęściej się to kończy przeziębieniem.

Wydaje mi się, że z tego co napisałam powyżej, wynika, że nie jestem jakąś maniaczką oszczędzania ogrzewania. Nie latam również po mieszkaniu, regulując w tę albo wewtę kaloryfery :) Ale nawet stosując tych kilka zasad, rachunki za ogrzewanie nie przyprawiają mnie o zawał – jakiś czas temu udało mi się je zmniejszyć znacznie, a teraz utrzymuję je na porównywalnym poziomie.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (1) do "Niższe rachunki za ogrzewanie (2)"

  1. sceptyk powiedział(a):

    W Twojej łazience niebezpieczeństwo grzyba istnieje w wyniku słabej wentylacji. Łazienka wewnętrzna przy prawidłowej wentylacji nie potrzebuje ogrzewania, bo wchodzi do niej ciepłe powietrze z mieszkania. Przyczyny słabej wentylacji mogą być rózne. Najprawdopodobniej jest to zbyt wielkie uszczelnienie okien i drzwi. Radził bym zdjąć zaklejenia okien. I okresowo je rozszczelniać przez odpowiednie położenie klamki. Np po wywieszeniu prania, czy kąpieli. To właśnie tam powinno wchodzić świeże powietrze. I być ogrzane tam umieszczonymi grzejnikami.

Dodaj komentarz

Parsimonia

niezależny blog finansowy

Gdy spostrzegłam, że zarabiam dobrze, a wydaję jeszcze więcej, postanowiłam swoje finanse uporządkować i zacząć budować zabezpieczenie finansowe na przyszłość. Czytałam różne blogi, ale czegoś mi brakowało. Chyba spojrzenia kobiety i bardziej praktycznego podejścia do tematu. więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player