Tekst w Pulsie Biznesu o tym, że prezes US Gold Corp., Rob McEwen, przewiduje, że na koniec 2010 roku uncja złota kosztować będzie $2000, a w latach 2012-2014 cena złota osiągnie $5000. Doprawdy, zdziwiłbym się gdyby prezes firmy zajmującej się wydobywaniem złota zapowiadał załamanie cen surowca.
Nie o tym jednak chciałem napisać. McEwan napisał, że cena złota pójdzie w górę z powodu upadku dolara spowodowanego polityką FED i rządu amerykańskiego, która powoduje wzrost podaży pieniądza. Jest trzynaście komentarzy pod tekstem. Trzy z nich brzmią tak:
koszer Aaron, święte słowa 15.01.10 18:35
nochale ze swoją drukarnią FED wybierają się do krainy niebytu. Lichwiarze łączcie się w pęczki – będzie wam łatwiej w czeluści czarnej dziury.
mosze, aj waj to prawda 15.01.10 18:39
Wy goje nam skopaliście interes! my wam tego nie wybaczymy! My wam jeszcze pokarzemy?
jurand, USD nie upadnie 15.01.10 19:38
Myślę że USD nie upadnie, ale agentura prywatnej korporacji [czytaj dla zmylenia gojów FED] musi naganiać. Złoto 2000,a może 5000, a może milion pięćset sto dziewięćset jarmarczny naganiaczu. Taka twoja robota wyprowadzą gojów w pole i ubierać ”geszeft”.
Nie da się ukryć, że ‘Żydzi’, ‘nochale’, ‘pejsaci’ to jeszcze jedno wytłumaczenie dla frustratów, którzy stracili pieniądze na rynku kapitałowym. Niektórzy mają ‘drukarzy’, inni mają ‘pejsatych’. Nie jest to bynajmniej polska specjalność. Wielokrotnie widziałem podobne komentarze na Zero Hedge i innych anglojęzycznych blogach. Jeśli nie ma w pobliżu rudowłosej kobiety, którą można oskarżyć o czary i spalić to ‘Żydzi’ zawsze się znajdą pod ręką. Drukują pieniądze, wstrzykują rtęć do szczepionek i cały czas knują jak zapanować nad światem. W hitlerowskich Niemczech też odpowiadali za bezrobocie i drożyznę w sklepach. Nic się nie zmieniło.
Mój komentarz jest krótki: nigdy nie odniesiesz sukcesu na rynku kapitałowym jeśli nie weźmiesz osobistej odpowiedzialności za wszystkie swoje straty.