Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Fundusz rozrywkowy – po co to?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 22.04.2010 | Komentarze (2) »

Zacząłem wczoraj temat odkładania na rozrywki, więc dzisiaj postanowiłem go kontynuować.

Wyobraźmy sobie przypadek superciułacza – oszczędza na wszystkim, nie korzysta z żadnych uciech, bo przecież wszystko kosztuje. Jego życie to tylko praca zarobkowa, praca po pracy i bezustanne ograniczanie się. Nie kupi sobie nawet chłodnego napoju w gorący dzień, bo przecież niedługo będzie w domu, a tam jest niemal za darmo schłodzona, przegotowana woda. Nasz superciułacz nie ma konkretnego celu oszczędzania, ot po prostu oszczędza, żeby jak najszybciej dojść do jakiejś poważnej kwoty.

Czytaj dalszą część »

Ekspozycja na dług państwowy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 21.04.2010 | Komentarze (31) »

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) w raporcie z 20 kwietnia 2010 wskazał, że największe ryzyko dla globalnego systemu finansowego przemieściło się z sektora prywatnego do sektora publicznego. Rządy lub banki centralne największych gospodarek nie tylko zagwarantowały lub pośrednio nabyły setki miliardów dolarów toksycznych aktywów ale także zdecydowały się na kosztowne programy stymulujące gospodarkę, których finansowanie wymaga dodatkowych środków pieniężnych pozyskiwanych przez emisję długu.

Warto więc sprawdzić kto jest najbardziej narażony na ryzyko związane z długiem publicznym. Znalazłem wykresy pokazujący globalną ekspozycję na dług południowo europejskich członków strefy euro: Grecji, Hiszpanii i Portugalii oraz amerykańskiego długu rządowego.

W pierwszym przypadku, nie jest niespodzianką, że największą ekspozycję na dług Grecji, Hiszpanii i Portugalii (GHP) mają podmioty ze strefy euro, które kontrolują około 760 mld z 1,2 bln euro długu tych trzech państw. Ekspozycja podmiotów z UK to prawie 110 mld euro, Szwajcaria i USA kontrolują po około 50 mld euro długu.

Za The Economist

Za The Economist

Czytaj dalszą część »

Fundusz rozrywkowy, czyli ostatnie 10%

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 21.04.2010 | Komentarze (1) »

Pamiętacie lokaty strukturyzowane, których wynik opierał się o kursy akcji z branży rozrywkowej i produkujących wszelkiej maści “uzależniacze”?

No to nie o tym będzie dzisiejszy wpis :)

Dzisiejszy wpis, to będzie jedno (z pewnie wielu) odniesienie do wpisu o oszczędzaniu 40% zarobków.

Kilku Czytelnikom pomysł aż tak wysokiej “stopy oszczędzania” nie przypadł do gustu i dobrze – nie mam monopolu na jedyne słuszne prawdy. Równie dobrze może to być i 30% zarobków, co w efekcie da podobny majątek w przyszłości.

Jak to możliwe?

Czytaj dalszą część »

Islandia sypie piasek w tryby europejskiej machiny gospodarczej

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 20.04.2010 | Komentarze (50) »

Podobno ostatnim życzeniem islandzkiej gospodarki, powalonej na kolona kryzysem finansowym z 2008 roku, było aby rozsypać jej prochy po całej Europie. Sentymentalni Islandczycy nie wzięli pod uwagę, że w ten sposób zagrozić mogą rachitycznemu ożywieniu gospodarczemu na Starym Kontynencie.

Wskutek chmury pyłów wydobywającej się z islandzkiego wulkanu a nazwie, której nie potrafię ani zapisać ani wymówić, (kopiuj/wklej: Eyjafjallajokull) sparaliżowana jest europejska i transatlantycka komunikacja lotnicza. Wyborcza.biz doniosła: Od zeszłego czwartku z każdych pięciu planowanych w Europie lotów odbyło się zaledwie dwa. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) szacuje, że dziennie przestój kosztuje linie lotnicze 200 mln dolarów.

Pierwszą ‘ofiarą’ pyłów wulkanicznych stały się linie lotnicze, sektor, znajdujący się w permanentnym kryzysie, od wielu lat walczący o odzyskanie rentowności. Pył wulkaniczny to kolejna plaga spadająca na segment lotniczych przewozów pasażerskich po traumie World Trade Center i stałym zagrożeniu terrorystycznym oraz po epizodzie bardzo wysokich cen ropy naftowej i nieudanych transakcji zabezpieczających.

Należy jednak wspomnieć, że problemy, które obserwujemy teraz (podróżni koczujący na lotniskach, turyści ‘uwięzieni’ w hotelach) to zaledwie wierzchołek góry lodowej trudności, z którymi europejska gospodarka będzie musiała się zmierzyć jeśli paraliż w ruchu lotniczym potrwa kilka tygodni czy kilka miesięcy. Scenariusz taki wydaje się realny choć jego prawdopodobieństwo jest niskie/trudne do oszacowania.

Zaledwie 2% towarów, w ujęciu ilościowym, w handlu światowym przewożone jest drogą lotniczą. Jednak w ujęciu wartościowym jest to aż 40%. W 2008 roku, transport lotniczy odpowiadał za 0,6% masy całego handlu międzynarodowego Unii Europejskiej ale 20% jego wartości. Te dysproporcje związane jest z faktem, że drogą lotniczą transportuje się towary wysoko-przetworzone lub luksusowe, na przykład farmaceutyki, sprzęt elektroniczny, podzespoły w przemyśle motoryzacyjnym a także świeżą żywność, kwiaty, etc. Paraliż ruchu lotniczego w Europie spowoduje więc duże zakłócenia w całej gospodarce globalnej i konieczność przekształcenia procesów logistycznych.

Czytaj dalszą część »

Co na początek – przypadek II

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 20.04.2010 | Komentarze (5) »

Sporą grupę moich znajomych stanowią małżeństwa z dziećmi, głównie w wieku szkolnym. Większość z nich osiąga przyzwoite dochody, spłaca kredyt mieszkaniowy, ale kredyt zaciągali w miarę przytomnie i nie mają problemu ze spłatą.

Tak czy inaczej – padło z ich strony pytanie, od czego powinni zacząć porządkowanie swoich finansów. Dlaczego pytają? Bo jakoś uświadamiają sobie, że co prawda nieźle zarabiają, ale wydają praktycznie wszystkie pieniądze na bieżące wydatki oraz na spłatę kredytu. Co w takiej sytuacji?

Przede wszystkim przypominam jeden z moich ulubionych cytatów: „nie ważne ile zarabiasz, ważne ile Ci zostaje”.

Po pierwsze proponuję sporządzenia listy dochodów po jednej stronie, a po drugiej – listy wydatków.  W pierwszym przybliżeniu wydatki na życie będzie trzeba po prostu oszacować (bo mało kto, rozpoczynający porządkowanie finansów domowych zapisuje wydatki i wie konkretnie, ile tzw życie kosztuje), ale nawet wartość przybliżona jest wystarczająco dobra do sporządzenia pierwszej wersji zestawienia. Po porównaniu dochodów z wydatkami mamy jak na dłoni wstępną ocenę sytuacji: jeśli dochody przewyższają wydatki, generalnie jest nieźle. Jeśli jest na odwrót – trzeba jak najszybciej wziąć się za rozwiązanie problemu.

Czytaj dalszą część »

Jak budować fundusz bezpieczeństwa?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 20.04.2010 | Skomentuj »

Pytanie o to czy warto go mieć chyba nie wymaga odpowiedzi.

Jednak jak go zbudować?

Oszczędzając, to oczywiste, ale jak? Konkretnie chodzi mi o to, czy pakować w fundusz bezpieczeństwa wszystkie nadwyżki, czy dzielić oszczędności na części już od samego początku (na przykład tak, jak tutaj)?

Rozpatrzmy możliwości i zagrożenia płynące z obu sposobów.

Czytaj dalszą część »

Skandal! Siedem tysięcy ludzi sprzedało swoją duszę sklepowi internetowemu*

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 20.04.2010 | Komentarze (8) »

Trudno jest mi zachować powagę przy pisaniu tych słów ale zdarzenie opisane w tytule naprawdę miało miejsce. Całkiem spory sklep z grami komputerowymi GameStation dodał do warunków umowy zakupu produktów w Internecie klauzulę ‘przejęcia nieśmiertelnej duszy’. Brzmiała ona mniej więcej tak: Składając zamówienie przez tę stronę internetową pierwszego dnia czwartego miesiąca Roku Pańskiego 2010 zgadzasz się przekazać nam, nie podlegającą transferowi, opcję wejścia w posiadanie, teraz i na wieki, twojej nieśmiertelnej duszy. W przypadku podjęcia przez nas decyzji o wykorzystaniu opcji, zgadzasz się zrzec się swojej nieśmiertelnej duszy oraz wszelkich praw do niej, w okresie pięciu dni roboczych od otrzymania pisemnego oświadczenia GameStation lub jego autoryzowanych przedstawicieli.

Większość czytelników domyśla się już, że klauzula ‘przejęcia nieśmiertelnej duszy’ była żartem na Prima Aprilis. Nie był to jednak dowcip pozbawiony istotnej wartości dydaktycznej. Wszyscy klienci GameStation mogli wyrazić brak zgody na opisaną klauzulę poprzez zaznaczenie jednego pola w formularzu. Co więcej, wybranie tej opcji (rezygnacji z klauzuli) dawało im prawo do wartego 5 funtów vouchera.

GameStation, na podstawie odsetka klientów, którzy zrezygnowali z klauzuli, założyło, że aż 88% klientów internetowego sklepu firmy nie czyta warunków umowy!

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 19.04.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Świat dnia 19.04.2010 | Komentarze (9) »

Kolejna porcja linków:

Analityk Bernstein Research o potencjalne gazu łupkowego (shale gas) w Polsce. Konkluzja: o ile dynamiczny rozwój wydobycia gazu łupkowego w Polsce zmieni sytuację energetyczną w Polsce to raczej nie spowoduje samowystarczalności gazowej Polski.

Fenomenalny tekst o potencjalnych, długoterminowych skutkach kolonializmu. Mita, czyli obowiązek pracy części populacji w kopalniach srebra w Peru trwał od 1573 do 1812 roku. Dwa stulecia później obszary wolne od tego obowiązku są nawet o ¼ bogatsze od obszarów, których ludność dwieście lata temu podlegała przymusowi pracy w kopalniach.

Jedna trzecia ludności świata nie dostarcza swojemu organizmowi odpowiedniej ilości jodu. Niedobór jodu w czasie ciąży powoduje utratę przez dziecko od 10 do 15 IQ – taka osoba niekoniecznie jest w jakiś sposób upośledzona, po prostu traci część swojego potencjału intelektualnego. Julian Savulescu szacuje, że w wskutek ‘takiej drobnostki’ ludzkość traci około 1 mld IQ rocznie. Jodowanie soli kosztuje, od 2 do 3 centów rocznie na osobę.

Z drugiej strony, podniesienie średniego IQ w populacji, dałoby wzrost PKB o około 0,5% (tak wynika z badań przeprowadzonych w USA). Wszystkie te informacje pochodzą z wykładu Savulescu w ramach sympozjum o świecie w 2050. Savulescu zajmował się medycyną i genetyką.

Czytaj dalszą część »

Źródło dodatkowych kilku PLN miesięcznie

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 19.04.2010 | Komentarze (1) »

Dlaczego większość ludzi, jako dodatkowe źródło dochodu wybiera drugi etat?

Wydaje mi się, że powód leży w zarobkach – już w zasadzie w pierwszym miesiącu jest to jakiś odczuwalny przypływ gotówki. Ta akurat cecha etatu to zdecydowanie plus, jednak jest i minus – raczej nie ma co liczyć na drastyczne zwiększenie zarobków z tego drugiego źródła.

Po drugiej stronie jest własny biznes – niekoniecznie w formie działalności gospodarczej. Zysk przeważnie na początku jest mały albo żaden, a i pewności żadnej nie ma co do tego, czy kiedykolwiek będzie. Idealnie pasowałoby do tego opisu zarabianie na programach partnerskich. Początki są trudne, ale przy odrobinie szczęścia i o wiele większej porcji pracy można rozwinąć niezłe źródło dodatkowych pieniędzy. Udowodniło to w polskim internecie już kilku bloggerów, zainteresowani pewnie wiedzą o kim piszę. Jest też cała masa ludzi, którym z różnych powodów nie wyszło generowanie poważnych pieniędzy z programów partnerskich. Chyba niewiele się pomylę twierdząc, że większość – nawet pracowitych afilantów – zarabia na PP niewiele.

Czy to oznacza, że nie warto brać się za takie niepewne sposoby na dochód, które dają miesiędznie kilkdziesiąt złotych?

Czytaj dalszą część »

Co na początek – przypadek I

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Bez kategorii dnia 19.04.2010 | Komentarze (2) »

Wśród moich znajomych są ludzie o przeróżnej sytuacji – zarówno materialnej jak i rodzinnej. Przyjaźnię się między innymi z singielkami/singlami, którym tak się póki co ułożyło, że mają średnio ciekawą pracę, za mniej niż średnie pieniądze. Żyją skromnie, nie mają wygórowanych wymagań, więc do pierwszego im starcza, na jakieś ciuchy, rozrywki i wyjazdy również.

Co bym zrobiła będąc na ich miejscu, gdybym chciała „coś zrobić” ze swoimi finansami? W tym przypadku przede wszystkim skupiłabym się na zmianie pracy na bardziej dochodową. Pół biedy, jeśli praca jest bardzo ciekawa, po prostu pasjonująca i ma tylko jedną wadę – kiepskie zarobki. Ale jeżeli praca jest „średnia” i zarobki słabe, to należy postawić sobie pytanie: czy chcę żeby tak wyglądało całe moje życie? Co będzie za 5-10 lat? Czy chcę coś zmienić? Jeśli chcę, to na co czekać?

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player