Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Karciany podatek regresywny

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie dnia 28.07.2010 | Komentarze (39) »

Zastanawiam się ilu czytelników bloga analizowało wszystkie konsekwencje popularności kart kredytowych. Sprzedawcy płacą specjalne opłaty (z reguły ustalony procent od każdej transakcji) agentowi rozliczeniowemu obsługującemu płatności kartami kredytowymi, który płaci wydawcom kart kredytowych i firmom zarządzającym systemem kart kredytowych (na przykład Visa lub MasterCard). Oznacza to, że ponoszą dodatkowe koszty w przypadku klientów płacących kartami kredytowymi. Tymczasem, ceny w sklepach są jednakowe dla płacących kartami i gotówką.

Oznacza to nie mniej, nie więcej, że koszty transakcji kartami kredytowymi ponoszą wszyscy klienci sklepu, płacąc cenę, która uwzględnia te wydatki. W niektórych państwach, na przykład w USA, firmy zarządzające systemami kart kredytowych skutecznie zresztą lobbowały za prawem zakazującym pobierać opłat za płatności kartą kredytową.

Korzystający z kart kredytowych uczestniczą też w programach lojalnościowych i marketingowych – albo w loteriach albo w z góry ustalonych nagrodach (na przykład zwrocie kilku procent każdej transakcji). Koszty tych programów także rozkładają się na wszystkich klientów banków, także tych nie korzystających z ww. programów.

W gruncie rzeczy, przez opisany mechanizm następuje transfer pieniędzy od gospodarstw niekorzystających z kart kredytowych do gospodarstw korzystających z kart kredytowych. Teraz istotna uwaga: posiadanie i korzystanie z kart kredytowych jest ściśle skorelowane z zamożnością, tak więc system kart kredytowych zapewnia transfer dochodów od najbiedniejszych do najbogatszych. Analitycy Federal Reserve Bank of Boston policzyli jak duży jest to transfer.

Czytaj dalszą część »

Inwestować z pełnym czy pustym żołądkiem?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 27.07.2010 | Komentarze (6) »

Okazuje się, że zawodowi spekulanci, podobnie jak profesjonalni atleci, powinni skrupulatnie planować swoją dietę. To ile i kiedy jedzą może mieć wpływ na wyniki inwestycyjne. Najwyższy czas na kolejne badanie z serii ‘coś w tym jest’.

W naukach przyrodniczych, dokładnie opisano wpływ stanu metabolicznego i rezerw energetycznych na poziom awersji do ryzyka. Głodne zwierzęta, o niskich rezerwach energetycznych, skłonne są do podejmowania dodatkowego ryzyka. Z drugiej strony, najedzone zwierzęta, z dużymi rezerwami energetycznymi, wykazują większą awersję do ryzyka.

Okazuje się, że ten sam efekt może działać w przypadku ludzi i podejmowanych przez nich decyzji finansowych. Do takiego wniosku doszli naukowcy, którzy przeprowadzili eksperyment, w którym badali stosunek uczestników do ryzyka w czasie trzech różnych sesji. W jednej z nich uczestnicy podejmowali decyzje po 14 godzinnym poście, w dwóch pozostałych podejmowali decyzję odpowiednio, natychmiast i jedną godzinę, po obfitym posiłku (2066 kcal). W badaniu brało udział 24 młodych, zdrowych mężczyzn. Zadaniem uczestników było wybieranie losów (na loterii) z 200 par. W każdej parze jeden los reprezentował większą potencjalną wygraną przy większym ryzyku i mniejszą potencjalną wygraną przy mniejszym ryzyku. Co się okazało?

Uczestnicy wykazali się istotnie mniejszą awersją do ryzyka w czasie sesji, w których dokonywali decyzji natychmiast po zjedzeniu posiłku. W czasie sesji, w których podejmowali decyzje po kilkunastogodzinnym poście awersja do ryzyka była największa. Natychmiast po spożyciu posiłku wzrastała skłonność do ryzyka a skala tej zmiany była pozytywnie skorelowana z poziomem BMI i odsetku tłuszczu w masie ciała. Oznacza to, że otyłe osoby po zjedzeniu posiłku będą mieć większość skłonność do ryzyka niż osoby o zdrowej wadze. W godzinę po spożyciu obfitego posiłku spadała skłonność do ryzykownych decyzji, tym bardziej im większy był wpływ posiłku na redukowanie sygnałów głodu. Jak duży był to efekt?

Za Metabolic State Alters Economic Decision Making under Risk in Humans

Za Metabolic State Alters Economic Decision Making under Risk in Humans

Autorzy podają, że po poście uczestnicy równorzędnie ocenialiby ofertę 50% szans na wygranie 30 funtów (i 50% szans na 0 funtów) i 100% szans na wybranie 8,45 funtów (premia za ryzyko 6,55). Natychmiast po posiłku równorzędnie ocenialiby ofertę 50% szans na wygranie 30 funtów (i 50% szans na 0 funtów) i 100% szans na wygranie 9,4 funtów (premia za ryzyko 5,6).

Czytaj dalszą część »

Czy warto podejmować działania…

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 27.07.2010 | Komentarze (1) »

… jeśli tylko kilka procent z nich przynosi oczekiwane rezultaty?

Dzisiejszy wpis w kontekście tego, co przeczytałem na jednym z moich ulubionych blogów, Small Capital. SmallCap opisuje książkę znienawidzonego przez wielu p. Kiyosaki, “Spisek Bogatych” (darmowej zresztą, poszukaj w Google, na pewno znajdziesz).

We wpisie pisze on (Small, nie Kiyosaki):

Warto przeczytać 300 stron dla kilku zdań nad którymi po chwili myślenia można dojść do konstruktywnych wniosków.

Ja ze swojej strony mogę tylko się przychylić do tego zdania, bo książka to typowa, ciężka (dla mnie) “sieczka” w stylu Kiyosakiego. Jednak zawiera pewne cenne przekazy, których nie znalazłem jak dotąd nigdzie indziej.

Edukacja kobiet a przyrost demograficzny

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 26.07.2010 | Komentarze (9) »

Chciałbym jeszcze na chwilę powrócić do drażliwego problemu przyrostu demograficznego, a konkretnie dzietności. Otóż, część czytelników zakwestionowała istnienie związku pomiędzy poziomem edukacji kobiet a ich dzietności co skłoniło mnie do sprawdzenia tej kwestii.

Chciałbym więc pokazać dwa wykresy, które naturalnie nie pokażą związku przyczynowo-skutkowego ale korelację pomiędzy poziomem edukacji kobiet a dzietności. Wykresy pochodzą z GapMinder. Pierwszy z nich przedstawia na osi OY odsetek piśmiennych dorosłych kobiet w społeczeństwie a na osi OX dzietność mierzoną jako total fertility:

Za GapMinder

Za GapMinder

Drugi wykres na osi OY prezentuje liczba dziewcząt przypadających na 100 chłopców w szkolnictwie podstawowym i drugiego stopnia a na osi OX dzietność mierzoną jako total fertility:

Czytaj dalszą część »

Spójrzmy na TO z drugiej strony.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 26.07.2010 | Komentarze (2) »

Tytułowe TO, to oczywiście finansowa niezależność.

Nie wiem jak w angielskojęzycznej blogosferze, ale w polskojęzycznej przyjął się raczej podobny schemat osiągania finansowej niezależności, wygląda mniej więcej tak:

Wpływy – rachunki > 0 , po czym to co zostanie należy zaoszczędzić, następnie zainwestować i tak w kółko, aż do skutku.

“Do skutku” oznaczać może np. 2 000 PLN przychodu w miarę pasywnego, ewentualnie inną kwotę – wg. uznania. Idąc tą drogą, im mniejsza kwota docelowego pasywnego dochodu, tym szybciej ją osiągniemy.

Jasne, że inną popularną drogą może być stworzenie firmy i bycie jej właścicielem (nie mylić z “pracującym w niej właścicielem”). W sumie to, w jaki sposób się osiągnie odpowiedni stan przychodów, to sprawa drugorzędna.

Kwestia jest inna: ile dochodu pasywnego powinieneś mieć, by żyć komfortowo?

Czytaj dalszą część »

Efektywność wielkich korporacji

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 25.07.2010 | Komentarze (8) »

Paul Kedrosky zwrócił uwagę na swoim blogu, że sprzedaż na jednego zatrudnionego powoli dogania w Apple wartości typowe dla spółek naftowych i przekracza już 1,6 mln USD. To najwyższy wskaźnik wśród znanych firm technologicznych. Microsoft osiąga sprzedaż na jednego zatrudnionego na poziomie 0,64 mln USD, Dell na poziomie 0,59 mln USD ale już Oracle na poziomie 0,25 mln USD.

Całe zestawienie, które stworzył Kedrosky znajduje się poniżej:

Za Paul Kedrosky

Za Paul Kedrosky

Poszedłem śladem Kedroskiego i policzyłem jak wyglądałby zysk netto na jednego pracownika. Co się okazało? Pod tym względem Apple jest najbardziej efektywną spółką z zestawienia. Przeciętnie, każdy  z 34 300 pracowników Apple generuje około 313 000 USD zysku. Dwaj naftowi giganci, Exxon i Chevron, osiągają odpowiednio 256 000 USD i 207 000 USD zysku netto na pracownika. Apple przegrywa jednak w tej konkurencji z Google, które zostało przez Kedroskiego pominięte z niezrozumiałych dla mnie powodów. Przeciętnie, pracownik Google generuje 338 000 USD zysku netto swojej spółce.

Tak wygląda całe zestawienie. Dane pochodzą z Google Finance i Yahoo Finance (C/S). Zysk netto i sprzedaż obliczyłem ‘pod górkę’, dzieląc kapitalizację rynkową przez wskaźniki C/Z i C/S (to łatwiejsze niż szukanie danych o sprzedaży i zysku netto). Występują pewne różnice z danymi Kedroskiego ale nie są one drastyczne (z wyjątkiem Exonnu). Dane o kapitalizacji, zysku i sprzedaży w mld USD, o sprzedaży na zatrudnionego w mln USD, o zysku na zatrudnionego w tyś USD.

s na pracownika i z na pracownika

Równouprawnienie płci a zmiany społeczne

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii, Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 24.07.2010 | Komentarze (140) »

Jestem wystarczająco daleko od Polski by nie pozwolić się wciągnąć w trwające w ubiegłym tygodniu dyskusje o tym w jakim kierunku zmierza społeczeństwo i zmiany obyczajowe. Przypomniałem sobie jednak te spory gdy na blogu Marginal Revolution zobaczyłem wykres pokazujący, że po raz pierwszy w historii ludzkości osiągnięto na świecie (na razie statystyczną) równość płci w dostępie do edukacji.

Przeciętne państwo ma wskaźnik dostępu płci do edukacji na poziomie 1,01 na korzyść kobiet, gdy zważymy państwa liczbą ludności wskaźnik ten wyniesie 0,99. Oznacza to, że przeciętnie kobiety i mężczyźni mają obecnie równy dostęp do edukacji.

Naturalnie to tylko statystyka a średnia jest wynikiem faktu, że w wielu państwach rozwiniętych kobiety kształcą się zdecydowanie dłużej niż mężczyźni. W wielu państwach rozwijających się wskaźnik dostępu płci do edukacji wynosi poniżej 0,7. Dotyczy to części państw islamskich (prawdziwymi wyjątkami są Katar i Iran gdzie wskaźnik dostępu płci do edukacji należy do najwyższych na świecie) i subsaharyjskich.

Poniższy wykres przedstawia zestawienie wskaźnika dostępu płci do edukacji z długością oczekiwanego czasu nauki dla nowonarodzonego dziecka. To niewiarygodne (dosłownie, dane na przykład na Nation Master są zdecydowanie niższe) ale w niektórych państwach dzieci mogą oczekiwać przeciętnie 18-19 lat spędzonych w systemie edukacyjnym.

Czytaj dalszą część »

Wzrost populacji i wymiana idei

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 24.07.2010 | Komentarze (9) »

Hans Rosling  i Matt Ridley przedstawili bardzo interesujące prezentacje na najnowszej konferencji TED. Hans Rosling opowiadał o zmianach demograficznych i ekonomicznych na świecie. Matt Ridley przedstawiał powody do racjonalnego optymizmu w dalszy rozwój cywilizacji ludzkiej.

Rosling zwrócił uwagę na ważne zmiany, które miały miejsce w ostatnim półwieczu. Liczba ludności świata podwoiła się. Przestała też istnieć przepaść pomiędzy światem rozwiniętym a resztą populacji. To o tyle interesujące, że różnice zamożności pomiędzy najbogatszymi a najbiedniejszymi powiększyły się – stało się tak dlatego, że najbiedniejsi są obecnie dokładnie tam gdzie byli pięćdziesiąt lat temu (a często tam gdzie byli dwa tysiące lat temu) a najbogatsi stali się znacznie zamożniejsi w ostatnim półwieczu. Tym co różni rok 2010 od roku 1960 jest fakt, że pomiędzy najbiedniejszymi a najbogatszymi znajduje się kolejne grupy ludzi znajdujące się gdzieś pomiędzy martwieniem się o zdobycie pożywienia na dziś a planowaniem ekskluzywnych wakacji na drugiej półkuli.

Drugim interesującym punktem prezentacji Roslinga jest przekonanie, że problem eksplozji demograficznej istnieje obecnie tylko wśród najbiedniejszych ludzi na świecie. Dlatego, kluczem do stabilizacji demograficznej cywilizacji ludzkiej jest ‘wyciągnięcie’ dwóch miliardów ludzi z ubóstwa. Tylko poprawa szans edukacyjnych i poziomu opieki medycznej może obniżyć wzrost demograficzny w tych państwach. Zachęcam do obejrzenia całego wykładu: 

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 23.07.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 23.07.2010 | Komentarze (4) »

Porcja linków na weekend:

Powstaje nowy ETF inwestujący w lit. Z marketingowego punktu widzenia to zapewne będzie wielki sukces. Zastanawiam się tylko jak dobrze fundusz śledzić będzie rynek litu. Nie ma kontraktów na lit. Ekspozycję na lit można zdobyć kupując fizyczny lit, co nie jest łatwe, albo inwestując w akcje producentów. Problem polega na tym, że są to albo wielkie firmy wydobywcze, dla których produkcja litu odpowiada za niewielki odsetek przychodów albo nowe przedsiębiorstwa (startups), z których większość nigdy nie osiągnie stadium dojrzałości.

Okazuje się, że edycje konkursu Parkiet Challenge w roku 2009 i 2010 nie były wolne od manipulacji. Śledztwo prowadzi prokuratura i Komisja Nadzoru Finansowego. Część uczestników miała korzystać z informacji poufnych przekazywanych przez maklerów. Dlaczego ani trochę mnie to nie dziwi?

Daniel W. Drezner z Foreign Policy o tym jak czytać artykuły badawcze. Jedna z jego rad zwróciła moją uwagę: jeśli nie jesteś w stanie zrozumieć abstraktu daj sobie spokój z całym artykułem. Nauczyłem się tego kilka lat temu. Zasada przydaje się zwłaszcza przy czytaniu tekstów z poza ‘naszej’ specjalistycznej dziedziny wiedzy.

Niezwykle interesujący tekst o tym jak wygląda tonięcie. Okazuje się, że wcale nie przypomina znanego z filmów głośnego i spektakularnego widowiska, z reguły jest ciche i niepozorne a wielu topi się wśród innych ludzi, którzy nie zdają sobie sprawę, że ktoś obok nich ma problemy. Warto przeczytać komentarze pod tekstem.

Na blogu Trystero.pl zamieściłem wakacyjny newsletter Jeremy Granthama, a w nim interesujący podrozdział o zmianach klimatu. Fragment ten zamieścił także Barry Ritholtz na swoim blogu i od razu rozpętało się denialistyczne piekiełko z kilkudziesięcioma absolwentami Uniwersytetu YouTube falsyfikującymi kilkudziesięcioletni dorobek naukowy kilku tysięcy klimatologów. Niesamowite, niesamowite. Jeszcze ten Kościół Ocieplenia Klimatu. Wyborne. Naturalnie, Grantham nie pisze tylko o zmianach klimatu. Eseje dotyczą sytuacji na rynkach i są warte przeczytania.

Jak zapowiedziałem, na Trystero.pl pojawiać się będzie więcej interesujących opracowań w tematyce gospodarczej i inwestycyjnej. Będę zamieszczał najbardziej interesujące z tych, które wypatrzę w Sieci.

Wreszcie ktoś wziął się za statystyki dotyczące nielegalnej działalności. Pisałem kiedyś o tym jak bardzo ‘naciągane’ są statystki dotyczące podrabianych towarów. Cóż, w dziedzinie przemytu ludzi czy handlu narkotykami dane statystyczne często są jedynie determinowanymi politycznymi celami zgadywankami.

Czytaj dalszą część »

David Rosenberg podaje 17 powodów do optymizmu

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 23.07.2010 | Komentarze (2) »

Tego nie można zignorować. W piątkowym newsletterze, David Rosenberg zastanawiał się co mogą brać pod uwagę byki stojące za ostatnim rajdem na rynku akcji. Znalazł siedemnaście powodów do optymizmu. Oto one:

  • Kongres po raz kolejny wydłuża okres wypłacania zasiłków dla bezrobotnych
  • sondaże wskazują, że Republikanie mogą na jesieni przejąć kontrolę nad Senatem i Izbą Reprezentantów
  • niektórzy Demokraci postulują odłożenie podwyżki podatków (wygaśnięcia cięć wprowadzonych przez Busha)
  • system zarządzania emisjami CO2 (cap and trade) jest martwy
  • popularność Camerona w UK i reakcja rynku na jego reformy może być przykładem na sukces polityki wstrzemięźliwości budżetowej
  • Chiny odniosą sukcesu w neutralizowaniu bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości bez przekłuwania jej
  • wzrasta przekonanie, że tym razem rynki wschodzące będą się w stanie oderwać w cyklu koniunkturalnym od państw rozwiniętych – idea decouplingu ożyła
  • powrót stabilności na europejski rynek długu, której przykładem są udane aukcje obligacji PIIGS
  • jasność w kwestii zagrożeń w europejskim systemie bankowym (stress test)
  • odsetek niespłacalności w segmencie kredytów konsumenckich w USA wykazuje oznaki przesilenia
  • niespłacalność kredytów hipotecznych w Kalifornii spada pięć kwartałów z rzędu i jest na trzyletnich minimach
  • wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej zniknął z pierwszych stron gazet

    Czytaj dalszą część »