Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Eyjafjallajokull i ruch lotniczy: wizualizacja

Opublikowane przez Trystero w kategorii Świat dnia 27.04.2010 | Komentarze (25) »

Pisałem już o gospodarczych skutkach erupcji wulkanu Eyjafjallajokull. Dziś znalazłem interesującą wizualizację ruchu lotniczego w Europie od 16 do 21 kwietnia przygotowaną przez brytyjską firmę ITO. Niestety, nie mogę dostrzec samolotu prezydenta Gruzji – wydaje się, że wizualizacja obejmuje jedynie loty komercyjne.

Kończąc temat Eyjafjallajoekull i popiołów wulkanicznych warto zwrócić uwagę na doniesienia mediów o tym, że naukowcy podkreślają, że erupcja Eyjafjallajoekull zawsze poprzedzała erupcję dużo większego islandzkiego wulkanu: Katla. Wybuch tego drugiego wulkanu naprawdę mógłby być Czarnym Łabędziem. Być może warto nawet przemyśleć potencjalną strategię inwestycyjną na wypadek takiego zdarzenia. Niektórzy już tu robią.

Osoby lubiące wszelkiego rodzaju wizualizacje zechcą zapewne obejrzeć poniższy clip video  przedstawiający natężenie ruchu lotniczego w USA, w czasie pełnej doby. Tę wizualizację przygotował Aaron Koblin

Czytaj dalszą część »

Co Goldman Sachs sprzedawał belgijskim sierotom i wdowom?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 26.04.2010 | Komentarze (25) »

Wygląda na to, że Goldman Sachs oceniał, iż jego pozycja w sporze z amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) jest na tyle słaba, że przyszedł czas na poświęcenie jednego z wysoko postawionych managerów, wiceprezesa firmy Fabrice Tourre. Nie potrafię inaczej wyjaśnić faktu, że Goldman Sachs zdecydował się opublikować prywatne (!) emaile, które Fabrice Tourre pisał do znajomych, w tym do swojej dziewczyny.

O tym w jakim świetle ujawniona korespondencja stawia, trzydziestojednoletniego obecnie, maklera obligacji czytelnicy mogą sami się przekonać zapoznając się z tym cytatem: Właśnie dotarłem do kraju moich ulubionych klientów: Belgów. Zdołałem sprzedać trochę obligacji opartych na kredytach hipotecznych wdowom i sierotom, na których wpadłem na lotnisku. Najwyraźniej, Belgowie po prostu uwielbiają syntetyczne CDO (Collateralised Debt Obligations – T.)

Tak właśnie, Fabrice Tourre opisywał 13 czerwca 2007 roku swoją pracę w emailu kierowanym do swojej ukochanej. Nie mam zielonego pojęcie czy Tourre zupełnie żartował czy rzeczywiście dopiął tego dnia jakąś transakcję z funduszem emerytalnym lub podobną instytucją w Belgii (zapewnie ktoś to teraz sprawdzi) ale nie znam sędziego czy senatora z komisji śledczej, który nie wykorzysta tego emaila przeciwko Tourre i przeciwko Goldman Sachs.

To fragment innego emaila, ze stycznia 2007 roku, także skierowanego do ukochanej: Coraz więcej lewarowania w systemie. Cały ten gmach może się zawalić w każdej chwili. Jedyny potencjalny ocalony, fantastyczny Fabrice (…), stojący w środku tych wszystkich skomplikowanie złożonych, zlewarowanych pozycji, które stworzył niekoniecznie rozumiejąc wszystkie potencjalne konsekwencje tych potworności. Nieważne, i tak nie czuję się specjalnie winny tego wszystkiego. Prawdziwym zadaniem mojej pracy jest poprawianie efektywności rynków kapitałowych, co ostatecznie zapewni amerykańskiemu konsumentowi bardziej efektywne możliwości lewarowania i finansowania – istnieje więc skromny, szlachetny i etyczny cel mojej pracy ;) niesamowite, jak dobrym jestem w przekonywaniu samego siebie !!!

Warto zwrócić uwagę na dwa ważne szczegóły. Po pierwsze, najwyższy czas pożegnać się z mitem ‘nikt nie przewidział kryzysu’, ‘Wall Street była zupełnie nieświadoma’. Wielu managerów z Wall Street spodziewało się kryzysu, zdawało sobie sprawę, że poziom lewarowania w sektorze finansowym i wśród amerykańskich konsumentów jest nie do utrzymania. Zupełnie inną kwestią jest fakt, że Ci, na Wall Street, którzy kryzys przewidzieli myśleli o tym jak na nim zarobić a nie jak mu zapobiec. Po drugie, ten jeden email Tourre bardzo dużo wnosi do dyskusji o innowacjach finansowych, o tym co sektor finansowy oferuje realnej gospodarce.

Czytaj dalszą część »

Wall Street 1933-2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 25.04.2010 | Komentarze (30) »

Cytat dnia: 25.04.2010

W gmachach nowojorskich wielkich banków rozbrzmiewał w zeszłym tygodniu dziki dźwięk alarmu. Wielcy bankierzy przyglądali się sobie w złości i totalnemu zdziwieniu. Obydwie izby Kongresu przyjęły właśnie ustawę, która przynituje zarządzane przez nich instytucje do czegoś  co postrzegają jako monstrualny system gwarancji depozytów bankowych. Taki system, uważają, nie tylko obrabuje ich z zawodowej dumy ale także zdegraduje cały amerykański system bankowy do najniższej ligi. Mają poczucie, że depozyty zbudowane z ich dobrej opinii, na których tworzenie i ochronę poświęcili całe swoje życie, zostaną skonfiskowane przez rząd by zapłacić za pomyłki i nieuczciwość każdego małomiasteczkowego bankstera.

Time

Poniedziałek, 5 lipiec, 1933

Artykuł informuje, że wprowadzane w pojedynczych stanach gwarancje depozytów kończyły się porażkami i stratami, jeśli nie oczywistymi skandalami i upadkami, niszczyły moralną strukturę bankowości i służyły głównie jako bodziec do nieodpowiedzialnych zadań. Uczciwa bankowość była karana za nieuczciwą bankowość.

Artykuł przewiduje także, że duże banki wycofają się z systemu Rezerwy Federalnej co może się zakończyć upadkiem systemu bankowości centralnej w USA.

Ubezpieczenie depozytów bankowych było częścią tzw. Glass-Steagall bill (ustawy). Jej częściowe anulowanie pod koniec lat 90’ jest często wymieniane jako jedna z ważniejszych przyczyn kryzysu finansowego z latach 2007-2009.

Czytaj dalszą część »

Transfery międzygeneracyjne – kto zyskuje, kto traci?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 24.04.2010 | Komentarze (16) »

W powszechnym przekonaniu, młodzi Amerykanie będą musieli płacić wyższe podatki by sfinansować programy emerytalne pokolenia baby boomers. Media i publicyści często pokazują pokolenie powojennego wyżu jako generację, która w pełni skorzysta z dobrodziejstw szczodrego systemu emerytalnego. Przekonanie to jest częścią szerszej konstrukcji myślowej, według której, rozwiązaniem problemów z systemami emerytalnymi może być wzrost demograficzny.

Tymczasem, najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley wskazują, że młode pokolenie Amerykanów (generalnie ludzie urodzeni w latach 1972-2060) więcej otrzyma od rządu niż zapłaci w podatkach. Dlaczego? Otóż, bilans transferów międzygeneracyjnych diametralnie się zmienia jeśli doliczyć do nich publiczną edukację i właściwie zdyskontować jej wartość w czasie.

Istnieją dwa problemy z  edukacją w transferach międzygeneracyjnych. Pierwszy problem pokazuje poniższy wykres, a który sprowadza się do tego, że ludzie urodzeni w 1980 będą kształcić się o 5,5 lat dłużej niż ludzie urodzeni w 1900, 3 lata dłużej niż urodzeni w 1935 roku i rok dłużej niż ludzie urodzeni e 1955 roku. Warto przy tym pamiętać, że koszt edukacji wzrastał w ostatnich dekadach dużo szybciej od inflacji:

Czytaj dalszą część »

Prywatyzacja PZU – czy warto uczestniczyć?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 24.04.2010 | Komentarze (6) »

Moim zdaniem niska kwota (maksymalnie 9 375), którą można zainwestować w IPO PZU sprawia, że wielu inwestorów nie będzie długo rozważać czy warto zainwestować w PZU a udział w prywatyzacji potraktuje jak ‘inwestycyjną przygodę’. Szczerze mówiąc, nie widzę większego sensu poświęcać kilka dni (co najmniej!) na fundamentalną analizę PZU przy inwestowaniu niewielkiej części portfela. Po drugie, należy pamiętać, że analiza fundamentalna ma wartość w przypadku odpowiednio długiego horyzontu inwestycyjnego a dla inwestora, który zamierza sprzedać akcje w dniu debiutu może być nieprzydatna.

Dla wygody czytelników bloga, zabrałem dostępne wyceny przygotowane przez domy maklerskie (dane za PAP z wyjątkiem pozycji oznaczonych * – te pochodzą z weekendowego Parkietu) by pokazać jak wyceniają PZU rynkowi analitycy:

Dom Maklerski Wycena akcji PZU
AmerBrokers 329 – 372
Millennium DM 315 – 341
DM BZ WBK 261 – 370
DM PKO BP 295 – 388
Deutsche Bank 327 – 383
BDM 326 – 385*
DM BOŚ 283 – 344*
Credit Suisse 278 – 347*

Średnia z tych wycen to około 334 złote. Maksymalna cena, którą inwestorzy indywidualni (II) będą płacić za akcje PZU to 312,5 zł. Przedział dla inwestorów instytucjonalnych wyniesie 283,5 – 312,5 zł. Cytowani przez PAP analitycy i zarządzający funduszami wskazują na potencjał do kilkunastoprocentowej zwyżki cen akcji PZU na debiucie, który ma się odbyć na WGPW do połowy maja.

Moim zdaniem, inwestorzy biorący udział w ofercie PZU, przede wszystkim ci, którzy zamierzają sprzedawać akcje PZU na pierwszych sesjach po debiucie powinni zwrócić uwagę na rynkowe i ‘polityczne’ czynniki kształtujące popyt na akcje PZU. Do tych pierwszych zaliczy się popyt inwestorów instytucjonalnych, którzy w związku z wejściem PZU do indeksów WIG20 i MSCI po prostu będą musieli mieć tę spółkę w swoich portfelach. Do tych drugich zaliczyłbym kalkulację Skarbu Państwu, który mając przed sobą kolejne prywatyzacje zainteresowany będzie udanym debiutem PZU. Z mojego punktu widzenia, najważniejszym ryzykiem, które trzeba wziąć pod uwagę będzie ewentualne załamanie na szerokim rynku (gwałtowna korekta), które może ‘popsuć’ debiut PZU.

Analitycy DM BOŚ sporządzili interesujący raport dotyczący poprzednich mega-prywatyzacji (Bank Handlowy, KGHM, Pekao, Telekomunikacja Polska, PKN Orlen, PKO, Lotos, PGNiG, Bogdanka i PGE). Pozwolę sobie wkleić zestawienie z tego raportu pokazujące stopy zwrotu dla inwestorów indywidualnych w dniu debiutu, w dniu debiutu po uwzględnieniu redukcji oraz po roku od debiutu:

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 24.04.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Świat dnia 24.04.2010 | Komentarze (9) »

Kolejna porcja linków:

Barry Ritholtz rozkłada na czynniki pierwsze 10 półprawd i insynuacji dotyczących sprawy SEC kontra Goldman Sachs. Interesująca lektura.

Kolejne badania wskazują na niską efektywność energetyczną biopaliw. Z badań wynika, że przeciętnie uprawa zbóż w celu produkcji żywności jest o 36% bardziej efektywna niż uprawa zbóż w celu produkcji energii (biopaliw). Badania objęły okres 1989-2007 i koncentrowały się na trzech roślinach: soi, kukurydzy i pszenicy.

Czy spekulacyjne bąble mogą być korzystne dla gospodarki? Te badania, wywołały sporo kontrowersji w anglojęzycznej blogosferze ponieważ sugerują, że kolejowa bańka spekulacyjna w Wielkiej Brytanii w latach 30’ XIX wieku okazała się inwestycyjnym i gospodarczym sukcesem. Realne inwestycje kapitałowe w infrastrukturę kolejową odpowiadały około 2 bilionom dolarów w 2010 roku w USA a więc wynosiły około 1/7 PKB. Największa słabość pracy Andrew Odlyzko polega na pominięciu spekulacyjnej manii z następnej dekady, która zakończyła się poważnym kryzysem gospodarczym. Tym niemniej, Odlyzko zwraca uwagę na interesujący fakt: niekiedy, bańki spekulacyjne rzeczywiście ułatwiają rozwój inwestycji kapitałowych, które okazują się gospodarczo efektywne. Myślę, że takie zjawisko wystąpiło także częściowo w trakcie bąbla w sektorze IT i  może mieć miejsce w sektorze zielonej energii obecnie.

Pięćdziesiąt interesujących graficznych prezentacji danych statystycznych z całego świata.

Bardzo duży zbiór makroekonomicznych danych statystycznych.

Uwaga humor: czy inflacja ocen na amerykańskich uniwersytetach także jest zjawiskiem monetarnym? Koniec humoru. Louisiana State University pozbawił jedną z profesorek prawa do prowadzenia zajęć dydaktycznych ponieważ stawiało studentom niskie stopnie. W tym artykule zatrwożyło mnie coś innego: profesor geologii na LSU wyjawił, że uczestnicy jego zajęć z geologii są niezadowoleni z faktu, że na zajęciach podaje właściwy (a nie 6000  lat?) wiek Ziemi i omawia teorię ewolucji. Profesor obawia się, że studenci złożą oficjalną skargę do rektora i pozbawią go zajęć!

Czytaj dalszą część »

Prywatyzacja PZU – jakiej redukcji się spodziewać?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 23.04.2010 | Komentarze (1) »

Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się pomysł Ministerstwa Skarbu z ustaleniem limitu zapisów na akcje PZU dla inwestorów indywidualnych. Nawet jeśli sam limit w wysokości 30 akcji (a więc maksymalnie 9 375 złotych) jest zbyt niski to sama idea limitu jest dobrym pomysłem – szkoda, że wprowadzonym tak późno.

Baczni obserwatorzy poprzednich prywatyzacji zauważyli, że stały się one maszynką do zarabiania pieniędzy dla banków, które po podliczeniu kosztów kredytu i realnych zysków inwestorów indywidualnych często okazywały się największymi beneficjentami procesu prywatyzacji. Wprowadzenie limitu zapisów praktycznie zlikwiduje ‘lewarową’ gorączkę a tym samym redukcje zapisów przekraczające 90%.

Z drugiej strony, limit zapisów zwiększy najprawdopodobniej partycypację Polaków w ofercie PZU, co leży w interesie Skarbu Państwa. Po pierwsze dlatego, że dobrze rozwinięty rynek kapitałowy leży w interesie SP, po drugie dlatego, że zwiększy prawdopodobieństwo sukcesu kolejnych prywatyzacji. Co więcej, limit zapisów może nawet zwiększyć stopę zwrotu przeciętnego uczestnika IPO do tej pory znacząco redukowaną kosztami kredytu. Naturalnie, stracą na tej decyzji ci inwestorzy indywidualni, którzy nie będą w stanie zapisać się na taką ilość akcji, której by oczekiwali ale nie można narzekać, że Skarb Państwa przedkłada swoje interesy nad interesy tej grupy inwestorów.

Pewne trudności sprawia obliczenie potencjalnej redukcji w transzy dla II co związane jest z faktem, że kilkudziesięciotysięczna grupa pracowników spółek z grupy PZU ma prawo do złożenia zapisu na 80 akcji (30 dla wszystkich i 50 dodatkowo). Pula akcji, która przypadnie ‘zwykłym inwestorom’ zależy więc od stopnia wykorzystania uprzywilejowanej pozycji przez pracowników PZU.

Czytaj dalszą część »

1% – Wasze i moje propozycje

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo dnia 23.04.2010 | Komentarze (25) »

Miałem pewien dylemat. Musiałem wybrać czy zrobić coś pożytecznego i przyznać się, że jeszcze nie rozliczyłem podatku czy poczekać do następnego roku. Zdecydowałem się, że nie ma sensu czekać i chciałbym byście wykorzystali komentarze pod tym tekstem do ‘zareklamowania’ organizacji pożytku publicznego, której warto, Waszym zdaniem, przekazać 1% podatku.

Ja przekaże 1% podatku na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci. Muszę przyznać, że powody, dla których to zrobię wynikają z rzeczy bardzo ludzkich. Po pierwsze, uważam, że przekazanie pieniędzy chorym dzieciom NIGDY nie jest złym pomysłem i decydując się na to nie trzeba się zastanawiać czy istnieją jakieś lepsze cele. Po drugie, blisko mojego mieszkania znajdował się przez długi czas plakat MHD zachęcający do przekazania 1% podatku i hasło ‘wciąż można im pomóc’ po prostu wżarło się w mój rozum od codziennego niemal czytania.

Czytaj dalszą część »

Co zabrać na wakacyjny wyjazd finansowany kredytem?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 23.04.2010 | Komentarze (2) »

Wiekszość z Nas, chociaż raz w roku chciałaby zaliczyć jakiś wakacyjny wypad. Odmiana od codziennej, ciężkiej orki z pewnością każdemu dobrze zrobi, tym lepiej, im bardziej wakacyjny wyjazd będzie się różnił od dnia powszedniego.

A więc dla jednych na prawdę mocną odmianą będzie życie gdzies w leśnej głuszy, bez telefonów, internetu, w maksymalnie uproszczony i przybliżający do natury sposób. Wersja w miarę tania, chociaż wszystko zależy, jak ktoś ma talent, to i za wakacje pod namiotem może przepłacić. Nie ulega wątpliwości, że taki wyjazd będzie świetną odskocznią od życia w miarę przyjemnego, w którym za wszystko można zapłacić, by mieć to z głowy.

Dla pewnej liczby ludzi – podejrzewam dla większości – odmianą będzie sytuacja odwrotna: życie w luksusach, nic nie trzeba robić, wszystko podane pod nos i prawie na pewno drogie. No własnie – skoro drogie, to czymś te luksusy trzeba sfinansować.

Czytaj dalszą część »

Maszynka do zarabiania pieniędzy?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 22.04.2010 | Komentarze (38) »

Na koniec marca 2010 roku Apple miało na kontach 42 mld USD gotówki i aktywów finansowych (głównie obligacji skarbowych i korporacyjnych). Na koniec 2010 roku na kontach kalifornijskiej spółki może się już znajdować 55 mld USD ponieważ w 2010 roku Apple ma potencjał wygenerować około 15 mld USD dodatnich przepływów finansowych. To trochę porównywanie… jabłek do pomarańczy ale rezerwy walutowe Polski to około 85 mld USD.

Pod względem kapitalizacji rynkowej, Apple jest już drugą największa korporacją w USA, po naftowym gigancie Exxon Mobile i Microsoft, z rynkową wartością 240 mld USD. Kapitalizacja całej warszawskiej giełdy to około 160 mld USD.

Co ciekawe, dekadę temu Microsoft wart był 590 mld USD (miał największą kapitalizację na świecie) a Apple 16 mld USD. Jeszcze w 2005 roku, kapitalizacja Apple wynosiła mniej niż 1/5 wartości Microsoftu. Obecnie Apple jest mniejsze od Microsoftu zaledwie o 20% i część analityków uważa, że już wkrótce może dogonić rywala.

Za TechCrunch

Za TechCrunch

W pierwszym kwartale 2010 roku Apple sprzedało 8,75 mln iPhonów, 2,94 mln komputerów i laptopów i 10,9 mln iPodów. W kwietniu, w pierwszym tygodniu sprzedaży, nabywców znalazło 0,5 mln iPadów. Apple zmuszone zostało opóźnić globalny debiut tego urządzenia ze względu na zatory w dostawie podzespołów, najprawdopodobniej związane z produkcją zaawansowanych technologicznie wyświetlaczy.

ISuppli obliczyło, że wartość podzespołów stanowi około 50% wartości ceny detalicznej iPadów. W 64 gigabajtowym modelu, który w USA sprzedawany jest za $699 około $95 kosztuje wyświetlacz, $27 centralny procesor, $118 pamięć Flash. Wszystkie podzespoły kosztują około $348. Warto jednak zwrócić uwage na fakt, że ponieważ Apple ma sprzedać około 13 mln iPadów do końca 2011 roku najprawdopodobniej będzie w stanie obniżyć koszty produkcji.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player