Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Finansowa droga i jej kolejne etapy

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 24.05.2010 | Skomentuj »

Każda droga, nawet najdłuższa zaczyna się od jednego kroku.

O tym wszyscy chyba wiemy :) Całe życie jest w pewnym sensie jakąś drogą i tylko od Nas samych zależy, dokąd zaprowadzi. Pesymista mógłby w tym miejscu powiedzieć, że droga każdego z Nas prowadzi do śmierci. Rzeczywiście, finalnie tak jest, ale niektórzy mają jeszcze po drodze jakieś mniej lub bardziej sprecyzowane cele, a stąd już blisko do całkiem precyzyjnego ustalenia, jak ma to wszystko wyglądać.

Czytelnicy tego bloga zapewne gdzieś na swojej drodze mają jakieś finansowe cele, a także etapy. Może to być wersja “light”, czyli zwyczajne zapanowanie nad swoim budżetem – przez ogarnięcie przepływu pieniędzy przez kieszeń i wyjście z długów, zwłaszcza, jeśli te są nadmierne.  Ale, w wersji bardziej rozbudowanej, samo wyjście z długów może być nie celem, a jedynie etapem na drodze ku finansowej wolności. A jakie będą inne etapy?

Czytaj dalszą część »

Nadmierny optymizm wbudowany w prognozy analityków?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 23.05.2010 | Komentarze (9) »

Korzystając z naukowej intuicji można dojść do wniosku, potwierdzonego empirycznie, że przeciętny roczny wzrost zysków giełdowych przedsiębiorstw w długim terminie nie może znacząco się różnić od przeciętnego rocznego wzrostu PKB. Niezwykle trudno jest więc zrozumieć dlaczego w ostatnim ćwierćwieczu amerykańscy analitycy giełdowi przeciętnie prognozowali 10% do 12% wzrost zysków spółek z indeksu S&P 500.

Można się natomiast domyśleć, że w swoich prognozach okazali się nadmiernie optymistyczni: konsekwentnie i znacząco. W ostatnich 25 latach przeciętny wzrost zysków spółek z indeksu S&P 500 wyniósł około 6% – prognozy analityków były więc przeciętnie ‘przestrzelone’ o 100% w górę. W ostatnim ćwierćwieczu prognozy analityków okazały się niższe od rzeczywistych dokonań przedsiębiorstw zaledwie dwa razy, to warto zapamiętać, przy okazji ożywienia gospodarczego po recesjach z początku lat 90’ i początku XXI wieku.

McKinsey Quarterly przygotował raport oceniający prognozy analityków w ostatnim ćwierćwieczu. Podsumowaniem tego raportu jest poniższy wykres, porównujący prognozy analityków z faktycznym wzrostem zysków spółek z S&P 500:

Za McKinsey Quarterly
Za McKinsey Quarterly

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 23.05.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Świat dnia 23.05.2010 | Komentarze (44) »

Porcja linków na niedzielę:

Bank Włoch znalazł oczywiste rozwiązane problemu zadłużenia państw PIIGS, konkretnie sposób na niedopuszczenie na ‘rozlanie się’ tego problemu na sektor finansowy: pozwolił włoskim bankom na tymczasowe zrezygnowanie z wyceniania rządowych obligacji trzymanych w portfelu ‘do sprzedaży’ do rynku (mark-to-market). Genialne w swojej prostocie. Mam brudną koszulę. Zamykam oczy. Nie mam brudnej koszuli. Hurra!

Interesujący wywiad z prezesem Asseco Poland – Adamem Góralem. O relacjach pomiędzy Asseco i ZUS, związkach z Ryszardem Krauze i ryzyku biznesowym.

Nowy projekt w polskiej blogosferze inwestycyjnej – blog w całości poświęcony obserwowaniu biznesowych dokonań pana Arkadiusza Kuicha, prezesa i założyciela notowanej na New Connect firmy Veno, znanej z projektu zbudowania super samochodu sportowego, który miał być gotowy pod koniec 2008 roku, a którego nikt jeszcze nie widział. W najbliższym czasie powrócę do tej sprawy.

Fascynujący tekst o miniaturowych rektorach jądrowych. Kosztują około 50 mln USD i mają moc 25 megawatów (wystarczająca do zasilenia małego miasteczka). Co ciekawe, muszą przechodzić identyczną procedurę rejestracyjną co tradycyjne reaktory atomowe. Wielkość: mogą być przewożone ciężarówkami. Największe zagrożenie: terroryzm.

Wszystko wskazuje na to, że Bill Clinton otrzymał drugą szansę: kierowana przez niego Komisja Odbudowy Haiti de facto zarządza tym zdewastowanym państwem. To niezwykle interesująca kwestia ponieważ ewentualny sukces tego projektu może przekonać społeczność międzynarodową do projektu humanitarnych protektoratów jako sposobu na rozwiązanie problemów państw dysfunkcjonalnych.

Interesujący wywiad z Matthew Simmonsem o Peak Oil i alternatywnych źródłach energii. Co ciekawe, Simmons jest wielkim entuzjastą energii wiatru, co nie powinno dziwić jeśli weźmie się pod uwagę, że jest inwestorem w jednym z największych projektów farm wiatrowych.

Czytaj dalszą część »

Kolejny powód do prowadzenia domowego budżetu.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 22.05.2010 | Skomentuj »

Tak sobie spoglądam właśnie na czekające mnie jeszcze płatności, konfrontuję to ze stanem konta i widzę, że jest kiepsko.

Jasne, że mam fundusz bezpieczeństwa i pewnie z niego pokryję braki w bieżącym miesiącu. Ale główny cel, dla którego go posiadam nie jest taki, żeby sobie z niego “skubać” kiedy tylko braknie mi na coś kasy. No cóż, będzie trzeba w przyszłym miesiącu to skorygować.

Ale jak?

Czytaj dalszą część »

Co jeden z najważniejszych ‘insiderów’ myśli o rynku ropy naftowej i energii?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 22.05.2010 | Komentarze (15) »

W McKinsey Quarterly ukazał się interesujący wywiad z CEO firmy Schlumberger. Andrew Gould, zarządzający największym dostawcą sprzętu i usług dla przemysłu naftowego i gazowego podzielił się kilkoma interesującymi przemyśleniami, które postaram się przybliżyć czytelnikom.

Szczególnie interesujące są opinie Goulda w kwestiach alternatywnych źródeł energii. Warto zwrócić także uwagę na jego wypowiedzi o problemie zmiany pokoleniowej w przemyśle naftowym, który wielu analityków sektora traktuje jako jeden z czynników, które będą ograniczały rozwój wydobycia ropy naftowej.

Krótkoterminowa prognoza dla rynku ropy i gazu:

Uważamy, że jeśli nie wystąpi drugie dno recesji to cena ropy pozostanie wysoko. W rzeczywistości, sądzimy, że podłogą dla cen ropy będzie poziom $70 do $75. Jednak, głównie z powodu istotnego wzrostu produkcji LNG (gazu skroplonego) w tym i ubiegłym roku, ceny gazu pozostaną pod presją przez dwa, trzy lata. Więc jesteśmy byczo nastawieni do rynku ropy i trochę niedźwiedzio do rynku gazu.

O departamencie badawczym Schlumbergera w Chinach:

Zbudowaliśmy centrum R&D na kampusie Uniwersytetu Tsinghua. To co robimy to zatrudniamy absolwentów dwóch uczelni: Uniwersytetu Tsinghua i Uniwersytetu Pekińskiego. W tej chwili pracuje dla nas 350 ludzi. Średnia wieku wynosi zapewne około 30 lat. A kreatywność i produktywność, poziom efektywności tego centrum R&D jest niesamowity. Jest przerażający. Naprawdę przerażający.

Jeśli rekrutujesz z uniwersytetów Tsinghua i Pekińskiego, to naturalnie, rekrutujesz z uczelni, które były zdolne wyselekcjonować najlepszych z bardzo dużej populacji, więc otrzymujesz naprawdę inteligentnych ludzi. Ale to co jest naprawdę wyjątkowe to entuzjazm i oddanie jakie ci ludzie wkładają w to co robią. Obawiam się, że to coś, Zachód… nie można powiedzieć stracił… ale lepiej jeśli się obudzimy.

O społecznej odpowiedzialności biznesu:

Schlumberger, ma tę olbrzymią przewagę, że nie sprzedaje niczego masowym konsumentom. Jeśli policzyłbym absolutnie wszystkich klientów Schlumbergera to okazałoby się, że nie jest ich więcej niż 500 000. Co więcej, są to albo inżynierowie albo ludzie z innym rodzajem uniwersyteckiego wykształcenia. Więc debaty, które możemy mieć z naszymi klientami są bardzo różne od tych, które może mieć ktoś sprzedający benzynę na stacjach.

O alternatywnych źródłach energii:

Nie sądzę by istniało idealne rozwiązanie w sektorze alternatywnych energii. Uważam, że tak jak napisaliśmy w raporcie Hard Truths, każde źródło energii będzie potrzebne (…)

Myślę, że w długim terminie, istnieje olbrzymi potencjał w wykorzystaniu energii słonecznej. Ale upłynie co najmniej 15 do 20 lat, zanim opracujemy metody dystrybucji energii o odpowiednich kosztach. Należy także zmniejszyć cenę krzemu lub innych surowców do poziomów, które uczynią energię słoneczną efektywną kosztowo. Jednak, w długim terminie to energia słoneczna będzie kluczowym źródłem energii.

Nie jestem wielkim zwolennikiem biopaliw choć bardzo dobrze się sprawdzają w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Nie sądzę, by do czasu technologicznego przełomu w produkcji etanolu celulozowego (z traw – T.), biopaliwa były efektywne kosztowo czy nawet neutralne klimatycznie w bilansie energetycznym.

Czytaj dalszą część »

Jak zaoszczędzić na Internecie ciąg dalszy

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 22.05.2010 | Skomentuj »

Do napisania jeszcze jednego wpisu skłoniła mnie nie tak dawna dawna prośba znajomych o pomoc w wypełnianiu zeznania podatkowego. W trakcie tego “PITolenia” przyszedł czas na uwzględnienie ulgi internetowej. Znajomi nie zarabiają (jeszcze) setek tysięcy złotych rocznie, dlatego każdy tysiąc złotych wydatków jest dobrze widoczny w strukturze ich budżetu domowego i warto się nad nim pochylić.  Przecież wystarczy 84 zł miesięcznie, żeby rocznie uzbierała się już kwota z trzema zerami.

I tak jak pisałam we wcześniejszych wpisach poświęconych opłatom za usługi, nie tylko chodzi o to, aby było tanio, ale również, aby wydatki były optymalne. Co to znaczy? Okazuje się, że najwolniejsze opcje stałego dostępu do Internetu kosztują tyle samo co te o większej przepływności, oszczędzające czas – pozwalające zrobić to samo w krótszym czasie. Akurat w przypadku znajomych Internet to nie tylko time killer “zabijacz czasu” ale także time saver narzędzie do pracy zawodowej.

Ponadto ktoś powiedział If you can’t measure it, you can’t manage it - jeśli nie możesz tego zmierzyć nie możesz tym zarządzać. I powiedział mądrze.  Odnośnie Internetu jako kategorii wydatków oznacza to potrzebę wiedzy o swojej konsumpcji Internetu (czyli ilości danych przesyłanych przez nasze łącze) mimo braku). Jak to zrobić?

W zamierzchłych czasach połączeń modemowych tzw dial-up były specjalne programiki zliczające nieubłaganie naliczane impulsy. Obecnie trzeba zaopatrzyć się w program zliczający właśnie ilość bitów przelewających się przez naszą internetowa rurkę łącząca nas z oceanem zasobów Internetów. Choć wydawać se to komuś sprzeczne ze standardowym dla łączy stacjonarnych brakiem limitu transferu danych to jednak taka wiedza jest potrzebna. Tylko wyposażeni w te wiedzę moi znajomi będą w stanie racjonalnie zastanowić się na opcją internetu bezprzewodowego (gdzie standardem są miesięczne limity ilości transferowanych danych). Tylko w ten sposób będą widzieli podczas następnego “PITolenia”, że lepiej wydać tych pieniędzy nie mogli.

Pułapki dywersyfikacji

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 21.05.2010 | Komentarze (10) »

Zachęcony podjęciem tematu przez Leszka Maruszczyka postanowiłem napisać o dywersyfikacji portfela akcyjnego, tym bardziej, że od dobrych kilku miesięcy chciałem zwrócić uwagę na interesujący artykuł Jasona Zweiga w Wall Street Journal poruszający ten problem. Chciałem podkreślić, że rozważania dotyczyć będą dywersyfikacji portfela akcyjnego a nie portfela inwestycyjnego.

Rozważny inwestor dywersyfikuje swój portfel w zakresie klas aktywów (na przykład na akcje, obligacje, surowce, nieruchomości i inwestycje alternatywne). Ci inwestorzy, którzy mogą sobie na to pozwolić stosują także dywersyfikację geograficzną czyli inwestują w różnych geograficznie regionach globu. Wszystko brzmi skomplikowanie i drogo ale ekspansja ETF i detalicznych platform FX udostępniła narzędzia zaawansowanej dywersyfikacji portfela inwestycyjnego indywidualnym inwestorom.

Zasadniczym celem dywersyfikacji jest zmniejszenie ryzyka, w przypadku inwestycji najczęściej łączonego w jakiś sposób ze zmiennością. Oczywiście, im bardziej zdywersyfikowany jest portfel tym bardziej jego wyniki zbliżają się do wyników rynkowych. Wyniki niezdywersyfikowanych portfeli będą miały tendencje odchylać się od wyników rynkowych.

Zgodnie z danymi FED, aż 36% gospodarstw domowych w USA inwestujących bezpośrednio na rynku akcyjnym posiada zaledwie akcje jednej firmy, 84% posiada w portfelu nie więcej niż 9 spółek.

Najważniejszą sprawą związaną z dywersyfikacją jest fakt, że nie zawsze działa. Don Chance, z Uniwersytetu Stanowego Luizjany, przeprowadził eksperyment, w ramach którego poprosił ponad 200 studentów szkoły biznesu o wybranie jednej akcji, którą chcieliby posiadać a następnie dobieranie kolejnej aż do 30 walorów. Okazało się, że dywersyfikacja z 1 akcji do 20 PRZECIĘTNIE zmniejszyła ryzyko portfela o 40% – zgodnie z wynikami poprzednich badań historycznych, które polegają na tym, że program komputerowy losowo dywersyfikuje portfel i sprawdza jego wyniki.

Jednak dla 11% studentów 30-akcyjne portfolio okazało się bardziej ryzykowne niż posiadanie 1 akcji, dla 23% studentów 30-akcyjne portfolio okazało się bardziej ryzykowne niż 5-akcyjny portfel. Z czego wynikają te rezultaty?

Czytaj dalszą część »

Jak się dobrze sprzedać i przy okazji zaoszczędzić na telefonii

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 21.05.2010 | Komentarze (1) »

Wydawać by się mogło, że jako konsumenci dokonujący tylko pojedynczych zakupów detalicznych nie dysponujemy żadną siła przetargową w stosunku do firm np. telekomunikacyjnych. Ale jak to widać było na przykładzie opisanym we wpisie Jak zaoszczędzić na Internecie ciąg dalszy stosunkowo niewielkie kwoty wydawane regularne stają się całkiem spore nie tylko dla nas, ale także dla dostawców usług telekomunikacyjnych. Oczywiście, aby dostawcy doszli do takiej korzystnej dla nas konstatacji musi istnieć “niewidzialna ręka” konkurencji, która sprawia, że firmom chce się chcieć.

Na całe szczęście, w zakresie usług telefonii narastające ciśnienie konkurencji – głównie dzięki pojawieniu się czwartego istotnego gracza na rynku – P4, operatora marki PLAY, pozwala nam – pojedynczym konsumentom odnieść z tej sytuacji wymierne korzyści, jeśli tylko zechcemy spieniężyć naszą lojalność czyli ponawianie decyzji zakupów u tego samego dostawcy.

Czytaj dalszą część »

Było sobie świnek pięć…

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 20.05.2010 | Komentarze (16) »

Jeden z czytelników bloga szukał danych dotyczących zapadalności długu PIIGS (przypominam: Portugalia, Irlandia, Włochy, Grecja, Hiszpania). Myślę, że dzięki Der Spiegel i Barclays Capital mam wszystkie potrzebne informacje.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewien istotny szczegół: konieczność wykupienia (zrolowania) zapadających w danym okresie obligacji rządowych to zaledwie część potrzeb finansowych rządów PIIGS. Władze tych państw operują przy wysokich deficytach budżetowych co oznacza, że będą emitować ‘nowy’ dług.

W najbliższych trzech latach Portugalia, Irlandia, Grecja i Hiszpania będą potrzebować około 745 mld euro. Gdy do tej czwórki doliczymy Włochy, które jednak przynajmniej na razie nie powinny mieć problemu z uplasowaniem długu na rynku finansowym, potrzeby finansowe PIIGS wzrosną do około 1,5 bln euro – łatwo zauważyć, że potrzeby finansowe Włoch są mniej więcej równe ‘apetytowi’ pozostałych państw. Barclays Capital porównał potrzeby finansowe PIIGS (trzyletnie) do dostępnych, specjalnie dla nich, możliwości finansowania:

Za Barclays Capital

Za Barclays Capital

Jak widać, dzięki pomocy finansowej EMU, EU i IMF państwa PIIGS nie muszą obawiać się braku płynności, przynajmniej przez najbliższe trzy lata. Oczywiście, zapewnienie płynności w żaden sposób nie rozwiązuje strukturalnych problemów z finansami tych państw.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na to jaka część zadłużenia poszczególnych państw ‘trzymana’ jest przez rezydentów a jak przez podmioty zagraniczne. Od 86% (Irlandia)  55% (Włochy) do długu znajduje się w posiadaniu podmiotów zagranicznych:

Czytaj dalszą część »

Dywersyfikacja – co nią jest, a co nie.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii, Oszczędzanie i inwestowanie dnia 20.05.2010 | Komentarze (2) »

Chciałem w tym miejscu zacząć od słów: Już rok z hakiem mamy hossę na giełdzie. Niestety nie zacznę od takich słów, bo chyba coś na rynku zaczyna się dziać:

wig_d

Jak ktoś się jeszcze nie domyśla, co to za jasnoniebieska kreska, przez którą dzisiaj przeszedł WIG, to jest to średnia 200 sesyjna.

Po tym ponurym wstępie przejdźmy dalej.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player