Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

O ukrytych urokach wojen walutowych

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 13.11.2010 | Komentarze (7) »

Zastanawiam się czy po ogłoszeniu drugiej rundy quantitative easing (QE2) przez FED na nowo pojawiły się opinie o rychłym upadku dolara. Byłby to już drugi raz w ostatnim czasie – poprzednio upadek dolara wieszczono na przełomie 2008 i 2009 roku. Wiosną 2010 roku internetowi eksperci zmienili front i zaczęli pisać o upadku euro – to efekt kryzysu zadłużeniowego w UE.

W obydwu tych przypadkach starałem się przekazać czytelnikom, że każdy proces ekonomiczny wywołuje reakcję, żadne państwo nie jest samotną wyspą. Znaczne osłabienia dolara czy euro zdecydowanie poprawiłoby konkurencyjność amerykańskich lub europejskich towarów na światowych rynkach a więc znacznie pogorszyłoby konkurencyjność towarów z gospodarek, których waluty nie podlegałyby deprecjacji. Trzeba olbrzymiej dozy naiwności by oczekiwać, że europejscy czy japońscy politycy i bankierzy patrzyliby ze spokojem jak Amerykanie ich kosztem wychodzą z osłabienia gospodarczego przez wzrost eksportu. Ten mechanizm jest wyraźnie widoczny w reakcji świata na ogłoszenie przez FED programu QE2.

Podobny problem istnieje w przypadku postulowanego przez USA umocnienia juana. Willem Thorbecke, z Asian Development Bank Institute zwrócił uwagę na fakt, że zdecydowana większość chińskiej nadwyzki handlowej generowana jest przez tak zwany obrót uszlachetniający (processing trade). Wiele chińskich produktów eksportowych w Chinach jest jedynie składanych w oparciu o podzespoły importowane z innych państw Azji Wschodniej, głównie z Korei Południowej i Tajwanu. Oznacza to, że ewentualne wzmocnienie juana a więc osłabienie konkurencyjności chińskiego eksportu nie leży w interesie państw Azji Wschodniej, które istotnie odczują spadek chińskiego eksportu, który przełoży się na spadek eksportu z tych państw do Chin.

Czytaj dalszą część »

Tanio pożyczyć, zainwestować (1)

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 13.11.2010 | Komentarze (3) »

Jaka jest najprostsza metoda na budowanie majątku?

Moim zdaniem:

Regularne oszczędzanie i inwestowanie, chociażby małych kwot.

Metoda działa, ale ma jedną poważną wadę: zanim osiągnie się w niej duże efekty, trzeba poczekać długo – nieraz naprawdę długo.

Czytaj dalszą część »

Znaczenie rynków wschodzących

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 12.11.2010 | Komentarze (2) »

FT Alphaville pokazała ewolucję znaczenia gospodarek wschodzących dla globalnej gospodarki w latach 2005-2015. Udział rynków wschodzących (EM) w globalnej wytwórczości wzrosnąć ma z 27,9% w 2005 do 43,3% w 2015 roku. Co więcej, są to dane według rynkowych kursów walutowych, a więc nie uwzględniających różnicy w sile nabywczej. Po uwzględnieniu siły nabywczej, rynki wschodzące osiągną 53% udział w globalnej gospodarce. Tak wygląda zestawienie dla 10 największych EM:

Za EconomPic

Za EconomPic

Warto zauważyć, że zaledwie w okresie 10 lat, Chiny i Indonezja podwoją swój udział w globalnym produkcie. Zwłaszcza Indonezja kreowana jest na nowy gorący rynek. Rynek akcyjny wzrósł o 42% w Dżakarcie (do 02.11.2010) w 2010 roku po 87% wzroście w 2009 roku. Od początku 2009 roku inwestorzy na giełdzie w Dżakarcie zarobili więc przeciętnie 166%. Niedawno, do inwestowania w Indonezji zachęcał gość TVN CNBC.

Pełniejsze zestawienie, udziały 40 największych EM w gospodarce globalnej znajduje się poniżej:

Czytaj dalszą część »

Dlaczego to akurat Amerykanie walczą z juanem?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 11.11.2010 | Komentarze (4) »

John Mauldin zwrócił uwagę na pewien interesujący fakt związany z amerykańskimi naciskami na wzmocnienie wartości chińskiego juana. Otóż, jeśli popatrzeć na zmianę wartości chińskiej waluty to Amerykanie są w relatywnie korzystnej pozycji w porównaniu z wieloma państwami.

Proszę popatrzeć na trzymiesięczną zmianę kursu juana w stosunku do głównych walut:

Za John Mauldin

Za John Mauldin

Także  w horyzoncie rocznym, eksporterzy w USA są w dużo lepszej sytuacji niż producenci z Europy czy wielu państw wschodzących. O ile Amerykański dolar stracił 3% do juana to euro zyskało 12%:

Za Financial Times

Za Financial Times

Interesujące wnioski wynikają także z porównaniu kursu juana do dolara i kursu juana do koszyka walut ważonego chińskimi obrotami handlowymi:

Za John Mauldin

Za John Mauldin

Nie jest moim celem przekonywanie, że wartość juana nie jest sztucznie zaniżana przez chińskie władze. Z analizy powyższych danych wynika jednak, że główni zwolennicy aprecjacji chińskiej waluty, Amerykanie, w ostatnim okresie raczej korzystali ze zmian kursu juana. Politycy z gospodarek Unii Europejskiej, które w ostatnim czasie teoretycznie najwięcej straciły na konkurencyjności w relacjach z Chinami (przez umocnienie waluty) zajmują natomiast zdecydowanie bardziej umiarkowane stanowisko. Jak to wyjaśnić?

Kariery w WIG 20 to Bioton nie zrobił

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 10.11.2010 | Komentarze (16) »

Wczoraj, Giełda Papierów Wartościowych poinformowała, że w grudniowej korekcie składu indeksu WIG 20 biotechnologiczną spółkę Bioton zastąpi koncern energetyczny Tauron. Niemal równe pięć lat temu, 10.11.2005, GPW poinformowała, że Bioton w grudniu 2005 wejdzie do indeksu WIG 20 (zamiast Cersanitu). Zobaczmy, co w międzyczasie działo się z kursem Biotonu:

Za akcje.net

Za akcje.net

Stosunkowo silne jest przekonanie inwestorów, że stopy zwrotu indeksów nie oddają realnych stóp z rynku akcji ponieważ rewizje indeksów, konkretnie dołączanie do indeksów rosnących spółek, zawyżają wyniki indeksów względem szerokiego rynku. Naturalnie, przykład Biotonu to jedynie anegdota – zwracam jednak na nią uwagę ponieważ czasem przykład anegdotyczny ma większą siłę przebicia niż dowody kwantytatywne, którymi zajmowałem się wcześniej. W odniesieniu do indeksu Russel 2000 i Dow Jones (w tym przypadku także anegdotycznie ponieważ skupiłem się na oryginalnym składzie indeksu).

Przekonanie, że indeksy spisują się lepiej niż szeroki rynek jest sprzeczne z rynkową intuicją, zmusza przecież do założenia, że komitety indeksowe lub algorytmy indeksowe posiadają trwałą przewagę nad rynkiem co wydaje się mało prawdopodobne. Choć fenomen pędu, momentum, mógłby to zjawisko wyjaśnić.

Uświadomienie sobie, że indeksy najprawdopodobniej przegrywają z szerokim rynkiem powinno skłonić do zastanowienia się nad tym w jaki sposób chcemy inwestować, czy poprzez indeksy (wygodnie, taniej) czy pasywnie lecz w oparciu o szeroki rynek.

Irlandia dogoniła Argentynę

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 09.11.2010 | Komentarze (27) »

Zajęci ściganiem Celtyckiego Tygrysa, mogliśmy przegapić ten moment, ale Irlandia dogoniła Argentynę w klasyfikacji najbardziej ryzykownego długu rządowego. Gdyby, w latach 2001-2007 ktoś zasugerował, że CDS na irlandzkie obligacje będą notowane na poziomie argentyńskich credit default swap to zapewne uznano by go za szaleńca.

Tymczasem:

Za FT Alphaville

Za FT Alphaville

Prawdopodobieństwo niewypłacalności Irlandii w pięciu najbliższych latach rynek ocenia na 41%. Bardziej ryzykowny jest dług Wenezueli (50%) i Grecji (53%):

Z CMA

Z CMA

Interesującą, aczkolwiek kasandryczną, analizę sytuacji w Irlandii przedstawił niedawno irlandzki Dr Doom, czyli Morgan Kelly. Jego zdaniem, Irlandia jest de facto niewypłacalna. Jeśli nie dojdzie do zdarzenia kredytowego to będzie to tylko i wyłącznie efekt interwencji graczy zewnętrznych, przede wszystkim Europejskiego Banku Centralnego, który w ubiegłym tygodniu skupował na przykład irlandzkie obligacje. Kelly uważa także, że Irlandia przestała prowadzić samodzielną politykę finansową a efektywny nadzór nad sektorem finansowym został przekazany do ECB. Po trzecie, Kelly ostrzega, że w przyszłym roku koszty kryzysu finansowego przeniesione zostaną na zwykłych mieszkańców, jeśli rozpocznie się fala niewypłacalności na rynku hipotecznym, która zapoczątkuje istotny spadek cen nieruchomości.

Wilk syty i owca cała

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Gospodarka dnia 08.11.2010 | Komentarze (9) »

Cała rzecz rozbija się o hipoteczne kredyty walutowe. Ich oprocentowanie z reguły jest niższe, niż kredytów w złotówkach, rata też zazwyczaj jest niższa. Wielu ludzi jednak boli to, na czym tak na prawdę bank przy takich kredytach zarabia – nie jest to na ogół oprocentowanie, a jeśli nawet, to oprocentowanie nie jest największym dla banku źródłem zarobku.

A zarabia na tzw. spreadzie walutowym, co oznacza tyle, że udziela kredytu w walucie po kursie nabycia danej waluty, przez co zadłużenie liczone w tej walucie jest większe. Dalej, spłaty rat są w złotówkach, natomiast bank przelicza je na stosowną ilość waluty po swoim kursie – kursie sprzedaży.

Czytaj dalszą część »

Na finiszu roku 2010: liderzy i maruderzy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 07.11.2010 | Komentarze (9) »

Początek listopada to doby moment by spojrzeć na to gdzie względem początku roku znajdują się najważniejsze rynki na świecie. Bespoke opublikował zestawienie stóp zwrotu kilkudziesięciu rynków akcyjnych.

Listę otwierają dwie azjatyckie giełdy: Sri Lanka i Bangladesz ( 97% i 75%), które wyprzedają Estonię (62%) i Litwę (50%). Na szarym końcu znajdują się Słowacja, Bułgaria, Grecja i Bermudy (-18%, -20%, -31% i -39%).

Warto zauważyć, że wiele istotnych linków jest w 2010 roku ‘na czerwono’: Japonia, Hiszpania, Włochy, Chiny o więcej niż 7%. Polski rynek akcyjny znajduje się w połowie stawki:

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 06.11.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii dnia 06.11.2010 | Komentarze (16) »

Porcja linków na weekend:

Dla zwolenników inwestowania w wartość i osób zastanawiających się jak może wyglądać lista kontrolna sterująca procesem inwestycyjnym. Wykaz czynności, które należy wykonać w procesie wyboru akcji zgodnie z tradycyjną szkołą inwestowania w wartość.

Zawiłości obowiązków informacyjnych spółek publicznych. Zarząd Energoaparatury długo zastanawiał się czy powinien poinformować rynek o pozwie o naruszenie praw patentowych z przedmiotem sporu (ponad 6 mln złotych) przekraczającym 10% kapitałów własnych Energoaparatury.

Dużo pisałem na blogu o metalach ziem rzadkich. Nie mogę więc nie poinformować, że powstał pierwszy ETF inwestujący na tym rynku. Nie jest to fizyczny ETF (nie kupuje fizycznych MZR) lecz fundusz inwestujący w akcje spółek zajmujących się wydobyciem lub przetwarzaniem MZR.

Świetny tekst w New York Times o dwóch modelach poznawania świata przez narrację (historie) i przez statystykę. Wspomniano między innymi o błędzie koniunkcji czyli przypisywania przez ludzi większego prawdopodobieństwa koniunkcji zdarzeń (rozbudowanemu, szczegółowemu scenariuszowi; barwnej historii) niż pojedynczemu zdarzeniu (prostemu scenariuszowi, pojedynczemu faktowi).

Jeffrey Frankel o wielkich ideach, które powstały lub zostały zrealizowane w małych państwach:

  • rezygnacja z posiadania armii (Kostaryka, Mauritius)
  • mechanizm równowagi budżetowej (Chile)
  • wprowadzenie kontrolowanego eksperymentu do procesu decyzyjnego w sektorze rządowym (Meksyk)
  • wprowadzenie niezależnej instytucji nadzorującej wybory (Meksyk kontra USA)

    Czytaj dalszą część »

Niezły raport z rynku pracy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 05.11.2010 | Komentarze (16) »

Zachowanie rynków w mijającym tygodniu, ale także w czasie całego ruchu wzrostowego, determinowane jest decyzją FED o wszczęciu kolejnego etapu quantitative easing (QE). Wielu permanentnych niedźwiedzi po raz kolejny miało okazję się przekonać o mądrości zalecenia ‘Nie walcz z FED-em’ (polecam w tym miejscu komentarz Wojciecha Białka). Ukazały się jednak istotne dane makroekonomiczne, na które chciałbym zwrócić uwagę.

Raport o stanie rynku pracy pozytywnie zaskoczył analityków. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 151 000  w październiku a podstawowa miara bezrobocia pozostała niezmieniona na poziomie 9,6%.

Pozytywne strony raportu:

  • rewizje w górę poprzednich miesięcy (+56 000 w sierpniu i + 54 000 we wrześniu)
  • wzrost długości tygodnia pracy o 0,1 godzinę do 34,3 (pisałem już, że w kontekście zagregowanej produkcji ta zwyżka ma efekt podobny do powstania kilkuset tysięcy miejsc pracy)
  • kolejny wzrost liczby pracowników tymczasowych, o 35 000
  • dobre wyniki na rynku pracy nie są wynikiem wzrostu zatrudnienia w sektorze rządowym
  • o 318 000 spadła liczba osób pracujących na niepełny etat z powodów ekonomicznych (chcą pracować na cały etat lecz nie mogą)
  • obniżył się najszerszy wskaźnik bezrobocia, U6 z 17,1% do 17%

Negatywne strony raportu:

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player