Zastanawiam się ilu czytelników potrafiłoby wskazać rok, w którym po raz pierwszy pojawiły się obligacje loteryjne to jest obligacje, które obok albo zamiast, tradycyjnych odsetek oferowały szanse na zdobycie większej nagrody pieniężnej, zawierały więc w sobie coś w rodzaju loteryjnego losu. Był to rok 1694. W Anglii wyemitowano wtedy obligacje w ramach projektu Million Adventure. Obligacje, oprócz oferowania sensownego oprocentowania kusiły możliwością wygrania większej sumy pieniędzy.
Także teraz obligacje loteryjne są popularne w UK. Około 23 milionów obligatariuszy zainwestowało około 26 mld funtów w obligacje Premium Bonds, które nie są oprocentowane lecz oferują comiesięczną szansę na wygranie od 1 000 000 do 25 funtów. Fundusz nagród wypłacany jest z odpowiednika funduszu odsetkowego dla całej puli obligacji. Można więc obliczyć ‘teoretycznie’ oprocentowanie takich obligacji, które, co nie może dziwić, jest niższe niż tradycyjnych papierów.
Otóż, wielu ekonomistów upatruje w obligacjach loteryjnych czy rachunkach oszczędnościowych z dodatkiem loteryjnym sposobu na zwiększenie poziomu oszczędności, zwłaszcza wśród mało zamożnych ludzi. Prowadzony przez jeden z południowoafrykańskich banków program rachunków oszczędnościowych z elementem loterii (do momentu zawieszenia z powodu złamania prawa o loteriach) doprowadził do utworzenia 1,1 mln rachunków i przyciągnął do banku 7,7% populacji posiadającej już konto bankowe i 1,1% populacji bez konta bankowego.
Czytaj dalszą część »
