Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Radykalny liberalizm – paradoks

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo dnia 16.03.2010 | Komentarze (86) »

Do napisania tego tekstu zainspirowały mnie komentarze czytelników, krytyczne wobec mojego poparcia dla zakazu palenia w miejscach publicznych. W krytyce tej przewijała się myśl, którą świetnie ilustruje poniższy cytat: Ani kroku wstecz przed skrajną liberalną propaganda insynuującą jakoby człowiek mógł wybierać co dla niego lepsze! (to oczywiście ironia – T.)

Zagwozdka z radykalnym liberalizmem (RL) jest prosta. RL opiera się na założeniu, że ludzie to racjonalne i rozumne istoty, które pozostawione sami sobie są w stanie świadomie podejmować decyzje, które leżą w ich najlepszym interesie. Radykalni liberałowie często powtarzają ‘nie traktujcie ludzi jak bydło’, ‘ludzie sami wiedzą co dla nich najlepsze’, ‘ludzi nie trzeba do niczego przymuszać – jeśli coś jest dla nich korzystne to będą to robić’.

Radykalny liberalizm głosi także pogląd, że proponowany przez niego model społeczno-gospodarczy to najlepsze rozwiązanie pod słońcem. Nieskrępowany biurokratycznym ustawodawstwem wolny rynek zapewni ludziom szczęście i dobrobyt. Wszyscy ludzie (z wyjątkiem leniwych darmozjadów) skorzystają na postulowanych przez RL reformach.

1+1=2 i tak się składa, że ta sama liczba określa także poparcie społeczne (wyrażone w procentach) jakie partie radykalnie liberalne otrzymują w demokratycznych, wolnych wyborach Polsce. Innymi słowy, gdy ludzie mają możliwość zdecydowania czy chcą by radykalni liberałowie zaprowadzili wolnorynkowy porządek, w którym, przypomnijmy, wszystkim będzie się żyło lepiej, rozumni i racjonalni ludzie odsyłają radykalnych liberałów na margines sceny politycznej.

Mamy więc dwie możliwości. Ludzie rzeczywiście są racjonalni, rozumni i doskonale dostrzegają sprzeczności w radykalnie liberalnym modelu społeczno-politycznym. Wyrazem tego jest 2% poparcie dla radykalnych liberałów i 98% poparcia dla ‘zamordystów’, na przykład takich co utrzymują przymus komunikacyjnych ubezpieczeń OC, zakazują otwierać restauracje tylko dla Murzynów i rozważają wprowadzenie całkowitego zakazu palenia.

Druga możliwość jest taka, że ludzie nie są racjonalni i rozumni. Często podejmują decyzje sprzeczne z ich interesem – na przykład wtedy gdy regularnie oddają władzę ‘zamordystom’ a radykalnych liberałów odsyłają w pozaparlamentarny niebyt. Nieistotne są powody tej irracjonalności (propaganda, słaby poziom wykształcenia, nawyki komunizmu) – ważny jest fakt, że ludzie regularnie podejmują decyzję sprzeczne z ich interesem.

Czytaj dalszą część »

Problemy na amerykańskim rynku pracy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii dnia 15.03.2010 | Komentarze (16) »

Trudności na amerykańskim rynku pracy głęboko zapadły do świadomości ekspertów ekonomicznych i politycznych. Większość z nich skupia się jednak na głównych danych, takich jak poziom bezrobocia czy liczba utraconych miejsc pracy. Zwłaszcza ten ostatni wskaźnik powinien działać otrzeźwiająco na wszystkich bagatelizujących rozmiary recesji w USA:

Za Econbrowser

Za Econbrowser

Najbardziej niepokojącym zjawiskiem na amerykańskim rynku pracy jest rosnąca od początku recesji średnia długość trwania bezrobocia. Na początku recesji, pod koniec 2007 roku, przy 5% bezrobocia przeciętna długość trwania bezrobocia wynosiła 17 tygodni. Następnie, długość trwania bezrobocia, zgodnie z przewidywaniami, rosła wraz ze wzrostem poziomu bezrobocia – zgodnie z trendem obserwowanym od 1947 roku. W 2009 roku nastąpiło ‘oderwanie się’ długości trwania bezrobocia od trendu wskutek dramatycznego wzrostu tego wskaźnika przy relatywnie niewielkim wzroście poziomu bezrobocia. Pokazuje to poniższy wykres:

Za Federal Reserve Bank of Chicago

Za Federal Reserve Bank of Chicago

Długotrwałe bezrobocie jest bardzo poważnym zjawiskiem gospodarczym i społecznym. Po pierwsze, gospodarstwa domowe dotknięte długotrwałym bezrobociem nie mają innego wyjścia i istotnie ograniczają konsumpcję co ma swoje oczywiste konsekwencje dla wzrostu gospodarczego. Po drugie, epizod długotrwałego bezrobocia trwale obniża dochody bezrobotnego – nawet po znalezieniu przez niego pracy! Po prostu, pozycja takich bezrobotnych na rynku pracy staje się słaba i bardzo trudno jest ją odbudować.

Czytaj dalszą część »

Jak załatwić oszusta?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 15.03.2010 | Komentarze (8) »

Jak Czytelnicy wiedzą, inwestuję sobie w pożyczki społecznościowe, z mniejszym lub większym zyskiem. I jak Czytelnicy wiedzą, lub się domyślają, pożyczanie pieniędzy na procent wiąże się z bardzo istotnym ryzykiem – objawiającym się poprzez niespłacanie długu.

Początki Social Lending w Polsce, lat temu kilka, to był raj dla oszustów. Był nawet jeden portal, w którym można było nabrać pożyczek na 25 tysięcy, a potem ich nie spłacać – nie było żadnych zabezpieczeń dla inwestorów. W międzyczasie portal upadł. Teraz, niektórzy pożyczkobiorcy z tego nieżyjącego portalu, śmieją się w twarz swoim poprzednim pożyczkodawcom, dalej działając już na innym portalu (aktywni inwestorzy zapewne będą wiedzieć o kim i o jakich portalach mowa).

Czytaj dalszą część »

Czas zająć się podatkami (2)

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Bez kategorii dnia 15.03.2010 | Komentarze (1) »

Wspominałam ostatnio, że przymierzając się do tematu rocznego rozliczenia podatku dochodowego,  nie zawsze z góry wiemy, czy będzie nadpłata, czy niedopłata. Czasem zaliczka jest za niska, czasem za wysoka, czasem przekroczyliśmy próg, no i jeszcze ulgi i kwoty wolne od podatku… Dlatego warto zrobić wstępne rozliczenie w miarę wcześnie, żeby wiedzieć na czym stoimy. W moim przypadku okazało się że tak jak przeczuwałam, należy mi się nadpłata. Niezbyt duża, ale zawsze… Opłacało się więc wygospodarować w weekend trochę czasu, zebrać wszystkie pity, faktury za internet, potwierdzenia przelewów właśnie na internet, a także na zus i nfz, a następnie wszystko wpisać do formularza. Jeszcze tylko ulga na dziecko, i voila – jest nadpłata. Oczywiście jak dostanę zwrot, to od razu pójdzie na zwiększenie funduszu bezpieczeństwa. Potem wskazuję organizację na którą przeznaczam 1% podatku i formularz gotowy. Tylko go wydrukować i podpisać. Niestety z tym podpisywaniem to jakoś zdarzają mi się wpadki, co skutkuje wezwaniami do US. Ale i tak jest ulga, że chodzi tylko o brakujący podpis a nie o błędy w zeznaniu:) Wiem, że jest możliwość składania PITu drogą elektroniczną, ale na razie bardziej odpowiada mi formularz wypełniony elektronicznie, ale wysłany tradycyjnie, pocztą. Może za rok spróbuję jak działa system e-deklaracje..

O wpływie wysokich cen papierosów na zdrowie społeczeństwa

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo dnia 14.03.2010 | Komentarze (94) »

Palenie papierosów zabiło około 100 mln ludzi w XX wieku. Prognozy Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że w XXI wieku ten nałóg może kosztować życie… miliarda ludzi.

Deliana Kostova, Hana Ross, Evan Blecher i Sara Markowitz w artykule pod tytułem Prices and Cigarette Demand: Evidence from Youth Tobacco Use in Developing Countries zbadały czy cena papierosów ma wpływ na odsetek młodocianych palaczy oraz intensywność ich nałogu. Baza danych liczyła około 350 000 nastolatków w wieku od 11 do 19 lat z dwudziestu państw rozwijających się, w tym z Polski.

Naukowcy, oprócz ceny wzięli także pod uwagę antynikotynowy sentyment, powszechność reklamy papierosów, siłę antynikotynowego przesłania mediów oraz istnienie restrykcji w dostępie niepełnoletnich do wyrobów tytoniowych. W tym miejscu, pojawia się niemiła niespodzianka: z rezultatów ankiety Global Youth Tobacco Survey wynika, że Polska jest jednym z państw o najwyższej ekspozycji niepełnoletnich na reklamę papierosów! To zaskakujące ponieważ podobno obowiązują w Polsce restrykcyjne przepisy dotyczące reklamy wyrobów tytoniowych.

Z przeprowadzonej analizy wynika, że cenowa elastyczność skłonności do palenia wynosi -0,63 a cenowa elastyczność intensywności nałogu wynosi -1,2. To znaczy, że wzrost ceny papierosów o 10% spowoduje spadek odsetku nastoletnich palaczy o 6,3% i spadek ilości wypalanych przez nich papierosów o 12%. Łącznie, wzrost ceny o 10% spowoduje popytu na papierosy o 18%.

Interesująco przedstawia się wpływ powszechności reklamy i restrykcji wobec sprzedaży papierosów małoletnim na odsetek palaczy. Wzrost powszechności reklamy o 10% (wzrost o 10% odsetka badanych, którzy ostatnio widzieli reklamę wyrobów tytoniowych)  powoduje wzrost odsetku palaczy od 11% do 19%. Z drugiej strony, idealne egzekwowanie zakazu sprzedaży papierosów nieletnim, w badaniu zaledwie 35% nastolatków nie zostało obsłużonych przy ostatniej próbie kupna papierosów, obniżyłoby odsetek palaczy z 10% do 3,5%.

Co ciekawe, zarówno powszechność reklamy jak i restrykcje oraz antynikotynowy sentyment nie wpływają znacząco na intensywność nałogu. Z czynników innych niż cena wyrobów tytoniowych na liczbę konsumowanych papierosów oddziałuje znacząco jedynie antynikotynowe przesłanie mediów.

Pomyślałem, że skoro już podjąłem temat palenia papierosów to skomentuję ostatnie wydarzenia związane z ustawą o całkowitym zakazie palenia papierosów w miejscach publicznych. Większość czytelników zapewne domyśla się, że jestem gorącym zwolennikiem takiego zakazu.

Czytaj dalszą część »

Co czytać o nieruchomościach?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 14.03.2010 | Komentarze (2) »

Myślę, że dzisiaj, dla odmiany od funduszy inwestycyjnych, kilka słów o inwestowaniu w nieruchomości, a ściślej, o tym, co czytać o inwestowaniu w nieruchomości. Osoby zainteresowane tematem, zapewne znają takie “dzieła” jak książki Kiyosaki’ego, które może są dobre jako treści motywujące lub wskazujące na pewien tok myślenia, ale na pewno nie jako poradniki “krok po kroku”. Po pierwsze – opisują one realia amerykańskie, które od polskiej rzeczywistości różnią się znacznie, przez co zastosowanie w Polsce rad z “Bogatego ojca, biednego ojca” jest niekoniecznie możliwe. Po drugie, odnoszę wrażenie, że książki Kiyosakiego są pisane zgodnie z zasadą, że łatwo jest dopasować teorię do zjawiska, które już wystąpiło, a nie na odwrót. I po trzecie – ich autor dorobił się na sprzedaży książek (w których de facto zawarta jest fikcja literacka – w USA niektórzy próbowali znaleźć osoby pasujące do profilu “bogatego ojca”, bez skutku), a nie na nieruchomościach, co trochę podkopuje jego wiarygodność.

Co zatem powinien przeczytać polski nieruchomościowy inwestor?

Czytaj dalszą część »

Jak obliczany jest podatek w funduszu inwestycyjnym?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 14.03.2010 | Komentarze (6) »

Tak już jakoś mi w tym miesiącu zeszło na samych wpisach o funduszach, postanowiłem więc, że pociągnę temat funduszy do samego końca.

To o czym dzisiaj chciałem napisać, może wydawać się sprawą mało istotną. Ot, kupujesz fundusz łącznie za 5 000 PLN, po roku sprzedajesz za 6 000. Zysk to 1 000 PLN, czyli wydaje się, że podatek powinien wynieść 190 PLN. Na szczęście jednak – może być to mniej, ale też niestety i więcej.

Skąd biorą się różnice?

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 13.03.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Świat dnia 13.03.2010 | Komentarze (7) »

Kolejna porcja linków na weekend.

Coś dla miłośników teorii spiskowych: wśród kierowców, którzy uczestniczyli w wypadkach Toyoty, które łączone są z wadą pedału gazu 56% miało więcej niż 60 lat. Ten sam wskaźnik dla osób uczestniczących w ‘zwykłych’ wypadkach wynosi 16%. Aż 37% kierowców Toyoty miało powyżej 70 lat. Czyżby wadliwy pedał gazu dyskryminował  seniorów? Alex Tabarrok i Megan McArdle na tropie czegoś co może być jednym z większych skandali polityczno-gospodarczych 2010 roku.

Kolejny dobry powód by rzucić palenie. Badania nad 20 000 izraelskimi poborowymi pokazały, że palacze mają niższe IQ. Młodzi mężczyźni wypalający paczkę papierosów dziennie mieli przeciętnie o 7,5 punktów niższe IQ niż niepalący (94 IQ do 101 IQ przy średniej dla ludzi na poziomie 100 i odchyleniu standardowym 16). Oczywiście, to nie palenie powoduje niższe IQ (przynajmniej nic o tym nie wiadomo) to raczej niższe IQ skorelowane jest z tymi samymi cechami, które zwiększają skłonność do palenia.

Na swoim drugim blogu, na wyraźną ‘prośbę’ Adam Dudy zająłem się kwantytatywną analizą współczynnika cena/zysk. Dużo liczb i profesjonalnych pojęć co powinno zachęcić jednych i zniechęcić drugich.

Nawet 10 000 ofiar mogła mieć prowadzona przez amerykański rząd polityka zatruwania alkoholu przemysłowego w czasie Prohibicji. Co ciekawe, podobne pomysły (zatruwania) rozważa się w Wojnie z Narkotykami.

Wartości wkraczają do świata ETF. Utworzono ostatnio pięć ETF inwestujących zgodnie z wartościami: katolickimi, chrześcijańskimi, baptystycznymi, luterańskimi i metodystycznymi. Ta historia przypomniała mi o Vice Fund, czyli funduszu inwestującym w grzeszne korporacje. Porównanie wielkości zarządzanych aktywów nie wypada dobrze dla wartości…

Kontrowersyjny tekst o ’10 mitach’ dotyczących rosyjskiej demografii. Z artykułu wynika, że obawy o rosyjską demografię są wyraźne przesadzone. Mnie nie przekonał ale zawsze warto poznać przeciwny punkt widzenia.

Czytaj dalszą część »

O co zapytałbyś pozaziemską cywilizację?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 12.03.2010 | Komentarze (74) »

Tyler Cowen zainspirował mnie taką zagadką: gdybyś mógł poznać jedną wiarygodną informację statystyczną o pozaziemskiej cywilizacji to co chciałbyś wiedzieć? Myślę, że jest to interesujący punkt wyjścia do historycznych i ekonomicznych rozważań o cywilizacji.

Czytelnicy Marginal Revolution zgłosili mnóstwo propozycji. Zdumiewa mnie drastyczny antropocentryzm niektórych odpowiedzi, także tych zasugerowanych przez Cowena. Zwrot na kapitale, premia za ryzyko, wydatki rządowe jako odsetek PKB (jak mierzyć PKB?, w dolarach? – T.), śmiertelność noworodków, średnia długość pracy w tygodniu, oczekiwana długość życia w ziemskich latach – wszystkie te odpowiedzi zakładają, że pozaziemska cywilizacja (PZC) jest biologiczne, gospodarczo i ideologicznie podobna do cywilizacji ludzkiej.

Szczerze mówiąc, pierwszą rzeczą, która mi ‘wpadła do głowy’ było pytanie o średnie zużycie energii per capita. Po pierwsze, najprawdopodobniej istnieje jakaś wspólna miara energii. Po drugie, można oczekiwać, że podobnie jak w naszej cywilizacji, także w innych cywilizacjach, zużycie energii jest ściśle skorelowane z postępem gospodarczym i technologicznym. Proszę popatrzeć na zużycie energii per capita w poszczególnych państwach:

Czytaj dalszą część »

Globalne rynki akcyjne i rocznica minimum z marca 2009 roku

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy dnia 11.03.2010 | Komentarze (7) »

Dwa dni temu rynki finansowe na świecie obchodziły rocznicę minimum z marca 2009 (mierzonego poziomem indeksu S&P 500). W związku z tym, Bespoke przygotował zestawienie zmian na głównych rynkach akcyjnych od 9 marca 2009 do 8 marca 2010 – a więc w czasie trwającej hossy oraz zmian od szczytu ostatniej hossy do chwili obecnej – to jest od 9 października 2007 roku do 8 marca 2010 roku.

Co się okazało? Zgodnie z zestawieniem Bespoke, istnieją rynki akcyjne, które notują nowe historyczne szczytu, to znaczy są wyżej niż w październiku 2007 roku. Wśród tych rynków dominują ‘egzotyczne’ giełdy (Bangladesz – 95%, Sri Lanka, Tunezja – 88%, Liban, Wenezuela, Kolumbia, Mauritius, Ghana) ale są także ważne rynki giełdowe: Brazylia, Argentyna, Chile, Indonezja i Meksyk.

Z drugiej strony, giełdy w Bułgarii (-78%), Irlandii, Dubaju, Słowenii, Grecji, Serbii są ponad 60% poniżej szczytów z października 2007 roku.

Zaledwie siedem rynków giełdowych jest poniżej poziomów z marca 2009 roku, wśród nich są Ekwador i Słowacja (-27%). Liderami wzrostów w ostatnim roku są rynki wschodzące, w tym giełdy z regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Od minimum w marcu 2009 roku giełda na Ukrainie zyskała 278%, w Rumunii 182% a w Rosji 162%. Argentyna, Sri Lanka, Turcja, Estonia, Węgry, Wietnam, Peru, Indie, Bangladesz, Litwa i Indonezja zyskały ponad 100%. Całe zestawienie znajduje się poniżej:

Czytaj dalszą część »