Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Gwiazdy sportu płacą wysoką cenę za analfabetyzm finansowy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 21.04.2011 | Komentarze (17) »

Muszę przyznać, że nie sądziłem, że w Sports Illustrated znajdę coś interesującego poza specjalną edycją magazynu: Swimsuit Issue z jej urokliwymi okładkami. Okładkami, które zostały wciągnięte przez machinę analizy inwestycyjnej, która stworzyła Sports Illustrated Swimsuit Issue Indicator. Analitycy Bespoke wyliczyli, że indeks S&P 500 osiąga wyższe stopy zwrotu (10,7%) w latach, w których na okładce Swimsuit Issue znajduje się amerykańska modelka niż w latach, w których na okładce występuje modelka spoza USA (8,2%). Tak jakby ceny masła w Bangladeszu nie wystarczały.

Wróćmy jednak do interesujących rzeczy w Sports Illustrated. W marcu 2009 ukazał się w SI artykuł pod tytułem: How (and Why) Athletes Go Broke. Pablo Torre podał w nim następujące dane:

  • dwa lata od zakończenia zawodowej kariery 78% graczy ligi NFL (futbolu amerykańskiego) ogłasza bankructwo lub znajduje się w poważnych trudnościach finansowych z powodu braku pracy lub rozwodu
  • pięć lat od zakończenia zawodowej kariery, 60% graczy ligi NBA (koszykówki) jest niewypłacalna

Naturalnie, gwiazdy sportu są szczególnie narażone na problemy finansowe ze względu na fakt, że szczyt zarobków przypada w ich wypadku w bardzo młodym wieku a bardzo szybko po nim następuje drastyczne obniżenie dochodów. Z drugiej strony, są to przecież ludzie, którzy w szczycie zarobków zarabiają często miliony dolarów. Jakie błędy popełniają?

Zdecydowana większość gwiazd sportu nie dysponuje elementarną wiedzą z dziedziny zarządzania finansami osobistymi i zarządzania inwestycjami. Jeszcze większym problemem jest fakt, że zdecydowana większość sportowców nie przejawia zainteresowania zdobyciem takiej wiedzy.

Czytaj dalszą część »

Dwa lata, dwa miesiące i 3 dni od dna bessy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 20.04.2011 | Komentarze (4) »

Szeroki indeks warszawskiej giełdy WIG, zanotował w ostatniej bessie rekordowe niskie zamknięcie w dniu 17 lutego 2009 roku. Pomyślałem, że warto byłoby sprawdzić co się od tego czasu stało na warszawskiej giełdzie.

Może zacznę więc od zagadki: ile spółek (z 348, które miałem w bazie – były notowane 17.02.2009 i 15.04.2011) zanotowało ujemną stopę zwrotu od osiągnięcia przez szeroki rynek minimum bessy?

Czytaj dalszą część »

PricewaterhouseCoopers gromi mit 80% podatków

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 19.04.2011 | Komentarze (111) »

W tekście Ośmiornice drzewne obniżyły podatki w nazistowskich Niemczech zwróciłem uwagę na rozpowszechniony w radykalnie liberalnych kręgach polskiego Internetu mit o obciążeniu podatkowym w Polsce sięgającym 80%. Napisałem wtedy, że całkowite obciążenie podatkami polskiej gospodarki to ‘zaledwie’ 34%.

W odpowiedzi uzyskałem wyliczenia wskazujące, że niektórzy Polacy wpłacają w podatkach 60%-80% swoich dochodów. Dziś przeczytałem na stronach Pulsu Biznesu fascynującą informację o tym, że w Polsce osoby wykonujące pracę najemną (a więc najbardziej obciążoną podatkami) oddają państwu w podatkach osobistych (PIT i wszelkie składki emerytalne, rentowe, zdrowotne) ‘zaledwie’ 26% pensji brutto. To oznacza, że pozostaje im 74% dochodów. Te dochody podlegają podatkom pośrednim.

W tym miejscu możemy sobie założyć wysokość podatków pośrednich na poziomie 25% (powyżej głównej stawki VAT). Przy tym założeniu przeciętnemu Polakowi wykonywującemu pracę najemną pozostanie 55% dochodów po opłaceniu podatków osobistych i pośrednich. Obciążenie podatkami wyniesie więc 45%. To ‘trochę’ mniej niż postulowane 60%-80%.

Informacje o wysokości podatków osobistych przygotował PricewaterhouseCoopers w raporcie Personal Tax in the European Union. Oto podsumowanie tego raportu, przedstawiające 4 scenariusze życiowe. Tabela pokazują odsetek dochodów, który pozostaje do dyspozycji pracownika po odliczeniu podatku PIT i opodatkowania pracy (składki/podatku emerytalnego, rentowego, zdrowotnego, etc).

Czytaj dalszą część »

Paying Taxes 2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 18.04.2011 | Komentarze (16) »

World Bank, International Finance Corporation (IFC) oraz PricewaterhouseCoopers (PwC) od kilku lat tworzą raport Paying Taxes. Analitycy tych trzech instytucji mierzyli czasowe i kosztowe obciążenia podatkowe modelowego w przedsiębiorstwa (60 pracowników) w wybranych państwach:

  • ile razy przedsiębiorca płaci podatek
  • ile czasu zajmują formalności związane z płaceniem podatku
  • jak wysokie jest obciążenie wszystkimi podatkami: Total Tax Rate

Total Tax Rate (TTR) to odsetek zysków przed wszystkimi podatkami, które przedsiębiorstwo płaci we wszystkich podatkach (wszystkie zapłacone podatki/commercial profit):

  • podatkach od zysków
  • podatkach od pracy (składki emerytalne, zdrowotne, etc)
  • w podatkach od sprzedaży (w tym VAT)
  • w podatkach od nieruchomości
  • w innych podatkach (na przykład od czynności prawnych)

TTR dla Polski wynosi 42,3%, mniej niż średnia dla UE (44,2%) i świata (47,8%), Słowacji (48,7%) i Estonii (49,6%) ale więcej niż w Irlandii (26,5%) czy Danii (29,2%). Zobaczcie sami:

Za Paying Taxes 2011

Za Paying Taxes 2011

Tym co zdecydowanie wyróżnia polski system podatkowy jest stopień skomplikowania determinujący ilość godzin, które rocznie modelowy przedsiębiorca musi poświęcić na spełnienie wszystkich podatkowych formalności: 325. Tylko Czechy (557) i Bułgaria (618) notują gorszy wynik w UE. W Szwecji ten wskaźnik wynosi 122, w Estonii 81 a Irlandii 76. Interesujące jest zestawienie wyników Norwegii (87) i Singapuru (84) oraz Hong Kongu (80):

Za Paying Taxes 2011

Za Paying Taxes 2011


Do przeczytania: 17.04.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 17.04.2011 | Komentarze (23) »

Porcja linków na niedzielę:

Ilu jest w Polsce biegłych wyspecjalizowanych w kwestiach finansowych? Można się pomylić o jednego.

Znów polski wymiar sprawiedliwości w roli głównej. Na ile skazany został rzeczoznawca majątkowy, który na zlecenie Marka P. (tak, tego od Komisji Majątkowej) zaniżył wartość gruntu z 34 mln na 6 mln zł, a więc de facto spowodował, że Skarb Państwa stracił 28 mln złotych? Półtora roku więzienia w zawieszeniu i… 20 tysięcy złotych grzywny (oraz 2 lata zakazu pełnienia zawodu). Nie narażając się na ryzyko wyższego wyroku niż ten, który otrzymał rzeczoznawca, trudno wyrazić swoją opinię o tym postanowieniu sądu.

Bardzo interesujący wykres z Bespoke, pokazujący jeden z problemów kapitalizmu korporacyjnego. Wykres przedstawia udział prezesów (CEO) 500 największych amerykańskich firm w kapitale akcyjnym zarządzanych przez nich korporacji:

Za Bespoke

Za Bespoke

Coś bardzo kontrowersyjnego: znany z libertariańskich poglądów, profesor prawa James Lindgren (10 artykułów naukowych, 8 cytowań, średnia cytowań na artykuł: 0,8) na podstawie analizy danych z 16 badań opinii społecznych z lat 1980-2004 udowadnia, że respondenci, którzy wyrażają tradycyjnie rasistowskie poglądy i wykazują brak tolerancji dla niepopularnych grup są bardziej skłonni popierać rządową redystrybucję dochodów i wyrażać poglądy antykapitalistyczne. O jak silnych korelacjach mówimy? W przypadku rasizmu i redystrybucji (autor arbitralnie wybrał 3 pytania dotyczące rasizmu i 3 pytania dotyczące redystrybucji, nie udostępnił całej bazy danych) współczynnik korelacji rang Spearmana waha się od 0,067 do 0,142, w przypadku rasizmu i antykapitalizmu (autor arbitralnie wybrał 6 pytań dotyczących antykapitalizmu, nie udostępnił całej bazy danych) wynosi od 0,042 do 0,201. Lindgren nie zdecydował się uwzględnić wpływu edukacji i dochodów w tej analizie choć w przypadku modeli równań strukturalnych ze zmienną ukrytą, edukacja i dochody, obniżyły związek pomiędzy rasizmem a popieraniem redystrybucji i antykapitalizmem o 2/3, z odpowiednio 0,27 i 0,33 do 0,1 i 0,11.

Fascynujące jest też użycie wskaźnika nietolerancji wobec rasistów, komunistów, homoseksualistów, ateistów i ekstremalnych militarystów i zestawienie go z poglądami antykapitalistycznymi. Lindgren zdecydował się także podać korelację pomiędzy datkami na organizacje charytatywne i popieraniem redystrybucji dochodów (-0,161) bez uwzględniania dochodów. Warto przeczytać, choć fakt, że autor nie uznał za stosowne udostępnienie bazy danych, z której korzystał, wyklucza możliwość krytycznej analizy badań.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 16.04.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Świat dnia 16.04.2011 | Komentarze (17) »

Dzisiejszy odcinek zdominuje kolejny akt wojny, którą Taibbi wytoczył Wall Street:

Matt Taibbi znów atakuje Wall Street. Tym razem zajął się programem TALF, czyli Term Asset-Backed Securities Loan Facility. TALF był programem mającym na celu ożywienie rynku komercyjnych kredytów hipotecznych i kredytów konsumenckich poprzez wsparcie procesu sekurytyzacji tych kredytów. W dużym skrócie, TALF polegał na tym, że Bank Rezerwy Federalnej Nowego Jorku pożyczał pod zastaw obligacji opartych o wymienione wyżej kredyty (ABS), przy czym pożyczka miała charakter non-recourse (to znaczy, że w razie jej niespłacenia FRBNY zatrzymywał collateral i nie podejmował żadnych innych działań). TALF w dużym uproszczeniu, umożliwiał prywatnym podmiotom (bankom, funduszom hedge, etc) zlewarowane inwestycje na rynku ABS, finansowane przez FED i gwarantowane przez FED (a więc de facto amerykańskiego podatnika), przy czym wszelkie potencjalne zyski trafiały do prywatnych podmiotów uczestniczących w TALF.

TALF więc był w istocie kolejnym programem redystrybucji bogactwa od biednych do ultra-bogatych, w tym wypadku: ultra-bogatych odpowiedzialnych za kryzys finansowy. Taibbi skupia się na jednym funduszu, Waterfall TALF Opportunity, którego głównymi inwestorami była żona byłego prezesa Morgan Stanley i wdowa po szefie departamentu bankowości inwestycyjnej Morgan Stanley. Kapitał początkowy funduszu, w wysokości 15 mln USD wsparty został pożyczką z TALF w wysokości 220 mln USD. FED brał na siebie 90% strat poniesionych przez fundusz. Fundusz zatrzymywał wszystkie zyski.

Taibbi napisał: TALF, stworzony zaraz po zwycięstwie Baracka Obamy w listopadowych wyborach, miał jedno oficjalne uzasadnienie – ożywienie rynku kredytów konsumenckich, który zamarł w szczycie kryzysu finansowego. Ale zamiast pożyczać pieniądze bezpośrednio kupującym samochody, posiadaczom kart kredytowych i studentom – to byłby SOCJALIZM! – FED wepchnął biliony dolarów w ręce banków i funduszy hedge, praktycznie bez oprocentowania. Innymi słowy, rząd pożyczył pieniądze podatników tym samym palantom, którzy spowodowali kryzys, by tamci mogli pożyczyć pieniądze na rynku, praktycznie bez ryzyka, realizując gigantyczne zyski. W rzeczy samej.

Czytaj dalszą część »

Czy można oskarżyć dyrektora szpitala, że zagrał w Totka funduszem wynagrodzeń?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 15.04.2011 | Komentarze (34) »

Objawił się prawdziwy geniusz polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie wiem jak się nazywa ale wiem, że pracuje w rzeszowskiej prokuraturze. Prokuratura w Rzeszowie umorzyła śledztwo w sprawie byłego dyrektora finansowego spółki transportowej Omega z Pilzna.

Omega była jedną z ofiar opcji walutowych. Omega straciła na opcjach walutowych około 130 mln złotych. Postępowanie naprawcze i ugoda z siedmioma bankami (umorzenie 50% długu i rozłożenie reszty na raty) uchroniło firmę przed upadłością.

Jaką odpowiedzialność poniósł dyrektor finansowy bezpośrednio odpowiedzialny za fakt, że Omega poniosła 130 mln złotych strat. Został zwolniony. Co jeszcze? To tyle. Tak wygląda ta mityczna odpowiedzialność kadry managerskiej.

Zarząd doniósł na byłego dyrektora finansowego do prokuratury. Prokuratura niedawno umorzyła śledztwo. Bardzo trudno jest mnie pisać o tej sprawie na podstawie tekstu prasowego, bez znajomości akt sądowych ale zakładam, że dziennikarze poprawnie zacytowali opinię prokuratury. Cytuję:

‘W czasie transakcji, które były przedmiotem naszego śledztwa, kurs euro w stosunku do złotego był najniższy w historii. Jednak transakcje zostały zawarte przy założeniu, że kurs ten jeszcze się obniży. To założenie się nie sprawdziło, wartość złotego bardzo znacznie spadła, co w konsekwencji spowodowało wielomilionowe zobowiązania firmy wobec banków’ – wyjaśnia Jaromir Rybczak, zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie.

Śledztwo umorzono, bo – zdaniem prokuratury – dyrektor i finansowy i prezes spółki nie przewidzieli i nie mogli przewidzieć wzrostu kursu euro oraz że ten trend będzie się utrzymywał. ‘Nie sposób tym samym przypisać członkom zarządu spółki oraz jej dyrektorowi finansowemu nieostrożnego działania, co jest warunkiem odpowiedzialności za przestępstwo nieumyślnej niegospodarności’ – uznała prokuratura.

To fascynujące uzasadnienie, które skłoniło mnie do zadania tytułowego pytania. Załóżmy, że do prokuratury w Rzeszowie trafia zawiadomienie w sprawie dyrektora szpitala, który wypłacił cały, roczny fundusz wynagrodzeń i użył tych pieniędzy do spekulacji w Totka. Miał olbrzymiego pecha i trafił zaledwie kilka ‘trójek’. Moje pytanie brzmi: czy prawniczo-finansowy geniusz z rzeszowskiej prokuratury uzna, że nie można przypisać dyrektorowi szpitala nieostrożnego działania ponieważ nie dyrektor finansowy nie przewidział i nie mógł przewidzieć zwycięskiej kombinacji liczb?

Czytaj dalszą część »

Insiderzy z Mispolu chyba trochę przesadzili

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 14.04.2011 | Komentarze (13) »

Obraz wart jest więcej niż tysiąc słów dlatego spójrzcie proszę na poniższy wykres notowań spółki Mispol:

Za akcje.net

Za akcje.net

W okresie ostatnich kilku dni kurs Mispolu zachowywał się bardzo słabo. Było to o tyle dziwne, że zainteresowanie pełnym przejęciem spółki sygnalizował jeden z głównych udziałowców, litewski holding NDX Energia. Jeszcze w marcu NDX Energia kupił około 18% akcji Mispolu po cenie 8,78 za walor.

Dziś zarząd Mispolu poinformował, że 11 kwietnia zarząd spółki PMB, w której Mispol ma 47,69% udziałów, złożył w Sądzie Rejonowym w Białymstoku VIII Wydział Gospodarczy wniosek o ogłoszenie upadłości Spółki z możliwością zawarcia układu. To zła wiadomość dla akcjonariuszy Mispolu. Mispol kupił 47,69% udziałów w PMB za 15,2 mln złotych zaledwie cztery miesiące wcześniej, w grudniu 2010 roku.

Sprzedający PMB objęli później około 1,9 mln akcji Mispolu po cenie emisyjnej 6,58 zł. W lutym 1,6 mln akcji serii K z tej emisji zostało wprowadzonych do obrotu giełdowego.

Dlatego tak się zastanawiam, co akcjonariusze Mispolu, którzy wcześniej sprzedali Mispolowi spółkę PMB robili ze swoimi akcjami pomiędzy 11 a 14 kwietnia? Mam nadzieję, że ktoś w Komisji Nadzoru Finansowego też się zastanawia.

A przy okazji. Jak ocenilibyście zarząd spółki, który dokonuje akwizycji nowej spółki, na cztery miesiące przed złożeniem przez jej zarząd wniosku o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu? Myślicie, że w 2011 roku zarząd Mispolu nie wypłaci sobie premii?

Nie posiadam pozycji na akcjach Mispol.

Ludzie mają skłonność do oszukiwania się

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 13.04.2011 | Komentarze (32) »

Popatrzcie proszę na poniższy wykres pokazujący zmianę cen nieruchomości w 20 amerykańskich regionach metropolitalnych według indeksu S&P/Case-Shiller, od początku recesji w USA (grudzień 2007) do stycznia 2011 roku:

Za S&P/Case-Shiller

Za S&P/Case-Shiller

Przeciętne ceny domów spadły o około 22% od początku recesji, o około 31% od maksimum cenowego zanotowanego w lipcu 2006 roku.

A teraz popatrzcie na wyniki najnowszego sondażu Pew Research Center, w którym poproszono Amerykanów by oszacowali zmianę wartości posiadanych przez nich nieruchomości:

Za Pew Research Center

Za Pew Research Center

Więcej Amerykanów (48%) uważa, że od początku recesji wartość ich nieruchomości wzrosła lub nie zmieniła się niż sądzi, że wartość ich nieruchomości obniżyła się (47%). Choć teoretycznie, można pogodzić 22% spadek indeksu S&P/Case-Shiller i wyniki sondażu to dużo sensowniejszym wytłumaczeniem obserwowanej dywergencji (choćby w świetle faktu, że ceny spadły w każdym z 20 obszarów metropolitalnych) jest wniosek, że Amerykanie trwają w zbiorowym złudzeniu co do wartości posiadanych przez siebie nieruchomości.

Fascynujące rezultaty przynosi rozbicie grupy osób, które uważają, że ich nieruchomości straciły na wartości od początku recesji na grupy, według poziomu edukacji i poziomu dochodów:

Czytaj dalszą część »

Czy Forex daje zarobić?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 12.04.2011 | Komentarze (51) »

Na stronach Pulsu Biznesu znalazłem reklamę bezpłatnego szkolenia internetowego pod fascynującym tytułem: Czy Forex daje zarobić?

Odpowiedź na to pytanie jest banalna. Oczywiście, że Forex daje zarobić. Pytanie jest bowiem źle postawione. Powinno brzmieć: Komu Forex daje zarobić?

Proszę zwrócić uwagę, że używam w tym tekście określenia Forex nie w odniesieniu do rynku walutowego lecz na określenie detalicznych platform transakcyjnych umożliwiających dostęp do rynku walutowego i instrumentów pochodnych na inne aktywa (surowce, indeksy giełdowe, etc)

Cóż, z całą pewnością Forex nie daje zarobić indywidualnym inwestorom. Specjalistom ds. marketingu, dziennikarzom, kierowcom, lekarzom i gospodyniom domowym, którzy zwabieni reklamami próbują swoich sił na tym rynku.

Oto kilka faktów dotyczących detalicznych platform forexowych:

  • według osób z władz Saxo Bank, większość klientów traci cały depozyt podczas gry na zmiennych rynkach w ciągu pierwszych sześciu miesięcy
  • według jednego z polskich biur maklerskich, średni czas życia rachunku klienta w Polsce to … 63 dni
  • w organizowanym niedawno przez jeden z domów maklerskich prowadzących platformę Forex konkursie na rynku FX, w którym uczestnicy obracali realnym kapitałem, straty poniosło 85% aktywnych inwestorów
  • na amerykańskie platformie FXCM od 75% do 77% klientów ponosiło stratę w poszczególnych kwartałach 2010 roku
  • na platformie forex.com od 72% do 79% klientów poniosło stratę w poszczególnych kwartałach 2010 roku

Kto więc zarabia na rynku Forex?

  • wspomniana platforma FXCM zarobiła 2 641 USD z każdego aktywnego rachunku choć przeciętny rachunek miał wartość 3 658 USD
  • platforma forex.com zarobiła 2 913 USD z każdego aktywnego rachunku choć przeciętny rachunek miał kapitał w wysokości około 3000 USD

Proszę zwrócić uwagę, że dwie wspomniane platformy prowadzą około 260 000 rachunków, jedną trzecią wszystkich detalicznych rachunków FX w USA – są to więc dane całkiem reprezentatywne dla rynku Forex.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player