Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Jaki poniedziałek, taki cały tydzień

Rozpoczynamy nowy cykl cotygodniowych wpisów zawierający podsumowanie wydarzeń na GPW i nie tylko. Dzięki tym informacjom możesz spojrzeć na rynek w ujęciu tygodniowym, sprawdzić jak zachowywały się indeksy, spółki oraz jakie wydarzenia zdominowały rynek.

Miniony tydzień można zaliczyć do udanych dla inwestorów posiadających akcje. Poniedziałkowe notowania na GPW rozpoczęły się zwyżką indeksów za sprawą wyników niedzielnych wyborów parlamentarnych, które dla inwestorów oznaczały spokojną, przewidywalną politykę nowego rządu. Dodatkowo w Europie panował spokojny nastrój za sprawą ratowania sektora bankowego wspieranego przez prezydenta Francji i kanclerz Niemiec. Wszystko zapowiadało się dobrze nawet środowa obniżka ratingu Agencji Standard&Poor’s dla Hiszpanii nie wywołała paniki pomimo wysokiego bezrobocia i ogromnego zadłużenia tego kraju. Rynkom sprzyjały również dane makro: sprzedaż detaliczna we wrześniu wzrosła w ujęciu m/m bardziej niż zakładał rynek, dynamika produkcji przemysłowej ukształtowała się w sierpniu na poziomie 1,2% m/m i 5,3% r/r.

Przysłowie się sprawdziło, ciekawe jaki będzie scenariusz wydarzeń w kolejnym tygodniu? Czyżby schłodzenie atmosfery na parkietach?

Indeksy GPW

Wszystkie indeksy zanotowały dodatnie wyniki powyżej trzech procent. Najwięcej zyskał mWIG40 5,37%, nieco mniej zyskał WIG20 oraz WIG odpowiednio 5,04% oraz 4,85%. Najsłabiej wypadły firmy wchodzące w skład sWIG80 – indeks zwyżkował o 3,60%.

ania1

Czytaj dalszą część »

Kredyt nie wiąże Cię z bankiem na całe życie

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 13.10.2011 | Komentarze (2) »

refinansowanie obrazek

Po kilku latach spłaty kredytu hipotecznego często okazuje się, że warunki zapisane w umowie nie są już tak atrakcyjne jak w momencie jej podpisywania.  W takim przypadku klient może dokonać refinansowania kredytu.

Refinansowanie polega na spłacie starego droższego kredytu środkami pochodzącymi z kredytu zaciągniętego w innym banku, którego oferta jest bardziej korzystna. Zaciągniecie nowego kredytu z niższą niż obecnie marżą powoduje, że płacimy niższe raty, co ma istotne znaczenie dla naszego budżetu domowego. Przykładowo, przenosząc stary kredyt o wartości 200 tys. zł , którego marża wynosi 2,5% (takie marże obowiązywały końcem 2008 i na początku 2009 roku) do banku oferującego marżę 1,2 % możemy obniżyć miesięczną ratę o około 200 zł. W rezultacie w całym okresie kredytowania zapłacimy mniej odsetek kredytowych, co w niektórych przypadkach może przełożyć się na oszczędność nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Z refinansowania kredytu może skorzystać każdy klient w każdym momencie jego spłaty. Przeniesienie kredytu do innego banku ma jednak sens w trzech przypadkach:

  • gdy klient chce zredukować miesięczne obciążenie, związane z obsługą kredytu, poprzez maksymalne wydłużenie okresu kredytowania w nowym banku,
  • kiedy klient chce przewalutować kredyt a w banku, w którym aktualnie posiada zobowiązanie warunki znacząco odbiegają na niekorzyść klienta od rynkowych,
  • gdy oprocentowanie starego kredytu jest dużo wyższe niż obecnie oferowane na rynku a bank, w którym klient ma zaciągnięty kredyt nie jest skłonny do renegocjowania warunków obowiązującej umowy kredytowej.

Czytaj dalszą część »

Efekty ustawy antyspreadowej po mięsiącu obowiązywania

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 06.10.2011 | Komentarze (1) »

Od momentu wejścia w życie ustawy antyspreadowej minął miesiąc. Już teraz widać jej pierwsze efekty.

Klienci masowo składają w bankach wnioski o zmianę waluty spłaty. Przykładowo w Kredyt Banku takich wniosków dziennie przyjmuje się 50. W niektórych bankach, jak np. w Banku BPH odsetek osób spłacających kredyt bezpośrednio w walucie obcej wzrósł dwukrotnie. Szacuje się, że w Reiffeisen Bank z możliwości samodzielnej spłaty rat skorzysta co trzeci klient, w BGŻ, mBanku i Multibanku ich odsetek wyniesie 10%. Informacji na temat spłat swoich klientów nie udzieliły jednak czołowe banki m.in. Pekao SA oraz PKO BP .

Skutki wejścia w życie ustawy widać również w kantorach, których obroty pod koniec sierpnia i we wrześniu wzrosły odpowiednio o 60 i 40 proc. Na brak zainteresowania nie mogą także narzekać kantory internetowe. Według Łukasza Olka, właściciela jednego z nich średnia wartość transakcji internetowych w kantorze wynosi 5 tys. zł czyli około 1364 franki szwajcarskie. Klienci chętnie korzystają z usług kantorów internetowych ze względu na bardzo korzystne kursy, jakie takie platformy oferują. Przy kupnie znacznych ilości waluty (minimum 10 tys franków) klienci mogą liczyć na marżę wysokości zaledwie 2groszy na franku. Przy mniejszych kwotach spread wynosi 4-8 groszy. W bankach narzut na walutę szwajcarską wynosi nawet 29 groszy.

Ustawa spowodowała ponadto obniżenie spreadów w bankach, w których były one najwyższe na rynku.  Największy spadek wysokości spreadu nastąpił w Getin Banku, w którym wynosi on obecnie 6,5 proc, podczas gdy jeszcze w sierpniu był on na poziomie 12,2 proc. W Deutsche Banku PBC spread spadł z 9,1 proc. do 7,8 proc.

wykres spread

Za Comperia

Zmiany, zmiany, zmiany

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii dnia 30.09.2011 | Komentarze (35) »

Wszystko co dobre kiedyś się kończy i tak też jest z bardzo udaną współpracą z iFin24. Ze względu na zmianę modelu działania iFin24 od października 2011 roku moja współpraca z iFin24 nie będzie kontynuowana.

Ze swojej strony chciałbym nadmienić, że kooperacja z iFin24 była bardzo przyjemna i na dobrą sprawę trudno mi znaleźć w ostatnich 24 miesiącach jakiś powód do narzekań.

Zakończenie współpracy z iFin24 oznacza drugą w historii przeprowadzkę bloga. Sprawy potoczyły się tak, że dołączam do niezwykle silnej platformy blogerskiej, którą stworzył Dom Maklerski Bossa.

Perspektywa pisania obok Adama Stańczaka, Tomasza Symonowicza, Jacka Tyszko, Michała Wojciechowskiego i Grzegorza Zalewskiego wydała mi się bardzo atrakcyjna, podobnie jak skupienie bloga na tematach inwestycyjnych i dotyczących rynków kapitałowych. Myślę, że platforma blogerska Bossy tworzy także interesującą społeczność, która umożliwia inspirujące dyskusje o rynkach finansowych i strategiach inwestycyjnych, i w której czytelnicy bloga będą się dobrze czuli.

Na moim starym blogu, Trystero.pl, ukazywać się będzie regularnie seria ‘do przeczytania’ oraz okazjonalnie interesujący raporty analityczne znalezione w Sieci i teksty z dziedziny ekonomii politycznej.

Serdecznie zapraszam do śledzenia moich nowych tekstów, w nowym miejscu. Mam nadzieję, że historyczna częstość przeprowadzek (co dwa lata) nie jest uciążliwa dla czytelników bloga.

Kredyt studencki się opłaca

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 29.09.2011 | Komentarze (3) »

1102366_83364667

Wraz z rozpoczęciem nowego roku akademickiego w bankach rozpocznie się okres przyjmowania wniosków o preferencyjne kredyty studenckie. Z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wynika, że w ciągu kilku ostatnich lat ich popularność znacząco wzrosła. Od chwili powstania tej formy wsparcia państwa dla studentów czyli od roku 1998 skorzystało z niej ponad 350 tys. osób. Tylko w roku akademickim 2010/2011 banki zawarły ze studentami i doktorantami 17 488 umów kredytowych. Warto dodać, że liderem w udzielaniu kredytów studenckich był bank PKO Bank Polski, w którym podpisanych zostało aż 81% wszystkich umów.

Czytaj dalszą część »

Co zwycięzcy loterii wnoszą do dyskusji o zarządzaniu finansami osobistymi?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 28.09.2011 | Komentarze (5) »

Znalazłem dziś ponad pięćdziesiąt milionów powodów by odświeżyć badania naukowe, które kiedyś znalazłem, a które skoncentrowane były na analizie finansowych dokonań zwycięzców jednej z loterii w stanie Floryda.

Scott Hankins, Mark Hoekstra i Paige Marta Skiba zbadali prawie 35 000 zwycięzców, którzy wygrali więcej niż 600 USD, loterii Fantasy 5 w okresie 1993-2005. Podzielili tę grupę na trzy zbiory: tych, którzy wygrali mniej niż 10 000 USD, tych, którzy wygrali od 10 000 USD do 50 000 USD oraz tych, którzy wygrali pomiędzy 50 000 USD a 150 000 USD.

Następnie skojarzyli dane o zwycięzcach loterii z danymi o osobach, które złożyły wniosek o ogłoszenie upadłości. Zidentyfikowali około 1 950 zwycięzców loterii, którzy złożyli wniosek o bankructwo w okresie 5 lat po wygranej. Roczny wskaźnik bankructw (odsetek populacji, która co roku składa wniosek o bankructwo) wśród zwycięzców loterii był zbliżony do wskaźnika dla wszystkich mieszkańców Florydy i w latach 1993-2001 wynosił około 1%.

Proszę zwrócić uwagę, że loteria jest procesem losowym, także wysokość wygranej. Nie ma podstaw by podejrzewać, że wysokie wygrane przypadają innej grupie ludzi niż niskie wygrane. Naukowcy brali też pod uwagę tylko pierwsze wygrane w Fantasy 5 by wyeliminować wpływ częstości grania (istnieją podstawy by łączyć częstość grania w loteriach ze skłonnością do złego zarządzania pieniędzmi). Badacze mogli więc sprawdzić czy szok dochodowy w postaci dużej wygranej (od 50 000 do 150 000 dolarów) istotnie wpływa na sytuację finansową zwycięzców, na przykład istotnie obniżając wśród nich wskaźnik bankructw. Na wszelki wypadek sprawdzili jeszcze czy wskaźnik bankructw w okresie 5 lat przed wygraną wśród zwycięzców, którzy wygrali małą sumę różnił się od wskaźnika bankructw osób wygrywających wysokie wygrane. Okazało się, że były zbliżone. Co działo się po wygranej w loterii?

Konkluzję badań pokazuje poniższy wykres, z którego wynika, że średnie i duże wygrane istotnie obniżają wskaźnik bankructw wśród zwycięzców w okresie pierwszych dwóch lat po wygranej. Później trend ulega odwróceniu i to beneficjenci wysokich i średnich wygranych częściej składają wniosek o ogłoszenie upadłości niż beneficjenci niskich wygranych okresie 3-5 lat po wygranej. W rezultacie, w całym okresie 5 lat po wygranej nie ma różnicy we wskaźniku bankructw pomiędzy tymi, którzy wygrali wysokie i średnie wygrane a tymi, którzy wygrali mniej niż 10 000 USD.

Czytaj dalszą część »

Żyjemy w najbezpieczniejszym okresie w historii

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 28.09.2011 | Komentarze (40) »

Ponad roku temu zwróciłem uwagę na blogu na dosyć rozpowszechniony mit dotyczący przestępczości. Otóż, współczesnym ludziom wydaje się, że skala przestępczości osiągnęła w naszych czasach historyczne maksima.

Steven Pinker przekonuje natomiast, że prawdą jest coś zupełnie odwrotnego. Zdaniem Pinkera, profesora psychologii na Harvardzie, żyjemy w okresie o najniższym natężeniu przemocy w historii. Co więcej, Pinker przekonuje, że ograniczenie przemocy nie dotyczy jedynie przestępczości ale także konfliktów zbrojnych.

Na potwierdzenie przedstawia wykres pokazujący wskaźnik morderstw na 100 000 mieszkańców w kilku europejskich państwach.

Za Steven Pinker

Za Steven Pinker

Łatwo zauważyć, że w okresie ostatnich kilku stuleci wskaźnik morderstw zmniejszył się o rzędy wielkości – z kilkudziesięciu do około 1-2.

Podobne zestawienie można stworzyć dla wskaźnika ofiar konfliktów zbrojnych. Pinker pokazuje wykres zaczynający się po II wojnie światowej by pokazać trend w ostatnich dekadach. Z wyliczeń wynika jednak, że nawet gdyby wziąć pod uwagę dwie wojny totalne toczone w XX wieku to, relatywnie do liczby ludności świata, liczba ofiar konfliktów zbrojnych w XX wieku nie stawiałaby tego stulecia wśród najbardziej ‘krwawych’.

Za Steven Pinker

Za Steven Pinker

Badania z archeologiczne wskazują, że w społeczeństwach przedpaństwowych około 15% ludzi umierało w wyniku aktów przemocy. W pierwszych państwach wskaźnik ten spadł do 3%. W ostatnich dekadach, wskaźnik ten nie przekracza dla całego świata 1%, dla państw rozwiniętych 1/10 jednego procenta.

Czytaj dalszą część »

Milton Friedman o euro i strefie euro

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 28.09.2011 | Komentarze (23) »

Z tej samej sesji pytań i odpowiedzi, z której wczoraj cytowałem wypowiedź Friedmana o programie ilościowego poluzowania (QE) warto przytoczyć fragmenty odpowiedzi Friedmana na pytanie o to czy stworzenie strefy euro zapoczątkuje proces tworzenia kolejnych stref walutowych:

Myślę, że euro jest jedną z nielicznych, naprawdę nowych rzeczy na świecie w ostatnich latach. Nigdy w historii, zgodnie z moją wiedzą, nie było podobnego przypadku, w których jeden bank centralny kontrolował politykę monetarną politycznie niepodległych państw.

W standardzie złota, poszczególne państwa przylegały do konkretnego towaru – złoto – lecz zawsze miały możliwość porzucenia standardu złota, wyjścia lub zmiany warunków pokrycia waluty w złocie. W strefie euro nie ma takiej możliwości. By państwo wyszło ze strefy euro, naprawdę musi porzucić euro. Musi wprowadzić swoją własną, kompletnie nową walutę.

Myślę, że euro jest w trakcie miesiąca miodowego. Mam nadzieję, że odniesie sukces ale nie sądzę by szanse na sukces były duże. Myślę, że różnice pomiędzy różnymi państwami będą się akumulować a asymetryczne (Friedman używa słowa asynchroniczne – T.) szoki będą na nie oddziaływać. Już teraz, Irlandia jest bardzo odmiennym państwem od innych, potrzebuje zupełnie odmiennej polityki monetarnej niż Hiszpania i Włochy.

Z czysto teoretycznego punktu widzenia, jest niezwykle trudno zakładać, że będzie to stabilny system w długim horyzoncie czasowym. Z drugiej strony, nowe rzeczy się zdarzają, przychodzą zmiany.

Czytaj dalszą część »

Milton Friedman o quantitative easing

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 27.09.2011 | Komentarze (7) »

Fascynuje mnie postawa sporej grupy blogerów i komentatorów, którzy jakąkolwiek próbę obrony polityki monetarnej FED traktują jak swego rodzaju bluźnierstwo przeciwko jedynej, słusznej prawdzie ekonomicznej. Dlatego uznałem za stosowne przetłumaczyć fragment sesji pytań i odpowiedzi z Miltonem Friedmanem, z 2000 roku, z konferencji o płynnych kursach walutowych.

DaDavid Laidler: Wielu komentatorów argumentuje, że w Japonii, przy nominalnych stopach procentowych praktycznie na poziomie zero procent, polityka monetarna ma charakter tak bardzo ekspansywny jak to tylko możliwe a mimo to nie wpływa stymulująco na gospodarkę. Czy posiadasz swoją interpretację tej sytuacji?

Milton Friedman: Tak, w rzeczy samej. W przypadku Japonii sytuacja jest bardzo jasna i jest to bardzo dobra ilustracja. Cieszę się, że poruszyłeś tę sprawę ponieważ pokazuje ona jak bardzo niewiarygodny może być poziom stóp procentowych jako wskaźnik poprawności polityki monetarnej. Japoński bank centralny całkiem do niedawna prowadził politykę zerowych stóp procentowych. Jednak polityka zerowych stóp procentowych była dowodem bardzo ciasnej polityki monetarnej. W gruncie rzeczy, w Japonii panowała deflacja. Realne stopy procentowe były pozytywne, nie były negatywne. Tym co Japonia potrzebowała było więcej płynności.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 27.09.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 27.09.2011 | Komentarze (10) »

Ostatnia część z serii ‘do przeczytania’ w tym tygodniu:

James Hamilton polemizuje z tekstem Daniela Yergina o ‘peak oil’, który niedawno ukazał się w Wall Street Journal. Hamilton trafnie zauważa, że kluczowe w dyskusji jest zdefiniowanie ‘peak oil’. Jeśli podzielimy ‘peak oil’ na trzy hipotezy:

  • roczna produkcja z danego pola naftowego w pewnym momencie osiągnie maksimum i zacznie spadać
  • jako konsekwencja powyższej hipotezy oraz faktu, że zgodnie z konsensusem naukowym zasoby ropy naftowej na Ziemi są ograniczone, roczna globalna produkcja ropy naftowej w pewnym momencie osiągnie maksimum i zacznie spadać
  • maksimum globalnej produkcji osiągnięte zostanie wkrótce

to pierwsze dwie hipotezy wydadzą się czymś oczywistym a wartość trzeciej hipotezy sprowadza się do zdefiniowana ‘wkrótce’.

Naukowcy z Uniwersytetu Pensylwanii za pomocą ‘rozbrojonego’ wirusa HIV-1 zmodyfikowali genetycznie limfocyty T pozyskane z chorego na białaczkę pacjenta tak by nauczyły się niszczyć komórki nowotworowe. Po rozmnożeniu w laboratorium i wprowadzeniu z powrotem do organizmu limfocyty T u dwóch z trzech pacjentów spowodowały kompletną remisję choroby, u jednego zatrzymały jej rozwój. To był pierwszy etap badań klinicznych, którego formalnym celem jest sprawdzenie bezpieczeństwa terapii a nie jej skuteczności. Trudno się jednak dziwić, że uzyskane wyniki ożywiły środowiska medyczne.

Mnie fascynuje jedna sprawa: ilu ludzi zastanawia się nad konsekwencjami tego, jak mają się zarobki tych uczonych w stosunku do zarobków bankierów inwestycyjnych?

Fascynujące wyniki badań opinii społecznych przedstawione w USA Today: około 20% Amerykanów jednocześnie deklaruje, że ich zdaniem Bóg jest aktywnie zaangażowany w codzienne sprawy świata oraz popiera liberalizm gospodarczy, to jest przekonanie, że wolny rynek zawsze przewyższa regulacje rządowe. Aż 81% ankietowanych deklarujących się jako konserwatyści uważa, że jest jedna, niezmienna prawda na świecie i żadne nowe informacje ekonomiczne ani analizy kosztów i korzyści nie zmienią ich zdania co do tego jak powinna wyglądać gospodarka.

Grupa uczonych wykorzystała rozkład Benforda to sprawdzenia jakości danych makroekonomicznych odnoszących się do deficytu budżetowego, które państwa członkowskie UE zaraportowały do Eurostatu. Uwaga, uwaga, największą odchylenie od rozkładu Benforda zaobserwowano w przypadku danych z Grecji.

Czytaj dalszą część »

Strona 2 z 116«12345»102030...Ostatnia »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player