Goldman Sachs, Citigroup, JP Morgan oraz Bank of America w pierwszym kwartale 2010 roku nie zanotowały sesji, na której poniosłyby stratę w transakcjach przeprowadzanych na własny rachunek. Goldman Sachs zarabiał powyżej 25 mln USD w każdym z 63 dni roboczych w I kw. 2010, 35 razy notując zysk przekraczający 100 mln USD. JP Morgan zarabiał przeciętnie 118 mln USD dziennie w pierwszym kwartale.
Wyniki amerykańskich banków nie robią jednak takiego wrażenia jeśli weźmie się pod uwagę, że dysponowały one praktycznie nieograniczonych kapitałem od FED oprocentowanym na ultra-korzystnych warunkach. W takich warunkach skuteczne inwestowanie na rynku instrumentów dłużnych nie jest wyjątkowo trudne.
Są jednak inwestorzy, którzy na wyniki Goldman Sachs mogą patrzeć z góry. New York Times w artykule o firmach zajmujących się handlem błyskawicznych (high-frequency trading) napisał o spółce Tradebot z Kansas City: Założyciel Tradebot, powiedział studentom w 2008 roku, że dla jego firmy, przeciętny okres inwestycji w akcje to 11 sekund. Tradebot, jeden z największych operatorów handlu błyskawicznego, nie zanotował dnia ze stratą od czterech lat! Biorąc pod uwagę charakter handlu błyskawicznego, który przypomina trochę działania animatora rynku z tą kluczową różnicą, że nie ułatwia zawierania transakcji zwykłym inwestorom tylko podnosi ich koszty, wypowiedź założyciela Tradebot może być prawdziwa.
Inspirujących przykładów nie brakuje też na lokalnym polskim rynku. W tym przypadku z pomocą przychodzi Puls Biznesu, który opublikował wywiad z najlepszym inwestorem walutowym na świecie – Polakiem, który wygrał jeden z wielu konkursów na rynku FX, w okresie jednego roku uzyskując stopę zwrotu 555%. Zaczynał od realnej kwoty 15 tysięcy PLN.
Tutaj pozwolę sobie na małą dygresję: relacje pomiędzy konkursami inwestycyjnymi a inwestowaniem przypominają według mnie relacje pomiędzy konkursami w liczbie podbić piłką a graniem w piłkę. Można oczekiwać, że skuteczni inwestorzy nieźle poradzą sobie w konkursach tak jak można zakładać, że najlepsi piłkarze potrafią podbijać futbolówkę. Nie zakładałbym jednak, że ktoś będzie gwiazdą Ligi Mistrzów tylko dlatego, że potrafi 20 000 razy podbić piłkę lewą nogą. Innymi słowy, do zwycięstwa w konkursach inwestycyjnych nie potrzeba całej gamy umiejętności, które decydują o tym, że ktoś jest skutecznym inwestorem. Zwycięzcy konkursów mogą te umiejętności posiadać albo i nie.
Wróćmy jednak do najlepszego inwestora walutowego na świecie. Pozwolę sobie zacytować dwa fragmenty wywiadu:
Czytaj dalszą część »