Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Do przeczytania: 19.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 19.06.2011 | Komentarze (37) »

Porcja linków na niedzielę:

Czy proste ćwiczenia kognitywne mogą zwiększać inteligencję? Istnieją badania naukowe sugerujące, że ćwiczenia zwiększające naszą pamięć operacyjną mogą poprawić płynną inteligencję.

Interesujący reportaż fotograficzny z Nigerii: Cena ropy

W 2009 roku, sprzedano lub wydzierżawiono w Afryce około 60 mln hektarów – czyli obszar o powierzchni Francji. Dla amerykańskich, europejskich i azjatyckich korporacji, rządów i funduszy inwestycyjnych ziemia uprawna w Afryce stała się kolejną okazją inwestycyjną. Trudno się temu dziwić skoro roczna dzierżawa hektara ziemi rolnej możliwa jest już od kilku dolarów. Daleki jestem od krytykowania takich transakcji z powodów ideologicznych – inwestycje w rolnictwo mogą przynieść wiele korzyści państwom goszczącym. Mogą tworzyć miejsca pracy, umożliwiać transfer technologii, poprawiać bilans handlowy. Wszystko zależy od warunków, na których zawierane są transakcje. Jeśli są to jednak  postanowienia przypominające kontrakty naftowe zawierane w Afryce to niewiele dobrego z nich wyniknie.

Na blogu You Are Not So Smart opublikowano interesujący artykuł o ‘potężnych’ mechanizmach dbających o to abyśmy nie zmieniali swoich ugruntowanych poglądów. Okazuje się, że zetknięcie się z argumentami przeczącymi naszym przekonaniom… może je umocnić. Badania wykazały na przykład, że po lekturze sprzecznych z deklarowanymi poglądami sprostowań artykułów prasowych zwiększało się przekonanie o poprawności deklarowanych opinii. Najbardziej zaskakują rezultaty badań, które wskazują, że ideologiczne skrzywienie w ocenie faktów nie zmniejsza się wraz z poziomem wiedzy o zagadnieniu – wręcz przeciwnie! Niepokojące są także wyniki eksperymentu sugerujące, że ludzie po zapoznaniu się z naukowymi dowodami sprzecznymi z ich poglądami w jednej dziedzinie, byli bardziej skłonni do odrzucania naukowego konsensusu w innych dziedzinach.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 18.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 18.06.2011 | Komentarze (10) »

Porcja linków na sobotę:

Na Trystero.pl opublikowałem wizualizację przedstawiającą ekspozycję europejskich banków na grecki dług państwowy. Powstała z bazy danych stworzonej przez The Guardian na podstawie raportu analitycznego UBS.

Ciekawy artykuł w Wall Street Journal o tym jak potoczyły się losy drobnych przedsiębiorców, którzy odnieśli duży sukces wprowadzając na rynek jeden produkt (na przykład kostkę Rubika). To taki biznesowy odpowiednik ‘zespołów jednej piosenki’.

Krach roku 1993. Fantastyczna lektura. Jakiś czas temu pisałem na spekulacyjnej bańce na rynku kolekcjonerskich kart bejsbolowych. Artykuł w The Weekly Standard zajmuje się spekulacyjnym bąblem na rynku komiksów. Autor parafrazuje Tołstoja pisząc, że wszystkie okresy prosperity są do siebie podobne a każdy krach jest inny, w swój niszczycielski sposób. Nie zgodzę się z tym. Mechanizmy powstawania i pękania baniek spekulacyjnych są bardzo podobne, nieważne czy dotyczą komiksów, cebulek tulipana czy akcji dotcomów.  W przypadku bańki komiksowej interesujące jest to, że naprawdę wyjątkowe komiksy (z pierwszym występem Supermena i Batmana)  nie straciły swojej wartości w wyniku pęknięcia bańki spekulacyjnej na szerokim rynku. Przed krachem sprzedawano je za kilkadziesiąt tysięcy USD. Obecnie ich ceny osiągają siedmiocyfrowe poziomy.

W 2010 roku opublikowano w USA niemal 2,8 mln nietradycyjnych książek, przede wszystkim ebooków, przy 0,316 mln tradycyjnych książek. Okazuje się, że duża część z tych książek to efekt pracy spamerów, którzy masowo publikują komputerowo wytworzone publikacje, oparte o publicznie dostępne teksty. Takie bezwartościowe wydawnictwa sprzedawane są za 99 centów. Oczywiście, nie brakuje także przypadków kopiowania książek pod innym tytułem i innych ordynarnych naruszeń prawa autorskich. Dla przeciętnego użytkownika oznacza to konieczność ‘przekopania się’ przez dużą ilość bezwartościowego badziewia w celu znalezienia przydatnych publikacji. A to oznacza, że prędzej czy później Amazon (problem dotyczy głównie Kindle) weźmie się za spamerów.

Na Freakonomics profesor ekonomii i historii biznesu, specjalizujący się w historii amerykańskiego Południa w XVIII i XIX wieku odpowiada na pytania związanego z Wojną Secesyjną i gospodarczym upadkiem Południa w drugiej połowie XIX wieku. Warto przeczytać ponieważ rozprawia się z kilkoma mitami historycznych rewizjonistów, takimi jak ten, że 95% mieszkańców Południa nie posiadało niewolników w momencie wybuchu wojny. To prawda. Nie ma jednak sensu liczyć jaki odsetek mężczyzn, kobiet, dziewcząt i chłopców nie miał niewolników. Większy sens ma skupienie się na wolnych gospodarstwach domowych – 75% z nich nie miało niewolników.

Interesujący artykuł o starciu amerykańskich inżynierów i irakijskich bojowników na polu wojny elektromagnetycznej. Ci drudzy produkowali improwizowane ładunki wybuchowe (IED) odpalane na odległość za pomocą fal radiowych. Ci pierwsi, pracowali nad stworzeniem urządzeń zagłuszających. Efektem pracy inżynierów są urządzenia nie tylko ‘zagłuszające’ bomby ale także zakłócające sygnał GPS i podsłuchujące systemy telekomunikacyjne wroga.

Tabela dnia, najnowsze dane o cenie CDS na dług państwowy. W piątek prowadziła Grecja z wynikiem 2236 punktów bazowych, przed Wenezuelą (1192) i Portugalią (813):

cds 17 czerwiec 2011

Za Bespoke

A co Wy przeczytaliście interesującego?

Beztroskie wakacje tylko z ubezpieczeniem

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Bez kategorii dnia 17.06.2011 | Komentarze (1) »

palma2

Sezon wakacyjny zbliża się wielkimi krokami. Większość z Was zapewne zaplanowała już wyjazdy w mniej lub bardziej odległe miejsca. Jednak, czy w swoich przygotowaniach do urlopu uwzględniliście również zakup ubezpieczenia turystycznego?

Na rynku dostępne są ubezpieczenia turystyczne o bardzo szerokim zakresie. Dzięki nim podczas swojej podróży ubezpieczyć możesz właściwie wszystko – począwszy od samochodu skończywszy na nieprzewidzianych sytuacjach uniemożliwiających wyjazd.

Czytaj dalszą część »

Inwestowanie z Mariuszem Patrowiczem – aktualizacja

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 16.06.2011 | Komentarze (16) »

Wczoraj, kojarzona ze znanym inwestorem, Mariuszem Patrowiczem spółka Atlantis poinformowała o podpisaniu umowy inwestycyjnej z akcjonariuszem notowanej na New Connect spółki IQ Partners. Atlantis i wskazane przez nią podmioty mają nabyć około 20,5% akcji IQ Partners, średnio po około 2,7 zł.

Informacja, że IQ Partners wejdzie do portfela znanego inwestora sprawiła, że na otwarcie dzisiejszych notowań kurs IQP kosztował 20% więcej niż na wczorajszym zamknięciu. Później entuzjazm inwestorów osłabł i IQP zakończył dzień z 16% wzrostem.

Pomyślałem, że nowa inwestycja Mariusza Patrowicza to dobra okazja by przypomnieć jak radzą sobie poprzednie inwestycje Patrowicza. W połowie stycznia 2011 roku pokazałem jak na tle WIG wypadłoby inwestowanie ‘razem z Patrowiczem’, czyli w spółki, w które inwestował on sam lub kojarzone przez niego firmy. Założyłem, że inwestor kupowałby akcje spółek po ujawnieniu zaangażowania Patrowicza lub umowy inwestycyjnej.

Od tego czasu minęło 5 miesięcy, pora więc sprawdzić jak opłacalne jest ‘inwestowanie z Patrowiczem’. W poniżej tabeli podaję stopę zwrotu z inwestycji w ‘spółkę Patrowicz’ oraz stopę zwrotu z inwestycji w WIG oraz początek inwestycji:

Spółka Stopa zwrotu spółki Stopa zwrotu WIG Początek inwestycji
Fon 3% -8% 2007-02-09
Atlantis -65% 6% 2008-01-23
Izolacja 106% 112% 2009-02-04
Chemoservis -70% 55% 2009-07-15
ERG -38% 23% 2009-11-18
Elkop -28% 22% 2009-12-29

Z sześciu analizowanych spółek z WGPW, ‘inwestycja z Patrowiczem’ przyniosłaby zyski w dwóch przypadkach. Z szerokim rynkiem, reprezentowanym przez indeks WIG wygrałaby jedna inwestycja.

Poniżej znormalizowane do 100 w momencie początku inwestycji wykresy 6 poszczególnych spółek i WIG. Wszystkie wykresy i dane uwzględniają prawa poboru i splity akcji:

Zatrute szyby naftowe – ropa naftowa w Afryce

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 15.06.2011 | Komentarze (24) »

Nicholas Shaxson jest dziennikarzem i analitykiem specjalizującym się w polityce i gospodarce państw naftowych Afryki Subsaharyjskiej, przede wszystkim państwa wybrzeża Zatoki Gwinejskiej (Nigerii, Gabonu, Gwinei Równikowej, Kongo ale także leżącej bardziej na południe Angoli). Książka Poisoned Wells: The Dirty Politics of African Oil to efekt jego kilkunastu lat pracy w tym regionie.

Nie jest to pozycja analityczna ani naukowa – to raczej zbiór reportaży z różnych państw naftowych. Shaxson zawarł jednak w tym reportażach wiele interesujących faktów i danych.

Tę lekturę powinni przeczytać przede wszystkim komentatorzy, wyśmiewający opinię o neokolonializmie jako jednym z powodów problemów gospodarczych, społecznych i politycznych Afryki, i propagujący pogląd, że to tylko i wyłącznie Afrykanie ponoszą winę za swoje problemy. Informacje podane przez Shaxsona nie pozostawiają złudzeń w kwestii udziału zachodnich korporacji i zachodnich rządów w słabym rozwoju cywilizacyjnym Afryki.

Firmy naftowe, w sobie znany sposób, są w stanie wynegocjować w Afryce kontrakty wydobywcze, zgodnie z którymi państwo zatrzymuje 20%-30% wpływów z wydobycia ropy, podczas gdy w innych regionach zgadzają się by państwo zatrzymywała 70%-90%.

Do niedawna, europejskie firmy naftowe mogły odliczać od podatków wydatki na łapówki w państwach rozwijających się.

Amerykańskie banki mogą przyjmować depozyty z kapitału zdobytego poprzez handel ludźmi (w tym kobietami do celów seksualnych), oszustwa, gangsterstwo, paserstwo, kontrabandę, przestępstwa ekologiczne, handel niewolnikami – ta długo jak przestępstwa te popełniono poza granicami USA.

Gwinea Równikowa doskonale pokazuje do czego prowadzi taka postawa. To państwo wyeksportowała w 2009 roku 526 baryłek ropy naftowej per capita. To więcej niż Norwegia, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i wiele innych państw. PKB per capita wyniósł w Gwinei Równikowej około 15 400 USD – to jest niemal o 30% więcej niż w Polsce. W rankingu Human Development Index Gwinea Równikowa zajmuje 117 miejsce, z wynikiem 0,538 (za Syrią, Hondurasem, Namibią). Przeciętna długość życia to 51 lat, przeciętny dorosły ma za sobą 5,4 lata edukacji. Gwineą Równikową od 1979 roku rządzi Teodoro Obiang (tutaj na zdjęciu z Barackiem Obamą) – oskarżany o drastyczne łamanie praw człowieka, prześladowanie opozycji, kradzież setek milionów USD publicznych pieniędzy… a nawet rytualny kanibalizm na jednym z liderów opozycji.

Inny fakt: w jednym roku, w pochodniach gazowych spala się (bez żadnej korzyści) w Nigerii tyle gazu ziemnego ile wynosi łączną roczna konsumpcja tego surowca przez gospodarki Polski i Szwecji. Delta Nigru wygląda na nocnych zdjęciach satelitarnych jak europejska metropolia.

Czytaj dalszą część »

Pomyśl o konsolidacji

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Społeczeństwo dnia 15.06.2011 | Skomentuj »

Jeśli ledwo wiążesz koniec z końcem i nie masz możliwości wygospodarowania dodatkowych środków aby wykorzystać „snowball debt”, pomyśl o konsolidacji swoich zobowiązań. Być może to pozwoli Ci obniżyć koszty oraz wydłużyć termin spłaty. Warunkiem jest terminowa spłata wszystkich zobowiązań.

Konsolidacja polega na zastąpieniu wszystkich zobowiązań (kredyty ratalne, kredyty gotówkowe, karty kredytowe, limity w ROR, inne kredyty konsolidacyjne) jednym korzystnym kredytem. Co zyskujesz? Masz tylko jedną ratę, jest ona niższa niż suma rat poprzednich. Dodatkowo, jeśli zdecydujesz się na kredyt zabezpieczony hipoteką to oprocentowanie jest niższe i okres kredytowania można wydłużyć nawet do 30 lat. Wadą jest ilość formalności, jakie musimy dopełnić. Jednak pamiętaj, dokładnie sprawdź warunki kredytu, wszystkie opłaty z nim związane np. prowizja bankowa, koszty ubezpieczenia kredytu, jeśli to jest kredyt konsolidacyjny zabezpieczony, to także koszty związane z wyceną nieruchomości czy ustanowieniem hipoteki. Uważaj na kredyty zero procent …, brzmi to zachęcająco. Zobacz jak to się może skończyć.

Jeśli jednak swoje zobowiązania regulowałeś nieterminowo możesz mieć problem z uzyskaniem jakiegokolwiek kredytu. W tym wypadku pozostaje Ci tylko opcja współpracy z obecnym bankiem tak, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie dla obu stron, np. restrukturyzacja nieterminowo spłacanego kredytu. Czasem to jest jedyne wyjście aby „odbić się od dna” i wyjść na prostą lub ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Monetarna przyszłość świata w 3 dni straciła 60% wartości

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 14.06.2011 | Komentarze (44) »

W swoim pierwszym tekście (z 19 maja) na temat wirtualnej waluty – bitcoin, napisałem: Byłbym lekkomyślny gdybym zdając sobie sprawę, że bitcoin znajduje się na jakimś etapie tworzenia bąbla spekulacyjnego pokusił się o prognozę jego wartości w krótkim lub średnim terminie lub zdecydował się udzielić arbitralnej rady co do opłacalności wymiany złotych na bitcoiny.

Dobrze wiedziałem co piszę. Od 19 maja do 10 czerwca wartość bitcoina zwiększyła się z około 7 USD za BTC do 28 USD za BTC. W trzy tygodnie BTC zwiększył swoją wartość czterokrotnie.

Oczywiście, entuzjaści bitcoina znajdowali w tym czasie mnóstwo fundamentalnych przesłanek uzasadniających ten gwałtowny wzrost wartości BTC. Zapewne większość z nich koncentrowała się na rozwoju bitcoinowej gospodarki i coraz większej liczbie transakcji dokonywanych w wirtualnej walucie.

Pomiędzy 10 a 13 czerwca bitcoin stracił około 60% wartości w stosunku do dolara. Jeszcze 10 czerwca bitcoin wart był około 28 dolarów. 12 czerwca można było kupić bitcoina nawet za 12 dolarów. Od 12 czerwca bitcoin ‘odrobił’ dużą część strat i obecnie kosztuje wymieniany jest na około 20 USD:

BTC 10-14 czerwca

Za Bitcoin Charts

Powstają w tym momencie dwa istotne pytania:

  • czy pomiędzy 10 a 12 czerwcem zaszły w bitcoinowej gospodarce zmiany uzasadniające 60% osłabienie waluty?
  • jak wyobrażacie sobie prowadzenie stabilnego biznesu (nawet tak nieskomplikowanego jak handel częściami komputerowymi) w walucie, która jednego dnia może stracić lub zyskać 30% swojej wartości?

Pomiędzy październikiem 2010 roku a 10 czerwca 2011 roku wartość bitcoina zwiększyła się… 483 razy. Nie o 483% lecz 483 razy – z około 6 centów do 29 dolarów. Mimo to, przy obecnym kursie wymiany cały rynek bitcoinów wart jest około 130 mln USD. To niewiele dla spekulacyjnego lub nielegalnego kapitału (Skotan na szczycie notowań wart był kilka miliardów złotych). Dlatego w przeciwieństwie do innych komentatorów nie zdecyduję się na ogłoszenie ‘końca rajdu na bitcoinie’. Za miesiąc, czy za rok bitcoin może być wart 10 razy więcej niż obecnie lub 10 razy mniej niż obecnie.

Paradoksalnie, to właśnie (wraz z innymi czynnikami, o których wspominałem tutaj i tutaj) przekreśla wartość bitcoina jako alternatywnej waluty a nawet jako systemu płatniczego.

Wzlot i upadek Michaiła Chodorkowskiego

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 13.06.2011 | Komentarze (31) »

Zdziwiłem się gdy ceniony przeze mnie bloger, Tylor Cowen nazwał sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka tchórzami za to, że uznali, że reprezentujący interesy Chodorkowskiego adwokaci nie przedstawili wystarczających dowodów by uznać aresztowanie Chodorkowskiego z 2003 roku, w związku z zarzutami o przestępstwa gospodarcze, za ‘motywowane politycznie’.

Odmienny wyrok Europejskigo Trybunału Praw Człowieka miałby fascynujące konsekwencje:  każdy podejrzany o przestępstwa gospodarcze potrzebowałby jedynie politycznego zaangażowania po stronie opozycji by sprowadzić wszelkie zarzuty przeciwko sobie do ‘motywowanego politycznie ataku’.

Gdy jednak przeczytałem na stronach rp.pl, że Chodorkowski został skazany za domniemane przestępstwa gospodarcze to stwierdziłem, że powinienem przybliżyć czytelnikom bloga postać Chodorkowskiego.

Zacznijmy od tego, że Chodorkowski był komunistycznym aparatczykiem. Był wiceprzewodniczącym Komsomołu (komunistycznej organizacji młodzieżowej) na uczelni, na której studiował w latach 80’. Cytuję anglojęzyczną Wikipedię: W okresie pierestrojki, Chodorkowski wykorzystał swoje powiązania w strukturach komunistycznych w celu zdobycia przyczółka w tworzącym się wolnym rynku. Wykorzystał pomoc wpływowych ludzi by rozpocząć działalność biznesową pod szyldem Komsomołu. Szczególnie pomocna okazała się przyjaźń z innym przywódcą Komsomołu, Aleksejem Gołubowiczem, którego rodzice zajmowali czołowe pozycje w Banku Państwowym ZSRR.

Warto nadmienić, że Chodorkowski założył jeden z pierwszych prywatnych… banków w Rosji – Menatep, którego szybki rozwój był możliwy dzięki obracaniu rządowymi pieniędzmi, między innymi funduszami przeznaczonymi na pomoc ofiarom katastrofy nuklearnej w Czarnobylu.

Prawdziwa kariera Chodorkowskiego zaczyna się jednak wraz z przejęciem Jukosu od rosyjskiego rządu. Oddaję głos Mattowi Taibbi: Chodorkowski nie zasilił jednak rosyjskiego budżetu ponieważ kupił Jukos za pieniądze rosyjskiego rządu. W tamtym okresie, Rosyjski Bank Centralny przekazał część swoich operacji prywatnym bankom. W ramach tej polityki, Menatep wszedł w posiadanie miliardów rządowych funduszy, które miały być dystrybuowane na finansowanie działań rządu, takich na przykład jak prowadzenie wojny w Czeczeni. Dokonany przez państwo audyt stwierdził, że około 4,4 mld USD środków rządowych nigdy nie zostało zwrócone przez Menatep. Artykuł badawczy z Harvard Business School stwierdził, że Menatep był winien rosyjskiemu rządowi miliardy USD gdy kupił kontrolny pakiet Jukosu za niedorzecznie niską kwotę $350 mln USD.

Jak to możliwe, że Chodorkowski przejął, kontrolujący około 20% rosyjskich rezerw ropy naftowej Jukos (a więc mniej więcej tyle rezerw ropy naftowej co międzynarodowi giganci naftowi jak ExxonMobil) przy wycenie całej firmy na około 450 mln USD?  Paul Klebnikov odpowiada w Forbes: Kontrolowany przez Chodorkowskiego bank Menatep zarządzał ofertami, który wpłynęły w aukcji Jukosu. Zwycięzcą została firma kontrolowana przez Chodorkowskiego i jego partnerów. Konkurencyjna oferta, złożona przez trzy duże rosyjskie banki, które oferowały więcej pieniędzy niż zwycięska propozycja została odrzucona z powodów technicznych. 350 mln USD, które Chodorkowski i jego partnerzy zapłacili za kontrolę nad 78% akcjami Jukosu było sporą okazją. Implikowała wycenę całej firmy na 450 mln USD. Gdy akcje Jukosu zadebiutowały na giełdzie dwa lata później spółka osiągnęła kapitalizację 9 mld USD.

Fascynujących informacji o etyce biznesowej i poczuciu uczciwości Chodorkowskiego można się dowiedzieć ze sposobu w jaki traktował wierzycieli upadłego w 1998 roku banku Menatep. Zachęcam do zajrzenia do artykułu Klebnikova.

Czytaj dalszą część »

Spłać swoje długi

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 13.06.2011 | Komentarze (3) »

Dowiedz się, ile jesteś winien, komu i na jakich warunkach. Sprawdź, jaka kwota pozostała Ci do spłaty, jaka jest wysokość rat oraz najważniejsze – jakie oprocentowanie. Teraz możesz zastosować jeden z niżej opisanych sposobów pozbycia się długów.

Przeglądając blogi amerykańskie dotyczące finansów osobistych szeroko komentowany był sposób „debt snowball” Dave’a Ramseya opisany w książce „The Total Money Makeover”. Poniżej jego propozycja zmierzenia się z tematem na przykładzie przysłowiowego Jana Kowalskiego i jego długów:

  • uszereguj swoje zobowiązania od najmniejszej do największej kwoty
  • sprawdź wysokość rat dla każdego zobowiązania

Tabela 1

  • ustal ile masz w sumie do spłacenia w skali miesiąca
  • wygospodaruj stałą dodatkową kwotę do nadpłaty swoich długów

Tabela 2

  • Spłacaj wszystkie raty zgodnie z harmonogramem, a do zobowiązania o najmniejszym zadłużeniu czyli w tym wypadku „pożyczka od Basi” dopłacaj wolne środki zgodnie z wcześniejszym założeniem 100zł.
  • Po spłacie „kredytu od Basi” nie zmieniaj kwoty przeznaczonej na spłatę zobowiązań. Przeznacz całość na kolejny kredyt czyli w tym wypadku dopłacaj do „kredytu ratalnego” 150zł co znacznie przyspieszy jego spłatę.
  • Po spłacie „kredytu ratalnego” zacznij nadpłacać kredyt gotówkowy kwotą 380zł i tak postępuj aż osiągniesz wolność finansową.

Tabela 3

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 12.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 12.06.2011 | Komentarze (8) »

Porcja linków na niedzielę:

Dobra informacja z Polski: kolejna polska firma dokonała technologicznego przełomu. Tym razem chodzi o elektroniczne zapalniki do lamp ulicznych.

Związkowe Bizancjum. Chyba czas przerobić stare ludowe przysłowie na: obyć miał działacza związkowego (w państwowej firmie) w rodzinie.

Świetny tekst o służbie zdrowia i o tym gdzie publiczne, scentralizowane systemy ochrony służby zdrowia mogą przewyższać systemy bardziej wolnorynkowe. Brak intensywnych badań w tej dziedzinie jest bardzo zastanawiający w kontekście wyraźnej przewagi w efektywności bardziej scentralizowanych i bardziej publicznych systemów europejskich (ale także kanadyjskiego, australijskiego i nowozelandzkiego) nad bardziej prywatnym i bardziej wolnorynkowym systemem amerykańskim. Artykuł w The Economist wyraźnie gromi jeden z mitów rozpowszechnianych przez zwolenników wolnorynkowych systemów ochrony zdrowia, że w wolnorynkowych systemach ochrony zdrowia to pacjenci decydują o wyborze konkretnych procedur medycznych. W systemach wolnorynkowych decyzję podejmuje manager firmy ubezpieczeniowej, który zastępuje urzędnika państwowego, związanego opinią grupy ekspertów. W żadnym wypadku nie jest to pacjent czyli konsument.

Bardzo dobre rady Barry Ritholtza dotyczące rozpoznawania baniek spekulacyjnych w trakcie ich formowania. Ritholtz zwraca uwagę na kilka sygnałów ostrzegawczych, między innymi:

  • tradycyjne wskaźniki wyceny zdecydowanie powyżej średniej
  • stopy zwrotu zdecydowanie powyżej średniej
  • wysoki poziom dźwigni finansowej
  • wysoki poziom kredytowania
  • powstanie nowych produktów finansowych dedykowanych sektorowi w trakcie tworzenia bańki spekulacyjnej

Kolejne badania empiryczne podważające występowanie efekty kompensacji ryzyka w przypadku używania pasów bezpieczeństwa. Cytuję: Otrzymane rezultaty wskazują, że przepisy (nakazujące zapinanie pasów bezpieczeństwa – T.) nie powodują mniej ostrożnej jazdy. Przeciwnie, kierowcy jeżdżą ostrożniej jeśli obowiązują bardziej ostre przepisy a to przekłada się na mniejszy udział pieszych w wypadkach.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player