Faktury elektroniczne EBPP

Najnowsze wpisy

Co się dzieje po pięciu podwójnie spadkowych sesjach pod rząd?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 28.06.2011 | Komentarze (13) »

Zdaję sobie sprawę, że tematy, które wczoraj i dziś poruszam są hermetyczne. Mimo tego, chciałbym powrócić do tematu analizy technicznej wybiegającej poza ‘rysowanie linii’ i ‘analizowaniu dziesiątków wskaźników’.

Wczoraj indeks małych spółek, sWIG80, zanotował piątą z rzędu podwójnie spadkową sesję, czyli piątą z rzędu spadkową czarną świecę. Przez pięć kolejnych sesji zamknięcie danego dnia było niższe niż otwarcie i niższe niż zamknięcie notowań dnia poprzedniego. Od początku istnienia indeksu wystąpiły 22 takie zdarzenia na indeksie sWIG80.

Postanowiłem więc sprawdzić co dzieje się z akcjami w okresie po wystąpieniu 5 podwójnie spadkowych sesji pod rząd. Analizę przeprowadziłem dla czterech głównych indeksów (tylko sWIG80 miał wczoraj serię 5 kolejnych podwójnie spadkowych sesji!).

Badania pochodzą z okresu od początku istnienia poszczególnych indeksów do 3 czerwca 2011 roku. Korzystałem z bazy Stooq. Obs to liczba zaobserwowanych serii 5 podwójnie spadkowych sesji (zdarzenie), Y to liczba sesji po zdarzeniu, dla których badałem stopy zwrotu. S ROC to średnia stopa zwrotu w Y sesji po zdarzeniu a Poz ROC to procent pozytywnych stóp zwrotu w Y sesji po zdarzeniu. W kolumnie D ROC znajduje się przeciętna ROC dla dowolnych Y sesji w badaniu (te obliczenia zrobił Darkh). Max. ROC to maksymalna zanotowana stopa zwrotu a Min. ROC to minimalna zanotowana stopa zwrotu. Wyniki dla czterech głównych indeksów przedstawiają się tak:

Czytaj dalszą część »

Golden Cross na WGPW

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 27.06.2011 | Komentarze (13) »

Większość inwestorów, którzy kiedyś zetknęli się z analizą techniczną słyszała pewnie wyrażenie ‘Golden Cross’. Golden Cross ma miejsce wtedy gdy krótkoterminowa średnia krocząca przebija od dołu długoterminową średnią kroczącą. Najczęściej wymienianą kombinacją średnich jest 50 dniowa i 200 dniowa.

Golden Cross uznawany jest za bardzo pozytywny sygnał. Nie bez powodu – opisane wyżej zachowanie średnich kroczących wskazuje na trend wzrostowy i zachęca inwestorów do skorzystania z efektu momentum.

Niedawno zetknąłem się z analizą (via blog Reformed Broker) stopy zwrotu indeksu Dow Jones po wystąpieniu Golden Cross. Badania dotyczyły okresu od 1950 roku i od 1990 roku. W dłuższym okresie zanotowano 31 takich zdarzeń, w okresie od 1990 roku – 12 zdarzeń.

Postanowiłem sprawdzić jak sytuacja wygląda na warszawskiej giełdzie. Przy okazji, pokażę czytelnikom co może mnie interesować przy tworzeniu strategii inwestycyjnych. Może nawet nie tyle co może mnie interesować ale w jaki sposób do tego podchodzę.

Badania obejmują z okres od  1 stycznia 1999 do 3 czerwca 2011 roku. Korzystałem z bazy Stooq. Obs to liczba zaobserwowanych Golden Cross, Y to liczba sesji po Golden Cross, dla których badałem stopy zwrotu. ROC GC to średnia stopa zwrotu w Y sesji po Golden Cross a % poz to procent pozytywnych stóp zwrotu w Y sesji po Golden Cross. W kolumnie D ROC znajduje się przeciętna ROC dla dowolnych Y sesji w badaniu (te obliczenia zrobił Darkh). Wyniki dla czterech głównych indeksów przedstawiają się tak:

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 26.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 26.06.2011 | Komentarze (13) »

Porcja linków na niedzielę:

Wykresy pokazujące zachowanie trzech, najbardziej wiarygodnych zdaniem Barry Ritholtza, wskaźników wyprzedzających koniunkturę gospodarczą. Ritholtz, autor bloga Big Picture, wymienił:

Dwa spojrzenia na ostatnią decyzję The International Energy Agency o uwolnieniu i skierowaniu na rynek 60 mln baryłek ropy naftowej. 50% z tej wielkością ‘uwolnią’ USA ze Strategic Petroleum Reserve, 30% europejscy członkowie IEA a 20% członkowie IEA z rejonu Pacyfiku. Warto tylko przypomnieć, że 60 mln baryłek to zaledwie 80% dziennego, globalnego wydobycia ropy naftowej (crude oil).

John Melloy wskazuje na duży udział ‘polityki’ w tej decyzji, którą wiąże z naciskami prezydenta Obamy. Powołuje się także na opinie traderów z rynku ropy naftowej, którzy twierdzą, że pod względem market timingu był to bardzo dobrych ruch.

Gregor Macdonald argumentuje, że decyzja IEA odsłania ‘ciemną stronę’ rynku ropy naftowej:

  • konflikt w Libii zmiótł z rynku istotne ilości ropy
  • niezdolność Arabii Saudyjskiej do zastąpienia ‘brakującej’ libijskiej ropy wydobyciem z wykorzystaniem wolnych mocy wydobywczych (spare capacity)
  • brak wolnych mocy wydobywczych w państwach naftowych poza OPEC

Innymi słowy, decyzja IEA wskazuje na istnienie fundamentalnych napięć na rynku ropy naftowej.

Sylwetka Michele Bachmann, jednej z liderek ruchu Tea Party i jednej z potencjalnych kandydatek Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich w 2012 roku. Intrygujący tekst w Rolling Stone.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 25.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 25.06.2011 | Komentarze (19) »

Porcja linków na sobotę:

Jon Stewart o sytuacji w Grecji. Trzeba tylko pamiętać, że udział currency swaps w maskowaniu greckiego deficytu był niewielki, informacje o słabej sytuacji budżetowej w Grecji były łatwo dostępne (w czasach boomu były ignorowane, w czasach krachu zasłoniły je bardziej palące problemy, a informacje o potencjalnej ekspozycji na zdarzenie kredytowe Grecji wskutek wystawiania przez banki credit default swaps przenikają na rynki kapitałowe.

To było komediowe ujęcie problemów z credit default swaps na grecki dług rządowy. Financial Times napisał o sprawie w poważnym tonie. Europejscy politycy i bankierzy robią wszystko by potencjalne rolowanie greckiego długu nie zostało uznane za zdarzenie kredytowe i nie uaktywniło zobowiązań związanych credit default swap. Dlaczego? Wiele europejskich banków wystawiało CDS na grecki dług rządowy. W przypadku uznania rolowania lub innej formy restrukturyzacji greckiego długu za zdarzenie kredytowe musiałyby wypełnić swoje zobowiązania i dokonać płatności na rzecz nabywających CDS. To jest moral hazard w czystej postaci. Jaki jest sens istnienia rynku credit default swaps, skoro wystawiający ubezpieczenia z opłacanymi przez siebie politykami, o przepraszam, to nie leży w zachodniej kulturze biznesowej, z lobbowanymi przez siebie politykami ustalają co jest a co nie jest zdarzeniem kredytowym?

Tylko ponadpartyjna zgoda powołuje do istnienia i utrzymuje najgłupsze i najbardziej nieefektywne działania rządu. Trudno o lepszy przykład takiej polityki niż dotowanie etanolu z kukurydzy w USA. Około 40% uprawianej w USA kukurydzy przeznacza się na produkcję etanolu (około 40% trafia na paszę dla zwierząt, pozostałe dla konsumpcji ludzkiej w przeróżnych formach).  Kongres bezpośrednio subsydiuje etanol (45 centów na galon), broni amerykański rynek przed tańszym i bardziej efektywnym w produkcji etanolem brazylijskim za pomocą ceł. Ta ponadpartyjna polityka jest tak skuteczna, że USA… eksportuje subsydiowany etanol i sprowadzają ropę, którą ten etanol miał zastąpić.

Czytaj dalszą część »

NewConnect fabryką pump and dump

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 24.06.2011 | Komentarze (6) »

Nie jestem pewien czy taka właśnie idea przyświecała pomysłodawcom alternatywnego rynku akcyjnego w Warszawie, na czele z Ludwikiem Sobolewskim ale NewConnect zamienił się w ostatnim czasie w fabrykę akcji typu pump and dump czyli strategii pompuj i rzuć.

Pump and dump to klasyczne zagranie rynkowych spekulantów, którzy na większości rynków uważani są także za oszustów ponieważ działania wchodzące w skład pompuj i rzuć noszą znamiona manipulacji papierami wartościowymi. Nie jestem pewien czy tak jest na rynku NewConnect. Skoro na rynku NewConnect prezes notowanej spółki nie ponosi odpowiedzialności za publiczne kłamstwa w istotnych, z punktu widzenia inwestorów kwestiach (publicznie rozpowszechniał informacje, że nie sprzedawał akcji spółki choć je sprzedawał), to być może dozwolone są także praktyki typu pompuj i rzuć.

Zobaczcie co stało się ze spółką Mobile Partner, która zadebiutowała na rynku NewConnect 20 maja 2011. W tym dniu handlowano akcjami MBP po 99 groszy. W ciągu 9 sesji giełdowych cena spółki wzrosła ośmiokrotnie, do 7,9 złotych. Następnie w 11 sesji giełdowych spadła o ponad 95% osiągając cenę 37 groszy:

MBP

Popatrzcie co w tym czasie działo się z kapitalizacją i wskaźnikiem cena/wartość księgowa. Nie mogę podać wartości wskaźnika cena/zysk ponieważ założona w 2010 roku spółka nie wypracowała jeszcze zysku.

Czytaj dalszą część »

Wiele małych przyjemności czy kilka dużych zakupów?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 23.06.2011 | Komentarze (4) »

Chciałbym powrócić do fascynującej kwestii optymalizowania zadowolenia z wydawania pieniędzy, którą poruszyłem kilka tygodni temu. Do tej pory zwróciłem uwagę na:

Co ciekawe, na tę pierwszą kwestię zwrócił uwagę Barry Ritholtz w artykule o tym, czego przez ostatni czas nauczył się bogatych ludzie, z którymi spotykał się w sprawach biznesowych.

Dziś chciałbym zwrócić uwagę na kwestię tego czy lepiej jest pozwalać sobie na wiele małych przyjemności czy lepiej odkładać je by raz na jakiś czas zafundować sobie coś naprawdę dużego. Oczywiście, w zakupie drogich produktów i usług nie ma nić niewłaściwego. Tak długo jednak jak mamy ograniczony dostęp do środków finansowych musimy decydować o tym na co je wydamy a czego nie kupimy.

Jeśli nauka ma w tej sprawię coś do powiedzenia to przede wszystkim to, że badania wykazały, że zadowolenie z życia związane jest raczej z częstością przyjemnych zdarzeń niż intensywnością tych zdarzeń. Wiele małych radości czyni człowieka bardziej zadowolonym niż krótka chwila wielkiego szczęścia (co wyjaśnia fakt, że zwycięzcy loterii nie należą do najbardziej zadowolonych z życia ludzi).

Daniel Gilbert, Elizabeth Dunn i Timothy Wilson zwracają uwagę, że największym wrogiem wielkich, kosztowych przyjemności są nasze doskonałe zdolności adaptacyjne. Co więcej, im lepiej znamy i rozumiemy coś, tym łatwiej się przyzwyczajmy do nowej sytuacji. Jeśli zdarzenie jest dla nas nowe (nie doświadczyliśmy tego wcześniej), niespodziewane (nie spodziewaliśmy się tego), zagadkowe (nie do końca wiemy czego możemy się spodziewać) oraz zmienne to trudniej jest się nam do niego przyzwyczaić. Wydaje się, że częste, niewielkie przyjemności lepiej spełniają te warunki utrudniające proces adaptacyjny niż duże, niezbyt częste zakupy.

Czytaj dalszą część »

Co przeszkadza małym przedsiębiorcom i nowojorczykom?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 22.06.2011 | Komentarze (11) »

Dzisiejszy tekst podkreśla skalę natłoku ważnych i interesujących informacji, o których mam ochotę napisać. Wiadomości, na które chcę zwrócić uwagę pochodzą z jesieni 2010 roku…

Zacznijmy od sondażu przeprowadzonego przez National Federation of Independent Business, w którym zapytano małych przedsiębiorców w USA o to co jest największym problemem, z którym zmaga się ich firma.

Na pierwszym miejscu znalazła się ‘słaba sprzedaż’ – wskazana przez 31% respondentów. Na kolejnych miejscach znalazły się: podatki (21%) i regulacje rządowe i nadmierna biurokracja (15%). Poniższy wykres pokazuje wyniki wspomnianego sondażu w ostatnich 25 latach:

Za New York Times

Za New York Times

Zastanawiam się jak dużą uwagę poświęcono wynikom tego sondażu. Rezultaty sondażu jednoznacznie wskazują, że największym problemem dla małych przedsiębiorców jest niski popyt na oferowane przez nich produkty i usługi. Ten problem to wynik rachitycznego ożywienia gospodarczego.

Kolejny wykres przedstawia, podzieloną na poszczególnego części dnia zagregowaną treść skarg, które nowojorczycy zgłosili w jednym tygodniu września 2010 roku. Łącznie przyjęto około 34 500 skarg w tym okresie:

Czytaj dalszą część »

Jak zaplanować budżet na wakacyjny wyjazd?

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 21.06.2011 | Skomentuj »

budżet_wakacje

Wakacje to czas bardzo niekorzystny dla naszego portfela. Podczas urlopu pieniądze wyjątkowo łatwo i szybko się rozchodzą. Dlatego aby ustrzec się przed niekontrolowanymi wydatkami, dobrze jest przed podróżą dokładnie ustalić budżet wyjazdu oraz podzielić pieniądze na konkretne kategorie kosztów.

Przede wszystkim, planując wakacje, zorientuj się w cenach w danym kraju i wybierz takie miejsce, na które będzie Cię stać. W innym razie zamiast cieszyć się urlopem i spędzać go na finansowym luzie, będziesz każdy wydatek przeliczał na złotówki i łapał się za głowę, gdy za kawę w restauracji będziesz musiał zapłacić np. 3 Euro.

Czytaj dalszą część »

Bitcoin – a nie mówiłem…

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 21.06.2011 | Komentarze (122) »

Po ostatnim tekście o bitcoinie miałem zamiar zaprzestać podejmować temat wirtualnej waluty ale ostatnie wydarzenia po prostu nie pozwalają mi zignorować problemu. Niezbyt często mam okazję pisać ‘a nie mówiłem’ już kilka tygodni po swojej analizie.

W tekście Bitcoin jako system transakcyjny zwróciłem uwagę na dwa problemy bezpieczeństwa, które czynią system bitcoinowy potencjalnie bardzo niebezpiecznym dla przeciętnego użytkownika. Zwróciłem uwagę na bezpieczeństwo przechowywania bitcoinów na twardym dysku: Ilu ludzie zdecydowałoby się w ten sposób oszczędzać kwoty rzędu 100 000 czy 1 000 000 złotych? Oszczędności w bitcoinach nie są objęte ubezpieczeniem depozytu. Nie ma podmiotu prawnie odpowiadającego za luki w systemie bezpieczeństwa (jeśli haker z winy oprogramowania banku włamie się na nasze konto i skradnie nam lokatę to odpowiada za to bank, który jest od tego ubezpieczony) sieci bitcoinowej ponieważ sieć nie należy do nikogo i nikt za jej bezpieczeństwo prawnie nie odpowiada.

Kilka dni temu, jeden z pierwotnych użytkowników bitcoina poinformował, że skradziono mu z twardego zysku portfel z 25 000 bitcoinów, o ówczesnej wartości rynkowej na poziomie 500 000 USD. Jedna z osób dyskutujących z użytkownikiem bitcoina pod nickiem ‘allinvain’, który stracił bitcoiny stwierdziła, że bitcoin jest bezpiecznym systemem tak długo jak zabezpieczy się portfel.

Zwróciłem także uwagę, że o ile bezpieczeństwo samego systemu transakcyjnego (weryfikowanie transakcji oparte jest o kryptografię) wydaję się solidne to poważne wątpliwości budzi stan zabezpieczeń peryferii systemu: Dlatego większość przeciętnych potencjalnych klientów sieci BTC uzna potencjalne zagrożenia sieci BTC za istotniejsze niż ryzyko tradycyjnych systemów bezpieczeństwa. Tym bardziej, że sieć BTC to nie tylko sam program (będący niebywałym osiągnięciem myśli technologicznej) kodujący transakcje i emitujący BTC. To także infrastruktura pomocnicza czyli giełdy wymiany tradycyjnych walut na BTC.

W Internecie dostępny jest film pokazujący poziom bezpieczeństwa tych stron. Kradzież bitcoinów zajmuje hakerowi kilka chwil. Mnie, po obserwacji rynku New Connect, martwi też kompletny brak transparentności giełd wymiany tradycyjnych walut na BTC. To miejsca, które obracają setkami tysięcy USD a nie są audytowane, nie są regulowane, nie są przejrzyste.

W niedzielę na największej giełdzie wymiany bitcoina na dolary, wartość bitcoina, w okresie kilku minut spadła z 17 dolarów do kilku centów. Możecie to obejrzeń na poniższym filmie:

Wkrótce zawieszono notowania a w Internecie pojawiły się informacje o hackerskim ataku na giełdę Mt. Gox. Na innych giełdach bitcoin notowany jest na poziomie o ¼ niższym, czyli około 14 USD.

Czytaj dalszą część »

Amerykański podatnik zapłacił 147 mln USD brazylijskim rolnikom by mógł płacić 1,5-4 mld USD amerykańskim rolnikom

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 20.06.2011 | Komentarze (14) »

Pamiętacie historię o plastikowych wieszakach w USA? Grupka wpływowych, bogatych kapitalistów, którzy posługując się populistyczną retoryką odwołującą się do ochrony lokalnych miejsc pracy wpłynęła na rząd by ten wprowadził przepisy, których koszty poniosą miliony konsumentów. Amerykański rząd wprowadził cła ochronne na import plastikowych wieszaków z Chin.

Plastikowe wieszaki stały się w USA droższe, co zwiększyło koszty funkcjonowania pralni chemicznych. W grę wchodzi kwota 120 mln USD. W całym przemyśle produkcji plastikowych wieszaków w USA pracuje około 550 osób. To oznacza, że roczny koszt ocalenia jednego miejsca pracy wynosi około 210 000 USD. Przeciętny pracownik fabryki wieszaków zarabia około 30 000 USD.

Historia, którą chce opowiedzieć dzisiaj jest jeszcze bardziej fascynującą, tym bardziej, że rzuca światło na funkcjonowanie mechanizmu rozwiązywania sporów handlowych w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Otóż, kilka dni temu Izba Reprezentantów, głosami Republikanów, przyjęła ustawę ograniczającą wydatki na pomoc żywnościową i edukacyjną dla nisko zarabiających matek i ich dzieci (oszczędność: 868 mln USD). Republikanie przegłosowali także obcięcie o 1/3 programu pomocy żywnościowej dla państw rozwijających się (oszczędność: 450 mln USD).  Przegłosowana ustawa zmusza także Departament Rolnictwa do złagodzenia wydanych w styczniu 2011 przepisów dotyczących jakości podawanego w szkolnych posiłkach jedzenia. Przepisy te Republikanie uznali za zbyt kosztowne.

Izba Reprezentantów nie zdecydowała się na znaczące obcięcie subsydiów dla amerykańskich farmerów, których koszty wynoszą około  25 mld USD (dane z 2005 roku).

Jedyną kategorią wydatków w ramach subsydiów, którą zdecydowano się obciąć było 147 mln USD płatności dla brazylijskich farmerów bawełny. Dlaczego amerykańscy podatnicy płacą brazylijskim producentom bawełny?

Wszystko zaczęło się na początku poprzedniej dekady. Brazylijscy producenci bawełny zaprotestowali przeciwko amerykańskim subsydiom dla amerykańskich producentów bawełny, które kosztują amerykańskiego podatnika od 1,5 do 4 mld USD rocznie. Najwyraźniej utrzymanie w krajobrazie Południa bawełnianych pól jest tego warte. W każdym razie USA jest największym eksporterem bawełny na świecie.

W 2002 roku Brazylia złożyła oficjalna skargę przeciwko USA do WTO. Brazylia wygrała ten spór w 2004 roku. USA nie zmieniło swojej polityki, złożyło natomiast apelację od werdyktu WTO.

W końcu, po siedmiu latach zabawy w kotka i myszkę, w czasie których USA kontynuowało subsydiowanie amerykańskich producentów bawełny, decyzja WTO stała się ostateczna. W polityce USA nic się nie zmieniło. Amerykański podatnik dalej płacił kilka miliardów dolarów amerykańskim farmerom by Ci uprawiali bawełnę, choć z ekonomicznego punktu widzenia uprawa bawełny w USA nie ma sensu – jest zbyt droga!

Światowa Organizacja Handlu, zwłaszcza w stosunku do globalnych mocarstw jest organizacją ‘bezzębną’. Nie dysponuje żadnymi sensownymi środkami przymusu. WTO swoje, USA swoje.

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player