Jak Czytelnicy wiedzą, inwestuję sobie w pożyczki społecznościowe, z mniejszym lub większym zyskiem. I jak Czytelnicy wiedzą, lub się domyślają, pożyczanie pieniędzy na procent wiąże się z bardzo istotnym ryzykiem – objawiającym się poprzez niespłacanie długu.
Początki Social Lending w Polsce, lat temu kilka, to był raj dla oszustów. Był nawet jeden portal, w którym można było nabrać pożyczek na 25 tysięcy, a potem ich nie spłacać – nie było żadnych zabezpieczeń dla inwestorów. W międzyczasie portal upadł. Teraz, niektórzy pożyczkobiorcy z tego nieżyjącego portalu, śmieją się w twarz swoim poprzednim pożyczkodawcom, dalej działając już na innym portalu (aktywni inwestorzy zapewne będą wiedzieć o kim i o jakich portalach mowa).