Podobno Polska jest jednym z liderów jeśli chodzi o średni wiek emerytów (liderów wśród krajów z młodymi emerytami). Pewnie po części jest to skutek przywilejów emerytalnych niektórych zawodów, ale też w dużej mierze możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę, nawet kosztem niższych świadczeń.
Co ciekawe, znam kilku “wcześniejszych emerytów”, którzy wrócili po jakimś tam okresie nieaktywności zawodowej do pracy – w niepełnym wymiarze, ale jednak. Dla mnie wydaje się to trochę niezrozumiałe. Rozumiem, że ludzie dążą do szybszego przejścia na emeryturę, w końcu jest to rodzaj finansowej niezależności, może nie idealnej, ale jednak lepszej niż żadna.

