Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Kreatywność, w tym jest moc

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 11.08.2010 | Skomentuj »

Nie od dzisiaj wiadomo, że sprzedać można wszystko. Byle był jakiś popyt, ale jak go nie ma, to w dzisiejszych czasach w końcu żaden problem. Zawsze można sobie go stworzyć (patrz żarówki “ekologiczne” sprzedawane na fali eko – mody, które jak się okazuje są dużo bardziej szkodliwe dla środowiska niż zwykłe szklane bańki z drucikiem w środku).

Rynek inwestycyjny (nie mylić z węższym określeniem rynek akcji) też zna podobne przypadki, a to jakiś przedmiot jako inwestycja, a to flaszka drogiej gorzałki. Wystarczy tylko zrobić odpowiednie zamieszanie, a czasem i bez niego się obejdzie – i już chętni pukają sprzedawcy do drzwi.

Sprzedać można wszystko.

To fakt. Nawet można sprzedać “coś z niczego” i nie chodzi mi tu o towar, jaki opisany był w Medalionach Nałkowskiej.

Jakie to są, te “cosie”?

Czytaj dalszą część »

Google i “wolność finansowa”

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 09.08.2010 | Komentarze (1) »

Wolność finansowa w temacie tego wpisu specjalnie została umieszczona w cudzysłowie. Specjalnie, bo chodzi mi nie o sposób uzyskania finansowej wolności przez jakąś interakcję z firmą Google, tylko chodzi o frazę “wolność finansowa” w wynikach wyszukiwania.

A taką właśnie frazę wpisałem w wyszukiwarkę, by sprawdzić, czy aby czasem coś nowego się w sieci nie pojawiło na zadany temat.

Te wyniki możesz sobie zobaczyć TUTAJ, zaś dalej we wpisie, kilka moich przemyśleń na temat tego, co najważniejsza wyszukiwarka internetowa świata ma mi do zaprezentowania.

Czytaj dalszą część »

Czy warto kupić mieszkanie do remontu?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 04.08.2010 | Komentarze (2) »

Powiadomka o artykule z takim samym tematem wpadła dziś na moją skrzynkę pocztową. Oczywiście odwiedziłem link prowadzący do całości artykułu, ale nie po to, by dowiedzieć się czy rzeczywiście warto kupić mieszkanie do remontu, tylko po to, by zobaczyć, co też autor chce w artykule przekazać, a więc, czy jego zdaniem warto czy nie. Nie chciałem się dowiedzieć, czy warto kupić mieszkanie do remontu, bo z takim pytaniem jest pewien problem, który postaram się rozjaśnić poprzez analogię:

Czy warto kupić samochód do niewielkiego remontu?

Pozwolę sobie pomocniczo wstawić dwie grafiki (wybrane celowo takie, a nie inne), które pokazuje Google grafika dla zapytania samochód do niewielkiego remontu:

1.

samochód do niewielkiego remontu 2

2.

samochód  do niewielkiego remontu 1

No to wiesz już, czy warto kupić samochód do niewielkiego remontu?

Czytaj dalszą część »

Zrób to sam!

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 02.08.2010 | Komentarze (6) »

Warto jest się uczyć – to chyba wszyscy wiemy. Niekoniecznie chodzi mi tu o zakuwanie wiedzy serwowanej w szkołach, chociaż i ta czasami się przydaje.

Bardziej jednak mam na myśli, że należy poznawać jakąś nową wiedzę i nabywać nowe, użyteczne umiejętności (wałkowanie różnicy, czym się różni romantyzm od młodej polski Młodej Polski to delikatnie mówiąc mało użyteczna wiedza…). 

Czytaj dalszą część »

Kupuj taniej z *****

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 01.08.2010 | Komentarze (5) »

Wszyscy chyba kojarzymy sympatycznego grubaska z reklamy, który teraz z Nami pogada po mięsku. No bo jak nie pamiętać, w końcu po to jest taki sympatyczny, żeby zapadł w pamięć. Sieć reklamowa, w której na usługach on jest ma także program lojalnościowy. Zresztą nie tylko ona. Mają też koncerny paliwowe, są i programy lojalnościowe “ogólne” pod względem firm w nich uczestniczących, jak i pod względem produktów, przy zakupie których można dobijać punkty.

Programy te zdobywają popularność przez reklamy w stylu: kupuj to co dotychczas i jeszcze odbieraj nagrody.

Kwestia nagród to już osobna sprawa, np. kiedyś zajrzałem do katalogu nagród oferowanych przez program lojalnościowy jednego z dystrybutorów paliwa…

Czytaj dalszą część »

Czy warto podejmować działania…

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 27.07.2010 | Komentarze (1) »

… jeśli tylko kilka procent z nich przynosi oczekiwane rezultaty?

Dzisiejszy wpis w kontekście tego, co przeczytałem na jednym z moich ulubionych blogów, Small Capital. SmallCap opisuje książkę znienawidzonego przez wielu p. Kiyosaki, “Spisek Bogatych” (darmowej zresztą, poszukaj w Google, na pewno znajdziesz).

We wpisie pisze on (Small, nie Kiyosaki):

Warto przeczytać 300 stron dla kilku zdań nad którymi po chwili myślenia można dojść do konstruktywnych wniosków.

Ja ze swojej strony mogę tylko się przychylić do tego zdania, bo książka to typowa, ciężka (dla mnie) “sieczka” w stylu Kiyosakiego. Jednak zawiera pewne cenne przekazy, których nie znalazłem jak dotąd nigdzie indziej.

Spójrzmy na TO z drugiej strony.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 26.07.2010 | Komentarze (2) »

Tytułowe TO, to oczywiście finansowa niezależność.

Nie wiem jak w angielskojęzycznej blogosferze, ale w polskojęzycznej przyjął się raczej podobny schemat osiągania finansowej niezależności, wygląda mniej więcej tak:

Wpływy – rachunki > 0 , po czym to co zostanie należy zaoszczędzić, następnie zainwestować i tak w kółko, aż do skutku.

“Do skutku” oznaczać może np. 2 000 PLN przychodu w miarę pasywnego, ewentualnie inną kwotę – wg. uznania. Idąc tą drogą, im mniejsza kwota docelowego pasywnego dochodu, tym szybciej ją osiągniemy.

Jasne, że inną popularną drogą może być stworzenie firmy i bycie jej właścicielem (nie mylić z “pracującym w niej właścicielem”). W sumie to, w jaki sposób się osiągnie odpowiedni stan przychodów, to sprawa drugorzędna.

Kwestia jest inna: ile dochodu pasywnego powinieneś mieć, by żyć komfortowo?

Czytaj dalszą część »

10% – jeszcze raz.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 23.07.2010 | Skomentuj »

Oszczędzanie 10% – zasada znana, kilka razy omawiana w kontekście jej słabych stron tu, na blogu.

Dzisiaj jeszcze jedne rozważania na ten temat. Mówi się w Świecie, że koronnym przykładem jej skuteczności jest amerykański milioner – listonosz Scott Bauer. Zastanówmy się więc, co zdecydowało o tym, że przez 47 lat oszczędzania nasz listonosz został milionerem (obojętnie, czy Scott Bauer istnieje, czy też jest postacią fikcyjną, na która to możliwość zwrócił moją uwagę jeden z Czytelników). Legenda pana Bauera głosi, że w 2003 roku kupił on za kilka milionów $$ dom na Florydzie, a jedn9ocześnie oszczędzał po dolarze dziennie przez 47 lat.

Czytaj dalszą część »

Dobre zarobki i duże oszczędności – od czego zacząć?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 22.07.2010 | Komentarze (2) »

Tak sobie myślę, że ta zasada oszczędzania 10% swoich zarobków jest trochę kiepska…

Nie dlatego, że jest zła. Także nie dlatego, że są małe szanse, by oszczędzanie ledwie 10% zarobków kiedykolwiek doprowadziło do całkowitej finansowej wolności. No dobra, może jest to możliwe, jak ktoś zarabia kilkanaście tysięcy złotych, ale przy takich zarobkach chyba można lepiej wykorzystać możliwości, jakie one dają.

A gdyby tak oszczędzać 100% zarobków?

Czytaj dalszą część »

Ile procent zaoszczędzisz? A ile złotych?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 21.07.2010 | Komentarze (2) »

Jak sądzisz, czy zaoszczędzenie 20% na zakupach to dużo?

Pewnie tak, bo jeśli teraz odkładasz “na potem” jakieś 20% swoich wypłat, a resztę wydajesz na bieżące potrzeby, to odkładając jeszcze pieniądze, o których mowa w pierwszym zdaniu, “stopa oszczędzania” wzrosła by niemal dwukrotnie!

No ok, a jeśli zaoszczędzisz 0,5%, to mało, czy dużo?

Czytaj dalszą część »

Strona 2 z 20«12345»1020...Ostatnia »