Myślę, że dzisiaj, dla odmiany od funduszy inwestycyjnych, kilka słów o inwestowaniu w nieruchomości, a ściślej, o tym, co czytać o inwestowaniu w nieruchomości. Osoby zainteresowane tematem, zapewne znają takie “dzieła” jak książki Kiyosaki’ego, które może są dobre jako treści motywujące lub wskazujące na pewien tok myślenia, ale na pewno nie jako poradniki “krok po kroku”. Po pierwsze – opisują one realia amerykańskie, które od polskiej rzeczywistości różnią się znacznie, przez co zastosowanie w Polsce rad z “Bogatego ojca, biednego ojca” jest niekoniecznie możliwe. Po drugie, odnoszę wrażenie, że książki Kiyosakiego są pisane zgodnie z zasadą, że łatwo jest dopasować teorię do zjawiska, które już wystąpiło, a nie na odwrót. I po trzecie – ich autor dorobił się na sprzedaży książek (w których de facto zawarta jest fikcja literacka – w USA niektórzy próbowali znaleźć osoby pasujące do profilu “bogatego ojca”, bez skutku), a nie na nieruchomościach, co trochę podkopuje jego wiarygodność.
Co zatem powinien przeczytać polski nieruchomościowy inwestor?
Czytaj dalszą część »