Dzisiaj czas na kolejną porcję wiadomości z zarządzania inwestycją funduszową. We wcześniejszych wpisach (tu i tu) omawiałem strategie zarządzania inwestycją w fundusze, które generalnie nakazywały zakupy w momentach spadków, co jest logiczne – wiadomo, że należy kupować jak jest tanio, a sprzedawać jak fundusz (akcje, surowce, certyfikaty, czy cokolwiek, w co się inwestuje) wzrośnie. Niestety, przeciętny, szary człowiek z ulicy zazwyczaj pod wpływem reklam, pani z banku, czy sąsiada inwestuje przeważnie na górce, albo w jej pobliżu. A efekt jest taki, że potem w necie padają ostre komentarze pod kątem funduszy, pisane przez niedoszłych milionerów.
Dzisiejsza strategia pewne elementy bierze z strategii stosowanych w kasynach. Wiem – nie jest to najlepsza rekomendacja, bo większości ludzi kasyno kojarzy się z osobami nałogowo grającymi – najczęściej z kiepskim skutkiem.
Niestety, w kasynie tak to już jest, że prawdopodobieństwo w większości gier działa na korzyść kasyna. Jednak nad tematem kasyn nie będę się tutaj rozwodził, bo giełda, czy fundusz oparty o giełdę, to już trochę inna bajka. Ok, to na czym polega ta metoda:
Czytaj dalszą część »