Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Jak zarobić na nieruchomościach? (1)

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 05.01.2011 | Komentarze (6) »

Nieruchomości: Czy można na nich jakoś jeszcze zarobić?

Przeglądając takie dane jak średnie ceny metra kwadratowego, koszty kredytu hipotecznego, czy oferty najmu, trzeba uczciwie powiedzieć, że nie.

Jednak od reguły znajdzie się zawsze parę wyjątków, a w tym temacie wyjątek od reguły oznacza możliwość zarobku i to relatywnie łatwego zarobku. Na co więc zwracać uwagę, by zarobić na nieruchomości? Czy może lepiej: na co zwrócić uwagę, jeśli chcemy zarobić na wynajmie mieszkań?

Specjalnie precyzuję tak pytanie, bo:

  1. Nieruchomości, to także grunty, magazyny, garaże, place wszelkiego rodzaju itp. Przy gruntach nie widzę w zasadzie zbyt wielu możliwości oddania w dzierżawę – ogólnie to istnieją, ale chyba jest to jeszcze zbyt mało rozwinięty rynek. Źródłem zarobku może być więc głównie zakup tanio i sprzedaż drogo… Magazyny i wszelkie powierzchnie przemysłowe być może dadzą się dość łatwo wynająć, jednak nie mam zielonego o tym pojęcia, a zatem tę działkę pominę.
  2. Nie jestem zwolennikiem spekulacji. Kupowanie tanio – w subiektywnej, być może pobudzanej “chciejstwem” ocenie, by potem sprzedać drożej, to wątpliwy pomysł. Tym gorszy, że zapewne finansowany cudzymi pieniędzmi, które trzeba oddać bez względu na wynik tego deal’a.

Zostaje więc wynajem – głównie mieszkań. No więc dzisiaj pierwszy z moich pomysłów na zarabianie na wynajmie mieszkań.

Jest to wynajem w mniejszych miejscowościach.

Wbrew pozorom, w małych miejscowościach także istnieje rynek wynajmu, może nie tak rozwinięty jak w dużych miastach, ale jednak. Raczej można zapomnieć o wynajmie studentom, chociaż znam przypadek z aglomeracji śląskiej, że studenci z Zabrza mają komunikacją miejską bliżej na uczelnię z Tarnowskich Gór, niż z samego Zabrza.

Dodatkowo też istnieje przecież rynek samych nieruchomości i tutaj zaczyna się miodzio :-)

To, że rynek nieruchomości jest w danym miasteczku mało płynny można wykorzystać, bo np. jest niewielu kupujących. Niewielki popyt oznacza dla sprzedawców nieruchomości, że żeby sprzedać, muszą iść z ceną w dół.

Niższa cena z kolei oznacza mniejszą kwotę odstępnego, by uzyskać dobrą rentowność, bo niższa jest rata kredytu hipotecznego. Szukając na szybko w otodom znalazłem dla województwa opolskiego (w którym mieszkam) coś takiego:

otodom

Także na szybko i także używając narzędzi w otodom sprawdziłem, jaka byłaby rata kredytu hipotecznego na tę kwotę. Otóż, przy hipotece na zaledwie 10 lat (w końcu chcemy jak najszybciej się pozbyć kłopotów w postaci kredytu) wynosi 441 PLN, czyli kwota wprost śmieszna jak na ten biznes.

Zakładając wszystkie opłaty na poziomie 400 PLN za to mieszkanie, wystarczy je wynająć za 800 PLN/mc i już jest się na +. Dla najemcy cena śmieszna, dla wynajmującego wprost bajeczny interes (pomijając oczywiście szukanie najemców). Zatem taki właśnie jest pomysł numer jeden.

Nadrabiając zaległości, chciałem dzisiaj złożyć wszystkim Czytelnikom jak najlepszego 2011 roku, jak najmniej takich “prezentów”, jakie rząd serwuje Nam majstrując przy reformie emerytalnej i oczywiście co najmniej jednego dodatkowego źródła dochodów w tym roku – jak najbardziej zyskownego i wymagającego jak najmniej uwagi, czyli: pasywnego.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (6) do "Jak zarobić na nieruchomościach? (1)"

  1. kunta kinte powiedział(a):

    Pan mieszka obok mnie.

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Tzn? W województwie, czy kilka domów dalej?

  3. kunta kinte powiedział(a):

    kilka wiosek dalej

  4. Franek powiedział(a):

    To o czym piszesz to zjawisko niemalze niespotykane. Za tanszym mieszkaniem w mniejszym miescie idzie tanszy przychod z wynajmu. Przy takiej cenie za mieszkanie w malej czy sredniej wielkosci aglomeracji ceny wynajmu nie przyniosa takiego zysku. Po za tym ta kalkulacja jest niezwykle uproszczona, kazdy wynajmujacy musi sie liczyc z kosztami dodatkowymi jak zuzycie srodka trwalego. Tak czy inaczej moze warto przesledzic ceny mieszkan w poszczegolnych wojewodztwach i popyt na nie. Pozdrawiam

  5. lila powiedział(a):

    Opolszczyzna słynie z bezrobocia i wyludniania się. Wyjeżdżają głównie młodzi, czyli ci właśnie, do których adresowane są oferty najmu. Te 800 zł to może być kwota nieosiągalna.

  6. lila powiedział(a):

    PS Przy 800 zł jest się na minusie, żeby wyjść na zero trzeba wynająć za 841 zł, i to przy braku przestojów i niepłaceniu podatku.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player