Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Czwarty filar

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 09.12.2010 | Komentarze (4) »

Kryzys i nadmierne zadłużanie znowu odbija się w wielu krajach czkawką. W takich sytuacjach, kiedy dziury budżetowe rosną i rosną, a sposobów na ich załatanie nie widać, zawsze powstaje pytanie:

Skąd by tu zdobyć trochę pieniędzy?

Pytanie to zadaje sobie nieraz wielu z Nas, ale jednak My – osoby prywatne nie mamy aż takich możliwości skombinowania szybkiej gotówki, jakie ma państwo.

Państwo może uszczknąć tu, może uszczknąć tam, nie ważne gdzie, byleby kasa była.

I właśnie to – obecność prawdziwych pieniędzy w funduszach emerytalnych jest zarówno zaletą, jak i ich wadą. Zaletą, bo są to rzeczywiste, ulokowane pieniądze. Pod postacią akcji, obligacji, czegokolwiek, ale nie pod postacią wirtualnego zapisu gdzieś w jakiejś (ZUS – owskiej) bazie danych. Zapis ten (w ZUSie) oznacza:

Wpłacaj składki emerytalne, co prawda my je od razu rozdajemy emerytom, a na twoim koncie nie ma żadnych oszczędności, ale to nic. Jak Ty będziesz emerytem, zrobimy tak samo twoim wnukom i po kłopocie – dostaniesz emeryturę.

Problem więc jest jasny. Pieniędzy w ogóle tam nie ma, tylko jakiś świstek świadczy, że Kowalski wpłacał i za to sam dostanie kiedyś emeryturę. Nie można niczego “zgromadzonego” na emerytalnym koncie w ZUS sprzedać, spieniężyć. W naszych rodzimych OFE zaś, są akcje, są obligacje. W razie czego można je sprzedać i mieć forsę – tu i teraz, a nie za X lat.

Ta najlepsza chyba cecha OFE, to także pokusa dla polityków, żeby – jeśli zajdzie potrzeba – coś podebrać. Niestety – obecnie w niektórych krajach ryzyko skasowania pieniędzy przez rząd się spełnia. Spełniają się także najgorsze przepowiednie, wedle których fundusze emerytalne będą dotąd, aż jakiś rząd nie uzna, że inwestycja (inwestycja emerytów, nie rządu) jest wystarczająco duża i trzeba dla dobra ogółu ją wypłacić i wydać.

W tych warunkach godną uwagi staje się propozycja inwestowania na własny rachunek, poza jakimikolwiek filarami (póki co na trzeci filar żaden polityk się u Nas nie ślini, ale też nie ma gwarancji, że tak zostanie). Takie emerytalne inwestowanie poza oficjalnymi filarami uzyskało nawet nazwę “czwarty filar” (ja poznałem ten termin 2 lata temu na blogu 2 grosze).

Czytelnikom tego bloga sama idea nie jest obca, bo ów czwarty filar, to nic innego jak inwestycje długoterminowe, omawiane chociażby przy okazji pytania, jaki procent zarobków należy oszczędzać. Wszyscy inni natomiast, którzy generalnie oszczędzają, ale nie z myślą o emeryturze (na samochód, wakacje itp.), powinni opcję czwartego filara wziąć pod rozwagę. Przy tym, co rządy majstrują obecnie z emeryturami, może się okazać, że z tych wszystkich filarów pozostał się jeno czwarty.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (4) do "Czwarty filar"

  1. Sokomaniak powiedział(a):

    Trzeba oszczędzać nie ma rady. Spełniają się czarne scenariusze. Kończy się II filar (OFE), potem przyjdzie kolej na III (IKE) a na końcu pęknie i ten I-szy ZUS jak państwo zbankrutuje (niestety). IV filar to jedyna szansa. Niestety wielu o tym nie wie, głównie dlatego że się o tym nie mówi. Ja zacząłem oszczędzać w Fundusze Inwestycyjne tuż po studiach zbiegiem okoliczności. Od jakiegoś czasu rośnie moja świadomość bo czytam blogi finansowe.

    Pracuję za granicą i kiedyś martwiłem się, że nie odkłada mi się nic do ZUS czy OFE i z czego ja biedny będę żył na starość? Z tego właśnie co zarobię teraz i nie oddam do ZUS i OFE.

  2. Pablo powiedział(a):

    masz racje sokomaniaku ja tez tak sadze lepiej miec latwiejszy dostep do swojej kasy a propo funduszy na nie tez trzeba uwazac ale to oczywista oczywistosc.

    a propo tego bloga 2 grosze super sprawa ,Leszek czy pokusiles sie o wykupienie abonamentu na to “nuggets”- warto?pozdro

  3. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Nie, Pablo, nie wykupiłem. Blog jest ciekawy, ale przyznam, że nie we wszystkim się z autorami zgadzam, a także opieram swoje inwestycje raczej na czym innym, niż metale (tzn. też posiadam, ale raczej jest to dodatek), a chyba o tym też piszą w części płatnej.

  4. Doradca powiedział(a):

    Oszczędzamy całe życie.. :P Pracując w Polsce ciężko myśleć o przyszłości, ale jakoś trzeba. I najlepiej tak jak piszecie – inwestując.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player