Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Zły dług vs. dobry dług

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 07.12.2010 | Komentarze (2) »

Miłośnicy Roberta Kiyosakiego znają podział długu na dobry i zły.

Dobry dług, to ten, którym finansuje się inwestycje. Ja dodałbym jeszcze, że finansuje się zyskowne inwestycje o stopie zwrotu wyższej niż oprocentowanie pożyczki.

Zły dług z kolei to ten, który roznieca tylko niepotrzebną konsumpcję. Tu pojawia się pierwszy problem, na który zwrócił moją uwagę w komentarzach pod tym wpisem jeden z Czytelników:

…każda niepotrzebna konsumpcja = strata finansowa. A to przecież nieprawda! Oszczędzamy przecież również po to, żeby w przyszłości konsumować więcej. Żeby kupić większe mieszkanie, lepszy samochód, czy pojechać na wakacje na Malediwy zamiast do Egiptu…

Tak więc już sama “niepotrzebna konsumpcja” jest spornym określeniem.

Ale idźmy dalej z definiowaniem tego, co jest złym długiem. A czy kredytowanie nietrafionych inwestycji, bądź takich, z których profit jest niższy od kosztów kredytu, nie jest zaciąganiem złego długu?

Bank, pożyczając pieniądze przecież w umowie kredytowej nie zapisuje, że odsetki wynoszą o 2 procent mniej, niż wynosi rentowność uzyskana na pożyczonym kapitale przez inwestora. Mówi jasno: tyle a tyle procent się należy, reszta nas nie interesuje.

Akurat bank jest w tej uprzywilejowanej sytuacji, że kontroluje wszystkie zmienne: zarówno koszt pieniędzy (odsetki od lokat lub inne), jak i rentowność swoich inwestycji. Jedyne, czego nie może do końca kontrolować, to ilość niespłaconych kredytów. Ale już nie od parady w banku pracują tęgie głowy, których jedynym zmartwieniem jest, by bank był na plusie, nawet w obliczu niespłacanych kredytów.

Zwykły drobny inwestor niestety nie jest bankiem i nie może tak dokładnie kontrolować inwestycji.

Wracając do tematu dobrego i złego długu:

Trzeba powiedzieć jasno, że w zasadzie każdy dług, zaciągany jako tzw. dobry dług, może stać się złym długiem.

Kredyt hipoteczny, który ma sfinansować zakup lokalu pod wynajem, na ogół jest klasyfikowany jako dług dobry. Ale w obecnych warunkach, w których w wielu miastach uzyskiwane odstępne nie ma szans pokryć kosztów kredytu i innych związanych z mieszkaniem, taka hipoteka może równie dobrze być inwestorowi kulą u nogi.

Jednocześnie zwykła karta kredytowa, na ogół uważana za najgorsze możliwe źródło kredytowania czegokolwiek, może być źródłem zarobku. Czysto hipotetycznie (obecnie hipotetycznie, bo kiedyś taka możliwość istniała), gdyby mieć kartę pozwalającą na wypłacanie w bankomatach bez dodatkowych kosztów i bez utraty okresu bezodsetkowego, można pieniądze wpłacić na lokatę na około 50 dni i czerpać odsetki przy koszcie kredytu 0%. Przy standardowych kwotach, na jakie są wydawane karty, za wiele zysku z tego nie będzie. Możliwe jednak, że ktoś ma kartę z limitem 100 000 PLN – wtedy zysk może nie jest powalający, ale mieć około 700 PLN raz na dwa miesiące właściwie za nic, a nie mieć?…

Tak więc, jak już nieraz starałem się dowieść w tym blogu – nic nie jest tylko czarne, ani też nie jest tylko białe. Również kwestia dobrego i złego długu.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (2) do "Zły dług vs. dobry dług"

  1. Dawid Michna powiedział(a):

    Może to nie do końca czysto teoretyczne rozważania :)

    http://adamhycnar.pl/jak-wyplacic-pieniadze-z-karty-kredytowej-placac-mniejsza-prowizje/

    Pozdr.

  2. Mariusz powiedział(a):

    Pieniądze da się bardzo łatwo wypłacać z KK mBanku dzięki BlueCash.pl. Napisałem o tym więcej na http://kontobezoplat.pl/zarabiaj-na-karcie.php

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player