Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Inwestowanie w nieruchomości – jak? (2)

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 21.08.2010 | Komentarze (2) »

Czy aby wszystkie możliwości inwestycyjne, mające w nazwie słowo “nieruchomości” bądź jakieś ich warianty obcojęzyczne, rzeczywiście mają jakieś powiązanie z nieruchomościami?

Jeśli chodzi o “jakieś” powiązanie, to na pewno ono występuje. Jednak są i takie produkty inwestycyjne, które delikatnie mówiąc z nieruchomościami mają niewiele wspólnego.

Dzisiaj kolejna porcja “nieruchomościowych” aktywów:

  • “Condohotel” – połączenie inwestycji wspólnej (jak fundusze zamknięte nieruchomości) i inwestycji w rzeczywiste nieruchomości (w odróżnieniu od ich papierowej reprezentacji, jak FIZ). W dużym skrócie polega taka inwestycja na kupieniu na własność np. pokoju hotelowego w prawdziwym, działającym hotelu. Przy tym zarządzaniem pokojem zajmuje się hotel (firma), a inwestorowi – właścicielowi pokoju płaci tylko odstępne, czy to ustalone “na sztywno”, czy też zależne od obłożenia miejsc. Oczywiście jeden pokój może należeć do jednego inwestora, inny do następnego, jeszcze inny, do kogoś innego. W Polsce kilka tego typu inwestycji ma już miejsce i wydaje się to dość dobra alternatywa do samodzielnego zajmowania się wynajmem mieszkań. Plus jest taki, że w zasadzie inwestor nie musi martwić się remontami i tego typu kłopotliwymi sprawami, bo to jest w gestii firmy prowadzącej hotel. Jednak, póki co jest to jeszcze mało u Nas znana forma inwestowania w nieruchomości, więc trudno dokonać jakiejś rzeczowej oceny. Jak mówię, wydaje się to być niezłym rozwiązaniem – z czasem to się potwierdzi lub nie.
  • Fundusze otwarte nieruchomości – z tymi funduszami jest trochę ciekawa sprawa. W zasadzie to są to tylko fundusze akcji skupiające się na akcjach firm z sektora “budownictwo”, “deweloperzy”, czy “materiały budowlane”. Jak wiemy, gdy giełda zwyżkuje, to razem z nią większość akcji / indeksów. Kiedy spada, to także w całości. Kolejny problem z funduszami otwartymi “nieruchomości” jest takiej natury, że w zasadzie nie wiadomo, jak mają się zyski producentów płytek do zysków z rynku nieruchomości. Tak więc FIO “nieruchomości”, to tak na prawdę marketingowy wybieg, wycelowany w nieświadomego inwestora, sądzącego, że inwestuje w domy, mieszkania i działki, podczas, gdy tak na prawdę jego pieniądze trafiają na giełdę, z wszystkimi tego konsekwencjami.
  • Produkty strukturyzowane – bywają i strukturki “nieruchomościowe” w całości, bądź w części. I to już w ogóle jest dość dalekie odejście od esencji / znaczenia pojęcia “nieruchomości”. Jak wiadomo, w produktach strukturyzowanych, za ochronę kapitału (pełną, bądź częściową) odpowiadają papiery dłużne lub depozyty. Zysk zaś wynika z ulokowania części kasy w opcje, czyli instrumenty pochodne. I tak widywałem już opcje oparte o wszelkiej maści “indeksy nieruchomości” – pasywne, aktywne, indeksy obstawiające jednocześnie i wzrosty i spadki na rynku nieruchomości (czyli w zamyśle: ogół cen nieruchomości rośnie – indeks zarabia, ogół cen nieruchomości zaczyna spadać – indeks nagle obstawia stronę “krótką” i także zarabia). Moim skromnym zdaniem przy tego typu konstrukcji nie ma żadnej dodatkowej wartości, czy większej szansy na zarobek, niż przy oparciu produktu o indeks reprezentujący jakiekolwiek inne aktywa (czyli po ludzku: indeks, co ma inny wyraz, niż “nieruchomości” w nazwie). I przy produktach strukturyzowanych także wydaje mi się, że chodzi bardziej o uśpienie czujności klientów wzdrygających się na hasła “giełda”, czy “akcje”.

Trochę to przykre, że w nazwach produktów inwestycyjnych nadużywa się pewnych haseł po to, by potencjalnemu klientowi zasugerować to czy tamto. W przypadku nieruchomości chodzi oczywiście o zasugerowanie klientowi, że produkt jest bezpieczniejszy niż inne, być może w danej chwili mniej popularne aktywa. Łapią się na takie sztuczki jak zwykle ci najmniej świadomi inwestorzy, którzy z braku wiedzy sięgają po pomoc i fachową radę instytucji finansowych.

Tym oto sposobem drobny, niezbyt z rynkiem obyty inwestor staje przed dylematem z typu “ile jest cukru w cukrze”.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (2) do "Inwestowanie w nieruchomości – jak? (2)"

  1. Krasus powiedział(a):

    Produkty strukturyzowane oparte na nieruchomościach to bzdura. Są oparte np. na indeksie EPRA, a w jego skład wchodzą spółki powiązane z nieruchomościami…

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    No właśnie o to mi chodziło, że nieruchomości mają tylko w nazwie…

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player