<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Problem czasu wolnego.</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/08/16/problem-czasu-wolnego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/08/16/problem-czasu-wolnego/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 19:38:38 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: mirabelka</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/08/16/problem-czasu-wolnego/#comment-12924</link>
		<dc:creator>mirabelka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Aug 2010 17:43:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8559#comment-12924</guid>
		<description>Ja bym nie miała żadnego problemu z zagospodarowaniem wolnego czasu. Jest tyle książek do przeczytania, tyle miejsc do zobaczenia i tyle rzeczy do zrobienia, że na nudę nie narzekałabym do końca życia nawet gdybym już dziś nie musiała pracować:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja bym nie miała żadnego problemu z zagospodarowaniem wolnego czasu. Jest tyle książek do przeczytania, tyle miejsc do zobaczenia i tyle rzeczy do zrobienia, że na nudę nie narzekałabym do końca życia nawet gdybym już dziś nie musiała pracować:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leszek Maruszczyk</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/08/16/problem-czasu-wolnego/#comment-12766</link>
		<dc:creator>Leszek Maruszczyk</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 19:18:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8559#comment-12766</guid>
		<description>:-) Widzę, że zrozumiałeś moje przesłanie. Oczywiście trzeba przede wszystkim wiedzieć, dlaczego chce się być wolnym finansowo. Chyba odpowiedź, że dlatego, że ktoś nie lubi swojej pracy, to trochę za mało.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>:-) Widzę, że zrozumiałeś moje przesłanie. Oczywiście trzeba przede wszystkim wiedzieć, dlaczego chce się być wolnym finansowo. Chyba odpowiedź, że dlatego, że ktoś nie lubi swojej pracy, to trochę za mało.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/08/16/problem-czasu-wolnego/#comment-12758</link>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 17:00:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8559#comment-12758</guid>
		<description>Wydaje mi się, że to zaledwie substytut wolności.
Wolność rozumiem nie tylko jako &quot;wolność od&quot; (obowiązków, pracy, konieczności zarabiania na utrzymanie) ale również &quot;wolność do&quot; (niezależności, własnych wyborów, realizacji siebie i swoich pasji).

O ile wczesna emerytura zapewne pozwala osiągnąć jakiś poziom pierwszej definicji, to sądzę, że nie pozwala na realizowanie drugiej. Co z tego, że mogę żyć nie pracując, skoro stać mnie na namiastkę tego, na co było mnie stać gdy pracowałem? Mam czas, ale nie stać mnie np. na podróże, z trudem mogę sobie pozwolić na wyjście do kina albo teatru. Wcześniej nie miałem na to czasu, teraz mnie nie stać. 

Ramy takiej wolności są dość wąskie. Jeśli nie masz taniej pasji, grona przyjaciół o zbliżonej ilości wolnego czasu: dopada cię nuda i monotonia. A w pracy przynajmniej coś się dzieje. W pracy ktoś Ci organizuje czas, a tu nagle stajesz przed dylematem: co robić? Jedni sobie z tym radzą, inni, zapewne mniej samodzielni, mogą mieć z tym kłopot. A w Polsce ciągle działalność na rzecz innych (np. wolontariat, którym często zajmują się osoby nieaktywne zawodowo na zachodzie) nie jest popularny. Więc pozostaje duszenie się we własnym sosie. To wg mnie kwestia zachowania aktywności, potrzeby przynależności, czucia się potrzebnym. 

Skrajnie odwrotny przypadek. Dlaczego osoby takie jak Bill Gates zajmują się dobroczynnością? Żeby ich życie nadal miało jakiś sens. Zarabianie pieniędzy jest już działalnością czysto abstrakcyjną (co za różnica, czy majątek jest wart miliard czy dwa miliardy dolarów, 100 czy 200 miliardów?). Więc są wolni finansowo, ale nadal potrzebują realizować się.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje mi się, że to zaledwie substytut wolności.<br />
Wolność rozumiem nie tylko jako &#8220;wolność od&#8221; (obowiązków, pracy, konieczności zarabiania na utrzymanie) ale również &#8220;wolność do&#8221; (niezależności, własnych wyborów, realizacji siebie i swoich pasji).</p>
<p>O ile wczesna emerytura zapewne pozwala osiągnąć jakiś poziom pierwszej definicji, to sądzę, że nie pozwala na realizowanie drugiej. Co z tego, że mogę żyć nie pracując, skoro stać mnie na namiastkę tego, na co było mnie stać gdy pracowałem? Mam czas, ale nie stać mnie np. na podróże, z trudem mogę sobie pozwolić na wyjście do kina albo teatru. Wcześniej nie miałem na to czasu, teraz mnie nie stać. </p>
<p>Ramy takiej wolności są dość wąskie. Jeśli nie masz taniej pasji, grona przyjaciół o zbliżonej ilości wolnego czasu: dopada cię nuda i monotonia. A w pracy przynajmniej coś się dzieje. W pracy ktoś Ci organizuje czas, a tu nagle stajesz przed dylematem: co robić? Jedni sobie z tym radzą, inni, zapewne mniej samodzielni, mogą mieć z tym kłopot. A w Polsce ciągle działalność na rzecz innych (np. wolontariat, którym często zajmują się osoby nieaktywne zawodowo na zachodzie) nie jest popularny. Więc pozostaje duszenie się we własnym sosie. To wg mnie kwestia zachowania aktywności, potrzeby przynależności, czucia się potrzebnym. </p>
<p>Skrajnie odwrotny przypadek. Dlaczego osoby takie jak Bill Gates zajmują się dobroczynnością? Żeby ich życie nadal miało jakiś sens. Zarabianie pieniędzy jest już działalnością czysto abstrakcyjną (co za różnica, czy majątek jest wart miliard czy dwa miliardy dolarów, 100 czy 200 miliardów?). Więc są wolni finansowo, ale nadal potrzebują realizować się.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

