Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Problem czasu wolnego.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Społeczeństwo dnia 16.08.2010 | Komentarze (3) »

Podobno Polska jest jednym z liderów jeśli chodzi o średni wiek emerytów (liderów wśród krajów z młodymi emerytami). Pewnie po części jest to skutek przywilejów emerytalnych niektórych zawodów, ale też w dużej mierze możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę, nawet kosztem niższych świadczeń.

Co ciekawe, znam kilku “wcześniejszych emerytów”, którzy wrócili po jakimś tam okresie nieaktywności zawodowej do pracy – w niepełnym wymiarze, ale jednak. Dla mnie wydaje się to trochę niezrozumiałe. Rozumiem, że ludzie dążą do szybszego przejścia na emeryturę, w końcu jest to rodzaj finansowej niezależności, może nie idealnej, ale jednak lepszej niż żadna.

Natomiast decyzja o powrocie do pracy była dla mnie trudna do zrozumienia. Do niedawna.

Otóż, jakiś czas temu postanowiłem przepytać tych wszystkich “emerytów – recydywistów”, co nimi kierowało przy powrocie do pracy?

I przewijała się jedna odpowiedź:

Nie mam co zrobić z czasem wolnym.

Czasami też dodawali:

Każdy dzień nie różni się niczym od poprzedniego.

Wbrew pozorom jest to kwestia bardzo istotna przy dążeniu do finansowej wolności. No bo  w końcu finansowa wolność polega między innymi na tym, że nie trzeba pracować, żeby mieć z czego się utrzymać. A skoro nie trzeba będzie chodzić do pracy, to problem trapiący emerytów dotyczyć może także ludzi finansowo wolnych (nie tylko z powodu przejścia na emeryturę – tę o której mówi odpowiednia ustawa).

Myślę, że jeśli ktoś ma jakieś szerokie zainteresowania, czy pasje, w których będzie się realizował, nie musi się obawiać o taki rozwój rzeczy. Jeśli natomiast osobnik finansowo wolny naraz uświadomi sobie, że nie ma co ze sobą zrobić, to będzie problem. Tutaj dochodzimy do wniosku, że jednak nie dla każdego finansowa wolność jest najlepszym rozwiązaniem.

Może więc, zanim zaczniesz dążyć do finansowej wolności, warto sobie zadać pytanie, czy będziesz mieć co ze sobą zrobić, kiedy już ja osiągniesz.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (3) do "Problem czasu wolnego."

  1. Adam powiedział(a):

    Wydaje mi się, że to zaledwie substytut wolności.
    Wolność rozumiem nie tylko jako “wolność od” (obowiązków, pracy, konieczności zarabiania na utrzymanie) ale również “wolność do” (niezależności, własnych wyborów, realizacji siebie i swoich pasji).

    O ile wczesna emerytura zapewne pozwala osiągnąć jakiś poziom pierwszej definicji, to sądzę, że nie pozwala na realizowanie drugiej. Co z tego, że mogę żyć nie pracując, skoro stać mnie na namiastkę tego, na co było mnie stać gdy pracowałem? Mam czas, ale nie stać mnie np. na podróże, z trudem mogę sobie pozwolić na wyjście do kina albo teatru. Wcześniej nie miałem na to czasu, teraz mnie nie stać.

    Ramy takiej wolności są dość wąskie. Jeśli nie masz taniej pasji, grona przyjaciół o zbliżonej ilości wolnego czasu: dopada cię nuda i monotonia. A w pracy przynajmniej coś się dzieje. W pracy ktoś Ci organizuje czas, a tu nagle stajesz przed dylematem: co robić? Jedni sobie z tym radzą, inni, zapewne mniej samodzielni, mogą mieć z tym kłopot. A w Polsce ciągle działalność na rzecz innych (np. wolontariat, którym często zajmują się osoby nieaktywne zawodowo na zachodzie) nie jest popularny. Więc pozostaje duszenie się we własnym sosie. To wg mnie kwestia zachowania aktywności, potrzeby przynależności, czucia się potrzebnym.

    Skrajnie odwrotny przypadek. Dlaczego osoby takie jak Bill Gates zajmują się dobroczynnością? Żeby ich życie nadal miało jakiś sens. Zarabianie pieniędzy jest już działalnością czysto abstrakcyjną (co za różnica, czy majątek jest wart miliard czy dwa miliardy dolarów, 100 czy 200 miliardów?). Więc są wolni finansowo, ale nadal potrzebują realizować się.

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    :-) Widzę, że zrozumiałeś moje przesłanie. Oczywiście trzeba przede wszystkim wiedzieć, dlaczego chce się być wolnym finansowo. Chyba odpowiedź, że dlatego, że ktoś nie lubi swojej pracy, to trochę za mało.

  3. mirabelka powiedział(a):

    Ja bym nie miała żadnego problemu z zagospodarowaniem wolnego czasu. Jest tyle książek do przeczytania, tyle miejsc do zobaczenia i tyle rzeczy do zrobienia, że na nudę nie narzekałabym do końca życia nawet gdybym już dziś nie musiała pracować:)

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player