Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Płatki fitness – analiza

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Społeczeństwo dnia 15.08.2010 | Komentarze (4) »

Dzisiejszy wpis to rozważania na temat manipulowania klientem i co tu dużo mówic – wprowadzaniu go w błąd.

Nie bez kozery w tytule znalazły się płatki fitness. Myślę, że jeśli ktoś wie cokolwiek o diecie i jej składnikach, które sprzyjają odchudzaniu, chyba zgodzi się ze mną, że jeśli już ktoś musi odchudzać się włączając do swojej diety płatki śniadaniowe, to wcale nie najlepiej zrobi, jedząc tzw. “płatki fitness”.

Co więc jest w tych płatkach, że z “fitness” mają wspólną tylko nazwę?

No więc dla celów tego posta postanowiłem zakupić jedną paczkę takich płatków, mimo, że ich nie jadam i jestem przeciwnikiem takiego nadużywania modnych terminów, jakie można obserwować w ich nazwach.

Przyznam, że kupiłem tańszą wersję niż znane płatki “nestle fitness“, zapewniam jednak, że skład moich i tych droższych różni się niewiele. Natomiast wartości porównawcze zaczerpnąłem ze składu starych dobrych płatków owsianych górskich, które moim zdaniem są o wiele zdrowsze – dla organizmu i portfela. Ok, to co mamy w jednych i drugich, po kolei:

  • Białko – składnik diety, który między innymi przyspiesza przemianę materii (im więcej go w diecie, tym bardziej nakręca taka dieta przemianę materii) – świadczy o tym uzasadniona popularność i skuteczność w walce z nadwagą tzw. diet wysokobiałkowych: płatki fitness: 7,8 g / 100 g produktu; płatki górskie: 12 g / 100 g produktu; Jednoznacznie na korzyść płatków górskich.
  • Węglowodany: dzielą się na proste (cukry) i złożone, lepsze są złożone, ale tutaj nie będę już wnikał w szczegóły gospodarki cukrowej organizmu, uwierzcie mi na słowo. Generalnie nadmiar węglowodanów nie sprzyja chudnięciu, bez względu na to, czy są to węglowodany proste, czy złożone. W naszych płatkach mamy: fitness: 72,8 g / 100 g; górskie: 61,2 g / 100 g. Jeśli więc ma być to składnik diety sprzyjający chudnięciu i utrzymaniu szczupłej sylwetki, znowu wygrywają górskie.
  • Cukry proste: co tu dużo mówić, jest to składnik, który w znacznej mierze przyczynia się do tycia (między innymi tzw. “dieta ubogich” opierająca się głównie na pieczywie i  innych produktach mącznych powoduje paradoksalnie spore tycie). Co więcej, sam cukier (także ten z pieczywa i produktów mącznych), spożyty bez dodatków potrafi w organizmie zmienić się w tkankę tłuszczową, zaś sam tłuszcz, jeśli spożyty bez węglowodanów – nie może. I co tam mamy w naszych płatkach: fitness: 23,2 g / 100 g, czyli więcej cukru niż w niejednym cukrowanym napoju (w tym dla wielu za słodkiej coca – coli). Górskie: 0 g.
  • Tłuszcz: płatki fitness: 5,7 g; górskie 7,5 g; Tutaj wygrywają “fitness”.
  • Błonnik: rzeczywiście sprzyja chudnięciu i utrzymaniu szczupłego ciała, podobnie jak wspomaga walkę z podwyższonym poziomem cholesterolu. Zawartość w płatkach fitness, na opakowaniu których widnieje “jak byk”, że jest to bogate źródło błonnika, w rzeczywistości jest go tylko 5,2 g / 100 g produktu. W płatkach górskich, które nie afiszują się z zawartością błonnika, jest go 6,1 g / 100 g.

Widać, że tylko w jednym porównaniu wygrywają płatki fitness, mające rzekomo być źródłem zdrowia i sposobem na zbędne kilogramy. W rzeczywistości są one jedynie drogą wersją płatków śniadaniowych, jakie znamy z dzieciństwa, do tego gorszą. Moim zdaniem właśnie takie płatki są przykładem na nadużywanie popularnych haseł w celu wyciągnięcia od nieświadomego klienta pieniędzy.

W tym przypadku do przeciętnego grubaska, walczącego z nadwagą, lepiej byłoby schrupać surową marchewkę, taniej, mniej chemii i w zasadzie większość z niej to błonnik. No ale marchewka nie ma opakowania w jaskrawych kolorach, krzyczącego do klienta “fitness”, “błonnik”.

Płatki w tym wpisie, to tylko tylko jeden z przykładów, mający na celu uruchomić u konsumentów własne, niezależne myślenie. Niestety przykładów takich, jak ten jest mnóstwo, jak chociażby “soki bez dodatku cukru“, za to z “syropem glukozowo – fruktozowym” o którym w reklamie juz się nie wspomina (jako podpowiedź powiem, że cukier, który w reklamie owych soków gra czarny charakter posiada w swoim składzie glukozę i fruktozę), czy jogurt, który zawiera w sobie bakterie (tak, jakby inne, nie wypełnione po brzegi dodatkami nie posiadały).

Teraz do Ciebie – Czytelnika – należy decyzja, co z ta wiedzą zrobić.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (4) do "Płatki fitness – analiza"

  1. teoriazycia powiedział(a):

    …sam cukier (także ten z pieczywa i produktów mącznych), spożyty bez dodatków potrafi w organizmie zmienić się w tkankę tłuszczową, zaś sam tłuszcz, jeśli spożyty bez węglowodanów – nie może…
    tłuszcz może zmienić się w tkankę tłuszczową nawet bez dodatku cukru. Białko też przyczynia się przecież do wyrzutu insuliny. wiem że np. na diecie ketogenicznej której głównym składnikiem jest tłuszcz pięknie się chudnie(sam ją obecnie stosuje), ale nikomu nie polecam do dłuższego stosowania. zresztą dobre rezultaty osiąga się też na diecie ubogiej w tłuszcze i bogatej w węglowodany i białko.

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Ok, zgoda, że białko może zostać przetworzone na węglowodany i w ten sposób spowodować wyrzut insuliny (akurat niekoniecznie chodziło mi o wyrzut insuliny), tyle, że zgodnie z moja wiedzą jest to proces o ujemnym bilansie energetycznym (organizm spala więcej energii na przetworzenie białka w celu uzyskania 1 g węglowodanów niż ten 1 g węgla daje).

    A w ogóle to chciałem pokazać pewne rzeczy w uproszczeniu, bo to nie miał być tekst o lipogenezie, tylko o czym innym. Co nie zmienia faktu, że diety z niską zawartością węgla są skuteczne przez dłuższy czas, a diety niskotłuszczowe + średnio / wysokowęglowe już nie koniecznie (co opieram na własnym doświadczeniu, tak dla jasności).

  3. mirabelka powiedział(a):

    Głupota nie boli, ale kosztuje. Ja bym zaczęła od tego, że słowo fitness tłumaczy się jako sprawność i z odchudzaniem jako takim nie ma nic wspólnego. A nazwanie produktu “płatki sprawność” to po prostu bzdura. Jest za to rewelacyjnym pomysłem dla ludzi, którym nie chce się dbać o zdrowie, bo wolą uspokajają sumienie kupowaniem produktów light. To nie są nieświadomi konsumenci, tylko konsumenci leniwi. W końcu na każdym produkcie jest wypisany skład i każdy może sobie przeczytać, co siedzi w środku.

  4. Dominika GRIK, Płock powiedział(a):

    WĘGLOWODANY. Tzw. NISKIE węglowodany. IG to błędy.
    BH.40.
    MOTTO: INFO o węglowodanach.

    WYSOKIE węglowodany, to takie, które po spożyciu produktu zawierającego właśnie węglowodany, podnoszą poziom cukru o więcej niż 26% (od 26,01% wzrostu).

    NISKIE węglowodany; to,
    1. zalecane: wzrost poziomu cukru po spożyciu od 0-13%, lub
    2. dozwolone: wzrost poziomu cukru od 13,01-26,00%.

    Ten poziom wzrostu można sobie samemu sprawdzić, własnym glukometrem i nie jest to trudne !!

    Np. odczyt na glukometrze jest/mamy 100 mg/dL na czczo. Po spożyciu 50 gram czystej glukozy poziom wzrośnie; o ok. 74% przy odczycie najwyższym (sprawdzamy co 15 minut przez ok. 1,5-2,5 godziny), po spożyciu 50 gram winogron o ok. 12% (ten najwyższy), po ugotowanym ryżu ok. 14-18% (zależy od rodzaju ryżu), po kaszy jaglanej o ok. 17%. Po spożyciu cukru spożywczego też poziom wzrośnie o około 73-74%. Po spożyciu czekolady tzw. min. 70% cacao, poziom cukru wzrośnie o ok. 42%, to jest dużo, ponieważ w takiej czekoladzie jest dużo WYSOKICH węglowodanów czyli cukru białego lub brązowego.
    Po spożyciu chleba pszenno-żytniego poziom cukru wzrasta uwaga o ok. 74%, czyli jak przy czystej glukozie.

    To jeden z dramatycznych UJEMNYCH, przyrodniczych rekordów !!

    I tenże wzrost poziomu cukru po spożyciu, można sobie sprawdzić samemu tj. należy tylko odczyty, wykonywać co 15 minut określając najwyższy poziom wzrostu i jest to łatwe, no ale należy te badania wykonać osobiście.
    Zaczynamy NA CZCZO, określamy wówczas; poziom cukru np. 100mg/dL (tj. 5, 5 mmol/L). Następnie zjadamy 50 gram produktu, w którym chcemy określić wzrost poziomu cukru po spożyciu i badamy co 15 minut, określając odczyt najwyższy; może tym najwyższym być 2-gi, a może być 4-ty odczyt. To oczywiście zależy od rodzaju węglowodanów zawartych w zjedzonym przez nas produkcie.

    Takimi badaniami można łatwo i jednoznacznie potwierdzić sobie, tzw. INDEKS GLIKEMICZNY, tj. IG produktu i zobaczyć ile jest w tych tabelach z IG: elementarnych błędów.

    KONKLUZJA finalna:
    Ilość żywności należy bezwzględnie dostosować do trybu życia, czyli zapotrzebowania energetycznego własnego organizmu. Najistotniejszym stabilizatorem wyrównywania braków energii u człowieka jest bez wątpienia tzw. CHLEB typu KR-IRL. Wskazana jest także zasadotwórcza cytryna ok. 2,5-4 sztuk/24h. Sok z cytryny neutralizuje kwasowość soków trawiennych pustego żołądka zmniejszając łaknienie.

    R E F L E K S J A:
    INDEKS ŻYWIENIOWY, a; INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
    IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i biznes.

    Zobacz też; CUKRZYCA typu 2, wg: IRL KRAKÓW.
    Książka, pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
    Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione. **
    Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player