Oszczędzanie 10% – zasada znana, kilka razy omawiana w kontekście jej słabych stron tu, na blogu.
Dzisiaj jeszcze jedne rozważania na ten temat. Mówi się w Świecie, że koronnym przykładem jej skuteczności jest amerykański milioner – listonosz Scott Bauer. Zastanówmy się więc, co zdecydowało o tym, że przez 47 lat oszczędzania nasz listonosz został milionerem (obojętnie, czy Scott Bauer istnieje, czy też jest postacią fikcyjną, na która to możliwość zwrócił moją uwagę jeden z Czytelników). Legenda pana Bauera głosi, że w 2003 roku kupił on za kilka milionów $$ dom na Florydzie, a jedn9ocześnie oszczędzał po dolarze dziennie przez 47 lat.
Łatwo policzyć, że zaczynał w roku 1956, bądź nieco wcześniej.
Tu pozwolę sobie przedstawić wykres obrazujący, jak zachowywała się giełda amerykańska w latach, o których wspominam.
Wykres:
I jeszcze dane liczbowe:
W roku 2003, w pierwszej sesji giełdowej S & P 500 miał 1111.92 pt, zaś w ostatniej sesji roku 1955 45.48 pt.
Różnica spora. I zapewne ona decydowała o tym, że p. Bauer tak się obłowił inwestując niewielkie kwoty.
Tak tez może być w sytuacji, gdy teraz ktoś podąży drogą p. Scott’a. Może, ale nie musi. Nie musi z tej prostej przyczyny, że przyszłość, to nie jest przeszłość widziana od tyłu (co kilkakrotnie wspominałem już na tym blogu). Czy więc dalej jesteś pewna / pewien, że opieranie się jedynie na zasadzie oszczędzania 10% zarobków doprowadzi Cię w końcu do finansowej wolności?
Pozdrawiam.

