Każde zadanie można robić na dwa sposoby: planując je i dalej realizując wg planu, albo zupełnie spontanicznie. Jak myślisz, który z nich jest tańszy?
Jasne, że wariant z planem. Oczywiście przygotowania trochę trwają, ale lepiej na spokojnie i w przemyślany sposób podejmować decyzje, niż potem na szybko brać co popadnie i w cenie, jaka popadnie.
Myślę, że suche słowa ze wstępu, to nieco za mało, żeby zobrazować o co chodzi. Wyobraźmy sobie remont łazienki. I tak w wersji z planowaniem wyglądać to będzie mniej więcej następująco:
- Wybierasz materiały długo przed remontem. Być może da się w ten sposób skorzystać z jakichś sezonowych obniżek cen. Co więcej, kupując sukcesywnie materiały z pewnością unikniesz sytuacji, że czegoś nie ma w żadnym sklepie. Wydaje się to dość dziwna sytuacja, tym bardziej, że w Polsce mamy kilka marek marketów budowlanych, niemniej się zdarza.
- Możesz spokojnie wybrać fachowca. Sprawdzić opinie innych klientów, sprawdzić ceny u poszczególnych specjalistów i ich przyczyny. Być może świetny płytkarz jest tani, bo jest mało znany, albo jest tani, bo po prostu krzywo płytki układa. Na całe to rozpoznanie jest czas.
- Wreszcie, możesz spokojnie rozplanować czas remontu. Może wziąć urlop, by być cały czas do dyspozycji fachowców? A może np. dogadać się z szefem w twojej firmie, by pozwolił Ci w razie konieczności podjechać do domu i rozwiać wątpliwości pracujących u Ciebie speców.
Taki plan pozwoli na w miarę bezstresowe przeprowadzenie remontu. Sprawdźmy więc, czy tak samo będzie przy remoncie “na szybko”, bez jakiegokolwiek planu, lub co gorsza, pod presją czasu (bo np. do mieszkania za 3 dni mają wprowadzić się nowi najemcy):
- Musisz często iść na kompromis z materiałami. Czegoś może brakować, coś może nie pasować no i cena – jesteś pod murem i czasami bierzesz co jest, bez względu na cenę.
- Fachowcy – także bierzesz tego, który akurat jest dostępny i być może akurat ten, którego znalazłeś, jest dostępny, bo nie ma zleceń, podczas gdy jego konkurencja nie może się wyrobić. Trzeba w tym miejscu zadać sobie pytanie, dlaczego tak jest?
- Kwestia ceny za pracę fachowca. Jeśli taki ktoś wyczuje, że jesteś pod presją czasu, a mniej zwracasz uwagę na pozostałe aspekty, może zwyczajnie zaśpiewać wyższą cenę. Być może to ty sam zaproponujesz, że dopłacisz, bo np. po hydrauliku ma przyjść płytkarz i jest to już jutro, a hydraulik jest z robotą “w lesie”. No i druga sprawa, że możliwe, iż po prostu trafiłeś na kogoś drogiego.
Widać jak na dłoni, że zwyczajnie może być drożej w drugim wypadku, o ile, to już kwestia indywidualna. Gwoli ścisłości, może być drożej nie tylko pod względem pieniędzy. Nerwy, stracony czas (i ewentualne nieobecności w pracy) to także coś, co nie jest za darmo. Warto więc możliwie jak najwięcej rzeczy planować.
Pozdrawiam.

