Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Skąd będziesz wiedzieć, że to już?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 06.06.2010 | Komentarze (4) »

Większość Czytelników mojego i podobnych blogów, wykonuje jakieś czynności, żeby w końcu osiągnąć finansową niezależność. I dobrze. Gama środków do osiągnięcia tego celu jest bardzo szeroka, chociaż są dwie główne grupy:

  • Obniżanie kosztów życia – co nie jest łatwe, kiedy jednocześnie zależy Nam na utrzymywaniu w miarę wysokiego poziomu naszej egzystencji.
  • Zwiększanie dochodów, najlepiej pasywnych lub chociaż więcej pieniędzy przy tej samej bądź obniżonej ilości pracy.

Tak więc zmniejszamy koszty, zwiększamy dochody. No i teraz skąd mamy wiedzieć, że właśnie osiągnęliśmy wolność finansową i już nie trzeba zmniejszać jeszcze bardziej kosztów życia, ani też nie trzeba gonić za kolejnymi złotówkami bez pracy?

Jako wskazówkę, z różnych źródeł zebrałem kilka ciekawych pytań, które należy sobie zadać, żeby stwierdzić, czy już jest się finansowo niezależnym i nie trzeba już więcej pracować:

  1. Czy posiadasz co najmniej dwa źródła dochodu? Dwa dla bezpieczeństwa, na wypadek gdyby jedno przestało działać. Oczywiście może być ich więcej.
  2. Czy za każdą przepracowaną godzinę otrzymujesz wynagrodzenie wiele razy? To taki test, czy aby rzeczywiście źródła dochodów są rezydualne, a nie linearne.
  3. Czy zarobki są potencjalnie nieograniczone? Warto, żeby były.
  4. Czy posiadasz pełną lub chociaż większościową kontrolę nad źródłami dochodów? Raz, że to pytanie sprawdza, jaki jest dochód (rezydualny, bądź liniowy), a dwa, że testuje poziom bezpieczeństwa danego źródła. Oczywiście pełni nigdy nie będzie, ale warto mieć chociaż duży udział.
  5. Czy zawsze możesz sobie dać podwyżkę, kiedy tego zapragniesz? To dobre pytanie dla ludzi, którzy chcą mieć milion – dwa na lokacie i żyć z odsetek.
  6. Jeśli główny strumień dochodów wyschnie, czy dasz radę przeżyć bez niego co najmniej rok? Warto mieć minimum dwa źródła pieniędzy, ale jeśli jedno z nich odpowiada za 80% dochodów, a drugie tylko za 20%, to w przypadku, kiedy to pierwsze pada, warto mieć przynajmniej oszczędności, by na spokojnie rozkręcić w ciągu roku jakieś inne źródło.

nie muszę chyba dodawać, że trzeba odpowiadać twierdząco na zadane pytanie. Im więcej razy odpowiesz sobie “TAK”, tym bliżej finansowej wolności jesteś. Jeśli twoje odpowiedz, to w głównej mierze “NIE” – no cóż, na razie trzeba wziąć się do roboty.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (4) do "Skąd będziesz wiedzieć, że to już?"

  1. Paweł Kata powiedział(a):

    Wartościowe pytania. Dają do myślenia. Jedno mi tylko nie pasuje: fundusz awaryjny na rok życia. Uważam, że budowa tak dużego funduszu to strata czasu (bo będzie trwała o wiele dłużej) i zbędne zamrażanie środków, które mogą “pracować” w inny sposób. Moim zdaniem pół roku w zupełności wystarczy. Sam miałem FA na 3-4 miesiące, ale ciężkich czasach solidniej przyciąłem koszty i przekonałem się, że wystarczy mi pieniędzy na nieco dłużej. Poza tym, zgodnie z prawem Parkinsona, mając rok czasu, za rozkręcanie biznesu zapewne zabierzemy się w ostatnich trzech miesiącach życia z awaryjniaka ;-)

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    No to już kwestia indywidualna, na ile taki fundusz ma wystarczyć, mi wydaje się, że jednak rok to dobry okres, bo chodzi o to, żeby już nie musieć wracać do pracy zarobkowej, a żeby mieć jednocześnie czas na rozwinięcie innego sposobu zarobkowania, sposobu pasywnego, lub chociaż do pasywnego zbliżonego.

  3. Andrzej powiedział(a):

    Bardzo wartościowy artykuł. 2 źródła dochodu – też promuję to hasło. Jednak Polacy to strasznie oporny naród i dopiero otwierają oczy gdy już jest za późno. Niestety.

  4. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Andrzej – niestety, muszę z Tobą się zgodzić. Przykre, ale prawdziwe.

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player