Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Duża kasa bez wychodzenia z domu

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 01.06.2010 | Komentarze (6) »

Dzisiaj nie będzie poradnika, a raczej post przeglądowy.

Większości ludzi wydaje się nadal, że praca zarobkowa, to taki schemat, gdzie rano w pośpiechu je się śniadanie, potem jakaś droga z domu do pracy – krótsza lub dłuższa, po czym następuje kilka godzin w jakimś miejscu innym niż dom. Celowo nie piszę “w pracy”, bo sugerować to może przesiadywanie w jednym miejscu, np. w biurze itp, a niekoniecznie tak jest. Ważne, że utarty schemat zarabiania w pracy nie wiąże się w umysłach znakomitej większości ludzi z przebywaniem w domu.

Z kolei, przeglądając polski Internet, można dojść do wniosku, że praca “z domu” to tylko składanie długopisów, czy adresowanie kopert. Pozostawiam już wiarygodność tego typu ofert, sam nie korzystałem, ale fakty są takie, że zaufania mojego nie wzbudzają.

Serwis wynagrodzenia.pl opublikował ciekawy moim zdaniem artykuł na temat pracy w domu, bazujący na danych z rynku amerykańskiego.

Źródło: wynagrodzenia.pl
Źródło: wynagrodzenia.pl

Przyjrzyjmy się zawodom umieszczonym na powyższym wykresie:

  • Web developer, czyli projektant / twórca stron internetowych, to raczej nie jest zaskoczenie. Nie od dziś wiadomo, że informatyka w ogóle jest dobrze opłacaną dziedziną, łącząc to ze wzrostem popularności internetu i coraz to nowymi sposobami na spieniężenie obecności w internecie, chyba warto komuś, kto się na tym zna, zapłacić sporo.
  • Miejsce drugie – doradca finansowy, trochę mnie zaskakuje. Nie, żebym wątpił w dobre zarobki w tym fachu. Po prostu nie wyobrażam sobie pracy w tym zawodzie bez kontaktu z klientem. Czy powierzylibyście swoje ciężko zarobione pieniądze komuś, kto dla Was jest tylko głosem w słuchawce telefonu, czy kilkoma linijkami tekstu w e – mailu?
  • Tłumacz – bez zaskoczenia. “Moja mieć, moja chcieć” to coraz powszechniejsza umiejętność. “Konstantynopolitańczykanka” po chińsku, to rzadkość, dobrze wyceniana.
  • Pisarz techniczny, domyślam się, że chodzi o kogoś sporządzającego instrukcje obsługi, dokumentacje maszyn itp. Dobre zarobki w tym zawodzie też mnie nie zaskakują – spróbujcie napisać np. dobrą instrukcję BHP do krajalnicy (z naciskiem na dobrą – szablon z Castoramy za 8 PLN to nie jest dobra instrukcja BHP). Wydaje się proste? No to powodzenia.
  • Zarządca nieruchomościami – podobnie jak z doradcą finansowym. Może w USA zarządca nieruchomości to taki ktoś, kto ma tylko umowę i sobie spokojnie ogląda TV w oczekiwaniu na wynagrodzenie. W Polsce jednak, o ile pamiętam dobrze z technikum, zarządca musi się dobrze nabiegać, co więcej, za niedopełnianie obowiązków może trafić przed oblicze sądu… Ale zarabia pewnie nieźle.
  • Grafik – jeśli komputerowy, to wszystko jasne. Jeśli grafik w sensie “rysownik” / “ilustrator”, to trochę jestem zaskoczony, chociaż z drugiej strony, też zawód na wymarciu, a skoro mała podaż, to i ceny wysokie.
  • Transkrypcjonista medyczny – ech, trudne słowo, z tego co znalazłem, chodzi o “zapisywacza do lekarza”. Ciekawe kiedy u Nas zapisy będą nie w przychodni, a na telefon do pani Zosi spod czwórki?
  • Pośrednik turystyczny – nie wiem, czy w Polsce, gdzie o każdej upadłości takiego pośrednika jest materiał w Wiadomościach i Faktach, przeszedł by model zamawiania wakacji na telefon…

Przyznam szczerze, że nie takiego składu listy oczekiwałem. Prędzej spodziewałbym się pisarza powieści, projektanta budowlanego…

No, ale z drugiej strony Świat ulega szybkim zmianom. W armiach posiadających samoloty bezzałogowe, cenionymi “pilotami” są dzieciaki grające po kilkanaście godzin w przeróżne gry – symulatory. Ani to nie wymaga szczególnego zdrowia (kandydat na pilota tradycyjnego samolotu wręcz przeciwnie), ani sprawności. Jedynie długiej praktyki przed komputerem :) A jeszcze pięć lat temu taki osobnik wydawał się zawodowo stracony.

Podobno najbardziej poszukiwany zawód Świata jeszcze nie jest Nam znany, toteż ciekawe, co zobaczymy w podobnym zestawieniu za 10 lat :)

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (6) do "Duża kasa bez wychodzenia z domu"

  1. Jacek25 powiedział(a):

    Bardzo ciekawy artykuł.
    Ja sobie nie wyobrażam sytuacji w której projektant budowlany nie odwiedza klienta, przecież adaptując projekt trzeba zrobić odkrywkę. Jeżeli to rozbudowa lub przebudowa trzeba znać istniejący stan techniczny i pomierzyć rozstaw ścian.
    Są pewne rzeczy które można załatwić na mejl, ale do tego potrzeba aby obie osoby były zdolne do obsługi komputera (minimum pakiet biurowy/ program graficzny/ CAD/ obsługa skanera). Z moich doświadczeń trochę to kuleje. Ciekawsza rzecz – mój szef nie potrafił wrzucić rysunków z pdf-a na drukarkę. A klienci (murarz, rolnik) wysyłali mi koncepcje kreślone w Photoshopie lub odręcznie narysowane i zeskanowane na mejla.

  2. mirabelka powiedział(a):

    Myślę, że dane z rynku amerykańskiego w małym stopniu pokrywają się z naszymi realiami. Przede wszystkim rzeczywiście ciągle nie docenia się u nas pracy w domu, dla większości ludzi to powód do zadawania pytań: kiedy wreszcie znajdziesz sobie pracę? Dlaczego nie pracujesz?Z czego żyjesz? Ewentualnie praca w domu traktowana jest jako fanaberia i dorabianie sobie na waciki;) A naprawdę można z tego żyć. Ze swojego podwórka mogę powiedzieć, że da się żyć z pisania wszelkiego rodzaju tekstów, nawet bez tłumaczeń, chociaż łączenie tłumaczenia i copywritingu daje jeszcze lepsze rezultaty.

  3. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Hehe mirabelka wiem, co masz na myśli :) Moze zdradzisz chociaż przedział, jaki Ty jesteś w stanie wygenerować?

  4. Łukasz Przyjemski powiedział(a):

    Niekoniecznie praca w domu musi odbywać się tylko i wyłącznie w domu. Fachowcy zapewne kontaktują się z klientami bezpośrednio, jednak chodzi tutaj o koszta, które co miesiąc są ponoszone na działalność (czynsze za lokale, media, itp.). Pracując w domu te koszta pokrywa się tylko raz. Należy też dodać, że są to zawody, które można wykonywać samodzielnie, bez pomocy innych osób, w związku z tym wynajem lokalu nie jest konieczny. Jak widać ten model prowadzenia biznesu w USA sprawdza się doskonale. W Polsce nadal kuleje, chociaż po kryzysie widać, że coraz więcej osób się zastanawia nad cięciem niepotrzebnych kosztów. Mój znajomy, prowadzący Agencję Interaktywną zrezygnował z wynajmu lokalu i przeniósł biznes do domu. W ten sposób jest na plusie kilkaset złotych a klientów podejmuje w domowej atmosferze.

  5. Admin powiedział(a):

    Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że internet daje nam nieograniczone możliwości zdobywania szybkich pieniędzy. Warto na przykład poczytać trochę na temat programów partnerskich szczególnie tych finansowych (mbank, bankier lub money2money)

  6. Admin powiedział(a):

    Zainteresowanych tą tematyką odsyłam na stronę partnerskieprogramy.pl

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player