Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Mądry Polak po szkodzie. Szkoda, że nie przed.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Społeczeństwo dnia 18.05.2010 | Komentarze (14) »

W mediach tematem nr 1 jest powódź.

Tak się składa, że z jednej zalewanej miejscowości wyprowadziłem się do innej – też zalewanej. Pomału powodzie w województwach śląskim i opolskim zaczynają być normą (na przemian z huraganowymi wiatrami).

las koszęcin

Chyba jakieś dwa lata temu nad Śląskiem przeszedł huragan, powyżej jest fotka, co ów huragan zrobił z lasem sosnowym. W tamtej klęsce ucierpiały też domy. Rok temu podobne wiatry przeszły nad Opolszczyzną.

Mnie zawsze uderzało, że zazwyczaj ludzie, którzy ucierpieli przez takie zjawiska pogodowe, nie byli ubezpieczeni. A potem płacz przed kamerami, zrzutka na odbudowę ich domów. Jeśli jakiś polityk stwierdził, że powinni się ubezpieczyć – od razu przetaczała się fala świętego oburzenia.

Zgadzam się, że ludzi tych spotkała tragedia. Jednak nie mogę się pogodzić z tym, że – mimo, iż sytuacje takie miały już miejsce w przeszłości, nadal spora grupa ludzi nie ubezpiecza swoich domów. Ale niedługo wybory, więc szczęście w nieszczęściu, że akurat teraz powódź ma miejsce – przecież żaden polityk nie zostawi powodzian na lodzie. Mogę się założyć, że przy okazji obecnej powodzi będą takie same lamenty, będzie takie same powarkiwanie na wszystkich, którzy odważą się o ubezpieczeniu domu przypomnieć.

Kiedyś usłyszałem coś takiego:

  • Sprytny jest ten, kto uczy się na błędach innych ludzi.
  • Mądry jest ten, kto uczy się na swoich błędach.
  • Głupi ciągle robi to samo oczekując za każdym razem innych efektów.

W sytuacjach takich, jak ta obecna, chyba spokojnie można zakwestionować tezę, że “mądry Polak po szkodzie“.

Niestety z ubezpieczeniami to już tak jest, że są one bardzo dobrą inwestycją. Tyle, że w momencie kiedy są najbardziej potrzebne, jest już za późno, by się ubezpieczyć.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (14) do "Mądry Polak po szkodzie. Szkoda, że nie przed."

  1. Paweł Kata powiedział(a):

    Świetny wpis! Mam nadzieję, że co niektórym otworzy oczy. Współczuję każdej osobie utraty majątku spowodowanej klęską, ale też mam dość “płaczu przed kamerami” ludzi, którzy doświadczali wcześniej takich zdarzeń na zamieszkałym terenie i nie wyciągnęli z tego żadnych wniosków (czyt. nie ubezpieczyli się PO fakcie, gdy już “stanęli na nogi”). IMHO tacy ludzie w wielu przypadkach operują na podejściu “mi się należy”/”państwo pomoże” i innych komunistycznych archaizmach — trzeba ich tego jak najszybciej oduczyć.

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    No tak, właśnie to mnie denerwuje, że wszyscy narzekają, że podatki wysokie, ZUS – y wysokie i nikt nie chce ich płacić. Z drugiej strony, każdy w ciężkiej życiowej sytuacji, zamiast liczyć na siebie, liczy na innych.

  3. july04 powiedział(a):

    W przypadku powodzi rozważyłbym też inną sytuację- pozwy ludzi poszkodowanych skierowane przeciwko zarządcy zerwanych wałów przeciwpowodzowych, a z tego co się orientuję duża ich cześć niestety jest zdewastowana i była taką od lat. Skoro jakiś organ wziął na siebie (albo z mocy prawa została na niego nałożona) odpowiedzialność utrzymywania walów przeciwpowodzowych w należytym stanie technicznym, a obecna powódź jest wynikiem niedochowania tego obowiązku przed sądem można starać się o stosowne odszkodowania.

  4. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Tak, tyle że pozew wskutek jakiegoś zaniedbania to trochę inna sprawa. Jeśli takie zaniedbanie było, to jak najbardziej pozew jest zasadny. Jednak odszkodowanie w wyniku sprawy w sądzie, to trochę inna sprawa, niż miałem na myśli.

  5. july04 powiedział(a):

    chodzi o to, że w normalnym państwie prawa ubezpieczenie jest swego rodzaju dodatkiem do normalnego roszczenia (albo zamiast niego jeśli poszkodowany nie chce się fatygować do sądu). Załóżmy, że Bruce Springsteen stracił głos i ubezpieczył się na tę okoliczność- dostaje kasę, ale oprócz tego mógłby pozwać producentów fajek. W polskiej rzeczywistości najpewniej wyglądałoby to tak, że ewentualne sprawy sądowe zakończyłyby się za milion lat i to milion lat po tym jak uda się znaleźć podmiot odpowiedzialny za szkody.

  6. july04 powiedział(a):

    a tak w ogóle to kto odpowiada za stan wałów przeciwpowodziowych- złapałem się na tym, że nie wiem:) jakiś urząd melioracji, minister?

  7. Michał powiedział(a):

    Leszek zwróć też uwagę na to, że w przypadku wysokiego prawdopodobieństwa wystąpienia zdarzenia, czyli na terenach regularnie nawiedzanych przez powodzie, cena ubezpieczenia jest wyższa.

  8. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    No dobra, ale czy to jest bariera w zakupie ubezpieczenia? Chyba nie – jeśli wiedziałbym, że mieszkam na takim terenie, to tym bardziej chciałbym się ubezpieczyć.

  9. Pablo powiedział(a):

    jedno jest pewne polska a raczej rzadzacy w tym kraju nie dbaja o dobro mieszkancow tylko kradna dla siebie ile moga poki przy korycie sa ile lat jestesmy w ue gdzie autostrady ,obwodnice kuzwa w dupie zaprzeproszeniem jestesmy a nie w ue zamiast wydawac bezsensownie pieniadze na stadiony na euro gdzie polska moze jeden mecz zremisuje i szybko odpadnie cale halo potrwa 1 miesiac goscie z zagranicy ponabijaja sie z naszych drog i dworcow kolejowych nasmieca i wyjada akupe siana z budzetu pojdzie w bloto nie wiem czym ten kraj sie kierowal razem z ukraina startujac po to euro teraz widac jaki obciach dookola przeciez te pieniadze mogly by byc sensownie wydane np.na bezpieczenstwo przeciwpowodziowe ale nie licza sie drobne jednorazowe wydarzenia no zobaczymy ale widac ze ktos ten kraj w maliny wpuscil.

  10. july04 powiedział(a):

    @Pablo
    Proponuję skorzystać z biernego prawa wyborczego i po wyborach wszystko będzie cacy.
    A tak na serio- z pustego i Salomon nie naleje, jesteśmy wciąż państwem dorabiającym się i dużo czasu minie nim dogonimy zachód w rozwoju infrastruktury.
    Przypomniał mi się wpis Leszka a propos rewitalizacji blokowisk, byłoby pięknie aby zaspa w Gdańsku wyglądała jak to osiedle w Holandii, ale to potrwa jeszcze lata

  11. Wheelie powiedział(a):

    @Pablo

    Dzięki przyznaniu nam euro będziemy mieli bardzo dużo nowych dróg, dworców, rozbudowanych lotnisk itd. itp. Do tego dochodzi promocja kraju, dzięki czemu będzie on odwiedzany i turyści będą zostawiać kasę poszczególnym miastom. A jak czytam że politycy to tylko przy korycie, ze w ogóle fatalnie, że Euro do dupy do mi się odechciewa – typowe polskie narzekadło.

  12. Pablo powiedział(a):

    @Wheelie

    świetnie pozyjemy zobaczymy mysle ze to nie ze wzgledu na euro te inwestycje musza byc robione jezeli tylko to uwazasz za powod to kiepsko nawet i bez tego te inwestycje musza byc robione jezeli mamy gonic zachod i nie euro powinno o tym decydowac tylko zwyczajny rozwoj cywilizacyjny a powodow do narzekan i tak jest duzo tak samo powinno byc wiecej przedszkoli czy szpitali i wiele innych rzeczy do tego euro chyba nie jest potrzebne.

  13. Henryck USA powiedział(a):

    Polack glupi po szkodzie.
    U nas w USA takie rzeczy sie nie zdarzajo. Poor Polska country.

  14. J. powiedział(a):

    Bo Polska to jest jednak nadal “dziki kraj” albo raczej “dziwny kraj”, w którym bezrobotny nic nie robiąc dostaje niewiele mniej kady niż uczciwie pracujący człowiek który pracuje przez cały miesiąc za najniższa pensję. Jesli mamy cała armię bezrobotnych to w ramach prac społecznie użytecznych mogliby pobierając zasiłek przepracować chciażby 1 tyddzień w miesiącu budując wały, dbając o czystość rowów itp.itd. ale taka praca uwłacza godności bezrobotnego a poza tym nie ma on czasu bo na “fuche” misi iść. Podobnie z ubezpieczeniami – po co się mam ubezpieczać przecież jak mnie x lat temu zalało to ci co nie byli ubezpieczeni dostali większą pomoc niż ubezpieczeni “bo im się należy” więc teraz też “mi się należy” a głupi sąsiad co się ubezpieczył to jeszcze swoją kase na ubezpieczenie musiał wydać. Kolejny temam to brak czegoś takiego jak traktowanie wałów i innych urządzeń jako dobra wspólnego – przecież cała wioska dobrze wie że może być zalana – to wystarczyło by sie skrzyknąć i razem – całą wioską zadbać o wały w jej pobliżu – stawiam że nie zajęło bo to więcej niż 3-4 dni w roku ale trzeba “CHCIEĆ” i ruszyć tyłek a nie czekać na manne z nieba.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player