Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Co najpierw? Oszczędzać, czy spłacać kredyt?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 21.03.2010 | Komentarze (2) »

Gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy, że można z miejsca w pewny sposób podnieść rentowność swoich inwestycji. W dodatku zyskane procenty, to nie jakiś marny przeskok z 4% na 7% na lokacie. To co najmniej kilkanaście procent w skali roku, a w szczególnych przypadkach i ze 100%. Może określenie “uzyskanie rentowności” nie jest tu najszczęśliwsze, bo jak się domyślasz, chodzi o uniknięcie płacenia tak wysokiego oprocentowania poprzez zlikwidowanie wszystkich kredytów gotówkowych, “szybkich pożyczek” i kart kredytowych. Uniknięcie płacenia wysokiego oprocentowania, to na prawdę mocny argument za jak najszybszą spłatą kredytów.

Dodatkowo, alternatywnie do szybszego spłacania kredytów, można oszczędzać uzyskując około 5% na lokatach i rachunkach oszczędnościowych, co też raczej podsuwa na myśl, że najpierw trzeba spłacić wszystkie wysoko oprocentowane kredyty.

No bo jaki jest sens kisić pieniądze żeby otrzymać kilka procent, jednocześnie w innym miejscu płacić kilkanaście – kilkadziesiąt procent za możliwość poszastania cudzymi pieniędzmi?

Z matematycznego punktu widzenia – nie ma takiego sensu. Tyle, że życie nie toczy się w arkuszu kalkulacyjnym excella, co już wielokrotnie tutaj podkreślałem. Czy zatem zamiast nadpłacania kredytów lepiej jest oszczędzać?

Oczywiście nie, nawet powiem więcej – nie trzeba i nawet nie powinno się tutaj dokonywać wyboru “albo to, albo tamto” – można robić obydwie rzeczy naraz.

Sens jest taki, że posiadając kredyty, wpędziłeś się w finansowe tarapaty i jak najszybciej trzeba z nich wyjść, jednak mimo nadpłaty, gdyby twoje źródło dochodów wyschło (utrata pracy, brak zleceń dla twojej firmy etc.) bank raczej nie będzie się z tobą patyczkował, kiedy przyjdzie termin płacenia raty kolejnej, a Ty nie będziesz mieć z czego. Także tłumaczenie, że przecież nadpłacałeś i jesteś do przodu w stosunku do harmonogramu spłat nic nie da – w interesie banku leży, żebyś spłacał dokładnie w terminie, ani szybciej, ani wolniej. W ten sposób, próbując zbyt szybko wyjść z jednych finansowych tarapatów, możesz łatwo popaść w inne, większe.

Właśnie dlatego, mimo że z oszczędności otrzymuje się jakieś śmieszne procenty, równolegle do nadpłacania kredytu trzeba oszczędzać pieniądze, właśnie na takie nieprzewidziane okoliczności, jak na przykład utrata pracy.

No to ile należy oszczędzać, a ile nadpłacać rat kredytów?

  • Jeśli masz niezbyt dużo kredytów i ich raty nie stanowią jakiegoś dużego obciążenia twojego budżetu (mniej niż 30% miesięcznych przychodów), myślę, że dobrym podziałem finansowych nadwyżek w budżecie będzie w takiej samej części nadpłacanie kredytu i oszczędzanie. Sam tak robię (tak tak, niestety ja też mam kredyty) i metoda się u mnie sprawdza.
  • W przypadku kiedy masz całkiem sporo kredytów, których suma rat w miesiącu jest wyższa niż 30% twoich miesięcznych wpływów, dobrze jest nieco przycisnąć pedał gazu w wyścigu o wyjście z długów. W tym przypadku możesz swoje nadwyżki podzielić na 3 części i 2/3 z nich przeznaczać na nadpłatę kredytów, albo podzielić na 4 części i 3/4 nadwyżek nadpłacać kredyty, a 1/4 nadwyżek przeznaczać na oszczędności.

Jasnym jest, że podział może wyglądać inaczej. Przykładowo opcja druga najlepiej pasuje dla osób mających więcej niż jedno źródło dochodu – mogą one oszczędzać mniej, bo jest mało prawdopodobne, by naraz wszystkie źródła dochodu przestały funkcjonować. Mimo tego, że ja mam właśnie więcej niż jedno źródło dochodów, to i tak bardziej wolę wersję pierwszą z uwagi na to, że gotówka być może przyda mi się w niedługim czasie do nowych inwestycji i zarówno pozbycie się długów, jak i uzyskanie jakichś zaskórniaków ma u mnie jednakowy priorytet. Jeszcze inna osoba może tylko 1/3 lub 1/4 nadwyżek w domowym budżecie przeznaczać na nadpłacanie kredytów, a resztę oszczędzać w jakimś konkretnym celu (na przykład ktoś, kto ma nieprzewidywalne dochody – raz duże, innym razem ledwo wystarczające na życie).

Generalnie jednak, trzeba mieć świadomość, po co się to robi, jakie mogą być z planem związane niebezpieczeństwa i się przed nimi odpowiednio zabezpieczyć. Wiem, że ostatnio modne jest koncentrowanie się na tylko jednym celu, co może być bardzo korzystne przy innych okazjach. Pewnie koncentrując całość nadwyżek finansowych na nadpłacaniu kredytu osiągnie się cel szybciej. Tylko co zrobić, jak zostaniesz bez pracy?

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (2) do "Co najpierw? Oszczędzać, czy spłacać kredyt?"

  1. Paweł Kata powiedział(a):

    Zgadzam się z Tobą w pełni: trzeba i oszczędzać i spłacać długi. Dave Bach w jednej ze swoich publikacji napisał, że ludzie, który tylko spłacali zobowiązania, nie budując jednocześnie własnego bogactwa, nie byli tak zmotywowani do większych wysiłków, jak Ci, którzy szli do przodu 50/50. Jakkolwiek ta proporcja nie jest obligatoryjna, to mimo wszystko uważam, że spłacając długi trzeba też budować własne oszczędności.

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    I ja się z tym zgadzam, bo przecież zaraz po spłaceniu kredytów może wyniknąć konieczność (podkreślam, że konieczność, a nie widzimisię)wzięcia nowego kredytu. Wtedy własny majątek = 0 może nieco zdołować…

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player