Tak już jakoś mi w tym miesiącu zeszło na samych wpisach o funduszach, postanowiłem więc, że pociągnę temat funduszy do samego końca.
To o czym dzisiaj chciałem napisać, może wydawać się sprawą mało istotną. Ot, kupujesz fundusz łącznie za 5 000 PLN, po roku sprzedajesz za 6 000. Zysk to 1 000 PLN, czyli wydaje się, że podatek powinien wynieść 190 PLN. Na szczęście jednak – może być to mniej, ale też niestety i więcej.
Skąd biorą się różnice?
Trzeba zacząć od tego, że różne fundusze stosują inne metody obliczania podatku z umorzenia jednostek, które nabywaliśmy “partiami”, te metody to:
- FIFO (first in, first out – pierwsze przyszły, pierwsze poszły) – jak sama nazwa wskazuje, w tym modelu obliczania podatku fundusz umarza na żądanie inwestora najpierw te jednostki funduszu, które były kupione najwcześniej. Taka zasada powoduje, że jeśli ogólnie fundusz jest zyskowny, to inwestor sprzedając część jednostek, wcześnie zapłaci większy podatek. Przykładowo, inwestor nabywał jednostki uczestnictwa po 100, 150 i 200 PLN, a teraz część z nich chce sprzedać po cenie bieżącej – 175 PLN. Fundusz obliczając podatek przyjmuje, że sprzedawane są jednostki kupione jako pierwsze, a więc te po 100 PLN, zatem podatek od każdej jednostki to będzie 19% z różnicy ceny sprzedaży i ceny nabycia, a więc 19% z 75 złotych. Tę metodę – jak łatwo się domyślić, najmniej korzystną dla klienta, zgodnie z moją wiedzą stosują Pionner TFI i PZU TFI.
- LIFO (last in, first out, czyli ostatnie przyszło, pierwsze poszło) – tutaj odwrotnie jak w poprzedniej metodzie liczenia podatku, towarzystwo na prośbę klienta umarza najpierw te jednostki, które były zakupione najpóźniej. Więc w naszym przykładzie z jednostkami nabywanymi za 100, 150 i 200 PLN, a sprzedawanymi za 175 PLN, nie byłby naliczony żaden podatek. W tym przypadku podstawą do opodatkowania byłaby różnica między ceną umorzenia jednostki, a ostatnią ceną nabycia. Wynik działania 175 PLN – 200 PLN jest ujemny, a jak wiemy, od strat na szczęście podatku płacić nie trzeba. Nieco mniej korzystnie sytuacja wygląda, kiedy inwestor uśredniał przez cały okres trwania inwestycji w dół, wtedy kolei ta metoda spowoduje, że podatku na dość wczesnym etapie będzie trzeba zapłacić neipotrzebnie dużo. Ze znanych mi towarzystw, korzystających z LIFO, mogę wymienić TFI KBC i TFI BPH.
- HIFO (highest in, first out, czyli po naszemu najwyżej kupione, piersze umorzone) – zdecydowanie najkorzystniejsza metoda dla inwestora. Towarzystwo umarzając część jednostek, przyjmuje, że klient chce umorzyć te jednostki, które były kupione po najwyższych cenach. Przykładowo, jeśli inwestor nabywa w różnych odstępach czasu jednostki uczestnictwa kolejno po 100, 150, 200, 180, 160 PLN, a potem chce część z nich umorzyć, umarzane są najpierw jednostki zakupione po 200 PLN, jako te kupione najdrożej, mimo, że nie były kupione ani jako pierwsze, ani jako ostatnie. Z tej metody liczenia podatku korzystają ING TFI, Allianz TFI, PKO TFI.
Myślę, że w naszym kraju jeszcze wciąż zbyt mało wagi przywiązuje się do kwestii podatkowych. A przecież, jeśli inwestor zechce przez wiele lat inwestować w fundusz, po to, żeby później (np. na emeryturze) sobie okresowo wypłacać “rentę”, to podczas korzystania z owoców inwestycji mogą być znaczne różnice, wynikające właśnie z różnic w metodzie opodatkowania. Zresztą płacenie podatków w inteligentny sposób nie tylko przy inwestowaniu w fundusze może powodować znaczne różnice w poziomie posiadanych pieniędzy – wiedzą o tym wszyscy przedsiębiorcy. Dlaczego więc inwestorzy funduszowi nie zwracają na to najczęściej uwagi?
Przeważnie wybierając fundusz zwraca się uwagę na jego historyczne wyniki, osobę zarządzającego, różne wskaźniki, a jak wiemy, wszystko to opiera się na danych, które już były i wcale nie ma gwarancji, ze takie same będą w przyszłości. Zaś sposób naliczania podatku, w porównaniu z innymi kryteriami jest chyba jedynym wyjątkiem, który raczej się nie zmieni.
Pozdrawiam.


A w jaki sposób domy maklerskie sprzedają nasze akcje zdeponowane na rachunkach? Wg FIFO?
Ze znanych mi źródeł ( np. na bossa – moim zdaniem źródło wiarygodne – http://bossa.pl/index.jsp?layout=2&page=0&news_cat_id=530 ) niestety wg FIFO. Można się było tego domyślić, w końcu fiskus chce kasować pieniądze gdzie się da i w jak najwyższej wysokości, więc robi to przez mniej korzystne interpretacje przepisów podatkowych…
Oczywiście FIFO nie dotyczy sytuacji, gdzie akcje jednej spółki były kupione w różnych terminach na różne rachunki maklerskie.
Witam :-)
Mam dwa pytania nieco związane z podatkami, a nieco z funduszami jako takimi… Pytania są ogólne ale w szczególności zainteresowany jestem funduszem “UniAkcje Małych i Średnich Spółek” oraz suplementarnym dla niego “UniKorona Obligacje”; inwestować chciałbym poprzez SFI w mBanku.
1. Jak wygląda kwestia obliczania podatku w wypadku konwertowania subfunduszy będących pod wspólnym parasolem?
Spotkałem się z dwiema informacjami:
A. Podatek jest obliczany na końcu inwestycji kiedy zlecamy odkupienie naszych udziałów (jest więc obliczany od ostatecznego wyniku inwestycji).
B. Podatek jest obliczany przy każdej konwersji, lecz pobierany dopiero przy zakończeniu inwestycji (możemy więc wyjść na minus, a i tak zapłacić podatek).
2. Podobnie – jak wyglądają kwestie opłat przy konwertowaniu subfunduszy pod wspólnym parasolem?
Nie przypominam sobie, żebym czytając o TFI i funduszach parasolowych spotkał się z informacją o takiej opłacie, natomiast przeglądając prospekt emisyjny Union Funds natknąłem się na właśnie taką opłatę składającą się w z opłaty stałej (w tej chwili wynosi 0% oraz z opłaty zmiennej która obliczana jest jako różnica pomiędzy opłatami manipulacyjnymi (czy to to samo co opłata za zarządzanie?).
Mam nadzieję, ze nie obrazisz się za te kolejne pytania. Próbowałem sam odnaleźć odpowiedzi ale dopiero zaczynam inwestowanie, moja wiedza o ekonomii jest znikoma (chociaż ostatnio zdecydowanie rośnie) i jedyne co uzyskałem to mętlik w głowie ;-)
Pozdrawiam serdecznie,
Maciek
Leszku, świetnie że poruszasz ostatnio tematy funduszy, bo wszędzie piszą jakie to fundusze są świetne, ale nigdzie tak do końca nie można znaleźć informacji jak z nimi żyć na co dzień :)
@ Maciek:temat obliczania podatku przy konwertowaniu funduszy celowo pominąłem, bo jak sam zauważyłeś, w internecie wiadomości są sprzeczne. Natomiast powysyłałem e-maile z zapytaniami właśnie o tę kwestię do kilku TFI – nie ma to jak zdobyć informację u źródła.
Opłaty zaś, o których piszesz, są dla mnie nowością, nie słyszałem wcześniej nic na ich temat. Być może w przypadku inwestowania z opłatą wstępną (czyli np. nie poprzez SFI mBanku, a bezpośrednio w TFI), coś takiego jest stosowane. Na pewno jednak opłaty manipulacyjne nie są opłatami za zarządzanie – opłata za zarządzanie jest pobierana każdego dnia, w którym dokonywana jest wycena funduszu i odejmowana od ceny jednostki.
@ Adamo: cieszę się, ze tak sądzisz, pamiętam swoje początki i swoją irytację, że tak na prawdę nigdzie oprócz słupków i wykresów nie było nic rzeczowego – stąd moje drążenie tego tematu.
@ MaciekZ : mam już odpowiedź z Union Investment, będzie dzisiaj na blogu