<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jeszcze o zapasowym źródle dochodów</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 19:38:38 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: mirabelka</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5670</link>
		<dc:creator>mirabelka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 12:04:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5670</guid>
		<description>Co do zlecenia.przez.net to wiele razy zdobyłam tam fajne zlecenie, pisząc bezpośrednio do osoby zamieszczającej ofertę i przesyłając swoje portfolio. To pozwoliło mi wygrać z osobami proponującymi 1zł/1000 znaków bez spacji. Na tej stronie są naprawdę dobre zlecenia, tylko trzeba umieć je zdobywać. To akurat najlepszy przykład na to, że zamiast wymówek lepiej szukać rozwiązań:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do zlecenia.przez.net to wiele razy zdobyłam tam fajne zlecenie, pisząc bezpośrednio do osoby zamieszczającej ofertę i przesyłając swoje portfolio. To pozwoliło mi wygrać z osobami proponującymi 1zł/1000 znaków bez spacji. Na tej stronie są naprawdę dobre zlecenia, tylko trzeba umieć je zdobywać. To akurat najlepszy przykład na to, że zamiast wymówek lepiej szukać rozwiązań:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leszek Maruszczyk</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5655</link>
		<dc:creator>Leszek Maruszczyk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 21:57:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5655</guid>
		<description>@ Maciej - wiesz, ludziska umieją wynaleźć miliony powodów, dla których nie powinni zmieniać obecnej złej sytuacji. Weźmy chociaż powiedzenie &quot;szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego&quot; - akurat ja mam na prawdę fajnych szefów i rzeczywiście ich szanuję, ale ilu ludzi ma szefów - despotów i nic z tym nie robi w obawie przed zmianą?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Maciej &#8211; wiesz, ludziska umieją wynaleźć miliony powodów, dla których nie powinni zmieniać obecnej złej sytuacji. Weźmy chociaż powiedzenie &#8220;szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego&#8221; &#8211; akurat ja mam na prawdę fajnych szefów i rzeczywiście ich szanuję, ale ilu ludzi ma szefów &#8211; despotów i nic z tym nie robi w obawie przed zmianą?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pablo</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5654</link>
		<dc:creator>Pablo</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 21:41:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5654</guid>
		<description>wydaje mi sie ze on czuje sie dowartosciowany przez to ze ma duzo roboty i czuje sie spelniony zawodowo niestety zle sie to odbija na jego prywatnym zyciu ,po prostu chyba finanse i jakas pozycja zawodowa przeslonily mu oczy ,mowi czesto o pracy co nudzi innych ale coz jak sie zyje tylko praca to tak to wyglada.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wydaje mi sie ze on czuje sie dowartosciowany przez to ze ma duzo roboty i czuje sie spelniony zawodowo niestety zle sie to odbija na jego prywatnym zyciu ,po prostu chyba finanse i jakas pozycja zawodowa przeslonily mu oczy ,mowi czesto o pracy co nudzi innych ale coz jak sie zyje tylko praca to tak to wyglada.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej Kasprzak</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5653</link>
		<dc:creator>Maciej Kasprzak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 21:09:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5653</guid>
		<description>Pablo, dlaczego Twoj znajomy nie przerwie tego błednego koła? Takie historie mnie przerażaja. 

Maciek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pablo, dlaczego Twoj znajomy nie przerwie tego błednego koła? Takie historie mnie przerażaja. </p>
<p>Maciek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pablo</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5645</link>
		<dc:creator>Pablo</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 19:31:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5645</guid>
		<description>kazdy do swojego zycia podchodzi indywidualnie wiadomo trzeba pracowac zeby miec pieniadze ale trzeba tez sie nimi cieszyc czyli miec czas na wydawanie spedzanie czasu z rodzina czy znajomymi jakas rozrywka czlowiekowi sie nalezy moj znajomy caly czas robi kariere dalej mieszka z mama ,rodziny nie zalozyl a podchodzi pod 40 w wekendy w domu sleczy nad zadaniem z pracy a na urlopie nie wie co ma ze soba zrobic -tez jest specjalista i cieszy sie uznaniem swojego pracodawcy prywatnie jest znerwicowany i nieszczesliwy twierdzi ze jest wykorzystywany w pracy i niezastopiony ,podejrzewam ze troche sie wypalil i moze miec problemy ze soba no ale ten wyscig szczurow i kariera...tak wiedz kariera zawodowa to nie wszystko trzeba umiec wyposrodkowac czas i dla siebie i dla pracy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>kazdy do swojego zycia podchodzi indywidualnie wiadomo trzeba pracowac zeby miec pieniadze ale trzeba tez sie nimi cieszyc czyli miec czas na wydawanie spedzanie czasu z rodzina czy znajomymi jakas rozrywka czlowiekowi sie nalezy moj znajomy caly czas robi kariere dalej mieszka z mama ,rodziny nie zalozyl a podchodzi pod 40 w wekendy w domu sleczy nad zadaniem z pracy a na urlopie nie wie co ma ze soba zrobic -tez jest specjalista i cieszy sie uznaniem swojego pracodawcy prywatnie jest znerwicowany i nieszczesliwy twierdzi ze jest wykorzystywany w pracy i niezastopiony ,podejrzewam ze troche sie wypalil i moze miec problemy ze soba no ale ten wyscig szczurow i kariera&#8230;tak wiedz kariera zawodowa to nie wszystko trzeba umiec wyposrodkowac czas i dla siebie i dla pracy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leszek Maruszczyk</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5637</link>
		<dc:creator>Leszek Maruszczyk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 17:29:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5637</guid>
		<description>@ mirabelka - pisząc &quot;mały biznes&quot; niekoniecznie miałem na myśli działalność gospodarczą w takiej formie, w jakiej mówi o tym ustawodawstwo, freelancing też w pewnym stopniu jest taką własną działalnością, chociaż jak widzę np. w zlecenia.przez.net ceny za 1000 znaków (mowa o pisaniu artykułów), to mi ręce opadają....
@ snuggle: wiesz, określenie &quot;minimum czasu&quot; można interpretować różnie, wróćmy do sklepu internetowego, najlepiej partnerskiego - wtedy nie musisz się martwić dostawami itp. Jasne, że trzeba poświęcać mu czas, chociażby na pozycjonowanie, ale do tego jest na prawdę sporo automatów w internecie (ich skuteczność to druga sprawa), wreszcie możesz dogadać się z firmą pozycjonującą, mówiąc tak: mam to i to, chciałbym mieć jakiś większy ruch, póki co mogę poświęcić tyle a tyle, jak ruch wzrośnie, możemy podziałać na większą skalę i za większe pieniądze. Wiem, że nie do każdego taki rodzaj biznesu przemawia, nie każdemu odpowiada, ale przykłady na sklepie internetowym się nie kończą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ mirabelka &#8211; pisząc &#8220;mały biznes&#8221; niekoniecznie miałem na myśli działalność gospodarczą w takiej formie, w jakiej mówi o tym ustawodawstwo, freelancing też w pewnym stopniu jest taką własną działalnością, chociaż jak widzę np. w zlecenia.przez.net ceny za 1000 znaków (mowa o pisaniu artykułów), to mi ręce opadają&#8230;.<br />
@ snuggle: wiesz, określenie &#8220;minimum czasu&#8221; można interpretować różnie, wróćmy do sklepu internetowego, najlepiej partnerskiego &#8211; wtedy nie musisz się martwić dostawami itp. Jasne, że trzeba poświęcać mu czas, chociażby na pozycjonowanie, ale do tego jest na prawdę sporo automatów w internecie (ich skuteczność to druga sprawa), wreszcie możesz dogadać się z firmą pozycjonującą, mówiąc tak: mam to i to, chciałbym mieć jakiś większy ruch, póki co mogę poświęcić tyle a tyle, jak ruch wzrośnie, możemy podziałać na większą skalę i za większe pieniądze. Wiem, że nie do każdego taki rodzaj biznesu przemawia, nie każdemu odpowiada, ale przykłady na sklepie internetowym się nie kończą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: snuggle</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5630</link>
		<dc:creator>snuggle</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 13:12:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5630</guid>
		<description>Jeszcze mały P.S. wyjątkiem jest sytuacja gdy zarabianie po godzinach jest rozwinięciem naszych zawodowych zainteresowań. Wtedy jest pozytywne sprzężenie zwrotne między obydwoma zajęciami - i w rezultacie konsekwentny rozwój w wybranym kierunku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze mały P.S. wyjątkiem jest sytuacja gdy zarabianie po godzinach jest rozwinięciem naszych zawodowych zainteresowań. Wtedy jest pozytywne sprzężenie zwrotne między obydwoma zajęciami &#8211; i w rezultacie konsekwentny rozwój w wybranym kierunku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: snuggle</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5629</link>
		<dc:creator>snuggle</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 13:06:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5629</guid>
		<description>&quot;jak zautomatyzujesz swój mały interesik i pozlecasz wszystko co się da na zewnątrz, będziesz mu poświęcał na prawdę minimum czasu.&quot; To jest chyba przepis na doprowadzenie swojego &quot;małego interesiku&quot; do klapy. Nie da się czegoś robić dobrze nie poświęcając temu czasu/uwagi. Rynek ewoluuje, potrzeby klientów się zmieniają, wyrasta konkurencja. Żaden najemny pracownik za nas nie załatwi twórczego myślenia, którego biznes wymaga - do tego potrzebny jest nie tylko wysiłek ale i motywacja. Nawet udział w zyskach dla pracownika nie załatwia tu sprawy - bo jeśli &quot;najemnik&quot; zajmuje się za nas wszystkim, to czemu nie miałby robić tego na własny rachunek? Chyba, że zatrudniamy kogoś niezbyt bystrego - tylko po co. 
Moim zdaniem - albo biznes na serio i zyski z niego też, albo konsekwentne budowanie kariery. Dobry ekspert (doświadczony i ciągle się rozwijający) nie jest skazany na pracę u jednego pracodawcy - sam wybiera gdzie pracuje i na jakich warunkach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;jak zautomatyzujesz swój mały interesik i pozlecasz wszystko co się da na zewnątrz, będziesz mu poświęcał na prawdę minimum czasu.&#8221; To jest chyba przepis na doprowadzenie swojego &#8220;małego interesiku&#8221; do klapy. Nie da się czegoś robić dobrze nie poświęcając temu czasu/uwagi. Rynek ewoluuje, potrzeby klientów się zmieniają, wyrasta konkurencja. Żaden najemny pracownik za nas nie załatwi twórczego myślenia, którego biznes wymaga &#8211; do tego potrzebny jest nie tylko wysiłek ale i motywacja. Nawet udział w zyskach dla pracownika nie załatwia tu sprawy &#8211; bo jeśli &#8220;najemnik&#8221; zajmuje się za nas wszystkim, to czemu nie miałby robić tego na własny rachunek? Chyba, że zatrudniamy kogoś niezbyt bystrego &#8211; tylko po co.<br />
Moim zdaniem &#8211; albo biznes na serio i zyski z niego też, albo konsekwentne budowanie kariery. Dobry ekspert (doświadczony i ciągle się rozwijający) nie jest skazany na pracę u jednego pracodawcy &#8211; sam wybiera gdzie pracuje i na jakich warunkach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Kata</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5628</link>
		<dc:creator>Paweł Kata</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 12:57:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5628</guid>
		<description>Czasem wystarczy tylko założyć bloga związanego z hobby na darmowym serwisie, wrzucić adsense + kilka pp i można dorobić kilka stówek miesięcznie niewielkim nakładem pracy, bez konieczności zakładania firmy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem wystarczy tylko założyć bloga związanego z hobby na darmowym serwisie, wrzucić adsense + kilka pp i można dorobić kilka stówek miesięcznie niewielkim nakładem pracy, bez konieczności zakładania firmy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mirabelka</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/02/19/jeszcze-o-zapasowym-zrodle-dochodow/#comment-5627</link>
		<dc:creator>mirabelka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 12:53:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6731#comment-5627</guid>
		<description>Zabrakło mi tu opisania jeszcze jednej możliwości; praca na etacie, albo praca na etacie + dodatkowe zajęcie to nie wszystkie możliwości zarabiania. Jest jeszcze freelancing, czyli posiadanie kilku niezależnych źródeł dochodów, a w praktyce współpraca z różnymi podmiotami. Główna zaleta: o ile jedna czy dwie firmy mogą jednocześnie upaść/redukować zatrudnienie, to praktycznie nierealne jest, żeby wszyscy moi zleceniodawcy zrezygnowali ze współpracy jednocześnie. Oczywiście freelancing ma tez swoje wady, ale to już osobny temat...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zabrakło mi tu opisania jeszcze jednej możliwości; praca na etacie, albo praca na etacie + dodatkowe zajęcie to nie wszystkie możliwości zarabiania. Jest jeszcze freelancing, czyli posiadanie kilku niezależnych źródeł dochodów, a w praktyce współpraca z różnymi podmiotami. Główna zaleta: o ile jedna czy dwie firmy mogą jednocześnie upaść/redukować zatrudnienie, to praktycznie nierealne jest, żeby wszyscy moi zleceniodawcy zrezygnowali ze współpracy jednocześnie. Oczywiście freelancing ma tez swoje wady, ale to już osobny temat&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

