Tak jak obiecałem, dzisiaj druga część wcześniejszego wpisu. Wcześniej pisałem, na podstawie jakich narzędzi możesz wybrać fundusz inwestycyjny, dzisiaj wpis odnośnie tego, jak minimalnym nakładem czasu i uwagi kontrolować swoją inwestycję. Widaomo, że nie każdy ma czas, żeby przeszukiwać sieć, czy inne źródłą w poszukiwaniu pewnych informacji, nie każdemu też chce się codziennie sprawdzać wyceny swoich funduszy, a potem liczyć zmiany wycen w interesującym okresie i porównywać tego z innymi funduszami.
Można zatem zrobić to jeden raz i mieć z głowy, a potem tylko sprawdzać, czy zaprogramowany przez Ciebie automat nie wysyła jakiejść informacji ostrzegawczej. Oto jak ułatwić sobie kontrolę nad funduszem w progress24:
- Najpierw oczywiście nalezy wybrać, który fundusz ma być obserwowany przez system. W tym celu należy kliknąć w “lista funduszy” i kiedy ona się załaduje, nacisnąć przycisk “dodaj do obserwowanych funduszy”, dokładnie jak na zrzucie poniżej:

- Po dodaniu do obserwowanych, trzeba wybrać, co system ma obserwować. I tutaj możemy:
- Wybrać, o ile może maksymalnie spaść fundusz na przestrzeni dwóch kolejnych wycen – jak dla mnie takie powiadomienie jest nieco bez sensu, chyba, że jakiś fundusz ma zaliczyć glebę o 7 – 10% w ciągu pojedynczej wyceny.
- Zażądać alertu, jeśli cena jednostki spadnie poniżej zadanego przez inwestora progu. Ta opcja już jest bardziej sensowna, bo można z jej pomocą zastosować taki “stop – loss”. Niestety jej wprowadzenie bywa problematyczne w sytuacji, kiedy ktoś stosuje uśrednianie i zakłada przykładowo 10% obsuwy licząc od ceny średniej. No bo trzeba skądś znać tę cenę średnią, a system tego nie monitoruje (przynajmniej w wersji “demo”)
- Inną wersję informacji “stop strata” można ustawić poprzez ustalenie alertu, który będzie wysłany na adres użytkownika po stracie funduszu większej niż XX % w ciągu YY dni.To odnośnie samych cen funduszu, wygląda to mniej więcej tak (proszę się nie sugerować danymi które umieściłem w zrzucie ekranu):

- Oprócz wszelkich opcji z alertami informującymi o stratach samego funduszu, można jeszcze ustalić, by system informował, jak wygląda wybrany fundusz na tle innych podobnych. Po dopasowaniu takich danych inwestor ma pewność, że jego wybrana inwestycja nie będzie wypadała gorzej niż większość innych funduszy z jego klasy.Co więcej, można zadać, by system monitorował, jak wypada fundusz na tle rynku reprezentowanego przez dany indeks. To taka – moim zdaniem – fajna zabawka dla tych, którzy lubią wypaść lepiej od rynku. Na obrazku wygląda to tak (pierwszy od góry jest element, który był omawiany wcześniej):

Z opcji, z których sam korzystam i które są dostępne w wersji demo, to byłyby te najciekawsze. W omawianym systemie oczywiście są jeszcze inne ciekawe opcje, niestety, żeby z nich skorzystać, trzeba mieć konto transakcyjne. W sumie nic by mi nie przeszkadzało, żeby takie konto założyć w progress24. Nic oprócz tego, że pobierane są tam prowizje za zakup funduszy, co mi – staremu klientowi mBanku i jego darmowego pod tym względem SFI, delikatnie mówiąc nie leży.
Edycja: odezwał się jakiś człowiek z progress24 i dowiedziałem się, że nie ma opłat manipulacyjnych. Niniejszym chciałem naprawić swój błąd.
Niemniej przyznaję, że mbankowy supermarket funduszy inwestycyjnych nie posiada takich fajnych opcji, osobie inwestującej dość biernie może to nie przeszkadzać. Ale już inwestorom aktywnym nie musi taki stan rzeczy odpowiadać (nie wiem, czy czyta mojego bloga ktoś z mBanku, ale jeśli tak, to nie obrażę się, jak zobaczę podobny system do zarządzania funduszami w SFI :). Dlatego póki co jesteśmy skazani na takie “rozdwojenie jaźni”.
Pozdrawiam.


Witam serdecznie,
mam jedna, ale wazna korektę do tego pliku. W naszym systemie Progress24.pl nie są pobierane opłaty manipulacyjne.
Pozdrawiam
Marcin Pijaczyński
Progress Investments
A, tutaj też Pan napisał. Już skorygowane.