Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Automatyzacja – fundusze (1)

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 30.01.2010 | Komentarze (2) »

Na prośbę jednego z Czytelników dzisiaj pierwsza część na temat znalezionego przeze mnie w internecie serwisu do kontrolowania inwestycji w fundusze. W pierwszej części podpowiem, w jaki sposób na tym serwisie wybrać fundusz do zainwestowania. W części drugiej – jutro – omówię możliwości kontroli.

Serwis o którym mowa, to www.progress24.pl, jest to – podobnie jak wiele innych – platforma do inwestowania w fundusze. Miałem już okazję korzystać z innych, ale jak na razie ta platforma jest jedynym darmowym rozwiązaniem (potrzebne jest konto demo) o tak zaawansowanych funkcjach. Są jeszcze bardziej rozbudowane, ale płatne narzędzia, których na razie nie chcę prezentować (zresztą nie posiadam na nich abonamentu), żeby uniknąć ewentualnych posądzeń o uzyskiwanie korzyści materialnych. Ok, no to co oferuje prezentowana platforma:

  • Analiza profilu inwestycyjnego – czyli apetytu na ryzyko (pisałem już kiedyś o roli, jaką spełnia takie narzędzie). Warto sobie przeprowadzić taką analizę na wstępie, zwłaszcza jak ktoś jest zupełnie początkujący. Po zalogowaniu do konta demo analiza profilu inwestycyjnego znajduje się tutaj:
    Profil ryzyka
    Do wyboru są dwie wersje sprawdzenia apetytu na ryzyko – podstawowa i rozszerzona. Nie będę ich omawiał szczegółowo, bo ich wypełnienie nie stwarza większego problemu, a pytania powinny być zrozumiałe nawet dla zupełnie “zielonych” w temacie.
  • Kolejna opcja, to porównanie funduszy na tle grupy podobnych funduszy (fundusz akcji z innymi funduszami akcyjnymi itp.). Nad tą opcją chciałem się zatrzymać chwilkę dłużej. Jak wiadomo, każdy fundusz reklamuje się mniej więcej tak: “oddaj pieniądze w ręce specjalistów, bo oni zainwestują lepiej od Ciebie“. Wybór funduszu na podstawie tego wskaźnika, opisywał już Robert Allen w “Jak pomnożyć źródła dochodów”. Chodzi o to, że zainwestowanie w fundusz, który był najlepszy w ubiegłym roku, prawdopodobnie nie przyniesie już w tym roku najlepszego wyniku, a całkiem możliwe, że przyniesie stratę i to sporo większą niż inne inwestycje. Allen przyrównuje to do długodystansowego wyścigu – zawodnik może być krótki czas na zupełnym czele stawki biegnąc sprintem, ale w końcu nadmierne zmęcznie da o sobie znać i taki zawodnik spada na jedno z ostatnich miejsc. Akurat nie jest to moment, żeby się rozwodzić nad tym, dlaczego tak się z funduszami dzieje, ważne, że przeprowadzono już całkiem dużo prób w tej mierze i większość z nich wskazywała, że obstawianie ubiegłorocznych zwycięzców nie jest najlepszą opcją. Ale – całkiem sensownym jest obstawianie funduszy, które na przestrzeni lat niezmiennie są w czołówce stawki, które cały czas są lepsze niż inne, mimo, że być może nie na pierwszym miejscu.
    Zerknijmy na zrzut ekranu:


    I teraz: w pierwszej tabelce, tej wyżej widzimy, jak w stosunku do innych podobnych funduszy zachowywał się nasz typ. Oczywiście idealnie byłoby, gdyby przez lata fundusz znajdował się w polu “1/4 najlepszych funduszy w swojej klasie”, ale jeśli zdarza mu się być nieco niżej (”1/4 funduszy osiągających wyniki lepsze niż średnia”), to też jest nieźle. Chodzi o to, by namierzyć fundusz, który niezmiennie od lat jest lepszy od konkurencji. Jak kiedyś pisałem, przyszłość, to nie jest przeszłość widziana od tyłu, jednak w tym wypadku po prostu jest to jedna z lepszych metod na określenie dobrego funduszu. No i raczej nie powinny Nas interesować fundusze które przez większość lat lądowały w wierszu 3 i 4 licząc od góry.

    Tabelka niżej przedstawia, jak w kolejnych latach nasz typ zachowywał się na tle wszystkich funduszy. Moim skromnym zdaniem ma ona mniejszą użyteczność, bo przecież fundusz akcyjny z automatu spadnie na niskie pozycje, kiedy jest bessa, a fundusz rynku pieniężnego będzie w ogonie stawki wszystkich funduszy, kiedy na rynku akcji będzie szalejąca hossa. To narzędzie pokazuje tylko i wyłącznie, czy w danym roku lepszą inwestycją były akcje, czy raczej inwestycje dłużne / pieniężne, a więc w okrężny sposób wskazuje kiedy była hossa, a kiedy bessa. Są lepsze i łatwiejsze w interpretacji wskaźniki koniunktury giełdowej, informujące na dodatek dużo szybciej o rynkowym klimacie.

  • Porównanie funduszu z wybranym indeksem. Także wartościowe narzędzie, bo znowu wracamy do reklam funduszy: większość z nich chce być postrzegana jako “lepsze niż rynek”. Dzięki takiemu narzędziu można łatwo zweryfikować, czy chwalenie się o lepszych wynikach niż ma ogół rynku to tylko czcze gadanie, czy rzeczywiście lepsze wyniki. Porównania można dokonać z wybranym indeksem giełdowym, jednak warto zwrócić uwagę na to co się porównuje. Na zrzucie ekranu poniżej jest porównanie funduszu BPH Akcji – inwestującego raczej w akcje bez rozgraniczenia na małe, duże, nowe, stare itp. (słowem – może inwestować we wszystkie) i indeksu WIG, który reprezentuje szeroki rynek. Dla funduszu małych i średnich spółek odpowiednie będzie porównanie z indeksami mWIG 40 i sWIG 80.

    Widać jak na dłoni, że BPH akcji, mimo iż jest jednym z lepszych funduszy w grupie akcyjnych (wszystkie zrzuty ekranu były robione na tym samym funduszu), to i tak nie wygrywa z rynkiem. Zatem może warto byłoby poszukać jakiegoś innego.

Z opcji wspomagających wybór funduszu jest jeszcze przedstawienie na wykresie stosunku zysk / ryzyko, które pominę, a zainteresowanych odsyłam do opisywanej platformy. Dzisiaj, żeby już nie przedłużać tematu, nie będę wspominał w jaki sposób po podjęciu decyzji inwestycyjnych potem kontrolować swoją inwestycję. Serwis, o którym mowa, posiada też wiele innych ciekawych funkcji analizy, niestety trzeba otworzyć konto transakcyjne, co nie za bardzo mi się uśmiecha – mam przecież te same fundusze bez opłat w Supermarkecie Funduszy Inwestycyjnych w mBanku.

Niemniej wydaje mi się, że takie narzędzia, jak te opisywane pozwalają już na dość rzetelny wybór funduszy. Jutro o kontrolowaniu swojej inwestycji na progress24.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (2) do "Automatyzacja – fundusze (1)"

  1. GarbeeQ powiedział(a):

    Nalezy pamietac o jednej zasadniczej kwestii dotyczacej tzw. “analizy sklonnosci do ponoszenia ryzyka”. Badania naukowe wskazuja jednoznacznie (opisane bardzo szeroko m.in. w ksiazce Jasona Zweiga “Twoj mozg, twoje pieniadze”), ze nasza tolerancja ryzyka jest w glownej mierze determinowana przez nasz chwilowy nastroj. Przykladowo:
    podzielono badanych na dwie grupy, jedna zostala ‘wprowadzona’ w stan poddenerwowania (wyobrazenie sobie jakiejs niebezpiecznej sytuacji). Pozniej obie grupy poproszono o dokonanie wyboru pomiedzy dwiema opcjami:
    1. 60 % szans na wygrana 5 dolarow
    2. 30 % szans na wygrana 10 dolarow.
    Osoby poddenerwowane w znacznie czesciej wybieraly opcje bezpieczniejsza (1.) anizeli osoby spokojne. Wniosek byl taki, ze niepokoj odbiera nam pewnosc siebie.
    Co ciekawe okazuje sie, ze ludzie sa bardziej sklonni do podejmowania ryzyka, jesli informacje o nim sa wydrukowane na czerwonym papierze anizeli na np. niebieskim.
    Trzeba byc swiadomym tego, ze w glownej czesci za nasze decyzje inwestycyjne odpowiadaja emocje, a nie kora przedczolowa.

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    No tak, wartościowa i ważna uwaga, chociaż w świetle tego co napisałeś, to ja jestem wyjątkiem (agresywnie inwestujący nerwus :P). Wydaje mi się, że nie tylko nastrój może mieć wpływ na poziom skłonności do ryzyka, zresztą o tym pisałem (link w treści), a takie ankiety, to tylko dla zupełnie zielonych są dobre, żeby jako – tako się zorientować, jak mają układać swój portfel.

Dodaj komentarz