<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Oszczędzanie? Oszczędności?</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/01/21/oszczedzanie-oszczednosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/01/21/oszczedzanie-oszczednosci/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 19:38:38 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: domowy budżet</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/01/21/oszczedzanie-oszczednosci/#comment-10999</link>
		<dc:creator>domowy budżet</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 12:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6332#comment-10999</guid>
		<description>Oszczędzanie na tańszych produktach nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Zresztą zapewne każdy z was nie raz naciął się przy zakupie &quot;bubla&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oszczędzanie na tańszych produktach nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Zresztą zapewne każdy z was nie raz naciął się przy zakupie &#8220;bubla&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Hepner</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/01/21/oszczedzanie-oszczednosci/#comment-4564</link>
		<dc:creator>Adam Hepner</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 11:45:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6332#comment-4564</guid>
		<description>W serialu Big Bang Theory (przetłumaczonym na polski jako bodajże Teoria Wielkiego Podrywu) była nawet taka zabawna scena, w której jeden z bohaterów - Sheldon, młodociany geniusz, całkiem pechowo zagubiony w świecie i nierozumiejący zasad relacji międzyludzkich, zasugerował swojej sąsiadce, seksownej blondynce, zrobienie dużych oszczędności przez kupienie hurtem zapasu podpasek na całe życie - i nawet zaczął jej liczyć, ile paczek by to musiało być. Biedna kobieta była w takim szoku, że otrząsnęła się dopiero na pytanie, czy ma w miarę regularne okresy :D.

A tak bardziej w temacie: okazuje się, że jak najbardziej można oszczędzić pieniądze na rzeczach, które musimy kupować (wiadomo, że na przyjemnościach zawsze możemy oszczędzić :P), tylko trzeba zastosować starą psychologiczną zasadę, i zrobić sobie z całego procesu frajdę, najlepiej jakąś formę konkursu. Na przykład - założyć ciasny budżet tygodniowy, i formę kuszącej nagrody za utrzymanie się w jego ramach.

Drugim podejściem jest na początku miesiąca odłożyć jakąś kwotę - a resztą już można dysponować swobodnie. 

Trzecie podejście zaś jest najbardziej kreatywne - zamiast walczyć ze sobą i szukać każdego grosza oszczędności - postarać się zwiększyć swój poziom dochodów. Moim zdaniem ma to jedną niedającą się przecenić zaletę - nie ma tu limitu w kwestii tego, o ile możesz podnieść swoje dochody: o 10%? o 50% 100%? 1000%? Wiem, że to brzmi dziwnie, jednak wystarczy tylko się zastanowić na temat tego, jak przestać być wynagradzanym za czas pracy, a zacząć być wynagradzanym za wartość, którą można wnieść w życie innych osób - i zacząć tę wartość dostarczać. A każdy z nas może wie i umie coś wartościowego, za co ktoś inny będzie skłonny zapłacić :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W serialu Big Bang Theory (przetłumaczonym na polski jako bodajże Teoria Wielkiego Podrywu) była nawet taka zabawna scena, w której jeden z bohaterów &#8211; Sheldon, młodociany geniusz, całkiem pechowo zagubiony w świecie i nierozumiejący zasad relacji międzyludzkich, zasugerował swojej sąsiadce, seksownej blondynce, zrobienie dużych oszczędności przez kupienie hurtem zapasu podpasek na całe życie &#8211; i nawet zaczął jej liczyć, ile paczek by to musiało być. Biedna kobieta była w takim szoku, że otrząsnęła się dopiero na pytanie, czy ma w miarę regularne okresy :D.</p>
<p>A tak bardziej w temacie: okazuje się, że jak najbardziej można oszczędzić pieniądze na rzeczach, które musimy kupować (wiadomo, że na przyjemnościach zawsze możemy oszczędzić :P), tylko trzeba zastosować starą psychologiczną zasadę, i zrobić sobie z całego procesu frajdę, najlepiej jakąś formę konkursu. Na przykład &#8211; założyć ciasny budżet tygodniowy, i formę kuszącej nagrody za utrzymanie się w jego ramach.</p>
<p>Drugim podejściem jest na początku miesiąca odłożyć jakąś kwotę &#8211; a resztą już można dysponować swobodnie. </p>
<p>Trzecie podejście zaś jest najbardziej kreatywne &#8211; zamiast walczyć ze sobą i szukać każdego grosza oszczędności &#8211; postarać się zwiększyć swój poziom dochodów. Moim zdaniem ma to jedną niedającą się przecenić zaletę &#8211; nie ma tu limitu w kwestii tego, o ile możesz podnieść swoje dochody: o 10%? o 50% 100%? 1000%? Wiem, że to brzmi dziwnie, jednak wystarczy tylko się zastanowić na temat tego, jak przestać być wynagradzanym za czas pracy, a zacząć być wynagradzanym za wartość, którą można wnieść w życie innych osób &#8211; i zacząć tę wartość dostarczać. A każdy z nas może wie i umie coś wartościowego, za co ktoś inny będzie skłonny zapłacić :).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mirabelka</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/01/21/oszczedzanie-oszczednosci/#comment-4181</link>
		<dc:creator>mirabelka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 08:33:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6332#comment-4181</guid>
		<description>Moim zdaniem kupowanie większych zapasów takich rzeczy jak proszek do prania i inne niepsujące się produkty, jeśli są w korzystnej cenie to podwójna oszczędność: czasu i pieniędzy. Tak samo jak podwójną oszczędnością jest rezygnacja z alkoholu: eliminacja zbędnych wydatków, korzyść dla zdrowia i sylwetki.
Rozsądne zakupy to na pewno dobry sposób na poprawę finansowej sytuacji. A jak ktoś wyda zaraz na inne rzeczy? No cóż, nie każdy musi być bogaty. Oszczędzanie jest jak pewien popularny sklep - nie dla idiotów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem kupowanie większych zapasów takich rzeczy jak proszek do prania i inne niepsujące się produkty, jeśli są w korzystnej cenie to podwójna oszczędność: czasu i pieniędzy. Tak samo jak podwójną oszczędnością jest rezygnacja z alkoholu: eliminacja zbędnych wydatków, korzyść dla zdrowia i sylwetki.<br />
Rozsądne zakupy to na pewno dobry sposób na poprawę finansowej sytuacji. A jak ktoś wyda zaraz na inne rzeczy? No cóż, nie każdy musi być bogaty. Oszczędzanie jest jak pewien popularny sklep &#8211; nie dla idiotów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: x.y.z</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/01/21/oszczedzanie-oszczednosci/#comment-4178</link>
		<dc:creator>x.y.z</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 07:10:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6332#comment-4178</guid>
		<description>Witam!
Proszki są akurat dobrym przykładem oszczędzania. Zakładając, że jeden proszek zużywam w ciągu 2 miesięcy, kupując 2 oszczędzam 10/60 = 16,667% w ciągu 4 miesięcy (z kwoty 60 zł). Kupując tylko jeden nigdy tyle nie zaoszczędzę. Oczywiście zakładam, że proszek jest towarem, który muszę kupić bo jest niezbędny do życia. Np. piwa nie muszę (choć lubię).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!<br />
Proszki są akurat dobrym przykładem oszczędzania. Zakładając, że jeden proszek zużywam w ciągu 2 miesięcy, kupując 2 oszczędzam 10/60 = 16,667% w ciągu 4 miesięcy (z kwoty 60 zł). Kupując tylko jeden nigdy tyle nie zaoszczędzę. Oczywiście zakładam, że proszek jest towarem, który muszę kupić bo jest niezbędny do życia. Np. piwa nie muszę (choć lubię).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zdzichu</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/01/21/oszczedzanie-oszczednosci/#comment-4172</link>
		<dc:creator>Zdzichu</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 17:49:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6332#comment-4172</guid>
		<description>Nie ma sensu skąpić na piwo, lepiej sobie co wieczór wypić. Wtedy świat się widzi w innych barwach a i wena twórcza przychodzi częściej.

Problem jedynie że brzuszek od tego rośnie, choć jak widać na ulicach, ludzie potrafią z tym żyć... ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma sensu skąpić na piwo, lepiej sobie co wieczór wypić. Wtedy świat się widzi w innych barwach a i wena twórcza przychodzi częściej.</p>
<p>Problem jedynie że brzuszek od tego rośnie, choć jak widać na ulicach, ludzie potrafią z tym żyć&#8230; ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Naokoło wieży</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2010/01/21/oszczedzanie-oszczednosci/#comment-4170</link>
		<dc:creator>Naokoło wieży</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 16:08:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=6332#comment-4170</guid>
		<description>Nie kupiłem dwóch piw  i teraz wieczorem jestem wkurzony, bo chciałbym się napić piwa.

Takie oszczędzanie to bezcelowe skąpienie, &quot;prawdziwe&quot; oszczędzanie polega na czymś innym, na umiejętności gospodarowania i wyrzeczenia się niepotrzebnych rzeczy. Między innymi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie kupiłem dwóch piw  i teraz wieczorem jestem wkurzony, bo chciałbym się napić piwa.</p>
<p>Takie oszczędzanie to bezcelowe skąpienie, &#8220;prawdziwe&#8221; oszczędzanie polega na czymś innym, na umiejętności gospodarowania i wyrzeczenia się niepotrzebnych rzeczy. Między innymi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

