Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Jak NIE inwestować na finansowo.pl – parcie na kasę.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 08.01.2010 | Komentarze (2) »

Social Lending w samej Polsce ma już prawie dwa lata, sporo w branży się wydarzyło, kwota przekręconych przez portale pożyczkowe pieniędzy sięga prawie 50 milionów złotych. Niestety, jak dotąd nie doczekaliśmy się jeszcze żadnego zbioru zasad, co do kwestii jak podejmować decyzje inwestycyjne przy inwestowaniu w pożyczki. Nie ma żadnego ebooka, nawet tłumaczeń z angielskojęzycznej części internetu, co najwyżej kilka blogów. Jako praktyk SL i blogger zarazem poczułem się trochę odpowiedzialny za ten stan rzeczy i stąd co jakiś czas możesz znaleźć tutaj pewne wskazówki. Dzisiejszy wpis zapoczątkuje dłuższy cykl, chociaż od razu zaznaczam, może on nie być regularny. Jak przyjdzie mi coś do głowy, to będzie kolejny “odcinek” cyklu.

Źródło: finansowo.pl

Źródło: finansowo.pl

Pierwszy wpis z tego cyklu powinien w zasadzie dotyczyć nie tylko inwestycji w social lending, powinien dotyczyć inwestycji w ogóle. Ale od początku, opowiem najpierw jak to było u mnie i jak historia się skończyła.

Większość czytelników bloga pamięta te czasy:

Lata błogostanu

Lata błogostanu

Dla mnie akurat to był okres pierwszych inwestycji. Zarabianie na giełdzie było banalne. Sprowadzało się do zakupu funduszu akcji i potem codziennego rytuału po godzinie 18 – sprawdzania aktualnych wycen (supermarket funduszy w mbanku aktualizował wtedy o 18 wyceny). Prawie każdego dnia byłem bogatszy, piękne czasy. To tak na prawdę były moje pierwsze doświadczenia inwestycyjne, wcześniej była tylko książeczka oszczędnościowa w PKO BP (ktoś je jeszcze pamięta? Mi po 3 latach od chyba obecnego tysiąca czyli ówczesnych 10 milionów naliczyli całe 60 PLN odsetek :D ), kiedy miałem kilkanaście lat. No więc z tymi funduszami było tak, że niby wiedziałem, że giełda, to ryzyko itp. tylko tak jak kiedyś pisałem, dziwnie wychodziło mi zawsze w ankietach poziomu akceptowanego ryzyka, że jestem skłonny podejmować maksymalne ryzyko, co przekładało się na 100% zaangażowanie portfela na giełdzie. Ten stan, jak wszyscy wiemy, nie trwał wiecznie i trzeba było w końcu się z GPW ewakuować na inną, nietonącą łajbę, chociaż w umysłach wielu “dzieci hossy”, w tym w moim, lokata to było coś śmiesznego. Bo czym jest to 3 – 8 % w skali roku przy giełdzie, która potrafiła dać mi dziennie kilka stów na kapitale rzędu 10 – 15 000.

Dla porządku przypomnę, że Social Lending w Polsce wystartował akurat w momencie, kiedy na giełdzie już nie było tak różowo, co widać poniżej:

wig_bessa

Lata posuchy

Bessa, kiedy dotarła do umysłów inwestorów, wymusiła szukania alternatywy. Dla mnie, jak pisałem, kilka procent na lokacie było nie do przyjęcia. Wśród moich inwestujących znajomych panowały mieszane uczucia, jedni uśredniali w dół (w sumie przez prawie dwa lata, ale ostatecznie ze skutkiem pozytywnym), inni (w tym ja) szukali nowych rozwiązań. Gorące tematy były wtedy dwa – struktury i pożyczki. Nie muszę chyba pisać, którą drogę wybrałem.

Istniał już kokos, ale mi bardziej odpowiadała inwestycja na finansowo. W końcu można tam w ciągu tygodnia zrobić pełny obrót pieniędzmi.

Wystartowałem z pożyczkami. Wtedy maksymalne oprocentowanie, jakiego można było zażądać wynosiło 32% (przypominam, że maksymalne oprocentowanie pożyczek wynosi czterokrotność stopy lombardowej, która się zmienia), a nikt nie oferował tzw. bonusów. Kapitału miałem nawet sporo jak na ten płytki jeszcze wtedy rynek, a koniecznie musiałem przecież jak najwięcej zyskiwać, przy giełdowych trzycyfrowych stopach zwrotu te 32% były jeszcze do przełknięcia. Większość pożyczkobiorców miała na finansowo ilość komentarzy = 0, no ale trzeba było brać wszystkich jak leci, bo przecież potrzebne były procenty.

Niestety ten nadmiar forsy wpędził mnie w kilka – niektórych nawet poważnych – wtop. Przyznaję sam – być może trochę się pospieszyłem w ogóle ze startem w tym biznesie. Dzisiaj widzę to tak, że może nie lepiej od strony finansowej, bo jednak wyszedłem na plus, ale na pewno łatwiej byłoby mi poczekać, aż rynek pożyczek dojrzeje. Działałem wedle schematu, jaki na krótko przed załamaniem giełdy w 2007 praktykowały fundusze akcji. Mógłbym go streścić tak: “mam sporo kasy, w co by tu jeszcze zainwestować” (oczywiście sporo jak na moje ówczesne postrzeganie pieniędzy). Tylko skończyłem lepiej niż fundusze :)

W inwestowaniu taka postawa, że “muszę zainwestować“, znana jest nie od dziś. Mnóstwo jest giełdowych graczy, którzy na siłę wyszukują sygnałów do przeprowadzenia transakcji i w końcu dokonują ich tam, gdzie nie powinni. Co z tego, że sygnał nie pasuje do stylu inwestowania tego inwestora, przecież nie można się ograniczać :P. Niestety czasami w imię nieograniczania trzeba sypnąć groszem…

Zatem moja sugestia na dziś: jak czujesz parcie, by koniecznie w coś zainwestować, to jest to najlepszy moment, na przelanie pieniędzy na konto oszczędnościowe.

Od jakiegoś roku stosuję się do tej rady i muszę powiedzieć, że jest jedną z lepszych rad inwestycyjnych, jakie otrzymałem od swojego dziennika inwestycyjnego i pewnie jedną z lepszych, jakie mogę przekazać Tobie.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (2) do "Jak NIE inwestować na finansowo.pl – parcie na kasę."

  1. Kielas powiedział(a):

    Zainwestować można też w działalność gospodarczą. Stworzenie i prowadzenie domu weselnego, karczmy a nawet hotelu może przynieść całkiem niezłe pieniądze. Patrząc na projekty http://www.kbprojekt.pl/projekty_domow_weselnych.php można wybrać prowadzenie restauracji z domem weselnym czy karczmy z hotelem.

  2. kredyt ratalny powiedział(a):

    Very good post! We are linking to this particularly great content on our website.
    Keep up the great writing.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player