Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

10 sposobów na inwestycje w akcje – 1 – znane nazwiska.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 02.01.2010 | Komentarze (1) »

Dzisiaj kolejny wpis dla inwestorów stawiających pierwsze kroki na rynku akcji. Zdecydowałem się na niego, bo pamiętam swoje pierwsze kroki w inwestowaniu, pamiętam, że nie było wtedy żadnych rzetelnych wskazówek dla początkujących. Co prawda były w necie artykuły z serii “giełdowe ABC”, jednak wiedza o tym, czym jest wolumen, animator jest ważna, ale tak na prawdę nie daje odpowiedzi na pytanie: Jak powinien zacząć inwestować początkujący?

Jednym z prostszych sposobów, w zasadzie do wprowadzenia od zaraz są inwestycje naśladujące inwestycje giełdowych guru. Takim guru może być znany inwestor giełdowy, fundusz inwestycyjny, a nawet dla niektórych jest pewien – jakby nie było – niezły w inwestowaniu i znany w blogosferze blogger.

W polskich realiach z tą metodą jest pewien problem – inwestor, który posiada dużo akcji danej spółki, nie musi o tym informowac publicznie, o ile posiada mniej niż 5% akcji tej wybranej firmy. Teoretycznie może się wydarzyć tak, że nasza gwiazda będzie posiadać akcje kilku spółek, w każdej mniej niż 5% ogółu jej akcji i nie puści pary z ust na ten temat.

Jeśli inwestor (osoba bądź fundusz) posiada 5% i więcej akcji firmy, nie ma problemu – ma obowiązek informować o wszelkich ruchach na akcjach, zatem i naśladowanie jest łatwe.
Kogo możemy naśladować?

Oczywiście wielu osobom podobałaby się możliwość naśladowania Warrena Buffeta i jego kumpla Charlie Mungera, ten duet raczej dość dobrze sprawdza każdą firmę, której akcje potem nabywa ich holding Berkshire Hathaway. Jednak, póki co nie ma globalnej giełdy akcji i raczej możemy inwestować w polskich realiach.

W polsce znanymi nazwiskami są:

  • Leszek Czarnecki (Getin Bank, Noble Bank, LC Corp, TU Europa)
  • Roman Karkosik (Grupa Boryszew, Grupa Impexmetal)
  • Michał Sołowow (Cersanit, Echo Investment, Dwory, Barlinek, Synthos)
  • Zygmunt Solorz – Żak (Cyfrowy Polsat, PTE Polsat, Bioton, Invest Bank)

Zamiast nich można śledzić poczynania jakiegokolwiek TFI, czy konkretnego funduszu jeśli odpowiada Ci ich sposób inwestowania, lub chociaż wyniki, wśród nazwisk pojedynczych osób też coś by się znalazło.
Co jest ważne przy inwestowaniu za swoim guru?

  1. Dowiedz się o nim jak najwięcej, postaraj się znaleźć takiego, który odpowiada Tobie charakterem. Na przykład – Leszek Czarnecki lubi wyzwania (speleologia, chce polecieć w kosmos), jest ulubieńcem mediów, z kolei Michał Sołowow znany jest z tego, że nie przebiera w słowach, a jak trzeba bronić prywatności jego rodziny, bywa także impulsywny. Sprawdź też, jak guru zachowywał się w sytuacji, kiedy jego firmy nie radziły sobie najlepiej (przykładowo Zygmunt Solorz – Żak i Elektrim, jako temat poglądowy). Ważne też, że osoba, którą chcesz naśladować znana jest w środowisku ze swoich dobrych wyników inwestycyjnych nie od wczoraj, tylko od dłuższego czasu. Tutaj kolejny temat poglądowy – upadający Swarzędz i pewien mało znany inwestor Mariusz P., który rzekomo chciał Swarzędz ratować – być może była to próba ubrania leszczy w kiepskie akcje, ale to mój prywatny osąd tamtej sytuacji. Na początku jest trochę roboty.
  2. Znajdź dobre źródło informacji o ruchach w akcjonariacie interesujących Cię firm. Jeśli to możliwe, postaraj się zapisać na listę mailingową spółek, które posiada twój guru w swoim portfelu. Powinien to być dość rzetelny sposób na zdobywanie informacji i śledzenie poczynań osoby, w którą uwierzyłeś.
  3. Ostatni a zarazem najtrudniejszy element – naśladuj wszystkie ruchy twojego “zaklinacza deszczu”, ale to dosłownie wszystkie, łącznie z naśladowaniem proporcji w jakich spółki występują w portfelu grubej ryby. Nawet te, które prywatnie uważasz za bezsensowne. Pamiętaj, że może nie wiesz wszystkiego, a na pewno jest większe prawdopodobieństwo, że gruba ryba ma jakieś nieznane ogółowi informacje i pod to czyni swoje ruchy. No i jest jeszcze jeden argument, który przemawia za zupełnie wiernym naśladowaniu ruchów grubej ryby – przecież skądś wzięło się to bogactwo, dzięki któremu “gruby” jest gruby i znany, a pozostali nie.

Dla kogo jest ta metoda?
W zasadzie metoda nadaje się dla każdego. Nie ważne, jaki masz charakter, właściwie każdy może tę metodę stosować. Cały szkopuł w tym by śledzić raczej sumiennie, czy nasz wzór coś kombinuje ze swoimi akcjami, czy też nie. Ten element jest bardzo trudny, bo trzeba przyznać się przed samym sobą, że ktoś inny ma więcej racji niż Ty sam. Z drugiej strony – cała giełda dzieli się na dwie grupy – tych, co zawsze muszą mieć rację i tych, którzy wolą mieć pieniądze zamiast racji.

Metoda naśladowania znanego inwestora jest też jednym z nielicznych sposobów pozwalających na wyniki lepsze lub zbliżone do całej giełdy przy na prawdę minimalnym nakładzie czasu.  Wydawałoby się, że osiągnięcie wyników podobnych do całej giełdy to nic trudnego. Niestety, dla początkującego wcale nie jest to takie łatwe, dla przykładu – ja sam na początku mojego inwestowania miałem okazję być akcjonariuszem znanej pewnego czasu firmy Toora, co prawda przez tydzień, ale wtopa była i tak (Toora jeszcze wtedy nie była upadająca i miała w akcjonariacie kilka funduszy nawet).

Na koniec powiem, że metoda wbrew pozorom jest dość szeroko stosowana, zwłaszcza jak jest porządna hossa. Wspomnieć tu można Romana Karkosika i całe rzesze ludzi, którzy kupowali akcje jego firm w odpowiedzi na zapowiedź konferencji prasowej z jego udziałem.

Pozdrawiam.


Na podstawie “Sztuka wyboru akcji” Richarda Kocha. Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną.
Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (1) do "10 sposobów na inwestycje w akcje – 1 – znane nazwiska."

  1. simon powiedział(a):

    Ciekwe, tyle, że bogatszych stać na większe ryzyko nietrafionych interesów.

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player