Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Jaka technologia, takie ceny…

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 24.12.2009 | Komentarze (3) »

Dzisiaj wpis lżejszego kalibru dla tych, co chcą odetchnąć już od świątecznej atmosfery :) Takie luźne rozmyślania o rynku nieruchomości, łyżka dziegciu dla tych, którzy sądzą, że nieruchomości będą zawsze drożeć. Słów kilka o technologiach, w których obecnie wznosi się domy mieszkalne.

To co widzisz powyżej, to nadal widok przypominający większą część budów w Polsce. Budynek na zdjęciu wznoszony jest metodą tradycyjną, lub jak kto woli ciężką – mokrą. Nietrudno rozszyfrować tę nazwę – w tej technologii używa się po prostu ciężkich materiałów (a ściślej, o dużej gęstości – metr sześcienny przeciętnego betonu waży 2 – 2,5 tony, cegły i pustaki też nie są lekkie) i zużywa się sporo wody (zarabianie betonu, pielęgnowanie go itp). Fakt, że nadal buduje się w ten sposób pokazuje, jak bardzo jesteśmy nieufni do nowych technologii. Budowa domu w technologii tradycyjnej, to jak nic rok czasu, albo dłużej, jak ktoś buduje własnym nakładem sił. To także znaczny koszt – materiały są drogie i potrzeba ich bardzo dużo, w razie jak coś zostannie wbudowane w nieodpowiedni sposób – trzeba to najczęściej wykuć, zburzyć, tracąc element bezpowrotnie. Ogółem – używając materiałów zakupionych w składach budowlanych, można lekką ręką liczyć, że bez czterystu tysięcy się nie obejdzie, przy czym nie liczę ceny działki. Czyli technologia tradycyjna w kilku słowach to: długo, ciężko, brudno i drogo.

Jednak – z zagranicy przychodzą już do Nas także inne technologie, które sprawdziły się nawet w trudnych warunkach – w krajach pustynnych, lub w takich, które znaczną część terytorium mają na dalekiej północy globu. Charakterysują się one wieloma ciekawymi rozwiązaniami, niskim kosztem – pieniężnym i kosztem wyrażonym  nakładach pracy maszyn i ludzi (koszt zakupu działki przy obecnych cenach może być przy takiej budowie kosztem największym), a wreszcie krótkim okresem budowy i dużo mniejszą ilością wymaganych pozwoleń (niektóre nawet nie wymagają pozwolenia na budowę). Oto te technologie:

  1. Technologia “kanadyjska”, czyli drewniane domy na konstrukcji szkieletowej. Domy od lat sprawdzające się w trudnych warunkach krajów skandynawskich, na kontynencie Ameryki Północnej, jest to podstawowy rodzaj bodowanych domów. Dużym plusem takiego rozwiązania jest, że w razie zagrzybienia ściany, można wymienić i zaizolować tylko części kontrsukcji, zainfekowane grzybem. W technologii cieżkiej mokrej można robić injekcje ze środka grzybobójczego, albo zburzyć / wykuć ścianę – wszystkie rozwiązania drogie i kłopotliwe w realizacji. W fazie budowy “kanadyjka” wygląda tak:


    Wyspecjalizowana firma może ten dom wznieść od stanu zerowego aż do pełnego wykończenia w 2 – 4 miesiące, koszt domu może się zawierać nawet poniżej 100 000 PLN, a po wybudowaniu wizualnie dom nie różni się od budowanych metodą tradycyjną (oczywiście wszystko zależy od “widzimisię” inwestora).

  2. Domy z kontenerów – kiedyś u znajomych oglądałem na Discovery program o hotelu z kontenerów zbudowanym na jakiejś wyspie w ciepłych krajach, takich hoteli powstaje coraz więcej, a Holendrzy rozwiązali w ten sposób problem niedostatku kwater dla studentów, budując takie akademiki. Okazuje się, że i w Polsce są już firmy, mogące w przeciągu miesiąca postawić dom z kontenerów. Po prostu zamawia się konkretny projekt, firma “preparuje” kontenery jak należy i potem – na działce tylko składa je do kupy. W necie ciężko znaleźć zdjęcie takiego domu z kontenerów, który nie różniłby się zbytnio wyglądem od tradycyjnych domów (musisz mi wierzyć na słowo), więc poglądowo wrzucam poniżej foto bloku z kontenerów:
    Może nie najpiękniejsze, ale za to wyjątkowo tanie. Zresztą – wygląd zewnętrzny i tak zależny jest od życzenia inwestora, można taki dom z kontenerów poprzerabiać dowolnie, wg uznania. Jak ktoś posiada większą działkę, może sobie nawet postawić własne osiedle za koszt porównywalny z większym domem w technologii mokrej.
  3. Na sma koniec – nie najtańszy, dom z gotowych paneli / prafabrykatów. Nie mam tu na myśli paneli takich jak się kładzie na ścianach, podłodze, czy suficie, panelem jest cała ściana lub część ściany. W sumie pomysł nie jest nowy – wszystkie bloki z “wielkiej płyty” były budowane tak samo – z ograniczonego zestawu “klocków”, zestawianych ze sobą na różne sposoby. Koszt w porównaniu z kanadyjką, czy kontenerowcem, może być znaczny, ale i tak o niebo mniejszy niż budowa z cegieł, czy pustaków. Czas budowy – kilka tygodni, góra dwa miesiące z wykończeniami, których jest tak na prawdę niewiele. Ściany i panele przychodzą praktycznie wykończone z fabryki, pozostaje tylko ładnie wykończyć połączenia paneli i powiesić obrazki :) W realizacji wygląda to mniej więcej tak:

I teraz moje przemyślenia na temat stwierdzenia, że nieruchomości w dłuższym terminie zawsze drożeją. Otóż – stajemy się coraz bardziej mobilni. Kilka lat w jednym mieście, kilka w innym. Można zamieszkać w bloku, gdzie na mieszkanie można wydać gdzieś w okolicach 200 000 lub więcej (w Warszawie, Krakowie na pewno więcej). Ale jest też możliwość, że nasze społeczeństwo postawi na domki “pod miastem”. Czy jest więc sens ładować się w ponad roczną, bardzo drogą budowę, kiedy w miesiąc można mieć przyzwoity dom?

I wreszcie – jak te nowe technologie przyjmą się na naszym rynku, a ze względu na ich bezproblemowość i koszt przyjmą się na pewno, jaki będzie sens płacenia sprzedającemu dom 500 000 – 1 000 000, kiedy będzie możliwość kupienia podobnego o 3/4 ceny taniej?

__

Jako, że dziś Wigilia Bożego Narodzenia, wszystkim Czytelnikom chciałem złożyć najserdeczniejsze życzenia wesołych świąt, spokoju w ich trakcie i miłej atmosfery okraszonej domowymi, świątecznymi smakołykami :)

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (3) do "Jaka technologia, takie ceny…"

  1. Diana powiedział(a):

    A może przyszłość to dom samowystarczalny: http://www.dododom.pl/index_pol.html

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    @ Diana: rozumiem, że chodzi o dom pasywny, który sam wytwarza sobie energię i w wydajny sposób odzyskuje np. ciepło, wodę itp, czy tak? Oczywiście – w tym leży przyszłość, ale wydaje mi się że jeszcze nie taka bliska, w końcu poważne koncerny sprzedają energię, wodę, ciepło. Są więc spore siły, którym wcale domy pasywne nie leżą. No i druga sprawa – na dzisiaj dom pasywny jest bardzo drogi (nie wiem jak ten “dodo” z linku w twoim komencie), więc jeśli ktoś chce mieć budynek / mieszkanie na wynajem, to minimalizacja kosztów na początku jest kluczowa, a za ewentualne większe zużycie energii zapłaci przecież najemca. Przykre, ale takie są prawa tego biznesu.

    Na tej stronie, do której linkujesz znalazłem info, że ściany domu mają współczynnik przewodności cieplnej 0,215 W/(m2K). Jest to dobra wartość, ale dom zaklasyfikowany jako “pasywny”, czyli oszczędzający znaczną część energii, w tym cieplnej powinien mieć tę wartość co najwyżej 0,15; Akurat na studiach egzamin z fizyki budowli zdawałem dobrych kilka razy, toteż coś wiem :) Ale przykład jest niezły, szkoda tylko, że twórcy takich domów nieco naciągają.
    Może doczekamy sytuacji, w której dom nie będzie wyglądał tak, jak to jest teraz :) a na przykład jak “dodo” z twojego przykładu :)

  3. Porciak powiedział(a):

    Witam serdecznie.
    I dlatego należy inwestować w ziemię.
    Pozdrawiam. Maciek.

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player