Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Kłopoty z obsługą zadłużenia.

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 12.11.2009 | Komentarze (4) »

I znowu coś z tematu Social Lending. Niedawno pisałem o rekomendacji T i wynikających z niej ograniczeniach co do łącznej wysokości rat kredytów. Cel takiego zapisu – szczytny. Komisja Nadzoru Finansowego chce tym samym uchronić część Polaków przed spiralą zadłużenia. Pojawiają się jednak głosy (także pod moim poprzednim wpisem), że klienci po wyczerpaniu limitu w bankach, zwrócą się do Providenta. Ja dodałbym jeszcze, że część trafi na portale pożyczek społecznościowych, z których wieści na temat klienta niekoniecznie docierają do Biura Informacji Kredytowej. Zresztą – nie trzeba rekomendacji T, żeby ludzie zadłużali się po uszy na Social Lending, szczególnie na finansowo.pl co jakiś czas któryś z nałogowych pożyczkobiorców opamiętuje się w momencie, kiedy przychodzi list z wezwaniem do zapłaty.

Żeby nie popaść w takie długi wystarczy tylko (dla niektórych AŻ) hamować swoją żądzę zakupów i od czasu do czasu zsumować raty wszystkich pożyczek, a następnie przyrównać je do dochodów. Widać jednak nie wszyscy aż tak dobrze opanowali w podstawówce matematykę.
Jak – będąc na portalu Social Lending inwestorem – podejść do tematu?

pusta kieszeń

“Topowi” pożyczkobiorcy, zwłaszcza na finansowo.pl i zwłaszcza ci oferujący największe bonusy, wystawiający prawie codziennie nowe aukcje dla pożyczkodawcy są niezłym kąskiem. Zawsze można liczyć na lukratywną współpracę z takim człowiekiem, co więcej – jego kilkaset komentarzy dodatkowo zwiększa “rating”, niestety finansowo nie współpracuje z BIK – iem, czy KRD, pozostaje tylko obserwować po komentarzach z kim ma się do czynienia.

Duże bonusy w połączeniu z częstymi pożyczkami na krótkie okresy, prędzej czy później prowadzą do “pożyczkowej zapaści”. W zasadzie to umiem już poznać, który pożyczkobiorca zaciąga nowe pożyczki tylko po to by spłacić poprzednie, taka postępująca agonia prędzej czy później musi prowadzić do zatoru płatniczego. Nie chcę w tym miejscu rozwodzić się nad moralnym aspektem pobierania bonusów, przyjmijmy, że dla inwestora jest to premia za ogromne ryzyko, o czym też już wcześniej pisałem. Racjonalnie zarządzających pożyczonymi pieniędzmi na finansowo można policzyć na palcach jednej, góra dwu rąk. Z reguły są to przedsiębiorcy, a jak wiadomo do prowadzenia firmy trzeba umieć chociaż trochę matematyki. Ja właśnie takich preferuję – dostaję spory bonus, ale wiem, że przedsiębiorca na inwestycji zlewarowanej moim groszem wyjdzie jeszcze lepiej, no i mam mniejsze skrupuły niż w przypadku osób prywatnych, by pobierać bonusy.

Wróćmy jednak do tych nieracjonalnych. W ich przypadku kluczowe jest zachowanie już po wystąpieniu problemów finansowych.

Jeśli konakt się urywa i pożyczkobiorca bierze sprawę “na przeczekanie”, to jasnym jest, że nie ma się z nim co patyczkować, tylko jak najszybciej wysyłać do niego windykatora. Może chociaż część pieniędzy da się odzyskać. Pożyczkobiorca zaś zamyka sobie furtkę do dalszych pożyczek, z racji windykowania trafia też do baz niesolidnych dłużników i do banku też może nie iść po kredyt, bo szkoda jego wysiłku.

Sprawa z pożyczkobiorcą, który utrzymuje kontakt, jest diametralnie różna od poprzedniej. Jest całkiem spora już grupa “pożyczkobiorców bez umiaru”, mających za sobą okres finansowych burz, ale nadal utrzymujących się w tym biznesie. Kluczowe jest, że pożyczkobiorca już po wystąpieniu problemów nie powinien unikać kontaktu, tylko postawić sprawę jasno – przyznać, że ma problemy i przedstawić plan wyjścia z problemów. Często w opisie w swoim profilu taki pechowiec zamieszcza informację o zaistniałej sytuacji. Jeśli po czasie spłaty idą zgodnie z obietnicami, to wszystko jest ok. Należy mieć tylko nadzieję, że to pożyczkobiorcę czegoś nauczy (chociaż praktyka pokazuje, że w połowie przypadków nie uczy niczego).

No i teraz – jak ja rozpatruję taką sytuację. Jeśli widzę, że pożyczkobiorca ma już nasmarowane kilka negatywnych komentarzy, czekam na rozwój sytuacji. Zakładam, że nie jestem pożyczkodawcą takiego kogoś. Jeśli po pewnym czasie zaległości w spłatach (które pokazują się automatycznie, niezależnie od “chcenia lub niechcenia” pożyczkobiorcy) się zmniejszają i wreszcie znikają, to mogę uznac, że dany osobnik jest z gatunku uczciwych, chociaż nierozważnych. W realnych inwestycjach rzeczywiście mam kilku takich pożyczkobiorców “po przejściach” i rzeczywiście musze przyznać, że współpraca jest na wysokim poziomie. Bonusy może są nieco mniejsze, ale i klient już mam nadzieję się czegoś nauczył, ja zaś mam pewne przesłanki, by sądzić, że przy kolejnych ewentualnych kłopotach osobnik nie schowa głowy w piasek.

Gorzej sytuacja przedstawia się, jeśli to mój pożyczkobiorca ma opóźnienia w spłatach. Fajnie obserwuje się sytuację, stojąc z boku, gorzej być w środku i czuć emocje… Tak jak pisałem wcześniej – próba kontaktu bez odzewu równa się windykacji. Nie mam skrupułów, jeśli przez tydzień (dopuszczam możliwość jakichś zdarzeń losowych i dlatego tak długo) pożyczkobiorca nie odpowie mi na gg, na maila, czy nie odbierze telefonu, koniec zabawy. W końcu ja pieniędzy nikomu nie ukradłem, ani nie wyłudziłem, musiałem na nie zarobić uczciwą pracą.

W razie kiedy jest kontakt, sytuacja wygląda w zasadzie tak jak wyżej (kiedy oglądam sprawę nie będąc w nią zaangażowany), należy tylko poczekać jakiś rozsądny czas i powstrzymać nerwy na wodzy (nie jest to łatwe, a z upływem czasu coraz trudniejsze). Oczywiście nie ma co przeciągać sprawy w nieskończoność, bo niektórzy się po prostu wykręcają kolejnymi wymówkami.

Na koniec – nigdy nie inwestuj w takiego pożyczkobiorcę w momencie, kiedy ma zaległości w spłatach, bardzo możliwe, że chce Cię tylko naciągnąć, by oddalić swój koniec o jeszcze jedne 100 złotych. Naciągacz może wtedy oferować ogromne – nawet jak na finansowo.pl bonusy. Warto postąpić tutaj wg zasady, że lepszy wrobel w garści, niż gołąb na dachu. Jak problemy takiego PB miną i rzeczywiście okaże się uczciwym człowiekiem – wtedy zainwestuj. W międzyczasie na pewno znajdziesz kogoś kto nie ma kłopotów i u niego zainwestujesz swoją stówkę czy dwie.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (4) do "Kłopoty z obsługą zadłużenia."

  1. Kogut powiedział(a):

    Czy tekst nie został czasem ucięty?

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Rzeczywiście, wkradł się chochlik. Już naprawione, thx.

  3. m4verick powiedział(a):

    Jedna z najlepszych serii artykułów o F.pl (bo tak w gwarze PożyczkoDawców)najczęściej obecnie się go nazywa!!!

    Powiem szczerze, że sam ostatnio stówkę władowałem w taki komin tuż przed zawaleniem i ciekaw jestem jak się to zakończy :] W/g. moich szacunków-ma jeszcze z 7tysięcy rezerw z nieoddanych pożyczek, moja spłata-jutro; kilku “dzisiejszych” już się na czerwono zaświeciło; ok. 3tys. (+BONUSY oczywiście) do oddania za TYDZIEŃ XD Moment Minsky’ego – tuż tuż… :D – DERYWATY to pikuś w porównaniu z emocjami jakie zagwarantować może obserwacja cyrkulacji(najlepiej własnej) gotówki wewnątrz KOMINA FINANSOWEGO !!!

  4. m4verick powiedział(a):

    UPDATE:

    Najsmieszniejsze jest to (!), że pomimo wciąż rosnącej liczby na czerwono – NOWI INWESTORZY deponuja gotówkę w te chwilówki!! Mam nadzieję, że załapię się na CUG i odzyskam i kwotę i bonus

Dodaj komentarz

Leszek Maruszczyk

niezależny blog finansowy

Jednym z interesujących mnie tematów są finanse osobiste, zgłębiam ich tajemnice zarówno w teorii, jak i w praktyce - w roli "konsumenta" produktów finansowych, inwestora i doradcy finansowego w jednej osobie więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player