Faktury elektroniczne EBPP

Leszek Maruszczyk

Jaką powienieneś mieć wartość?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 20.10.2009 | Komentarze (6) »

Oczywiście jak najwyższą :-)

hehe, a tak na poważnie, zastanów się: oszczędzasz, inwestujesz w różne aktywa (jeśli jeszcze nie zacząłeś, to zacznij chociaż od wrzucenia kilku PLN do świnki skarbonki), być może trwa to już jakiś dłuższy czas i zgromadziłeś ciekawy kawałek majątku. Ale odpowiedz sobie gdzie jest kres tego oszczędzania i inwestowania, kiedy będziesz mógł już nieco przyhamować?Zacznę może od definicji aktywów: kontrolowane przez jednostkę gospodarczą zasoby majątkowe o wiarygodnie określonej wartości, powstałe w wyniku przeszłych zdarzeń, które spowodują w przyszłości wpływ do jednostki korzyści ekonomicznych.

Można więc powiedzieć krótko – aktywa to twój majątek, czyli dom, samochód, papiery wartościowe, inwestycje itp.

Pasywa zaś, jak to ładnie określił kiedyś Yossarian (finansedomowe.blogspot.com) określają sposób finansowania aktywów, zatem może to być chociażby kredyt.

Ciekawym odstępstwem od definicji aktywów i pasywów jest ich definicja, stworzona przez znanego zapewne czytelnikom Roberta Kiyosaki, brzmi ona tak:

“Gdy przestaniesz pracować, aktywa będą Cię karmić, a pasywa pożerać”

Pan Kiyosaki zatem samochód też zaliczy do pasywów, bo przecież wymaga on tankowania, czyli płacenia rachunków za benzynę. W myśl jego teorii tylko inwestycje i to inwestycje zyskowne, są aktywami. W kwestii kredytów obie strony raczej są zgodne.

To tyle, tytułem przydługiego wstępu, na potrzeby artykułu przyjmę, że obie definicje w zasadzie są dobre, z małymi uwagami, ale o tym później. No więc ile powinnaś / powinieneś zgromadzić majątku?

To oczywiście zależy od celu, jaki chcesz zosiągnąć, przyjmijmy, że chcesz żyć życiem człowieka wolnego finansowo, a więc chcesz niezależności poziomu życia od pracy zarobkowej. Sposoby dojścia do celów pośrednich pomiędzy harówą na etacie a wolnością finansową będą łatwe do określenia po lekturze tego artykułu, więc nie będę się nad nimi rozwodził.

  • Krok 1: określ, ile pieniędzy co miesiąc otrzymywanych bez pracy (inwestycje) sprawi, że poczujesz się szczęśliwa / szczęśliwy i dasz radę żyć na zadowalającym Cię poziomie. Dla celów tego artykułu przyjmijmy, że będzie to 4 000 PLN co miesiąc, czyli 48 000 w roku.
  • Krok 2: Określ jakie masz aktywa wg. podejścia księgowego i ile Cię one kosztowały przy zakupie:
    - Akcje – koszt 50 000
    - Obligacje – Koszt 50 000
    - Pożyczki (social Lending) 50 000
    - Mieszkania (przyjmijmy że 10 sztuk, 9 z nich wynajmujesz, a w jednym mieszkasz) 1 500  000
    - Metale szlachetne i monety kolekcjonerskie 50 000
    -  Samochód 20 000
    Razem  twoje aktywa kosztowały Cię na starcie 1 720 000 PLN
  • Krok 3: określ przychody pasywne ze swoich inwestycji, dla przykładu
    - Akcje – średnio miesięcznie z dywidend otrzymujesz 500
    - Obligacje – średnio co miesiąc z odsetek otrzymujesz 500
    - Pożyczki (social Lending) – średnio co miesiąc dostajesz 1 500 samych odsetek
    - Mieszkania
    a) przychody z wynajmu 9 mieszkań = 9 * 1 500 = 13 500
    b) koszty kredytów (raty) na wszystkich 10 mieszkaniach = 10 * 800 = 8 000
    c) koszty eksploatacyjne mieszkania, w którym mieszkasz = 1 * 500 = 500
    Razem masz 13 500 – 8 000 – 500 = 5 000 na plusie z mieszkań
    - Metale szlachetne i monety kolekcjonerskie nie dają Ci żadnych dodatnich przepływów pieniężnych
    -  Samochód – średni miesięczny koszt jego utrzymania 1 200 na minusie
  • Razem  twoje aktywa dadzą Ci co miesiąc: 500 + 500 + 1 500 + 5 000 + 0 – 1 200 =  6 300 PLN co miesiąc czyli co rok jest to 6 300 * 12 = 75 600,-
  • Krok 4: Teraz można już obliczyć rentowność twoich aktywów:
    75 600 / 1 720 000 * 100 % =  4,395 %
  • Pamiętaj jednak, że minimalna wymagana przez ciebie stopa zwrotu jest inna – chcesz co miesiąc zarabiać na inwestycjach 4 000, więc najniższa dopuszczalna rentowność powinna wyglądać tak:
    48 000 / 1 720 000 * 100 % = 2,79 %

Czy zatem obliczona w przykładzie wysokość pasywnych dochodów jest niewłaściwa? Warto wziąć pod uwagę kilka możliwości odpowiedzi:

  1. Oczywiście od przybytku głowa nie boli :D
  2. Zwróć uwagę, że w przykładzie sporą pozycją są przychody z mieszkań, specyfika zarabiania na wynajmie mieszkań powoduje, że zdarzają się pustostany, a więc dane mieszkanie nie przynosi już dochodów, a jedynie straty (kredyt, koszty eksploatacyjne), szybko może się okazać, że w krótkim czasie sytuacja nie będzie już taka różowa.
  3. Nadwyżkę 2 300 co miesiąc można zbilansować jakimś kosztem, na przykład dodatkowy samochód, wizyty w jakimś klubie z płatnym członkostwem, jedzenie posiłków w restauracjach – słowem: przyjemnie.
  4. Można też tworzyć fundusz zabezpieczający w ciężkich czasach
  5. Rozwiązaniem kolejnym jest szybsza spłata kredytów
  6. Inwestowanie nadwyżek w inwestycje nie przynoszące stałych dochodów (zakup działki na przykład)
  7. Zafundowanie sobie raz w roku dużych, kilkumiesięcznych wakacji :)

No dobra, rozmarzyłem się, bo pewnie sam chciałbym mieć kłopot typu “co zrobić z tymi dwoma tysiącami” :P Możesz wpisać w komentarzach, na co Ty wydałbyś taką forsę, gdybyś był zabezpieczony finansowo.

Tym sposobem doszedłem do nieplanowanego dla tego artykułu wniosku – po przekroczeniu pewnego progu jest już tylko z górki :)
A na poważnie – rzecz jasna, że może wystąpić i odwrotna sytuacja: planujesz sobie przychód pasywny na poziomie 4 000 co miesiąc, a tu się okazuje, że wpływa co miesiąc zaledwie 3 200,- Przy zadanych wartościach jeszcze nie ma dramatu, ale warto już pomyśleć, jak przebudować swoje aktywa, by jednak zostawało Ci w portfelu tych kilkaset złotych. W naszym przykładzie nie widzę innego sposobu jak pozbycie się samochodu, lub wymiana złota i monet na aktywa dające regularne przychody (akcje dywidendowe, obligacje, mieszkanie – raczej będzie ciężko, prędzej pożyczki społecznościowe), ewentualnie kontynuacja żmudnego ciułania kolejnych złotówek.

No to w końcu jaką powienieneś mieć wartość?
Taką, by przy możliwej dla Ciebie do osiągnięcia stopie zwrotu móc co miesiąc otrzymywać zasłużoną nagrodę, czy to w postaci całkowitej wolności finansowej, czy w postaci dodatkowych pieniędzy do wypłaty z pracy na etacie. Kwotę juz musisz określić sam.

To tyle z teorii, zapraszam do komentowania, chętnie przeczytam jakie Ty umieściłbyś w swoim spisie aktywa dające regularne przychody, ale równie chętnie poczytam o aktywach nie dających zysków, lub generujących koszty. Kto wie, może jak już będę miał te 10 mieszkań (hehe), 20 serwisów internetowych generujących porządne zyski i akcje oraz obligacje idące w setki tysięcy złotych, to będę musiał się poradzić swojego własnego bloga, jak je wydawać :)

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (6) do "Jaką powienieneś mieć wartość?"

  1. Garbeeq powiedział(a):

    Faktycznie rozowo…
    Po pierwsze: akcje. Kwota 50000 dajaca sredniomiesiecznie 500zl, czyli 6000zl rocznie, co po uwzglednieniu podatku daje 7407zl. W konsekwencji mamy prawie 15% dywidendy. Poza posiadaniem wlasnej spolki kapitalowej nie spotkalem sie z taka dywidenda (poza anomaliami typu KGHM).
    Po drugie: obligacje. Taka sama kwota i takie samo w efekcie oprocentowanie. Na rynku polskim znam tylko Electusa, ktory placi slone odsetki (rzedu 11%), ale takie obligacje sa raczej klasy ’smieciowej’.
    Po trzecie: SL. 18000zl rocznie odsetek (od ktorych trzeba pozniej zaplacic podatek 19%), ktore daja 36% w skali roku. Poza finansowo.pl nie ma mozliwosci zarobienia takich pieniedzy w Polsce (ustawa antylichwiarska), a i tak, aby pozyczyc tam 50000zl trzeba znalezc pewnie kilkuset pozyczkobiorcow, ktorzy beda splacac dlug. Do tego dochodzi horrendalna ilosc pracy, aby taka kwote zainwestowac, no i na koniec – windykowanie tych nierzetelnych, co znaczaco obniza rentownosc tego biznesu.
    Po czwarte: mieszkania. Tutaj jestesmy najblizej prawdy, choc znalezienie 9 mieszkan inwestycyjnych z kredytem 800zl/m-sc kazde wymaga bardzo wiele wysilku i oczywiscie odpowiedniej zdolnosci kredytowej. Poza tym nalezy przyjac, ze srednio dane mieszkanie stoi puste 2 m-ce w roku w efekcie mamy 9*1500*10/12 = 11250zl minus podatki.

    Podsumowujac: trop dobry, ale trzeba zdjac rozowe okulary…

  2. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Garbeek: gratuluję dociekliwości i znajomości realiów finansowych w Polsce, jednak to co napisałem to tylko PRZYKŁAD. Też znam te realia, jednak gdybym miał się bawić w dokładne podawanie wszystkich kwestii typu podatki, dokładne wysokości dywidend i tym podobne, obawiam się że dla większości artykuł byłby niezrozumiały. Chodziło mi o pokazanie pewnego tropu, a nie przedstaiwenie ze szczegółami jak to jest u mnie (akurat tak nie jest), czy u kogoś innego. No i jeszcze kwestia mojego czasu: napisanie artykułu zajęło mi 2h, gdybym chciał w zrozumiały sposób ująć wszystkie szczegóły, to pewnie zajęłoby mi to ze dwa dni, niestety tyle czasu nie mam.

  3. GarbeeQ powiedział(a):

    Panie Leszku. Czy uwaza Pan, ze pisanie informacji nieprecyzyjnych jest w porządku ? To tak jak z reklamami dot. promocji, gdzie szczegoly podane sa malym druczkiem.
    Nie neguje przykladu. Uwazam, ze pomysl uwolnienia sie z przymusu pracy zarobkowej jest najbardziej chwalebny i przedstawiony przez Pana plan jest realny w ogolnosci, ale nie w szczegolach.
    Jezeli Panska misja jest jednak edukowanie ludzi (a mniemam, ze pisanie bloga do takiej dzialalnosci nalezy), to powinno sie podawac informacje rzetelne.
    Ze swojej strony moge zadeklarowac pomoc przy ‘doszczegolowianiu’ artykulow, jesli Panski czas na to nie pozwoli…

  4. Leszek Maruszczyk powiedział(a):

    Co do informacji nieprecyzyjnych – zgadza się, ale pod warunkiem, że sprzedawałbym jakiś produkt lub usługę, a tak nie jest. Mój blog ma charakter edukacyjny, z tym, że dla mnie edukacja, to nie jest ślepe kopiowanie wzorców z książki / bloga tylko pokazanie pewnego sposobu myślenia i postępowania. Blog ma skłaniać czytelników do MYŚLENIA, najlepiej samodzielnego, ma być tylko impulsem który spowoduje u czytelnika pewne refleksje. Na następny raz postaram się pisać bardziej szczegółowo, dopiszę także, że prezentowane przeze mnie wartości są przykładowymi i nie stanowią konkretnej wskazówki w działaniu.

  5. Nomad powiedział(a):

    Niestety, ale z mojego krótkiego stażu na Finansowo.pl (100 dni) mogę jedynie powiedzieć, że ludzie nie myślą. :) Ludzi też nie liczą.
    Więc taki wpis powoduje często, że po prostu się nakręcają… a potem są kłopoty. W tym wpisie pokazałeś wizję… tak samo jak wizję sprzedaje Microsoft, czy PEKAO S.A w reklamie o pożyczce za 1,86 dziennie.
    Poza wszystkim, po urealnieniu wartości, ten wpis nie miałby większego sensu.
    Niemniej… blog ciekawy, goszczący w moim RSSie :)

  6. implant powiedział(a):

    Moim zdaniem dochód pasywny musi być dużo większy aby można było sobie pozwolić na emeryturę. Poz problemami, o których wspomina Garbeqq należy jeszcze dodać zmiany koniunktury, które w pewnych dłuższych lub krótszych okresach będą powodować wyraźne spadki dochodów z naszych aktywów, nie wspominając już o tym, że mogą one generować straty (np. najemca zdemoluje mieszkanie i trzeba będzie zrobić remont, czy też spółka, której mamy akcje zbankrutuje). Zrezygnowanie z pracy byłoby w takich wypadkach bardzo ryzykowne i te 2000 zł, które miesięcznie zostają i które można by lokować na czarną godzinę nie wystarczą. Dochód pasywny w Twoim przykładzie powinien w okresie dobrej koninkutry oscylować w okolicach 12000 miesięcznie aby można było mówić o spokojnej wegetacji.

Dodaj komentarz