<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Co ma fizyka do OFE?</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2009/10/11/co-ma-fizyka-do-ofe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2009/10/11/co-ma-fizyka-do-ofe/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 19:38:38 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: OFE</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2009/10/11/co-ma-fizyka-do-ofe/#comment-1985</link>
		<dc:creator>OFE</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 18:24:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=4618#comment-1985</guid>
		<description>Z doświadczenia napiszę, że wybierający fundusz emerytalny głównie kierują się rankingami prasowymi. W opinii wielu obywateli naszego kraju to co napisali w gazecie jest prawie święte.
Warto jednak zwrócić uwagę na inny aspekt - OFE to nie tylko wynik inwestycyjny, ale również i bezpieczeństwo. Dlatego dobrze, że są rankingi, ponieważ różnice pomiędzy najlepszymi OFE są nieznaczne, ale ostatni fundusz od najlepszych dzieli już sporo.
Dlatego warto sprawdzać rankingi kilku niezależnych instytucji i samodzielnie dokonywać wyboru. W każdym razie lepiej tak zrobić, niż dać się namówić akwizytorowi, czy np. dać się wylosować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z doświadczenia napiszę, że wybierający fundusz emerytalny głównie kierują się rankingami prasowymi. W opinii wielu obywateli naszego kraju to co napisali w gazecie jest prawie święte.<br />
Warto jednak zwrócić uwagę na inny aspekt &#8211; OFE to nie tylko wynik inwestycyjny, ale również i bezpieczeństwo. Dlatego dobrze, że są rankingi, ponieważ różnice pomiędzy najlepszymi OFE są nieznaczne, ale ostatni fundusz od najlepszych dzieli już sporo.<br />
Dlatego warto sprawdzać rankingi kilku niezależnych instytucji i samodzielnie dokonywać wyboru. W każdym razie lepiej tak zrobić, niż dać się namówić akwizytorowi, czy np. dać się wylosować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leszek Maruszczyk</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2009/10/11/co-ma-fizyka-do-ofe/#comment-851</link>
		<dc:creator>Leszek Maruszczyk</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 12:43:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=4618#comment-851</guid>
		<description>Witam!
Nie twierdzę, że to czy tamto OFE jest lepsze, niemniej kryteria, jakie brane są pod uwagę w rankingach, co najmniej trochę mnie zastanawiają. Weźmy chociaż liczbę klientów - przecież to żaden wyznacznik jakości działania OFE, to jedynie wyznacznik działania sieci sprzedaży danego OFE i jego działu reklamowego. Czy większa ilość członków jest równa jakimkolwiek korzyściom finansowym dla uczestnika? Wątpię. Moim - subiektywnym zdaniem - jedynym wyznacznikiem tego, czy OFE dobrze spełnia swoje zadanie, czy też źle, jest to ile zysków osiąga z powierzonych pieniędzy. W końcu po to OFE są, a nie po to by gromadzić największą liczbę członków, czy konkurować na polu tzw. bezpieczeństwa aktywów (domyślam się, że ta kategoria w jakiś sposób powiązana jest z ilością obligacji Skarbu Państwa w portfelu, generalnie sam mogę sobie zrobić superbezpieczny portfel emerytalny, składający się w 100% z obligacji SP, nie płacąc za to 7% na dzień dobry i nie ponosząc reszty opłat, jak opłata &quot;za zarządzanie&quot; i opłata pobierana przez ZUS za samo przekazanie środków do OFE).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!<br />
Nie twierdzę, że to czy tamto OFE jest lepsze, niemniej kryteria, jakie brane są pod uwagę w rankingach, co najmniej trochę mnie zastanawiają. Weźmy chociaż liczbę klientów &#8211; przecież to żaden wyznacznik jakości działania OFE, to jedynie wyznacznik działania sieci sprzedaży danego OFE i jego działu reklamowego. Czy większa ilość członków jest równa jakimkolwiek korzyściom finansowym dla uczestnika? Wątpię. Moim &#8211; subiektywnym zdaniem &#8211; jedynym wyznacznikiem tego, czy OFE dobrze spełnia swoje zadanie, czy też źle, jest to ile zysków osiąga z powierzonych pieniędzy. W końcu po to OFE są, a nie po to by gromadzić największą liczbę członków, czy konkurować na polu tzw. bezpieczeństwa aktywów (domyślam się, że ta kategoria w jakiś sposób powiązana jest z ilością obligacji Skarbu Państwa w portfelu, generalnie sam mogę sobie zrobić superbezpieczny portfel emerytalny, składający się w 100% z obligacji SP, nie płacąc za to 7% na dzień dobry i nie ponosząc reszty opłat, jak opłata &#8220;za zarządzanie&#8221; i opłata pobierana przez ZUS za samo przekazanie środków do OFE).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Garbeeq</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/leszek-maruszczyk/2009/10/11/co-ma-fizyka-do-ofe/#comment-815</link>
		<dc:creator>Garbeeq</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 10:44:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=4618#comment-815</guid>
		<description>Panie Leszku.
Jak zwykle OFE to temat rzeka i poruszone watki tylko w czesci oddaja realia dzialania tego typu instytucji. Jednakze nie mozna powiedziec jednoznacznie, ze jakies konkretne OFE jest najlepsze, bo to zalezy od przyjetych kryteriow/ram/zalozen (abstrahujac od tego, do czego w ogole takie OFE moze byc przydatne, poza marnotrawieniem aktywow). Relatywizm jest obecny w kazdym aspekcie dzialalnosci czlowieka i wynika wprost z jego natury. Czy tak samo osadzimy czlowieka, ktory ukradl pieniadze komus z chciwosci i tego, ktory zrobil to, aby ratowac swoja rodzine ? Wszystko jest kwestia kontekstu.
Odpowiedz na pierwsze pytanie jest chyba oczywista, ze to klienci posrednio placa za akcje marketingowe (poprzez placone prowizje i oplaty).
Ostatnio mialem okazje uslyszec opinie jednego z zarzadzajacych funduszami inwestycyjnymi w Polsce, ktory przyznal, ze to, iz fundusze nie uzyskuja lepszych wynikow od benchmarku, jest rzecza naturalna i tak powinni byc. Spytalem zatem, dlaczego w Polsce nie ma funduszy indeksowych. Odpowiedz jest prosta: wiekszosc klienteli to klieci bankow, ktore posiadaja najwieksze TFI i nie jest to dla nich zaden interes (zarabiac 0,5% w skali roku zamiast 5%).
Tak samo bardziej oplaca sie zalozyc OFE, ktore prawnie ma zagwarantowana wysokosc prowizji, niz bawic sie w fundusz indeksowy (pracy jest tyle samo, a profity z tego pierwszego wieksze).
Wolny rynek to mit. Nigdzie go nie ma, moze poza Afryka, ale tam raczej podlega to pod teorie Darwina niz Smitha.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Leszku.<br />
Jak zwykle OFE to temat rzeka i poruszone watki tylko w czesci oddaja realia dzialania tego typu instytucji. Jednakze nie mozna powiedziec jednoznacznie, ze jakies konkretne OFE jest najlepsze, bo to zalezy od przyjetych kryteriow/ram/zalozen (abstrahujac od tego, do czego w ogole takie OFE moze byc przydatne, poza marnotrawieniem aktywow). Relatywizm jest obecny w kazdym aspekcie dzialalnosci czlowieka i wynika wprost z jego natury. Czy tak samo osadzimy czlowieka, ktory ukradl pieniadze komus z chciwosci i tego, ktory zrobil to, aby ratowac swoja rodzine ? Wszystko jest kwestia kontekstu.<br />
Odpowiedz na pierwsze pytanie jest chyba oczywista, ze to klienci posrednio placa za akcje marketingowe (poprzez placone prowizje i oplaty).<br />
Ostatnio mialem okazje uslyszec opinie jednego z zarzadzajacych funduszami inwestycyjnymi w Polsce, ktory przyznal, ze to, iz fundusze nie uzyskuja lepszych wynikow od benchmarku, jest rzecza naturalna i tak powinni byc. Spytalem zatem, dlaczego w Polsce nie ma funduszy indeksowych. Odpowiedz jest prosta: wiekszosc klienteli to klieci bankow, ktore posiadaja najwieksze TFI i nie jest to dla nich zaden interes (zarabiac 0,5% w skali roku zamiast 5%).<br />
Tak samo bardziej oplaca sie zalozyc OFE, ktore prawnie ma zagwarantowana wysokosc prowizji, niz bawic sie w fundusz indeksowy (pracy jest tyle samo, a profity z tego pierwszego wieksze).<br />
Wolny rynek to mit. Nigdzie go nie ma, moze poza Afryka, ale tam raczej podlega to pod teorie Darwina niz Smitha.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

