Czy jest sens inwestować małe pieniądze – oceń sam, najlepiej po lekturze poprzedniej części. Oczywiście, życzę tobie i Sobie, byśmy mogli cały czas inwestować duże pieniądze, jednak zdaję sobie sprawę, że na początku (siebie oceniam także jako początkujacego) nie jest tak różowo. W każdym razie, przy małych kwotach inwestycji łatwiej mozna osiągnąć na prawdę wysokie stopy zwrotu, więc duża ilość potencjalnie bardzo zyskownych małych inwestycji może Ci w efekcie dać spory zysk.
Poniżej przedstawiam swoją listę małych inwestycji wraz z przedziałami kwotowymi.
Nie oznacza to, że mając konkretnej wielkości nadwyżke finansową – musisz wybrać inwestycję z danego przedziału kwotowego. Możesz oczywiście – mając nieco więcej pieniędzy – wybrać coś mniej kapitałochłonnego.
Od kilku groszy do 2 PLN
W takim przypadku nie zostaje nic, jak tylko rachunek oszczędnosciowy. Zyski są na prawdę małe, toteż rachunek oszczędnościowy lepiej jest potraktować jako antyinflacyjny zbiornik na kasę z przeznaczeniem na coś większego. Kluczowe jest, żeby nie marnować żadnej złotówki, której nie potrzebujesz na bieżącą konsumpcję, przypominam Scotta Bauera, który dziennie wpłacał sobie zaledwie jednego dolara i skończył w efekcie jako milioner.
Kilka złotych
Przy kwotach będacych wielokrotnością 2 zł możesz porozglądać się za monetami ze stopu Nordic Gold. Zdarza się, że po kilku – kilkunastu latach takie monety osiągają kilkaset procent stopy zwrotu, ważne żeby były odpowiednio utrzymane (nie zaśniedziałe). Osiągnięcie w kilka lat na monecie stopy zwrotu w wysokości 100 – 200%, czyli ceny sprzedaży 4-6 PLN raczej nie należy do rzadkości. Dość sporym w stosunku do ceny monety kosztem jest konieczność przechowywania ich w tzw. kapslu – plastikowym, okrągłym pojemniczku zabezpieczającym przed zaśniedzeniem. Sprzedaż monet Nordic Gold nie stanowi najmniejszego problemu, zwłaszcza na allegro.pl lub na tańszej alternatywie – swistak.pl
Kilkanaście złotych
Nadal obowiązują wszystkie wcześniejsze sposoby, ponadto otwiera się mozliwośc inwestowania alternatywnego – inwestycji w znaczki. Najlepsze stopy zwrotu są na znaczkach posiadających jakąś unikatową cechę. Przykładem może być emisja znaczków zawierających na nadruku jakiś błąd, bądź wydrukowanych nie na papierze, a na przykład na tkaninie. Wadą inwestycji w znaczki jest mała płynność, trzeba dość sporo się naszukać, by znaleźć nabywcę. Myślę jednak, że z czasem rynek się rozwinie i będzie coraz łatwiej sprzedać kolekcje.
50 – 100 złotych
Tutaj już możliwości jest na prawdę sporo, kilka z nich:
- fundusz inwestycyjny – dzieki niemu możesz osiągać zyski w krajach BRIC, na giełdzie Polskiej, czy jakiejkolwiek innej. Takie fundusze oferowane są chociażby w mBanku (nie wszystkie), masz możliwość zainwestowania w akcje któregoś kraju (dywersyfikacja geograficzna), bądź w jakiś pojedynczy sektor (infrastruktura, finanse itp.), albo w konkretną klasę aktywów (fundusze opierające wyceny jednostek o ceny złota, surowców, akcji, obligacji). Wada, to wysokie opłaty za “zarządzanie”, plus, to właściwie pewna możliwość upłynnienia inwestycji w dowolnym czasie.
- pożyczki społecznościowe – przy 50 PLN możesz inwestować na finansowo.pl lub na kokos.pl. Oprocentowanie na kokos.pl w skali roku jest w pobliżu 20%, z kolei finansowo.pl daje możliwość pożyczania dla tzw. bonusa oferowanego przez pożyczkodawcę. Dla przykładu – pożyczasz 50 PLN na 7 dni, pożyczkobiorca zaoferował Ci 1 PLN bonusa plus odsetki, po siedmiu dniach otrzymujesz z powrotem 51 zł. Stopa zwrotu w przykładzie wyniesie 104% w skali roku, jednak na finansowo.pl ryzyko zaprzestania spłaty jest znacznie większe niż na kokos.pl. Jeśli chciałbyś inwestować na finansowo.pl, to najpierw zorientuj się w swoim urzędzie skarbowym, jak rozliczać podatek z takich operacji finansowych. W przeciwnym wypadku możesz popaść w poważne tarapaty – zadarcie z fiskusem, to nie przelewki.
- Srebrne sztabki – można je nabyć w różnej wadze, zatem i w różnej cenie. Zasadą jest, że im większa wagowo sztabka, tym mniejsza jest prowizja dla sprzedawcy i odwrotnie. Niestety, nawet kupując sztabkę 1 kg marża sprzedawcy jest wysoka. Tutaj nie chcę się wypowiadać co do konkretnych zysków bądź strat, oczywiście jest możliwość osiągnięcia zarówno jednych jak i drugich, ze sprzedażą sztabek tez zazwyczaj nie ma problemu.
- Srebrne monety – wydawane z jakichś ważnych okazji. Ich wartość zawiera się w wartości samego srebra i w wartości kolekcjonerskiej. Tutaj podobnie jak przy znaczkach – im bardziej nietypowa moneta, tym większe szanse na duży zysk. Nietypowość może kryć się w ciekawym malunku na monecie, hologramie, czy jakimś kamyku (cyrkonia, kryształ Svarovskiego). Na przykłąd bardzo zyskowna była moneta z serii “Polscy podróżnicy i badacze”, “Arctowski i Dobrowolski”, cena emisyjna chyba koło 70 PLN, w ciągu kilku tygodni na allegro.pl cena osiągnęła 450 PLN i nie brakowało chętnych. Moneta była na prawdę piękna i żal było się z nią rozstawać. O monetach może opowiem bardziej szczegółowo przy innej okazji.
- Książka – może Cię to zdziwi, ale przy małej ilości kasy trefiona pozycja może na prawdę wiele zmienić w twoim życiu na plus (sam jestem tego przykładem). W zasadzie możesz kupić za mniej niż 50 PLN jakiegoś ebooka, zwłaszcza w temacie inwestowania i budżetu domowego wiele tanich pozycji można znaleźć w wydawnictwie Złote Myśli. Styl może nie jest najwyższego poziomu, ale trudno odmówić tym ebookom dostarczenia na prawdę praktycznej wiedzy. Jeśli natomiast zależy Ci na dobrym stylu, to raczej kup sobie jakąś powieść lub kryminał znanego autora – tez osiągniesz korzyści (chociażby większy zasób słów). Z książek papierowych też możesz wiele skorzystać – często w niektórych publikacjach są gotowe sposoby na zmianę swojej pozycji materialnej, sposoby “na już”.
To tyle odnośnie konkretnych sposobów. Możesz wybrać coś dla siebie, nawet jeśli masz większe nadwyżki finansowe. w końcu dobra dywersyfikacja i podział na aktywa “papierowe” (akcje i fundusze akcji, obligacje, rachunki oprocentowane) i rzeczowe (monety i znaczki) nikomu chyba jeszcze nie zaszkodziły.
Jeśli miałbym wybrać z tych wymienionych pozycji tylko tę jedną – moim zdaniem najważniejszą, to odpowiedzialbym: książka. Dobra książka (poradnik) nie musi być nudna, a może Cię nauczyć równie dużo, co nudne szkolne książki (a może nawet więcej, bo poradniki są pisane zazwyczaj przez praktyków, a nie teoretyków, przez to i łatwiej jest je zrozumiec). W końcu – tak jak pisałem w pierwszej części – kilkaset procent stopy zwrotu z inwestycji kilkuzłotowej niewiele zmieni w twoim życiu, chyba że masz takich małych inwestycji na prawdę dużo. Książka natomiast- nawet jedna, ale dobra - może na zawsze zmienić Ci życie.
Pozdrawiam.

