Miało być tak pięknie: umowa międzypokoleniowa miała być stopniowo zastępowana, emerytury miały być finansowane z oszczędności i inwestycji, niestety nad tym scenariuszem zbierają się czarne chmury. W poprzednim wpisie sugerowałem, że jednak ci, którzy umieją liczyć, powinni w sprawie emerytury liczyć na siebie. Co za tym idzie: powinni oszczędzać i inwestować osobiście, nie licząc na zbyt wiele z systemu emerytalnego.
O oszczędzaniu i inwestowaniu w papiery wartościowe w polskiej blogosferze napisano już kilometry słów, więc ja sobie w tej chwili daruję. Nie ma zresztą pewności, że giełda będzie najlepszym rozwiązaniem. Reformy emerytalne w wielu krajach spowodowały, że na giełdy zaczęła napływać dosyć duża ilość pieniędzy, co przełożyło się na wzrosty kursów akcji. W obecnej sytuacji prawdopodobne jest, że pieniądze nie będą już na giełdy napływały tak szerokim strumieniem. Jak to wpłynie na kursy akcji nie muszę chyba pisać?
Taki scenariusz może, ale nie musi się sprawdzić, czego Nam wszystkim życzę. Natomiast, żeby czuć się bezpieczniej, można skorzystać z innych – “niepapierowych” możliwości zapewnienia sobie dostatniej emerytury:
Czytaj dalszą część »