Specjalna ramka z aktualnym kursem franka szwajcarskiego na głównej stronie Pulsu Biznesu, artykuły na głównej stronie Gazeta.pl – ekspozycja polskiego rynku kredytów hipotecznych wkroczyła do ‘mainstreamu’. Czy problem rzeczywiście jest poważny?
Kurs franka szwajcarskiego zbliża się do poziomu 3,5 zł. To około 50% powyżej średnich poziomów z lat 2007-2008. Tymczasem dane z Biura Informacji kredytowej wskazują, że odsetek zagrożonych kredytów (opóźnienie w spłacie przekraczające 30 dni) wśród walutowych kredytów hipotecznych wynosi 1,5%. Analogiczny wskaźnik dla kredytów złotówkowych wynosi 2,2%.
Jak informuje Puls Biznesu, nawet kredyty walutowe z 2008 roku (średni kurs CHF na poziomie 2,2 zł) mają bardzo niski wskaźnik zagrożonych kredytów – 1,8%, przy wskaźniku dla kredytów złotówkowych z tego okresu na poziomie 3,3%.
Na razie, nawet przy kursie CHF w okolicach 3,5 zł nie ma więc problemu ze spłacalnością kredytów we frankach szwajcarskich. Bartosz Pawłowski z BNP Paribas podkreślił, że Polacy okazali się bardzo zdyscyplinowanymi kredytobiorcami hipotecznymi. Dodał jednak: problem polega na tym, że kredytobiorcom nie zostaje zbyt wiele pieniędzy na inne wydatki. To całkiem rozsądna uwaga. Nawet jeśli nie zobaczymy masowych problemów ze spłacalnością kredytów to wzrost rat kredytowych to 10%,20% czy 30% wzrost wysokości rat kredytowych będzie negatywnie oddziaływać na wydatki konsumpcyjne.
Czytaj dalszą część »