Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Gospodarka

‘Demograficzny miecz’ wisi nad rynkiem akcyjnym w USA?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 23.08.2011 | Komentarze (23) »

Trendy demograficzne mają bardzo duży wpływ na sytuację gospodarczą państw. To demografia decyduje o zmianie wielkości siły roboczej – co ma bezpośrednie przełożenie na tempo wzrostu gospodarczego. Struktura wiekowa populacji decyduje też o produktywności gospodarki. Im większy jest w populacji odsetek osób w wieku produkcyjnym tym bardziej efektywna jest gospodarka. Odwrotnie wpływa na gospodarkę duży odsetek osób, które wiek produkcyjny mają przed sobą lub za sobą – a teraz ‘są utrzymywane’ przez osoby aktywne zawodowo. Wydaje się oczywistym, że przez wpływ na tempo zmiany PKB trendy demograficzne oddziałują na rynek akcyjny.

Dwaj analitycy Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco zwrócili uwagę na jeszcze kanał, którym trendy demograficzne mogą wpływać na rynki kapitałowe. Zheng Liu i Mark  Spiegel wskazali, że w pewnym okresie życia (gromadząc oszczędności na emeryturę) ludzie akumulują aktywa finansowe, w tym akcje, a w innym (wydając oszczędności na emeryturze) ludzie redukują zaangażowanie w aktywa finansowe oraz zmieniają ich alokację na korzyść aktywów o mniejszej zmienności.

Akumulowanie aktywów finansowych osiąga szczyt w wieku średnim. Redukowanie zaangażowania w aktywa finansowe ma miejsce w wieku emerytalnym. To o tyle istotne, że ten mechanizm dotyczy praktycznie wszystkich państw rozwiniętych. Także tych, w których ludzie akumulują aktywa finansowe za pośrednictwem funduszy emerytalnych. Co więcej, także większość państw rozwiniętych wkracza w okres przechodzenia na emeryturę powojennego wyżu. Dzieci powojennego wyżu demograficznego, urodzone w latach 1946-1964, nazywane są w USA baby boomers.

Liu  i Spiegel wykazali, że występuje istotna korelacja pomiędzy stosunkiem populacji w wieku średnim (40-49 lat) a populacji w wieku starszym (60-69 lat) a wyceną aktywów na rynku akcyjnym (wskaźnikiem cena/zysk, P/E, dla indeksu S&P 500). W statystycznym sensie, w okresie 1954-2010 aż 61% zmian wskaźnika P/E indeksu S&P 500 można wyjaśnić zmianami struktury wiekowej populacji w USA:

Za Liu i Spiegel

Za Liu i Spiegel

Liu i Spiegel, na podstawie danych historycznych i prognoz demograficznych przygotowali więc prognozę wskaźnika P/E dla indeksu S&P 500 na najbliższe dwie dekady. Zdaniem badaczy może on spaść z około 15 obecnie do nieco ponad 8,4 w roku 2025 i odbić do poziomu 9,14 w 2029 roku:

Czytaj dalszą część »

Oligarchia finansowa otrzymała 1,2 biliona dolarów od FED

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 22.08.2011 | Komentarze (92) »

Przez dwa lata Ben Bernanke i kierowany przez niego FED robili wszystko by nie ujawnić wysokości pomocy, którą od FED otrzymały instytucje finansowe. Potrzeba było ustawy Kongresu i wyroku sądu by zmusić FED bo ujawnienia beneficjentów pomocy finansowej i jej wielkości.

Bloomberg opublikował dziś artykuł, w którym podsumował wartość nadzwyczajnej pomocy FED w szczytowym okresie kryzysu finansowego. Piątego grudnia 2008 roku FED, w ramach siedmiu różnych programów pomocowych, pożyczył korporacjom finansowym 1,2 biliona dolarów. To:

  • mniej więcej tyle ile wynosi łączny dług hipoteczny wszystkich 6,5 mln Amerykanów, którzy mają obecnie problemy z obsługą swoich kredytów
  • więcej niż łączne zyski wszystkich objętych gwarancją FDIC amerykańskich banków w całej pierwszej dekadzie XXI wieku
  • 25 razy więcej niż szczytowy poziom pomocy FED po zamachu na WTC

W szczytowym okresie, różnym dla poszczególnych firm:

  • Morgan Stanley pożyczał z FED 107 mld USD
  • Citigroup pożyczał z FED 99,5 mld USD
  • Bank of America pożyczał z FED 91 mld USD

Lista największych beneficjentów pomocy FED, wśród których bardzo dużo jest banków europejskich (stanowią połowę z 30 największych beneficjentów pomocy FED) znajduje się poniżej. Pełna lista dostępna jest na stronie Bloomberga.

Za Bloomberg

Za Bloomberg

Bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że bez publicznej pomocy FED, w postaci przekraczających bilion dolarów pożyczek, globalny system finansowy straciłby płynność, załamał się a majątek zgromadzony przez oligarchię finansową w znakomitej większości przestałby istnieć. Wall Street przetrwało tylko dzięki pomocy FED.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 21.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 21.08.2011 | Komentarze (34) »

Niedzielne ‘do przeczytania’ to w dużym stopniu ‘do oglądnięcia’:

Jon Stewart po raz kolejny w wysokiej formie: tym razem relacjonuje z frontu wojny klasowej w USA. Gdzie można znaleźć ekstra dochody rządu potrzebne do zmniejszenia deficytu? Wśród najbiedniejszych 50% Amerykanów czy najbogatszych 2% Amerykanów?

Przerażający artykuł o tym jak funkcjonuje dziennikarstwo finansowe w Polsce: na jubileuszowej gali STU Ergo Hestii bawiło się sporo dziennikarzy finansowych. Wśród nich był zastępca redaktora naczelnego Pulsu Biznesu. W czasie imprezy w klubie postanowił zrobić dowcip dziennikarzowi Parkietu. Zadzwonił do niego (w środku nocy), podał się za prezesa Hestii i poinformował o ‘swoim’ odwołaniu w wiadomości zostawionej na poczcie głosowej. Rano informacja o odwołaniu prezesa Hestii pojawiła się na stronach Rzeczpospolitej. Okazało się, że dziennikarz Parkietu nie podjął najmniejszej nawet próby zweryfikowania informacji. Został zwolniony. Zastępca redaktora naczelnego Pulsu Biznesu został upomniany

Wykład Tylera Cowena, w ramach TEDx, o Wielkiej Stagnacji, czyli o spowolnieniu tempa postępu technologicznego i wzrostu dobrobytu społeczeństwa od połowy lat 70’ XX wieku.

Czytaj dalszą część »

Jak rynki reagują na Philadelphia FED Index?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 19.08.2011 | Komentarze (48) »

Zdaniem rynkowych komentatorów, jednym z powodów wczorajszej przeceny akcji w USA (S&P 500 stracił wczoraj 4,5%) był zaskakujący i bardzo niski odczyt wskaźnika aktywności biznesu, który tworzy i publikuje Philadelphia Federal Reserve Bank.

Philadelphia FED Index mierzy wskaźnik aktywności biznesowej w przemyśle w trzecim okręgu FED. Indeks powstaje poprzez ankiety rozsyłane do przedsiębiorców, którzy dobrowolnie odpowiadają na pytania dotycząc zmian koniunktury w otoczeniu swojego biznesu. Poziom indeksu powyżej 0 oznacza wzrost gospodarczy a poziom poniżej 0 oznacza kurczenie się działalności gospodarczej.

Wczoraj opublikowano wyniki indeksu za sierpień. Philadelphia FED Index wyniósł -30,7, przy odczycie w poprzednim miesiącu na poziomie 3,2 i prognozie analityków na poziomie 3,7. To się nazywa pomyłka prognostycznego konsensusu! Poziom -30,7 jest najniższy od marca 2009. Na poniższym wykresie możecie zobaczyć zmiany indeksu filadelfijskiego FED w ostatnich czterdziestu latach:

Za Stooq

Za Stooq

Znany czytelnikom bloga, Darkh, opublikował na forum iFutures analizę statystyczną łączącą wskaźniki Philadelphia FED Index i indeksu akcyjnego S&P 500. Darkh zbadał co się działo z indeksem S&P 500 po tym jak publikowano odczyt Philadelphia FED Index poniżej poziomu -30. W ostatnich 40 latach zanotowano 20  takich przypadków.

Na poniższym wykresie pokazano stopę zwrotu oraz procent przypadków pozytywnej stopy zwrotu indeksu S&P 500 w 12 kolejnych miesiącach po odczycie Philadelphia FED Index poniżej poziomu -30. Fascynujące wyniki.

Czytaj dalszą część »

Ustawa antyspreadowa ratunkiem dla zadłużonych we franku

Opublikowane przez Analitycy iFIN24 w kategorii Gospodarka dnia 18.08.2011 | Komentarze (2) »

spready obrazek

Klika dni temu prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę antyspreadową umożliwiającą kredytobiorcom zadłużonym we franku, euro czy dolarze spłatę rat kredytu bezpośrednio w tych walutach. Jest to dobra wiadomość dla blisko 700 tys. Polaków mających kredyt we frankach, którzy do tej pory ponosili dodatkowe koszty z powodu stosowania przez banki zbyt wysokich spreadów. Banki mogą bowiem dowolnie ustalać wielkość spreadów, co przy obecnym wysokim kursie franka szwajcarskiego często wykorzystywały dodatkowo je podwyższając. Przykładowo, średni spread w bankach 3 stycznia wynosił 22 grosze, natomiast obecnie wzrósł do poziomu aż 27 groszy. Taki wzrost przekłada się na znacznie wyższe raty kredytu czyli większe obciążenie dla domowego budżetu.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 16.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 16.08.2011 | Komentarze (42) »

Dodatkowa porcja linków, które zebrałem w czasie przedłużonego weekendu:

Warren Buffett w niezwykle szeroko komentowanym artykule (op-ed) w New York Times ‘domaga się’ podniesienia podatków dla najbogatszych. Po raz kolejny podaje przy tym przykład siebie i pracowników swojego biura. Buffett zapłacił w ubiegłym roku prawie 7 mln USD podatków osobistych (payroll tax i podatek dochodowy). Operował przy efektywnej stawce podatkowej na poziomie 17,4%. Efektywna stawka podatkowa pozostałych dwudziestu pracowników biura wynosiła od 33% do 41%, przy przeciętnej na poziomie 36%. Buffett podaje także przykład efektywnej stawki podatkowej płaconej przez 400 najbogatszych Amerykanów, o której już pisałem na blogu.

Zaciekawiła mnie reakcja na artykuł Buffetta. Wielu przeciwnych Buffettowi komentatorów zdolnych było jedynie wydukać, że jeśli Buffett chce wyższych podatków to niech po prostu przekaże część swoich pieniędzy rządowi. Trudno o bardziej idiotyczny argument. Nikt przecież nie domaga się od ludzi postulujących obcięcie wydatków rządowych by po prostu zrezygnowali z należnych im świadczeń zdrowotnych czy emerytalnych.

Na blogu Big Picture opublikowano bardzo interesujące zestawienie opinii ekspertów z ostatnich kilku lat. Polecam przede wszystkim sprawdzenie co mówił Paul Krugman.

Felix Salmon kontynuuje porównywanie rynku akcyjnego do rynku obligacji za pomocą rentowności obligacji i odwróconego wskaźnika cena/zysk rynku akcyjnej (wskaźnik C/Z na poziomie 20 sugeruje ‘rentowność rynku akcyjnego na poziomie 5%). Tym razem porównuje indeks S&P 500 do obligacji korporacyjnych o ratingu BAA.

Interesujące zestawienie stworzone przez JP Morgan, które pokazuje stopę zwrotu po ‘gwałtownych, szybkich przecenach’ na indeksie S&P 500. Gwałtowne, szybkie przeceny zdefiniowano jako spadek o co najmniej 15% w czasie krótszym niż 15 dni. Stopę zwrotu liczono od poziomu -15%. Zidentyfikowano 11 takich przypadków w ostatnich 80 latach. W czterech przypadkach w okresie 12 miesięcy po przecenie wystąpiła recesja.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 14.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie, Polityka dnia 14.08.2011 | Komentarze (6) »

Porcja linków na niedzielę:

CXO Advisory Group przeprowadził proste badania statystyczne zależności pomiędzy deficytem budżetowym w USA a stopą zwrotu indeksu Dow Jones (DJIA). Tak wygląda wykres korelacji pomiędzy wysokością deficytu budżetowego (jako procent PKB) a stopą zwrotu DJIA w tym samym roku:

Za CXO

Za CXO

Jak widać, wysokość deficytu budżetowego wyjaśnia zaledwie znikomą cześć zmienności stóp zwrotu DJIA. Sporo kontrowersji może wzbudzić poniższe zestawienie pokazujące przeciętne stopy zwrotu DJIA w roku deficytu i rok po deficycie dla poszczególnych kwartyli deficytów (od największych deficytów po najmniejsze deficyty/nadwyżki budżetowe):

DJIA i deficyt budzetowy - kwartyle

Za CXO

Wyniki I kwartyla ‘tworzone są’ w dużym stopniu przez lata 1933 i 1942-1945. Bez tych lat przeciętne stopy zwrotu spadają do 8,7% w rok deficytu i 9,5% w roku następnym. Tym niemniej wyraźnie widać, że inwestorzy na rynku akcyjnym nie reagują negatywnie na wysokie deficyty budżetowe.

Steven Pearlstein w Washington Post o tym, że sponsorowany przez korporacyjną Amerykę ruch antyrządowy znany pod nazwą Tea Party wymyka się spod kontroli jego pomysłodawców i zagraża ekonomicznej stabilności USA.

Interesująca teoria spiskowa dotycząca obcięcia ratingu USA przez Standard & Poor’. Matt Stoller sugeruje, że ten ‘wybryk’ agencji ratingowej ma zapewnić pretekst politykom w Waszyngtonie do przeprowadzenia gruntownych cięć w popularnych programach społecznych, przede wszystkim Social Security and Medicare.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 13.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 13.08.2011 | Komentarze (11) »

Porcja linków na sobotę:

Wspomniane wczoraj badania Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco, z których wynika, że w cenie przeciętnego produktu ‘made in China’ sprzedawanego w USA około 55% stanowią usługi dodane już w USA. Analitycy policzyli także, że aż 88,5% wydatków konsumenckich Amerykanów przypada na produkty ‘made in USA’. Wynika to z faktu, że 2/3 wydatków konsumenckich stanowią wydatki na usługi, które ze swej natury są lokalne. W przypadku produktów, towary ‘made in USA’ stanowią około 2/3 wszystkich towarów konsumowanych przez Amerykanów. Produkty ‘made in China’ stanowią 2,7% wydatków konsumenckich Amerykanów.

Oczywiście, część produktów ‘made in USA’ tworzona jest importowanych półproduktów czy usług. Łączny udział importu w wydatkach konsumenckich w USA wynosi 13,9%. Przyznam szczerze, że trochę poniżej moich intuicyjnych oczekiwań. Poniższy wykres podsumowuje wspomniane badania:

Za Bank Rezerwy Federalnej w San Francisco

Za Bank Rezerwy Federalnej w San Francisco

Świetny tekst jednego z wiodących naukowców w ekonomii behawioralnej o etyce studentów. Dan Ariely pokazuje jak proste odwołanie do zasad etycznych możne wzmocnić uczciwość studentów. W eksperymencie do uczestników kursu, który prowadził Ariely rozesłano e-mail z odnośnikiem do pytań z testu z ubiegłego roku. W połowie e-mailów zawarto sugestię, że poznanie pytań z ubiegłego roku może łamać zasady Kodeksu Etycznego uniwersytetu. Co się okazało? Wśród adresatów e-maila z przypomnieniem o etyce 41% kliknęło na odnośnik. Wśród osób, którym nie przypomniano o Kodeksie Etycznym wskaźnik ten wyniósł 69%. Zastanawiam się czy metoda zadziałałaby na maturzystach w Polsce.

Ariely zwraca też uwagę na inne zjawisko z dziedziny ekonomii behawioralnej i etyki. Ludzie mają skłonność do zawyżonych oczekiwań nieuczciwego postępowania innych ludzi. Na kursie, który prowadził Ariely studenci oceniali (w anonimowej ankiecie), że oszukiwało 30%-45% studentów. W tej samej anonimowej ankiecie tylko kilku przyznało się do oszukiwania. Nie przywiązywałbym wagę do tych ostatnich danych ponieważ ludzie oszukują nawet w anonimowych ankietach, w których pyta się o negatywne cechy czy zachowania. Ariely ocenia na podstawie wyników egzaminu, że wskaźnik oszukujących musiał być dużo niższy. Ta dywergencja pomiędzy percepcją nieuczciwości a jej realnym poziomem ma duże znaczenie ponieważ im mocniejsze jest nasze przekonanie, że ‘inni oszukują’ tym większa skłonność by samemu oszukiwać.

Czytaj dalszą część »

Globalizacja na przykładzie iPoda i iPhona

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 12.08.2011 | Komentarze (6) »

Kilka tygodni temu zwróciłem uwagę na interesujące badania nad łańcuchem wartości iPoda oraz miejscami pracy stworzonymi przy projektowaniu, produkcji, marketingu i dystrybucji tego urządzenia. Analizę przeprowadzili Greg Linden, Jason Dedrick i Kenneth Kraemer.

Z analizy wynikało, że z około 41 200 miejsc pracy stworzonych przez iPoda:

  • 19 200 związanych jest z produkcją
  • 12 600 związanych jest ze sprzedażą detaliczną i dystrybucją (pracownicy niewykwalifikowani)
  • 9 400 związanych jest z projektowaniem, logistyką i marketingiem (inżynierowie i inni specjaliści)

Poniższa tabela przedstawia podział miejsc pracy ze względu na kategorię i państwa, w których zostały utworzone:

Za Greg Linden, Jason Dedrick i Kenneth Kraemer

Za Greg Linden, Jason Dedrick i Kenneth Kraemer

Dokładniejszy podział miejsc pracy, ze względu na ich miejsce w łańcuchu wartości iPoda przedstawia poniższa tabela:

Za Greg Linden, Jason Dedrick i Kenneth Kraemer

Za Greg Linden, Jason Dedrick i Kenneth Kraemer

Niedawno, Daily Chart, opublikował infografikę przedstawiającą producentów poszczególnych części iPhona 4:

Czytaj dalszą część »

Zagadka pierwszej sesji po utracie przez USA ratingu AAA

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 08.08.2011 | Komentarze (54) »

W piątek, po zakończeniu sesji giełdowej w USA Standard & Poor’s obciął rating kredytowy USA z AAA do AA+ i pozostawił perspektywę negatywną.

Na agencję ratingową posypały się gromy. Słusznie przypominano rolę agencji ratingowych w wykreowaniu bańki kredytowej, której przebicie spowodowało kryzys finansowy w 2008 roku. Z drugiej strony, największym zarzutem wobec agencji ratingowych było właśnie lekceważenie ryzyka finansowego i nonszalanckie przyznawanie ratingów AAA aktywom, który nie były pozbawione ryzyka.

Zwraca się także uwagę, że USA jako emitent waluty rezerwowej świata zawsze może ‘wydrukować’ swój dług a więc de facto zawsze może uniknąć bankructwa. Rzecz w tym, że głównym powodem, dla którego obciął rating kredytowy USA była sytuacja polityczna, która zdaniem agencji może doprowadzić do ‘niewymuszonego’ zdarzenia kredytowego.

W każdym razie, w poniedziałek główne globalne rynki (w sobotę i w niedzielę handlowano jedynie na Bliskim Wschodzie) miały okazję zareagować na obcięcie przez Standard & Poor’s (dwie pozostałe agencje, Fitch i Moody’s podtrzymują najwyższy możliwy rating amerykańskiego długu publicznego). Co się stało?

Amerykańskie rynki akcyjne zanurkowały. S&P 500 stracił 6,7%. Indeks małych spółek Russell 2000 stracił ponad 9%.

Natomiast spadła rentowność amerykańskich obligacji. Rentowność 10 letnich obligacji, których rating dopiero co obcięto, spadła o 22 punkty bazowe do 2,33%. Rentowność obligacji dwuletnich spadła do 0,26%. Innymi słowy, amerykański dług rządowy okazał się bezpieczną przystanią gdy zaniepokojeni obcięciem ratingu dla amerykańskiego długu rządowego inwestorzy odwrócili się od ryzykownych aktywów.

Za FinViz

Za FinViz

Zastanówcie się więc, czy w dzisiejszym zachowaniu rynków rzeczywiście chodziło o obcięcie ratingu USA?

Strona 3 z 43«12345»102030...Ostatnia »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player