Sprawę katastrofy ekologicznej w Zatoce Meksykańskiej można przedstawić na wiele sposobów. Dziś, chciałbym pokazać wyciek ropy na platformie Deepwater Horizon jako przykład HILPE – high impact, low probability event, wydarzenia o niskim prawdopodobieństwie i ogromnych skutkach.
Otóż, istnieją przesłanki wskazujące, że wyciekowi ropy mógłby zapobiec wyłącznik akustyczny, który w razie katastrofy jest w stanie zdalnie zamknąć przepływ ropy w szybie. Taki wyłącznik kosztuje około $500 000. Tyle pieniędzy oszczędził BP.
Od czasu katastrofy kapitalizacja rynkowa zmniejszyła się o około $90-$100 mld, rentowności obligacji BP osiągają poziom śmieciowy, ceny rocznych CDS osiągnęły dziś poziom 734 punktów, pojawiają się pierwsze analizy wskazujące na kilkadziesiąt miliardów USD kosztów, które BP ma ponieść z związku z katastrofą, Matt Simmons sugeruje, że BP w okresie kilku najbliższych tygodni ogłosi upadłość.
Dziś wiemy, że BP podjęło złą decyzję. Można ją rozpatrzeć w kategoriach inwestycyjnych: strata/zysk. W tym konkretnym przypadku stosunek ten wynosi około 200 00 do 1. Mam nadzieję, że nikt z czytelników nie operuje w swoich inwestycjach przy podobnym stosunku strata/zysk.
Z HILPE są dwa kluczowe problemy. Po pierwsze, ludzki umysł ma skłonność do ignorowania scenariuszy o małym prawdopodobieństwie, zarówno w sferze intelektualnej jak w sferze praktycznych działań. Klasycznym przykładem, są wyśmiewane przez przeróżnych absolwentów Uniwersytetu Youtube badania nad orbitami komet i meteorytów. Zderzenie tych ciał z Ziemią jest bardzo małe prawdopodobne. Koszty takiego wydarzenia, na przykład zniszczenie cywilizacji ludzkiej, sprawiają jednak, że stosunek koszty/zyski takich programów badawczych są zupełnie racjonalne.
Drugim problemem jest to, że wolny rynek, czy raczej system gospodarczy uchodzący obecnie za wolny rynek, nie stwarza impulsów do racjonalnego traktowania HILPE, to jest traktowania ich zgodnie z rachunkiem koszty/zyski (w znaczeniu: straty, których się uniknie) pomnożone przez prawdopodobieństwo a nie koszty/prawdopodobieństwo. To przecież logika ‘imperatywu kwartalnych wyników finansowych’ sprawiła, że BP podjął takie a nie inne decyzje. Tym bardziej, że inni operatorzy platform wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej używają akustycznych wyłączników.
Znaczenie tego problemu dla dyskusji o polityce regulacyjnej, a więc dla polityki gospodarczej najlepiej przedstawił Kenneth Rogoff, który napisał: Podstawowe problemy złożonych systemów, technologii i regulacji rozciągają się na wiele sfer nowoczesnego życia. Nanotechnologia i zdolność do tworzenia sztucznego życia niosą ze sobą olbrzymi potencjał dla ludzkości oferując nowe materiały, lekarstwa i techniki medyczne. Jednak, w przypadku tych wszystkich fascynujących technologii jest niewiarygodnie trudno znaleźć równowagę pomiędzy oferowanymi przez nie innowacjami a niewielkim ryzykiem bardzo dużych katastrof, które mogą się z nimi wiązać.
Ekonomia uczy nas, że gdy istnieje duża niepewność co do prawdopodobieństwa katastrofy to poleganie na mechanizmie cenowym w celu wygenerowania właściwych bodźców może być niebezpieczne. Niestety, ekonomiści wiedzą jeszcze mniej o tym jak stworzyć reżim regulacyjny dla złożonych systemów z permanentnie ewoluującym ryzykiem, jak stworzyć elastyczne instytucje regulacyjne. Dopóki to zagadnienie nie zostanie lepiej zrozumiane, będziemy skazani na życie w świecie, w którym regulacje są albo zbyt ostre albo zbyt łagodne.
Czytaj dalszą część »