Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Gospodarka

Wyjaśniam ‘iskrę geniuszu’ w reformie emerytalnej TFRB

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 02.02.2011 | Komentarze (43) »

Nie gaśnie dyskusja wokół reformy emerytalnej Tuska, Fedak, Rostowskiego i Boni. Swoją opinię o reformie wyraziłem kilka tygodni temu. Napisałem: rząd ‘majstruje’ przy ważnym systemie gospodarczym tylko i wyłącznie w celu uzyskania krótkotrwałych korzyści statystycznych, które, nie oszukujmy się, ułatwić mają rządowi prowadzenie polityki dalszego zadłużania państwa. Wszak ideą reformy jest odsunięcie w czasie dotarcia długu publicznego do progów ostrzegawczych co oznaczałoby istotne ograniczenia w kreowaniu deficytu budżetowego.

Dziś chciałbym zwięźle wyjaśnić mechanizm reformy TFRB ponieważ odnoszę wrażenie, że jego wyrafinowanie umyka uwadze większości tzw. zwykłych obywateli. Przypomnijmy, że rząd chce by 5 punktów procentowych z 7,3% składki odprowadzanej teraz do OFE trafiało do ZUS a pozostałe 2,3 punktu procentowego (pp.) do OFE. W zamian rząd (ZUS) zobowiązuję się dopłacać do emerytury z kapitału powstałego z akumulowania się tej składki, waloryzowanego, zgodnie z obietnicami rządu, w bardzo atrakcyjny dla emerytów sposób.

Rozsądny człowiek zapyta – gdzie tu korzyść dla rządu? Owszem, rząd przejmuje 5 pp. składki emerytalnej ale jednocześnie podejmuje na siebie zobowiązania w postaci konieczności wypłacania części emerytur. Jakakolwiek oszczędność może być jedynie związana z ominięciem ‘gangsterskich’ prowizji i opłat pobieranych przez OFE. Otóż nie.

Czytaj dalszą część »

Złoty walutą zapasową?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 01.02.2011 | Komentarze (21) »

Przemówiła opozycja. Konkretnie, uczynił to Jarosław Kaczyński, który powiedział: Złoty powinien trwać 10 lat – niektórzy mi tak radzili. Ja powiem – dłużej, co najmniej 20 lat. Rzeczpospolita parafrazuje dalszą część wywodu Kaczyńskiego: polska waluta powinna pełnić funkcję przynajmniej trzeciej waluty zapasowej w naszej części Europy, po euro i dolarze.

Cóż, zapasowe to jest koło w samochodzie. Waluta może być rezerwowa. Nie chciałbym zresztą wytykać tego typu pomyłek. Dużo bardziej fascynuje mnie idea złotego – waluty rezerwowej regionu. Od razu więc zapytam czytelników: czy wyobrażacie sobie by PLN mógł w okresie najbliższych 20 lat pełnić rolę waluty rezerwowej?

Na koniec 2009 roku 96,9% rezerw walutowych denominowanych było w dolarze, euro, funcie brytyjskim, jenie i franku szwajcarskim. Pozostałe 3,1% w innych walutach. Myślę, że sporą część stanowiły w tej grupie dwie inne benchmarkowe waluty: dolar australijski i dolar kanadyjski. Zdziwiłbym się gdyby choć jeden promil rezerw walutowych denominowany był w PLN.

Czytaj dalszą część »

Wydarzenia w Egipcie

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 30.01.2011 | Komentarze (14) »

Otwarte w niedzielę rynki akcyjne na Bliskim Wschodzie, w tym rynek izraelski, zanotowały kilkuprocentowe spadki. Wyjątkiem jest tu giełda w Arabii Saudyjskiej, która zwyżkuje 2,5% po spadku o 6,4% w sobotę.

Rynek akcyjny w Egipcie jest dzisiaj zamknięty. Handel wstrzymany będzie także jutro. W poprzednim tygodniu doszło na giełdzie w Kairze do gwałtownych spadków (około 20% w kilka dni). Zdecydowanie wzrosły ceny CDS na egipskie obligacje i egipski dług stał się w ocenie rynku bardziej niebezpieczny od irackiego.

Za Bespoke

Za Bespoke

Najwyraźniej wydarzenia w Egipcie przypomniały inwestorom, że inwestowanie na rynkach wschodzących wiąże się z wyższym niż w rozwiniętych gospodarkach ryzykiem destabilizacji sytuacji politycznej. To z kolei zwróciło uwagę inwestorów na samą kwestię ryzyka w globalnej gospodarce i globalnym ożywieniu.

Czytaj dalszą część »

Indeks podatności na szoki żywnościowe

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 28.01.2011 | Komentarze (14) »

Ostatnie wydarzenia w Egipcie skłoniły mnie do ponownego zaglądnięcia do raportu analitycznego banku Nomura z września 2010 roku zatytułowanego The coming surge in food proces. Analitycy Nomura skonstruowali indeks podatności na szoki żywnościowe (Nomura Food Vulnerability Index), który składa się z trzech komponentów:

  • dochodu narodowego per capita
  • udziału wydatków na żywność w wydatkach gospodarstw domowych
  • udziału eksportu żywności netto w PKB

Tak wygląda pierwsza trzydziestka państw najbardziej podatnych na szoki żywnościowe, czyli wzrost cen żywności:

Za Nomura

Za Nomura

Czytaj dalszą część »

Zrozumieć Chiny

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 24.01.2011 | Komentarze (9) »

HSBC (nazwa zobowiązuje) opublikował wyczerpujący raport o chińskich prowincjach. Sześć wykresów z tego raportu pokazałem w tekstach o trendzie w chińskim PKB i PKB per capita. Zebrałem kilka interesujących faktów z tego raportu:

  • w Chinach jest osiem miast powyżej 10 mln mieszkańców, 93 miasta powyżej 5 mln mieszkańców, 177 miast powyżej 3 mln
  • do 2020 roku Chiny posiadać będą sześć prowincji o PKB powyżej 1 biliona dolarów (polski PKB to około 430 mld USD)
  • do 2025 roku gospodarka chińska powinna zostać największą gospodarką świata (bez uwzględniania siły nabywczej – w tym przypadku Chiny już są najprawdopodobniej na pierwszym miejscu)
  • dwa chińskie miasta Kunshan i Chongqing będą wkrótce (do 2015 roku) dysponować 80% globalnych możliwości produkcyjnych na rynku laptopów, już teraz Kunsham zaopatruje 50% rynku
  • PKB per capita mieszkańców Erdos, w Mongolii Wewnętrznej przekroczy w najbliższych trzech latach dochód per capita mieszkańców Hong Kongu
  • w 2020 roku prowincje (miasta wydzielone) Pekin, Tiencin i Szanghaj będą posiadać PKB per capita równy temu w odpowiednio Hong Kongu, Nowej Zelandii i UK
  • w 2020 roku prowincje wschodnie osiągną poziom Wschodzącej Europy

By zrozumieć Chiny trzeba oczywiście uświadomić sobie demograficzny kontekst tego państwa a nic nie pomoże w tym lepiej niż przedstawienie populacji poszczególnych prowincji w ekwiwalentach w postaci państw w porównywalnej liczbie mieszkańców:

Czytaj dalszą część »

Chiński wielki skok 2.0 na trzech mapach

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 24.01.2011 | Komentarze (3) »

Pokazane w poprzednim wpisie mapy pokazujące wielkość PKB poszczególnych chińskich prowincji w ekwiwalentach w postaci wybranych gospodarek narodowych robią duże wrażenie ale jednocześnie pozostawiają spory niedosyt. Związany jest on z faktem, że Chiny są demograficzną potęgą. Nie ma nic nadzwyczajnego, że tak ludne państwo wytwarza tak dużo PKB.

Myślę, że rozmiar skoku cywilizacyjnego, który na naszych oczach dokonuje się w Chinach lepiej pokazują mapy przedstawiające PKB per capita chińskich prowincji w porównaniu do PKB per capita państw znajdujących się na podobnym etapie rozwoju w roku 2000, 2009 i 2020.

Zobaczmy na rok 2000. PKB per capita Chin wynosi około 950 USD co plasuje Chiny na 120 miejscu na świecie, przed Republiką Kongo a za Gujaną (za Nation Master). Tylko prowincja Szanghaj ma PKB per capita powyżej 3000 USD. PKB per capita większości prowincji odpowiada wysokości tego wskaźnika w innych państwach rozwijających się

Za HSBC

Za HSBC

W roku 2009 pod względem PKB per capita są już w pierwszej 100 z wynikiem około 3 750, za Albanią a przed Angolą (za Bankiem Światowym via Wikipedia). PKB prowincji Szanghaj jest porównywalne z polskim (jeszcze w 2000 odpowiadało brazylijskiemu). Wschodnie prowincje osiągnęły poziom państw latynoamerykańskich i ‘prymusów’ z państw rozwijających się – PKB per capita na poziomie 5 000 do 7 000 USD. PKB większości zachodnich i południowych prowincji jest ciągle poniżej 3 000 USD. Na Wikipedii znajduje się szczegółowa lista.

Czytaj dalszą część »

Chiny 2000, 2009 i 2020

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 23.01.2011 | Komentarze (7) »

Poprzedni tekst zainicjował statystyczno-kartograficzny maraton na blogu, który potrwa do jutra. Znalazłem fascynujące dane pokazujące rozwój chińskiej gospodarki i wzrost jej znaczenia w świecie.

Poniższe trzy mapy pokażą rozmiar PKB poszczególnych chińskich prowincji w 2000, 2009 i 2020 roku (prognoza) poprzez ekwiwalenty w postaci państw o podobnej wielkości (podkreślam: wielkości a nie stopniu rozwoju) gospodarki.

Zacznijmy od 2000 roku. Chińskie PKB wyniosło w tym roku 1,2 bln USD (bez uwzględniania parytetu siły nabywczej) i stanowiło 12,3% amerykańskiego PKB. Zaledwie trzy chińskie prowincje miały PKB powyżej 100 mld USD. Najważniejsza pod względem gospodarczym prowincja, Guandong, wytwarzała PKB porównywalne z greckim.

Za HSBC

Za HSBC

W 2009 roku chiński PKB osiągnął 5 bln USD, około 35% amerykańskiego. Guandong wytwarzał już PKB porównywalny z tureckim (620 mld USD a więc połowę całego chińskiego PKB z 2000 roku!). Poszczególne wschodnie prowincje generowały porównywalne PKB do czołowych państw wschodzących.

Czytaj dalszą część »

Polska jak Kalifornia albo Virginia

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 23.01.2011 | Skomentuj »

We wrześniu 2008 roku opublikowałem na blogu dwie mapy pomagające zrozumieć świat poprzez pokazanie gospodarczej wielkości USA i demograficznej wielkości Chin za pomocą porównania poszczególnych stanów i prowincji do państw od podobnym poziomie PKB i ludności.

The Economist sporządził niedawno podobne zestawienie dla samych USA. Pokazał wielkość PKB i wielkość populacji poszczególnych stanów w USA poprzez ekwiwalenty w postaci państw w podobnych wskaźnikach PKB i populacji.

Tak wyglądają stany w USA od strony wielkości PKB:

Za The Economist

Za The Economist

Proszę zwrócić uwagę, że na mapie nie pokazano poziomu rozwoju gospodarki lecz jej wielkość. Tak więc Polska nie znajduje się na tym samym poziomie rozwoju gospodarczego co Virginia (a szkoda, szkoda) lecz wielkość polskiej gospodarki jest podobna do poziomu PKB Virginii.

Tak wygląda zestawienie uwzględniające wielkość populacji:

Za The Economist

Za The Economist

Ukłony: Nachasz.

Klucz do polskich problemów budżetowych?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 22.01.2011 | Komentarze (88) »

W czasie przygotowywania wizualizacji prognoz o rychłym upadku skandynawskiego modelu gospodarczego (coming soon!) natrafiłem na dane, które w dużym stopniu wyjaśniają problemy budżetowe Polski. Z bazy danych statystycznych OECD wybrałem dane o populacji w wieku produkcyjnym oraz o zatrudnieniu by policzyć wskaźnik aktywności zawodowej (employment-to-population ratio).

Najprościej rzecz ujmując, wskaźnik ten pokazuje jaka części z ludzi, którzy teoretycznie mogą pracować – pracuje, a więc ‘dokłada się’ do PKB. Popatrzcie na ten wykres:

EMP to 15-64 PLN

Zaledwie 58% Polaków w wieku produkcyjnym jest zatrudnionych, przy wskaźniku dla OECD na poziomie 68%. To nie wszystko, wśród najbogatszych państw rozwiniętych wskaźnik ten przekracza nawet 75%, przy czym prym w tej statystyce wiodą państwa skandynawskie co doskonale potwierdza przenikliwą tezę wybitnego polskiego ekonomisty, prof. Jana Winieckiego o tym, że ‘socjał’ zaimplementowany w skandynawskim modelu gospodarczym rozleniwia społeczeństwo, któremu nie chce się pracować. Dziś jednak skupimy się na Polsce.

Pozwólmy sobie na dość prymitywne założenie i przyjmijmy, że krańcowa produktywność zatrudnionych w Polsce jest stała co pozwoli nam na dojście do wniosku, że jedynie osiągnięcie średniej OECD zwiększyłoby polski PKB o około 16%. Zwiększenie PKB o 16% rozwiązałoby praktycznie problem deficytu budżetowego. Dlaczego? Po pierwsze, o około kilkanaście procent zwiększyłyby się dochody budżetu. Po drugie, zapewne spadłyby wydatki budżetu gdyż wiele z tych 10% niepracujących Polaków w wieku produkcyjnym utrzymuje się z transferów rządowych (renty, emerytury, zasiłki). Powtórzmy to – osiągnięcie poziomu aktywizacji zawodowej państw rozwiniętych praktycznie rozwiązałoby polskie problemy budżetowe.

Czytaj dalszą część »

Wtedy i teraz: Szanghaj i Dubaj

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 21.01.2011 | Komentarze (15) »

Znalazłem cztery fotografie, które uświadomić sobie tempo zmian w globalnej gospodarce poprzez pokazanie gwałtowności z jaką transformowały się dwa centra wschodzących regionów: Chin i Bliskiego Wschodu.

To są zdjęcia Szanghaju z 1990 i 2010 roku:

szanghaj - wtedy i teraz

Za The Atlantic

A tak zmienił się Dubaj w 14 lat pomiędzy 1991 a 2005 rokiem:

Czytaj dalszą część »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player